Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TelezajaczekSum

Dołączył/a:

  • 92 wpisów
  • 426 komentarzy
  • 4 obserwujących

Lider

w Heheszki

75piorunów

Fanatyk2piorunów

@WujekAlien Mam pracę na izolowanym stanowisku. Bywają dni, że jeśli nie muszę zadzwonić do przełożonego to poza kilkoma "cześć" rano, nie wypowiadam do nikogo żadnego słowa aż do wieczora kiedy żona wraca do domu. Początkowo to lubiłem ale po kilku latach to szczerze mówiąc trochę "zdziczałem". Innymi słowy - wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gwiazdor

w Filmy

18piorunów

928 + 1 = 929

Tytuł: Rocky Horror Picture Show

Rok produkcji: 1975

Kategoria: Musical / Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Jim Sharman

Obsada: Tim Curry, Susan Sarandon, Barry Bostwick, Peter Hinwood, Meat Loaf

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10

Całkiem fajny jakby wyciąć te piosenki - rzadko się zdarza ale tym razem je przewijałem.

Motyw trans jak najbardziej na plus - ps nie jestem homo

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Seriale

23piorunów

923 + 1 = 924

Tytuł: 1670. Sezon 3.

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Maciej Buchwald , Kordian Kądziela

Czas trwania: 8x ok. 36m

Ocena: 5/10

Trochę ten serial zrobił się już nudny i wtórny, brakuje świeżości pierwszego sezonu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU8piorunów

@bori A mi się podoba.

Mam wrażenie że zaczynają dopiero wszyscy aktorzy łapać konwencję, brnąć w absurd i dobrze się bawić, nawet Aniela już jakby mniej drewniana.

W sumie to każde komediowe seriale, jak zaczynasz oglądać to jest na początku trochę wtf - jak co ludzie powiedzą, czarna żmija czy chłopaki z baraków, ale potem łapiesz klimat i zaczyna cię to śmieszyć.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Wiadomości Polska

38piorunów

Wataha zdziczałych psów terroryzuje Mazowsze

Mieszkańcy gmin Pacyna i Szczawin Kościelny na Mazowszu od połowy lipca zmagają się z trzema owczarkami niemieckimi, które uciekły właścicielowi z Żychlina. Zwierzęta przemieszczają się razem i zachowują jak polująca wataha.  Psy miały już zaatakować zwierzęta domowe, w tym psy i

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 18.08.2026

Wydawnictwo Vesper ogłosiło wydawanie książek Robin Hobb. "Uczeń skrytobójcy" w 2027 roku, a dwa inne tytuły autorki jeszcze w 2026!

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Koneser3piorunów

Czyli zaczynają od tego co już było? To nie wróżę sukcesu :)

Sum0piorunów

@BJXSTR w dodatku to bardzo słaba seria, właściwie fantastyka dla dzieci, którą nie wiedzieć czemu reklamuje się jako fantasy dla dorosłych.

Mogliby wydać jakichś innych autorów z lat 70-90, np. Tanith Lee.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

19piorunów

902 + 1 = 903

Tytuł: Norymberga

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Historyczny

Reżyseria: James Vanderbilt

Czas trwania: 2h 28m

Ocena: 7/10

Nie wiem na ile to dokładnie przedstawione wydarzenia, ale mi się podobał. Szczególnie rola psychiatry, który daje się Göringowi prowadzić jak na sznurku, ale mimo wszystko jego notatki pozwolą staranować misterną obronę nazistowskiego wiceszefa.

Fajna role Crowe w roli Göringa, świetna rola Maleka jako doktora. Drugi psychiatra uważał procesowanych za psychopatów, natomiast Kelley (grany przez Maleka) uważał, że to wytwór ludzki swoich czasów - że to zwykli ludzie, którzy poprzez warunki, środowisko dokonywali tego typu zbrodni.

Ta diagnoza oczywiście pomogła postawić zbrodniarzy przed norymberskim sądem, bowiem byli poczytalni, ale burzyła ludzkie wyobrażenie zła, jako czegoś innego, wyjątkowego.

Jest tam parę rzeczy, które mi nie grały, ale ostatecznie to fajny, wciągający dramat historyczny.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum

w Filmy

14piorunów

895 + 1 = 896

Tytuł: Niczego nie żałuję - Edith Piaf

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Olivier Dahan

Czas trwania: 2h 20m

Ocena: 6,5/10

Biografia Edith Piaf, legendarnej francuskiej piosenkarki.

Świetna rola Marion Cotillard (czegóż innego można by się po niej spodziewać), ale sam film zrealizowany dość standardowo, zgodnie ze współczesnymi konwencjami biopiców.

Minus 0,5 pkt za niepotrzebne skoki czasowe (retrospekcje nie zawsze się sprawdzają, tutaj można było zostawić w spokoju chronologię) i jakże wygodne pominięcie tego, co tytułowa bohaterka robiła w latach 1940-1944.

Dostępny na CDA premium.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

13piorunów

894 + 1 = 895

Tytuł: Efekt motyla

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: J. Mackye Gruber, Eric Bress

Czas trwania: 1h 53m

Cokolwiek byś zrobił przyszłości nie zmienisz.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

36piorunów

1159 + 1 = 1160

Tytuł: Jądro ciemności

Autor: Joseph Conrad

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

Liczba stron: 172

Ocena: 8/10

Mroczna i refleksyjna opowieść.

Dziś brak kreatywności na lepszy opis, ale bardzo polecam, nie zawiedziecie się.

Mocarz3piorunów

Czyta się jak na coś tak cienkiego bardzo trudno. Tematyka niełatwa, ale i styl Conrada nie pomaga. Ale tak, zapada w pamięć, to jedna z tych książek, które wchłaniają się po lekturze.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

1155 + 1 = 1156

Tytuł: Tomek Beksiński. Portret prawdziwy.

Autor: Wiesław Weiss

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Vesper

Format: papierowa

ISBN: 9788377312438

Liczba stron: 736

Ocena: 2/10

Głupio mi się przyznać do tego, że książkę kupiłem dziesięć lat temu i dotychczas nie zdołałem przeczytać jej porządnie w całości. Raz przeczytałem jakiś jeden rozdział, innym razem zabrałem się za początek, ale różne okoliczności sprawiały, że kończyłem na dwusetnej stronie, w rocznicę śmierci Beksińskiego czytałem ostatnie rozdziały, zapowiadające tragedię. Gdzieś w maju lub w czerwcu podczas maratonów z Bondami wyjąłem jeszcze raz tę książkę, by zajrzeć do rozdziałów opowiadających o pracach nad tłumaczeniem filmów. Wtedy się zawziąłem i obiecałem sobie, że książkę w końcu przeczytam. No... zacząłem w ubiegłym w niedzielę, skończyłem dzisiaj.

Coś, co miało być fascynującą lekturą i książką obnażającą nieprawdy u Grzebałkowskiej i spółki okazało się być zdradą, której ofiarą jest bohater książki. Po lekturze jestem niesamowicie wkurwiony i zniesmaczony.

Wiesław Weiss nie ukrywał, że zabrał się za książkę, bo chciał pokazać prawdziwy obraz Tomasza Beksińskiego, bo go uraził obraz Beksińskiego z reportażu Grzebałkowskiej oraz filmu Ostatnia rodzina. Książka liczy sobie ponad 700 stron (670 z pominięciem źródeł i bibliografii na końcu). Jak wyszło to demaskowanie? Do reportażu Grzebałkowskiej odniósł się... kilka razy. (Nie liczyłem, ale po kilkuset stronach, jak już pojawiło się jej nazwisko to byłem zaskoczony. Wracając pamięcią udało mi się przypomnieć o trzech odwołaniach do jej reportażu, co jest bardzo słabym wynikiem). W książce nie ma indeksu, co stanowi nie tylko utrapienie dla czytelników, chcących na szybko znaleźć informacje o wybranych osobach. Zapewne indeksu nie ma z powodów finansowych, ale indeks stanowiłby jednoznaczny dowód, że Weiss po prostu okłamał czytelników, pisząc, że rozprawi się z tymi wszystkimi mitami, które były w poprzedniej książce, filmie-reportażu czy w filmie z Ogrodnikiem.

Jakby książka nie była reklamowana podtytułem „Prawdziwa historia” to nie czepiałbym się aż tak, że Weiss zdecydował się napisać książkę wspomnieniową, która ma być laurką na cześć przyjaciela. Nie lubię laurek, ale nie marnowałbym czasu na wypożyczenie takiej książki.

