TruenoKompan
Dołączył/a:
- 4 wpisów
- 16 komentarzy
- 0 obserwujących
Z auta nie zrezygnuje bo to jest kwestia dojazdu do pracy autem 10-15 min, a komunikacja miejską 45-60 min z przesiadką. Gdyby mi transport publiczny dał faktyczną alternatywę to bym skorzystał bo auto to dodatkowy koszt. Mięsa dużo nie jem, ale na wegetarianizm nie przejdę bo lubię smak mięsa. Samolotem nigdy nie leciałem.
Masło maślane. Czy każda kradzież u samej swej podstawy nie jest zuchwała?
@Trueno Chodzi o termin prawniczy.Kradzież to jak ukradnę(przykładowo, nie jestem dystrybutorem materiałów pedofilskich jak Michał Białek żeby łamać prawo) flaszkę rudej ze sklepu, a grażynka się nie zorientuje tylko przykładowo ochroniarz.A szczególnie zuchwała jest jak wypiję rudą na oczach grażynki i mówię jej - dzwoń na policję, i tak się nie odpije alkohol xD
Po pierwsze to że ktoś jedzie do pracy nie znaczy że inna osoba właśnie z pracy nie wraca po 12 h zmianie. Po drugie ktoś może mieć fizyczna robotę gdzie się spoci, a w pracy nie ma miejsca gdzie może się umyć. Po trzecie niektórzy mają bardzo nieprzyjemny zapach naturalnie i tu już jest ciężki problem. Inna kwestia że niektórzy się nie myją w domu i nie piorą ciuchów lub nie ogarniają, że zawsze można zwilżyć ręcznik i przetrzeć ciało jak nie ma po robocie fizycznej gdzie się umyć (zakładając że jest miejsce gdzie mógł by to w pracy komfortowo człowiek zrobić)
@Atexor Tak ale jakoś trzeba przeżyć. Nikt nie rzuci roboty dzięki której wiąże koniec z końcem bo nie ma w pracy prysznica.
@conradowl Są tacy, znałem takich :/ myli się 2-3 razy w tygodniu. :(
@sufragan Nie bronie tych co śmierdzą bo się nie myją i nie piorą ciuchów. Ale zdarzało mi się pracować w większej odległości od miejsca zamieszkania na nockach przy fizycznej robocie i jedyne co mogłem po robocie zrobić to zmoczyć ręcznik mały i przetrzeć skórę. Ale jakoś do domu człowiek musiał wrócić żeby się umyć i akurat wracałem jak inni do pracy jechali. Inna kwestia ze własnego potu się często po prostu nie czuje po 10-12h zapierdolu :/
@Trueno jest różnica między kimś kto się spoci, a kimś kto nie wie czym jest prysznic i pralka.
@Trueno jeżeli w pracy jest ciężka praca fizyczna i nie ma możliwości się przemyć to problem jest w pracodawcy. Ja nie mam ochoty wąchać tego typu przyjemności. Całe studia spędziłem w busie i nawet jak autobus był pełny to jak wlazł jakiś śmierdziel to jakimś cudem nagle następowała kompresja.
@Trueno po pierwsze i ostatnie to jest śmieszny obrazek i tłumaczysz żart, tak jakbyś rzeczywiście myślał, że ktoś na serio się nie myje przed pracą tylko dlatego, że tego dnia będzie korzystać z komunikacji miejskiej 😉
@sufragan On tylko wyjaśnił przyczynę, ale i jednocześnie nakreślił możliwe sposoby rozwiązania problemu. Inna sprawa, że ludzie to brudasy. Niezależnie od wieku i płci, choć ci po czterdziestce zawyżają wyniki na miernikach syfu.
@Trueno czy ty właśnie tłumaczysz przyczynę smrodu w autobusie i wchodzisz w rolę adwokata pasażerów pachnących inaczej?
@Atexor Tak ale jakoś trzeba przeżyć. Nikt nie rzuci roboty dzięki której wiąże koniec z końcem bo nie ma w pracy prysznica.
@conradowl Są tacy, znałem takich :/ myli się 2-3 razy w tygodniu. :(
@sufragan Nie bronie tych co śmierdzą bo się nie myją i nie piorą ciuchów. Ale zdarzało mi się pracować w większej odległości od miejsca zamieszkania na nockach przy fizycznej robocie i jedyne co mogłem po robocie zrobić to zmoczyć ręcznik mały i przetrzeć skórę. Ale jakoś do domu człowiek musiał wrócić żeby się umyć i akurat wracałem jak inni do pracy jechali. Inna kwestia ze własnego potu się często po prostu nie czuje po 10-12h zapierdolu :/
Gratuluję decyzji. I powodzenia. 😊
Jeżdżę LAZARO QUANTUM V4 na kołach 28. Myślę że nie jest to ostre koło a'la nóż do pizzy
Najlepsze jak robią rownolegle dla pieszych i dla rowerów i rowerowa to tarka, a dla pieszych gladziutka. Ja tak mam u siebie.
Wchodzimy już w jakość wykonania takiej drogi. I nie mówię że na slickach jeżdżę. Standardowa opona np w rowerze turystycznym ma taki bieżnik że na stojącej wodzie nie ma ryzyka wywrotki. A same stojące kałuże to już nie wina samego asfaltu, a tego że ktoś źle wykonał taką drogę. Sam asfalt nie musi być gładki jak tafla szkła. Są różnego rodzaju sposoby wykończenia nawierzchni by wspomóc odprowadzanie cieczy i poprawe przyczepności. A w tym temacie to mokra kostka jest cholernie śliska.
@Kwasny_konfident kurna wczoraj zamówiłem żelki :neutral_face: