lynx_Inspirator
17piorunów#perfumy #stragan
Sklep drobiarski dzisiaj otwieramy :zany_face: , tj. #souk 😉
https://rentry.co/lynx_perfumy
10% zniżki dzisiaj, zapraszam :slightly_smiling_face:

Dołączył/a:
lynx_Inspirator
17piorunów#perfumy #stragan
Sklep drobiarski dzisiaj otwieramy :zany_face: , tj. #souk 😉
https://rentry.co/lynx_perfumy
10% zniżki dzisiaj, zapraszam :slightly_smiling_face:

LekofiOsobistość
45piorunówWesołych Świąt i smacznego jaja moi drodzy! :egg::rabbit2:

GrzesinekOsobistość
19piorunówSiemanko #perfumy . Czas na podsumowanie roku.
Mój zgodnie z założeniami nie obfitował w wiele testów i pogoni za króliczkiem z czego ja i mój portfel jesteśmy zadowoleni. Pod koniec roku wpadło kilka olejkow na test które dały trochę emocji Trath firewood, Burmese Oud, Black ambergris i Grey ambergris.
Po zestawieniu w parfumo widać że w tym roku zafascynowałem się Amber Cologne a reszta stabilnie bez większych wychyleń.
W tym roku czekam w sumie tylko na urodzinową kolekcję Adama i plan jest taki aby trzymać się w ryzach z zakupami a wręcz zredukować nadmiar statystów półkowych.
Wrzucajcie swoje resume 2025 o ile prowadzicie buchalterie a jak nie to z pamięci choć u mnie ta jest zawodna :rolling_on_the_floor_laughing:

UkradkiemKoneser
11piorunówKoledzy, wspomóżcie dobry słowem.
Podczas mojej ostatniej podróży do Marrakeszu wstąpiłem do Agarwood Maroc i po uczcie zapachowej zdecydowałem się na Musk Ghazal Nepal 20 years, olejek z piżma, 20 letni. Sam olejek na w sobie resztki tego piżma (takie granulki).
Pachniało to cudownie, nie potrafię opisać, ale przy cenie promocyjnej 900 zł/3 ml musiało wywrzeć wrażenie, bo jednak kupiłem z chęci, a nie musu.
Dzisiaj ubrałem go do pracy.
Wszedł kolega i pyta co tu tak krowami daje.
Idę do toalety i akurat za mną pani sprzątająca, żeby uzupełnić ręczniki i zadaje pytanie - „wie pan co tam u was w pokoju taki nieprzyjemny zapach jest? Tam i tutaj też, bo aż wytrzymać nie idzie.”
Ze śmiechem odpowiedziałem, że to pewnie moje perfumy i oboje uśmiani zakończyliśmy interakcje.
Tylko ja tych krów nie czuję. Jest taki gładki, może kremowy, lekki, jakby jakimś kwiatem zalatywało.
Nos do wyrzucenia czy olejek powinien przejść w tryb domowy?
pomidorowazupaFenomen
14piorunówHunayn Melati gaharu 14/30ml - 900pln
Faizal Luxe dr Papua 15/33ml - 770pln
Katana Musk Al Muluk 12/15ml - 880pln
Hunayn Jardin de Musc 16~17/60ml - 900pln
Elixir Attar Huaxia 30ml bez kilku psików - 1350pln
Ensar Cambodi Caramel 12/30ml - 760pln
Ensar Royal Santal 14/30ml - 1400pln
Ensar Aroha Santalosa 2g (full) - 400pln
*Do cambodi i santal w komplecie aroha i trzy sampelki gratis

pomidorowazupaFenomen
18piorunówPOJEBAŁO MNIE!
Santal Royale... ktoś sobie pewnie teraz myśli że mnie pojbło. Gdzie płacić 100pln/ml za zapach sandałowca? Tutaj mamy 80% koncentracji, z czego jakieś 90% to mix sandałowców. Jednak wisienką na torcie jest tytułowy Santal Royale, nie dość że jest starszy ode mnie to jeszcze został wydestylowany w ten sam sposób co najdroższe (oriscent) oudy ensara (niektóre "chodzą" po 10k$). Sprawdzałem sobie ile by mnie wyszło cenowo jesli bym chciał sam sobie takie coś zmikoswać i wyszłoby podobine cenowo, a też nie jest oczywiste czy bym był w stanie ogarnąć olejki o właśnie takim albo podobnym profilu czy jakości - raczej bym dał rade ale ile kasy bym musiał utopić, żeby przetestować wszystkich vendorów i jeszcze ile materiału by poszło na testy i blendowanie... Dlatego zdecydowałem, że pomimo ogromnej ceny to ten zapach jako jeden z nielicznych od Ensara może być wart mojej uwagi.
Cambdi Caramel ~10% finalnego produktu (czyli jakies 30% kompozycji) to tytułowy olejek oudowy, którego (według Ensara i całej ekipy) głównym atrybutem jest "karmelowy" charakter. Tak samo jak w przypadku Santal Royale, ten wydaje się być wart swojej ceny i bardzo cieszy mnie że w tym przypadku otwarcie jesteśmy informowanie ile olejku oudowego dostajemy.
santal royale - 100 pln
cambodi caramel - 64 pln
Potrzeba rezerwacji na 15ml jendego i drugiego.
Butelki będą zamawiane prosto z oficialnej storny.
Ceny są już po rabacie 15%
Do ceny doliczyć 3pln za dekant i 12pln za przesyłkę, choć wole otrzymać kod nadania

pomidorowazupaFenomen
14piorunów#perfumy
Siema, są chętni na rozbiorke wyczekiwanych od wielu lat zapachów Sultana Pasha'y? Cena to ~28 PLN za ml. Pasha stworzył je na bazie swoich bestselerowych i najlepiej ocenianych attarkow. Nad samymi attarkami pracował latami, a żeby przenieść je do formatu perfum zajęło mu to kolejne lata. Gość nie robi tego dla pieniędzy a dla samospelnienia i sztuki. Znam dwa attarki i bardzo sobie je cenie. Do wyboru mamy chyba cztery zapachy: irysowiec który przez wielu jest uznawany za najlepszego irysa w całej perfumowej grze; Thebes czyli interpretacja mało znanego dzieła Guerlain - Djedi (wetyweriowiec który powstał na cześć odkrycia jakiegoś tam grobowca w Egipcie a przynajmniej tak mi się wydaje😅); jakaś ponoć bardzo wspaniała i przyjemna lawenda;na koniec został nowy twór Pasha'y, czyli jego take na temat bursztynu - ci co już mieli okazję testować są zachwyceni właśnie nim najbardziej. To co byczki, jakieś was interesują? Chętnie coś rozbiore, poddawajcie mililitry.

LechfreeWirtuoz
27piorunówJuż 12, a nie było pytania #conaklaciewariacie ?! Dlatego ja zadam to pytanie wam – u mnie wleciał Oud Maximus, bo akurat miałem końcówkę w dekanacie.
#perfumy

AsjopekTytan
21piorunówBarberia z rana jak śmietana - i humor gituwa. A u was co wleciało?

UkradkiemKoneser
35piorunówDzień dobry!
Pogoda rozpieszcza, słoneczne -2 stopnie Celsjusza!
Z okazji tak wybornej aury dzień rozpoczynam z Russian Oud II, trochę kakao, trochę kupy (dla nieobytych graczy).
Właśnie do tramwaju wszedł gagatek z jakimś świeżakiem.
dziadekmarianFenomen
12piorunówSekcja komentarzy...

BNDOsobistość
20piorunówKawa wypita a tematu #conaklaciewariacie nadal brak? Tak być nie możebyć! Wyskakiwać z #sotd 😁
U mnie dzisiaj Al Haramain Mukhallath Almashyakh + Arabian Blend Jabal al Toubad, idealnie do siebie pasują. Ambrowo cytrusowo oudowy olej połączony z kwiatowym blendem tworzą wspólnie piękną kompozycję.
#perfumy

BarcolGruba ryba
13piorunówWiem że dzisiaj nie jest dzień straganów, ale no nigdy się nie zbiorę xD
Dlatego zapraszam do zapoznania się z wyprzedażą olejkową perfumową! #stragan #souk
Na sprzedaż idą 3 zestawy + bonus!
1. Zestaw olejków Amouage. Całość - 400zł. Kupione na tagu z pierwszej ręki od @kris1111 . Leżą u mnie i nie używam, aż żal żeby się kurzyły. Sprzedaję tylko jako całość!
2. Zestaw olejków Marmin w postaci próbek firmowych. Całość 200zł. Kupione na tagu od @pedro_migo . Chyba nawet nie pomieszałem opakowań ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3. Zestaw 6x10ml Maison Martin Margiela polewane własnoręcznie przeze mnie - Jazz Club, Whispers in the Library, Matcha Meditaion, By the Fireplace, Under the Lemon Tree oraz Sailing Day. Całość - 250zł (w tym wliczone szkiełka). Część z nich ma niską dostępność a ta cena za zestaw jest niższa niż po All Time Lowest.
A wspomniany bonus?
No więc jeśli ktoś kupi CAŁOŚĆ to nie tylko zamiast 850zł naliczę mu 700zł z darmową oczywiście wysyłką.
Dodatkowo, jak ktoś serio wziąłby całość, to jeszcze dorzucę:
* Pełen flakon Milton Lloyd The Man Silver znanego jako klon Vintage Kourosa. EDIT: flakon ma 50ml i psika jak dezodorant. Sprzedaje bo mam drugi xddd
* Widoczny w komentarzu zestaw niemal pełnych dekantów (3x Merchant of Venice, Gucci Bloom, Portfolio Royle Stalone + jakaś losowa Lattafa) + dekant na wykończeniu Roccoco
* 7 firmowych próbek z House of Merlo - w większości zostało grubo ponad pół soku (Every Storm a Serenade, Hiram Green Vetiver, Kajal Parfumes Sareef, Vetiver Royal Burbon, Astrophil Stella Nabati, Atelier Oblique Moon Sigh, Philli n Phill Punks in Paradise, Essential Parfum Mon Vetiver)
* Dwie niepodpisane próbki w których nie wiem co mam xddd
Dodatkowo poza konkursem mam coś czego bym nie spiniężył bo nie wypada, wiec wrzucę to do paczki osobie która wyrazi zainteresowanie jeśli kupi cokolwiek, po prostu jeśli będę jej paczkę nadawał, a mianowicie:
* Zestaw niemal-pustych fiolek z ostatniej jednoosobowej odsłony perfum w ciemno które opisywałem tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/dzis-perfumywciemno-ale-z-serii-tych-prywatnych-dostalem-zestaw-10-ampulek-od-ja
A niech mnie, jak kojarzę nick z tagu to spuszczę jeszcze którąś dychę na privie xD
Plus serio zależy mi na zmniejszeniu zbieraczy kurzu, jak kupiec całości podbije na priv to mogę nadal wrzucać próbki do paczki aż pęknie, wszystko jest do dogadania.

@Barcol uuu zbieranie na Myan😉
LekofiOsobistość
34piorunówA u hejtowiczow co tam?
Btw jak widać powoli kończy mi się sok więc jakby ktoś miał na zbyciu to ten tego

@Lekofi Prin - Rattikarn, taki tam herbaciany szypr.
@Lekofi ASQ Safari Extreme
Cris80Autorytet
23piorunówJak to czasem śmiesznie się wiedzie rok temu byłem posiadaczem Musk Aoud Cristal z 2016 roku i nie wiedzieć czemu go sprzedałem głupi ch...
No i po roku testów ciemnych wersji i Cristal musiałem znowu stać się posiadaczem Musk Aoud tym razem w ciemnym soku, jakie to jest dobre i eleganckie, moje spostrzeżenia są takie że według mnie wszystkie wersje serii Aoud w ciemnych płynach są dużo lepsze, jest w nich więcej głębi, wiec wymiana z jasnego soku na ciemny wyszła na plus😉i nie mogło być inaczej jak nie oprysk dzisiaj z tego cudeńka, a #conaklaciewariacie u perfumowych łobuzów, pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
#perfumy #sotd

@Cris80 ASQ Safari Extreme
@Cris80, Ensar Tonkin, w domu, ale że niedziela to przeboleję samotne wąchanie.
dziadekmarianFenomen
21piorunówHiram Green - Philtre
Zacznę od niezbyt popularnego twierdzenia na temat definiowania świata, sformułowanego niegdyś przez Roberta Anthona Wilsona - jednego z bardziej fascynujących w moim mniemaniu dziwaków, jakich spotkałem na swojej drodze: opisując rzeczywistość, przedstawiamy jedynie możliwości obiektywu, przez który ją obserwujemy.
Czy jest sens pisać innym ludziom o zapachach, będąc niezbyt wprawionym w rozbieraniu ich na części pierwsze? A zwłaszcza opisywać je komuś, kto dobrze rozpoznaje nuty, ma za sobą lata doświadczenia w tej pasji, tysiące przetestowanych pachnideł... A kiedy to Ty jesteś doświadczony, to na ile możesz być pewny, że ktoś zrozumie, gdy napiszesz "ziemista paczula", "metaliczna róża", "techniczny oud"?
Przez ostatni czas narastało we mnie coś na kształt wewnętrznego "nacotopoco". Lubię tu czytać i lubię też pisać. Opisując rzeczy, odnosimy się do tego, co znamy. Rozumiem , że aby zostać zrozumianym, należy poszukiwać wspólnych punktów z rozmówcą, próbować korespondować również z jego doświadczeniami. Jak je odgadnąć, kiedy odbiorca nie jest nam znany?
Na szczęście wcale nie różnimy się od siebie aż tak bardzo. Pomimo tony śmieci, która przykleja się do nas w trakcie tej przedziwnej, trudnej podróży, wciąż mamy ze sobą wiele wspólnego. Dlatego lubię odwoływać się do tych "najpierwszych" skojarzeń, podstawowych uczuć. Zatem nie do tego, co zdefiniowałem ja sam, ale właśnie do chwil, które zdefiniowały mnie.
Cmentarze
Mój kraśnicki stary cmentarz na pewno w wielu punktach różni się od każdego innego cmentarza na świecie. Nie posiada formy wielkomiejskiego, starego parku (jak np. krakowski Rakowicki czy przepiękny lubelski cmentarz przy ul. Lipowej). Dziś nie jest już również "romantyczny" czy kameralny... tego zjawiska doświadczyłem po raz ostatni okazjonalnie w późnych latach dziewięćdziesiątych, w postaci jednego z maleńkich, zapomnianych, wiejskich cmentarnych zagajników Chełmszczyzny, gdzie niewielki żeliwny krzyż, złapany w uścisk przez dwa próbujące się przytulić drzewa wrósł w nie, został wyrwany z ziemi i wyniesiony na wysokość głowy, a mijające lata uczyniły go po prostu częścią przyrody, zaakceptowaną przez mieszkańców. Coś takiego. Cmentarz jako zjawisko przyrodnicze.