Weiss bardzo po łebkach potraktował relację dorosłego Tomasza z jego rodzicami, gdzie pisał, że w sumie wszystko było dobrze, tylko Zofia była zdecydowanie zbyt opiekuńcza, Zdzisław w mniejszym stopniu też, a Tomasz po prostu miał chwilowe awantury, po których następnego dnia przepraszał. Wszystko zostało spłycone. Grzebałkowska sporo miejsca poświęciła na trudny charakter Tomasza Beksińskiego i jego ekscentryczne zachowania. Ile w tym prawdy? Nie wiem, ale na dobrą sprawę - po co autorka miałaby celowo wprowadzać czytelników w błąd? W pamięci zapadła mi historia (nie cytuję dokładnie, reportaż ten czytałem kilka lat temu), w której ktoś odwiedza Beksińskich, w mieszkaniu jest Tomasz i tak się chamsko odzywa do matki, że gość wprost mu powiedział, że ma się hamować, bo zasługuje na dostanie w pysk. Weiss słowem się nie odniósł do tej historii. Weiss za pił do innej historii (nie pamiętam, czy z filmu z Ogrodnikiem czy do książki), że w dniu śmierci babci Tomasz miał wypalić, że „zostało ich troje, jak Genesis”. Przypomiam sobie o tym fragmencie dlatego, że w części właściciej książki babcia (babcie? Z filmu pamiętam, że były obie) pojawia się tylko w okresie sanockim i jej relacje z Tomaszem po przeprowadzce w zasadzie nie zostały poruszone.

Zresztą, Weiss nie miał jaj, by napisać we wstępie, jak nazywają się nielubiane przez niego filmy i książka. Pisanie o „Słynnym Reportażu”, „Słynnej Książce” i „Słynnym Filmie”, gdzie oskarża się autorów tych dzieł o „plugawe treściki” itp. jest po prostu żałosnym unikiem, w którym ucieka się od oskarżeń o zniesławienie.

Po takim doborze materiałów książka przestaje być wiarygodna. Nie wiem, dlaczego Weiss ponad 80% książki poświęcił wyłącznie na historie, jakim to Tomasz był wspaniałym przyjacielem i pracownikiem, którego jedyną wadą była zbytnia ufność wobec ludzi, którzy lubili go wykorzystywać. Pisząc nie wiem mam na myśli dylemat, czy jego dawny znajomy po prostu wypierał z siebie jakieś wydarzenia lub cynicznie sporządził nowy obraz Tomasza, na którym można było sporo zarobić.

Cały okres Weissa jest przesłodzony, przyjaciele właściwie tylko dobrze mówią o zmarłym, a jak krytykują, to jego nadmierne spożywanie Coca-coli i dań kuchni azjatyckiej, bo niezdrowa dieta rzutuje na samopoczucie, co mogło sprowadzić do katastrofy. Takie to wniosku. Jak ktoś bezpośrednio źle pisze o Tomaszu to wyłącznie z racji zawiści (redakcja Rock'n'Roll, Hołdys) lub po prostu zmyśla i nie wie, o czym mówił (Knapik). Interesujące jest to, że w tej książce bardzo mało jest wypowiedzi Piotra Dmochowskiego, który popularyzował obrazy Zdzisława Beksińskiego i znał się z rodziną. Jeśli te wypowiedzi się pojawiają, to wyłącznie w formie cytatów z poprzednich reportaży czy surowych taśm archiwalnych. Nie ma ani jednej nowej wypowiedzi, specjalnie na potrzeby książki. Nawet w książce nie pojawia się sugestia, że były próby nawiązania kontaktu. Bardzo źle to świadczy o kryteriach doboru świadków.

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że do tej wielkiej manipulacji dochodzi coś, co moim zdaniem stanowi jawne sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo, po którym Weiss powinien zostać personą non grata w środowisku muzycznym. W książce pełno jest „cytatów” z listów Tomasza Beksińskiego. Zwłaszcza z listów do jego partnerek. Właściwie połowa książki to relacje miłosne, tłumaczenie się poprzednich dziewczyn ze swoich decyzji, a także tłumaczenia przyjaciół, jak to partnerki Tomasza nie pasowały do niego. Słowo „cytaty” specjalnie napisałem w cudzysłowie, ponieważ owe cytaty to właściwie prawie całe listy, z drobnymi ustępami w treści. Macham już ręką na problem czy taki zabieg to już nie naruszenie praw autorskich, ale do k⁎⁎wy jasnej – list, zwłaszcza miłosny, to rzecz bardzo delikatna, poruszająca bardzo osobiste relacje pomiędzy nadawcą a adresatem. Nawet jeśli Weiss dostał zgodę od wielu poprzednich dziewczyn Beksińskiego to z szacunku do samego Beksińskiego powinien zachować treść tych listów dla siebie i uniemożliwić ich wydanie w jakiejkolwiek formie, przynajmniej na czas, gdy... nie wiem, żyją wszyscy ludzie, z którymi znał się Tomasz i gdzie nowe pokolenia mogłyby na chłodno zbadać te listy? W książce jest trochę listów, których adresatką jest partnerka Beksińskiego, która kilka lat po nim popełniła samobójstwo. Nieznane są powody jej śmierci, nie będę bawić się w analizę, bo nie jestem osobą mają do tego jakiekolwiek prawo. Zmierzam do tego, że jeden z osobistych listów, zajmujących ponad osiem stron książki (!) jest datowany na 5 listopada 1999 (niecałe dwa miesiące przed śmiercią) i mógł stanowić jakiś punkt, po którym Beksiński zdecydował się popełnić samobójstwo. Weiss nie miał moralnego prawa publikować listów o tak delikatnej treści, nie mając zgody Beksińskiego. Napluł swojego przyjacielowi do urny i zarobił na tym pieniądze. Nawet jeśli robił wszystko w dobrej wierze.

Mając „Beksińskich. Portret podwójny” Grzebałkowskiej i „Tomka Beksińskiego. Portret prawdziwy” Weissa polecę poprzedni reportaż. Nie wiem, czy Grzebałkowska zniekształciła obraz Beksińskich, nie mam na to żadnych dowodów, ale jako osoba z zewnątrz jest po prostu wiarygodniejsza.

Szkoda, że ten strasznie skrzywiony obraz został podbity przez laurkowy biogram Beksińskiego na Wikipedii (opisany w zasadzie wyłącznie na książce Weissa, przy całkowitym pominięciu "Beksińskich" Grzebałkowskiej!), który będzie przez lata stanowić punkt odniesienia dla wielu osób, którzy po raz pierwszy zainteresują się jego życiem. Smuci mnie również, że na to oszustwo nabrało się setki osób, którzy na lubimyczytac chwalą tytuł i piszą, że dopiero Weiss zrobił dobrą robotę. Absolutnie nie zależy mi, żeby teraz pisać, jaki to z Tomasza Beksińskiego choleryk, egocentryk itd., bo nie chodzi teraz o wyciąganie brudów i walenie w człowieka dla samego walenia. Nie lubię po prostu, jak nieszczere hagiografię skutecznie zakrywają bardziej skomplikowany obraz, który może być niewygodny, skomplikowany, ale uczciwszy.

Ja nie dołączam do tej błazenady chwalącej tę książkę, brzydzę się hagiografiami opakowanymi w prawdę, pustymi frazesami o odkłamywaniu historii, gdzie to odkłamywanie to wyłącznie zamiecenie pod dywan niewygodnych spraw poruszanych w poprzednich dziełach i cynicznym wyciąganiu sekretów. Co mi po tych wszystkich ciekawostkach muzycznych i filmowych, jak książka jest tak toksyczna?

Prywatny licznik: 32/50

(nie zostanę zjedzony za tag, poświęcony de facto wyłącznie ojcu Zdzisławowi?)

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Koty

37piorunów

Myszka się złapała.

Szort story long:

Od kilku dni mysz nas wkurwia. Siedzi gdzieś za lodówką. No ale po coś ma się te ~pięć~ cztery kitku, niech robią robotę.

Czatują przy tej lodówce już któryś dzień, i nic.

No to pojechałem po sklepach żeby jakąś żywołapkę kupić, bo przecież nie zastawię pułapki bo któreś łapkę albo gorzej wsadzi, i krzywdę sobie zrobi.

Jak na złość nigdzie nie było, więc w przypływie (czy dopływie) desperacji kupiłem lep na myszy.

Czujni radiosłuchacze pamiętają, że nie cierpię tych lepów, gryzoń się w tym męczy i zdycha z pragnienia, no ale to w domu, więc jak się złapie to wyniese i młotkiem pierdolnę, i nie będzie cierpieć.

"Jak wsadzę głęboko i ułożę w korytko to; może żadne nie wdepnie" - padumałem.

C⁎⁎ja se mogę dumać. Wczoraj o 03:chujwieile łapę wsadził Kot Debil, (nielubiany polityk zdziwienia) no ale jakoś to z siebie strząsnął, nawet z łóżka nie wstałem, albowiem mi się nie chciało.

A teraz Srebełko się popisał. ech....

Google: jak wyczyścić kota z kleju po lepie na myszy k⁎⁎wa mać ja pierdole

GURU1piorunów

Benzyną ekstrakcyjną albo izopropanolem

GURU1piorunów

@30ohm pisało że pod mydłem dobrze schodzi. Na razie poszedł na dwór i jest oblepiony piachem i trawą. 😛

A co, twój też taki tytan intelektu?

GURU3piorunów

@Opornik każdy kot to musi wejść gdzie nie powinien. Ile razy na działce musiałem kota z osłony pod silnikiem wyciągać bo musiał tam wejść a potem nie potrafił wyjść.

Było pudełko z kilkoma taśmami takimi mocnymi bo dostałem próbki do testów wieszania na ścianach zamiast kołków. Spróbuj wyczesać potem takiego długowłosego.

Tylko na tyle jest inteligentny że więcej nie wszedł. Dobrze że daje się myć w wannie i nie jęczy.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Filmy

13piorunów

879 + 1 = 880

Tytuł: Lewitując

Kategoria: Komedia

Reżyseria: 2026

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 5/10

O rany, taka kolorowa, dynamiczna opowiastka o chłopaku, który chce zostać szamanem. Bierze udział w turnieju na szamanów, poznaje dziewczynę, walczy o utrzymanie rodzinnej ziemi, mimo że ojciec chce wyjechać do miasta.

Kolorowe, dynamiczne, do obejrzenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider1piorunów

@Mahjong kiedy Ty to wszystko oglądasz? :grinning:

Fenomen1piorunów

@boogie to akurat spisuję filmy z festiwalu Nowe Horyzonty, na który specjalnie wzięłam urlop by oglądać 4-5 filmów dziennie :smiley:

Lider2piorunów

@Mahjong nie da się nie zauważyć :slightly_smiling_face: Urlop na cały festiwal? Wrzuć jakąś recenzję samego festiwalu :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Filmy

18piorunów

878 + 1 = 879

Tytuł: Życie snem

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Valeska Grisebach

Czas trwania: 2h 47m

Ocena: 9/10

Veska wraca po latach do rodzinnej miejscowości na wykopaliska, jest archeolożką. Od razu spotyka Saida, kolegę, który kiedyś jej pomógł, więc chce się odwdzięczyć. Czuć chemię między nimi, ale Said nagle znika.

Za to pojawiają się kolejni starzy znajomi, jak Ilja, miejscowy szef gangsterów. Ogólnie przez cały film Veska błąka się po miasteczku i okolicach, poznaje nowych ludzi i starych znajomych. To taka jej osobista odyseja.

Pięknie zrealizowany film o tym, jak przeszłość wpycha się z powrotem w życie dojrzałej kobiety, a jedynym znajomym z dawnych czasów wydaje się właśnie Said, który też niechętnie chce dalej uczęszczać ścieżką przestępczą.

Ogląda się wybitnie. Mimo że film trwa prawie 3h i niewiele się dzieje akcyjnie, to nie czuć powolności obrazu. Wprost przeciwnie, podążamy zawsze i wszędzie za Veską, ciekawi, gdzie zaprowadzi nas teraz.

Gorąco polecam, sama byłam w szoku jak gładko mi wszedł ten obraz. Jest tam pewien urok lokalności na obrzeżach, a zarazem mrok, krążący niespokojnie pod skórą tej specyficznej bułgarskiej społeczności.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)