Lecz jeszcze wcześniej, w latach 80' te mniejsze cmentarze wciąż miały ze sobą wiele wspólnego. Niemal każdy posiadał starą część - wilgotną, gdzieniegdzie porośniętą mchem, z choćby kilkoma ogromnymi drzewami, których szumiące korony pozwalały w gorące dni zachować cień w miejscach, gdzie na chałupniczo skonstruowanych ławeczkach przesiadywały kruche babcie, spędzając wolny czas na gawędzeniu, a między nimi przechadzali się zmarli ojcowie, mężowie, synowie. Stonowane, nigdy zbyt głośne rozmowy w otoczeniu ostatnich miejsc i ludzi, z którymi jeszcze cokolwiek te staruszki łączyło. To jeszcze czasy, zanim nowoczesne budownictwo rozpoczęło masowy gwałt na tych miejscach; zanim wmówiono nam, że każdy z nas może być Gaudim i że kosztowny materiał jest w stanie zastąpić styl i nie zaburzy pierwotnego przeznaczenia cmentarzy jako dzieł kultury, miejsc zadumy, wyciszenia i spoczynku - a tego ostatniego zarówno dla umarłych, jak i żywych. Im gęściej te nowoczesne pomniki zaczęły się pojawiać, zmarli coraz mniej chętnie przechadzali się alejkami. Stłoczyli się w starych częściach cmentarzysk, aż w końcu pokrywali się pod ziemią ze strachu przed tymi granitowymi landarami, a same cmentarze z roku na rok stawały się coraz bardziej martwe.
W dzieciństwie wyjście tam z którąś z ciotek było dla mnie przygodą. Mnogość kwiatowych rabatek oraz zasiedlających je owadów. Gryzonie, płazy i gady zamieszkujące pęknięcia i zapadliny. Naturalnie wydeptane, choć jakoś tam kontrolowane alejki. Mieliśmy kilka miejsc: dwa w najstarszej, tej zgrzybiałej części ze wspaniałą fauną i florą, rzeźbami z piaskowca i gadającymi staruszkami; część z lat siedemdziesiątych, gdzie pastowało się lastrykowy pomnik, wyglądem przypominający wypłowiałą kaszankę, z sąsiadką codziennie przesiadującą przy grobie męża-lotnika, zmarłego podczas wojny (nigdy ponownie nie wyszła za mąż), opowiadającą mu każdy dzień. Tu było zdecydowanie mniej drzew, a część z nich mocno zniekształcona - jak gdyby niektórzy "mieszkańcy" nie zdążyli jeszcze pogodzić się z własnym losem; wchodzili w pnie i wykręcali gałęzie próbując przegryźć się przez korę z powrotem do świata żywych.
I w końcu ta "nowa" część, obsrana tak zwanymi świeżymi kwiatami, zniczami, z pobliskim śmietnikiem, cyklicznie podpalanym przez kustosza/grabarza. Zero przyrody, tuje, czysta śmierć. A o śmierci mówiło się przy dzieciach, jednak nie w taki sposób, w jaki było ją czuć w tym miejscu. Pamiętam, że przerażało mnie to, jak prędko powstają nowe alejki. I tutaj przejdę już do opisywania Philtre - choć mam wrażenie, że trochę już go opisałem.
Philtre
Zapach otwiera się goździkiem (kwiat), wraz z ziołowym, zielonym lecz ciężkim i duszącym dodatkiem mdłych ziół. Już jest trochę cmentarnie, kwiatowo i ciężko. W niczym nie przypomina goździka z Xerjoff 1888 - tu jest bliżej do Beaute du Diable. Albo w zasadzie to jeszcze dalej, bo Beaute du Diable jest świeższy (!) i niezbyt zmienny. W Philtre ktoś wciąż przekłada jakieś chaszcze, przelewa zużytą wodę z wazonów... Niepostrzeżenie dołącza - i po 10 minutach już dominuje - goździk (tym razem przyprawa). Wciąż jest mdło, wręcz lekko dymnie - być może to te "stems" - łodygi, ale nie świeże. To nie są trawy, łodygi świeżo skoszonej łąki. One są ciężkie i zalegające. Philtre to pierwsze czyszczenie świeżego grobu, wyrzucanie więdnących kwiatów, których dołącza jeszcze trochę. Jaśmin odnajduje się pośrodku tej sterty i dusi nie mniej namiętnie, co cała reszta tego zielska. Wraz z najcichszą chyba tu różą pozostaje w tej mdłej harmonii, niczego nie ożywiając. To okolice wypastowanej grobowej płyty w otoczeniu niezbyt świeżych kwiatów w gorący, suchy dzień. Jedyna wilgoć to ta gnijąca woda z wazonów. Jest jeszcze nuta podobna do cywetowego akordu od Bogue. Bardzo nikła. Dodaje groteskowości. Po testach O! Doleur nie bardzo lubię o niej pisać.
Chciałbym kiedyś odnaleźć ten pierwszy, najstarszy...
Z rana, po ośmiu godzinach, już bardziej przypomina 1888. Ale to chyba tylko ten goździk, który jakoś przetrwał noc.

@dziadekmarian, poruszył mnie opis cmentarzy. Coś jest w tej nieograniczonej fantazją granitowej puszczy. W zeszłym roku chowaliśmy dziadka i sporo członków rodziny narzekało, że co grób to inna wysokość, nierówno się kończyły, co tych mniej uważnych mogło doprowadzić do upadku.
Pod koniec zeszłego roku byłem na szkockim cmentarzu, właściwie dwóch, oba w bliskiej odległości od centrum. Piękne, stare płyty z napisami, kto, z kim, kiedy m, czasami opisane historie życia. Zielono, dużo miejsca. U nas w większości to płyta horyzontalna, wertykalna i powsciskane jeden obok drugiego ze sztucznymi kwiatami.
Cris80Autorytet
21piorunówTo zaczynamy tydzień, jak ja nie cierpię poniedziałku więc żeby go trochę ożywić wlatuje jasna róża od Bortnikoffa czyli Zemfira, a #conaklaciewariacie u kolegów i koleżanek?
Tradycyjnie już smacznej porannej kawy, czy innego wyskokowego napoju😉i miłego dnia.
#perfumy #sotd

@Cris80 Porszę Pana Prissana Haxan. Bardzo lubię tę zieloną stronę Haxana. A kiedy już zaczyna przycichać (i nie jest to prędko) to nawet cywilom zaczyna się podobać;)
@Cris80 Carner Botafumeiro, pierwszy raz na global odważyłem się kadzidłem potraktować ludzi, nie żałuję.
Morawagin81Koneser
6piorunówStrzałka
Poszukuje odlewki Areej Le Dore-Paradise Soil.
Może ktoś coś.(?)
#perfumy
@Morawagin81, mam flakon, mogę odlać. Ile za ml napiszę po południu.
pedro_migoFenomen
29piorunówDzień dobry #perfumy
kolejny tydzień trzeba dobrze rozpocząć, więc dzisiejszy #sotd to pierwszy global z nowej flaszki jednego z moich ostatnich nabytków od Ensar Oud - Ottoman Ambergris Assam Sultan - słodko-kwaśne kwiaty i owoce na miękkim piżmie, podane z genialną ciepłą szarą ambrą oraz z żywiczno-dymną mieszanką oudów.
Z takimi zapachami dzień od razu staje się lepszy!
Tradycyjnie życzę smacznej kawusi i od razu pytam #conaklaciewariacie ?

@pedro_migo Zefiro od Xerjoff dziś grane - przepiękna żywica elemi!
PDLN3
BNDOsobistość
29piorunówDzień dobry witam i o zapach w gniazdku pytam
#conaklaciewariacie #perfumy
Szybko pisać co wpadło zanim przyjdzie kierownik i sprawdzi kto pryskał używanym flakonem z hejtohandlu ✌️
U mnie Filippo Sorcinelli Reliqvia, aromat tak zakręcił w nosie że różaniec sam pcha się w rękę, fajne kadzidło.

@BND Hej!
Od godziny siedzi Jinkoh Store - Sunset in Assam. Przypomina Bortki 😉 Dobry!
Azman Majnoon. Rano psiukniety i jeszcze bardzo wyraźny. Super zapach :heart_eyes: