Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ZuluPraktykant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 9 komentarzy
  • 1 obserwujących
PolitykaxD każdy marzy o kredycie #polityka
Praktykant0piorunów

@jajkosadzone Porównywanie do sytuacji prawie 20 lat temu jest bez sensu. Lepiej porównać czasy przed i po covidowe, które były niedawno a miały największy wpływ na mieszkania.
Podam na przykładzie z mojej okolicy:
2017 rok, mieszkanie w kamienicy ~44m2 sprzedane za 85k. Było trochę zniszczone, więc trzeba było zrobić remont w nim, ale dla kogoś kto pracował w IT to była realna kasa do zebrania samodzielnie bez kredytów. Gdyby wtedy nie wymagało remontu to byłoby wartę około 120k wtedy, bo takie były ceny innych mieszkań. Mieszkanie w tej samej kamienicy ~55m2 zostało sprzedane za 300k w 2024 roku.

2019 rok. Deweloper budował domy za 309k i za 279k : https://web.archive.org/web/20190102170608/http://eurohome.pl/pl/ochla-osiedle-savanna.html
Te same domy są teraz za 649k i 599k(znajomy mówił, że wcześniej w tańszych domach można było poddasze zaadaptować i zwiększyć metraż, teraz już jest to wliczane): http://eurohome.pl/pl/ochla-osiedle-savanna.html
Mamy wzrost cen o ponad 100% w ciągu 5 lat.
Ogólnie to każdy kto się interesował się nieruchomościami w okolicach Zielonej Góry (Lubuskie) wie, że tam ceny po covidzie skoczyły absurdalnie wysoko, nadal się trzymają i teraz tylko dalej rosną, zarówno nowych jak i starych nieruchomości.

Owszem, płaca minimalna w 2019 roku wynosiła 2250 zł, a teraz prawie 4242 zł(wzrost ~88%). Za minimalną nie kupisz niczego za gotówkę, tylko na kredyt. Przeciętne wynagrodzenie w 2019 roku 4918~zł, I kwartał 2024 8147 zł, czyli wzrost o 65%. Czyli mniej niż minimalna. \ Ale na mieszkanie czy dom nie zbiera się w rok. 2250zł zarobione w 2019 roku jeżeli siedzi w "skarpecie" to nadal 2250zł w 2024 roku. Dodatkowo każdy kto miał wyższą wypłatę i należał do tzw. "klasy średniej" nigdy nie dostał procentowo takiego samego wzrostu jak było na minimalnej. To powoduje, że w Polsce nie da się praktycznie kupić swoich 4 ścian za gotówkę bez posiadania naprawdę wielkiej wypłaty. Jak ktoś w ~2018 roku zarabiając te ~4-5k zdecydował się zacząć zbierać na mieszkanie, to pociąg ciągle odjeżdżał. Klasa średnia w Polsce ostro dostaje po tyłku. Coraz więcej osób zarabia minimalną. Biedni biednieją, bogaci się bogacą.

Moi rodzice czy rodzice niektórych znajomych mieli możliwość wykupu mieszkania za 5% wartości. Każdy kto się wtedy zdecydował to wygrał. Dzisiaj młody człowiek musi albo wziąć kredyt albo zarabiać >10k na rękę i mieszkać z mamą i nie płacić rachunków i liczyć, że ceny znowu nie wzrosną o 100% w ciągu 5 lat. Dlatego pewniej wziąć kredyt, bo te 10k dziś za 5 lat może się znowu okazać groszami ledwo pozwalającymi dzisiaj na przetrwanie. Jeżeli dziś młody chce własne 4 kąty i nie brać kredytu, to jedyną realną opcją jest opcja nr 3 - odziedziczenie mieszkania po rodzicach. Patrząc po znajomych to każdy kto kupił mieszkanie przed 2020 rokiem w jakimkolwiek stanie to bardzo dużo wygrał.

Rosnące ceny mieszkań i domów są też powodem czemu doszło do patologii i mieszkania stały się chyba najlepszą inwestycją. Żadna lokata nie da 100% zysku w 5 lat, a jeszcze do tego dochodzi zysk z najmu. A nawet gdyby mieszkanie stało puste i się płaciło za rachunki to i tak będzie się dużo na plusie.

Wiadomości Polska Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył 3,8 mln zł kary na sklep internetowy Morele.net, który dopuścił pod
Praktykant2piorunów

Pech wtedy chciał, że wtedy na Morele miałem takie samo hasło jak na pewnej grze online od Gameforge w którą już nie grałem, więc zapomniałem zmienić hasło. Zorientowałem się po około roku po wycieku jak zdecydowałem się, że "spieniężę mój czas" w tej grze, zalogowałem się i konto istniało, ale było wyczyszczone z wszystkiego co miało wartość. Gameforge już nie chciał pomóc, bo minęło ponad pół roku po włamaniu.

HydeparkWarto poczytać. Na początku myślałem że PO zrobiło to bezprawnie... a okazuje się że na legalu, bo PIS jest
Praktykant0piorunów

@jeikobu__ Mam wrażenie, że Tusk doszedł do wniosku, że cokolwiek on zrobią z TVP to i tak PiS rozkręci jakiś przekaz, że łamane jest prawo, nawet jak byłoby to zgodnie z prawem bez żadnych wątpliwości. Myślę, że dlatego podjęli to ryzyko.

Fakt, bardzo śliskie jest to co zrobili. Mam nadzieję, że to będą tylko wyjątki, aby poczyścić w miarę szybko kraj bez czekania na wybory prezydenckie. Jednocześnie domyślam się, że mają grubą rozkminę jak ogarnąć ten PiSowski bałagan. Tak jak z TK. Czy coś, co jest w sumie nielegalne nagle się "ulegalniło" z powodu "jest już tak to zostawcie to"? Czy łamanie prawa w celu betonowania kraju jest OK i teraz w celu wymiany tych osób, które nie powinny się tam znaleźć, to wolno naginać prawo czy może faktycznie powinno się stosować procedury jak w przypadku legalnie powołanych osób/instytucji?

Ja osobiście nie mogę znaleźć dobrej odpowiedzi na to pytanie i domyślam się, że koalicja też ma z tym problem. Czyszczenie kraju jak najszybsze jest potrzebne. PiS swoim zachowaniem w takcie tych 8 lat obnażyło, jak kiepskie jest prawo w Polsce i konstytucja jest tylko sugestią mając w kieszeni TK.
Podstawowe organy państwa zaatakował nowotwór, który spowodował, że narządy już przestały działać. Stało się coś bardzo groźnego za PiS i jeżeli nie będzie rozliczeń i łatania prawa na przyszłość, to nic z tego nie będzie. Nie wiem jednak, czy to prawo da się naprawić, bo mimo istnienia mechanizmów zabezpieczających w Polskiej konstytucji i prawie, to PiS pokazał, że da się to ominąć "siłą woli". Aktualna sytuacja w państwie jest patologiczna i boje się, że koalicja będzie musiała czasami sięgać po takie patologiczne rozwiązania, aby przywracać ład. Tak jak piszesz, trzeba patrzyć koalicji na ręce. Nowe TVP Info będzie pierwszym poważnym testem, czy koalicja będzie chciała zrobić prawdziwe media publiczne, czy może tak jak PiS zamienią to znowu w tubę propagandową, tylko swoją. To wszystko zależy od nowych władz. Jeżeli TVP się uzdrowi, to za rok ludzie nie będą pamiętać czy faktycznie legalnie odwołali TVP czy nie. Czas pokaże.

Dużo będzie zależeć od Tuska, który widać, że nie ma zamiaru się cackać jak traci cierpliwość. Widać, że Tusk już nie ma zamiaru grać w te gierki z PiSem jak dekadę temu. Niesamowite szczucie na jego osobę czy śmierć Adamowicza, z którym Tusk się przyjaźnił może mieć wpływ na to co Tusk teraz będzie robić. Ale jednak sądzę, że Tusk ma świadomość, że jeżeli przegną, to za 4 lata może wrócić PiS.

Wiadomości Polska#wiadomoscipolska #warszawa #ekologia
Praktykant24piorunów

@Topia Ale wiesz co też jest głupsze?
W Niemczech normalnie możesz wykonywać modyfikacje samochodu, które potem po przeglądzie dopisywane są do papierów. Na przykład instalacje katalizatorów czy DPFów. Mercedes W123 w dieselu z katalizatorem prawie spełnia euro 3 i prawie pod euro 4 podchodzi, co jest o wiele lepsze niż brak normy Euro. Mercedesy W124 w Niemczech normalnie żyją. W Polsce w przepisach niemożliwe jest podniesienie norm emisji. Ale na przykład możesz sobie wsadzić baterie i silnik elektryczny do starego samochodu i dostaniesz zielone blachy, bo wtedy zmienia Ci się rodzaj paliwa w dowodzie na elektryczne, które z automatu jest traktowane jako bezemisyjne.

O wiele ekologiczniejsze byłaby możliwość instalacji katalizatorów i DPFów do starszych samochodów i następnie przechodzenie testów emisji. Technologia katalizatorów też się ulepszała z czasem, więc nowe katalizatory będą wydajniejsze niż stare. Nie miałbym przeciwko wtedy kontrolowaniu obecności tych systemów na każdym przeglądzie po takiej przeróbce. Wymogiem byłoby dbanie o stan techniczny silnika, nieremontowane graty, które zostają za sobą czarną chmurę ze względu na swój stan techniczny powinny być wycofane z ruchu do czasu napraw, po których trzeba byłoby przejść przegląd emisji.

Mazda zrobiła 3.3 litrowy silnik diesla, który spełnia Euro 6d. Są wersje o mocach 200km i ~250km. Spełniała normy bez ad blue, ale musieli zainstalować ad blue w Europie ze względu na regulacje. Downsizing w dieselach powoduje, że samochody muszą mieć mocne doładowanie, co z kolei powoduje zwiększenie emisji NOx. Mazda po prostu nie zrobiła downsizingu, zastosowała kilka technologii i zrobiła to co zrobiła.

Hydepark#heheszki #ateizm
Praktykant2piorunów

@DiscoKhan Proste praktyczne rady do życia codziennego są uniwersalne i nie mają wiele wspólnego z religią. Zasady były, ale religia tutaj bardziej dostarcza strach wymuszający te zasady: Nie rób tego, bo jeden lub drugi bóg będzie na to źle patrzeć i zostaniesz potępiony przez karmę czy trafisz do piekła. Smutne jest to, że wielu ludzi potrzebuje niewidzialnego bicza nad głową aby być dobrymi dla innych ludzi czy świata. Są ludzie, którzy głoszą, że bez religii wszyscy by tylko kradli i się mordowali, dużo to mówi o takiej osobie, co to wygłasza.
Bez religii można być dobrym człowiekiem. Można też być złym człowiekiem. Ale można być religijną osobą, nawet bardzo, i jednocześnie być bardzo złym człowiekiem. Mało, mimo tego nawet można potem świętym zostać. Jeżeli ktoś stara się być dobrym człowiekiem, bo inaczej jego bóg go ukaże, to ta osoba nie jest do końca dobrym człowiekiem.

A co do mema, to pojawia się problem w ludziach, którzy byli zmuszani do jednej religii i w końcu nadchodzi taki bunt. Czasami próba bycia kontrowersyjnym. U niektórych może dochodzić do problemu takiego, że podświadomie zaczyna im brakować autorytetu, bo byli wychowani w religii, postanowili się zbuntować, no i teraz co dalej. Dlatego niektórzy myślą o tym, że taka metanarracja jest konieczna, bo tak zostali wychowani po prostu. Albo swoim buntem zaczynają rozwalać swoje zdrowie i ogólnie być chamskim do innych, bo zostali wychowani nie w zasadach, tylko w strachu przed łamaniem tych zasad. A jak religii już nie ma to i nie ma strachu, no i wtedy podstawowych zasad też nie ma, bo w procesie wychowania zostały utożsamione z religią. A to, że Polsce mało która rodzina potrafiła kilkanaście lat temu wychowując dziecko bez prania mózgu religią, to później wśród zbuntowanych młodych ateistów dzieje się co się dzieje, po opuszczeniu religii każdemu zostaje ta skaza na umyśle i już od tej osoby zależy czy będzie silna i sobie z tym zdrowo poradzi, czasami potrzeba na to kilku lat. Według mnie dzieci nie powinny być zmuszane do żadnej religii i po prostu powinny być wychowywane na pewnych podstawowych zasadach, nie na strachu, że się trafi do piekła.

HydeparkDrodzy! Ponieważ nadchodzą wybory i cisza wyborcza, chciałbym Wam tylko o jednym przypomnieć. W tych wyborach przede
Praktykant3piorunów

@smierdakow Okręg 8, Lubuskie.
Zachód, więc duże poparcie KO. Też bym tak zagłosował pewnie, ale zastanawiam się nad Trzecią Drogą, głównie dlatego, że jako koalicja muszą przekroczyć 8%, a ich odpadnięcie to byłoby najlepsze co teraz mogłoby się stać dla PiS. Niby mają te 10%, ale sondaże to sondaże i te 2% ponad próg to nie wynik. Czy byłby to dobry wybór?

FilmyRudobrody Reżyseria Akira Kurosawa #ogladajzss #filmy Dostępny na YouTube w FHD
Praktykant6piorunów

Ooo, Kurosawa. Aż muszę skomentować.

Według mnie Kurosawa był mistrzowski w swoich starych filmach samurajskich. Był reżyserem i sam montował swoje filmy. Można by nawet powiedzieć, że był w reżyserowaniu artystą, a jego filmy to była prawdziwa sztuka. Nie bez powodu jego Siedmiu Samurajów zainspirowało kilku dużych reżyserów. Dużo by pisać, w skrócie(wymagany angielski): https://www.youtube.com/watch?v=doaQC-S8de8

Wracając, Rudobrody był ostatnim filmem, gdzie Kurosawa współpracował z Toshirō Mifune, bardzo utalentowanym aktorem. Grał on często jako główny bohater lub jako jedna z ważniejszych postaci w filmach Kurosawy. Ta dwójka tworzyła bardzo zgrany duet. W Rudobrodym Mifune grał... Rudobrodego(ten w prawej na zdjęciu). Kurosawa chciał, aby film był jak najbardziej realistyczny. Na potrzeby filmu stworzono całe miasteczko, które jest prawie niewykorzystane, drewno czy poszycia dachowe wykorzystane do budowy miasteczka także były stare, kostiumy i elementy wnętrz były postarzane, aby było widać, że są używane. W efekcie film powstawał dwa lata. Mifune na potrzeby filmu zapuścił brodę, którą przez te dwa lata musiał utrzymać. Mifune w ciągu tych dwóch lat nie grał w żadnym innym filmie(głównie z powodu brody) co odbiło się na jego finansach. To, plus dużo innych czynników spowodowało, że Mifune już nigdy nie zagrał w żadnym filmie Kurosawy. W sumie Rudobrody był bardzo ważnym punktem w karierze Kurosawy. Po rozstaniu Mifune grał w wielu innych filmach samurajskich. Może wielu z Was zna serial Szogun(pamiętacie Andżin-san?)który nie raz się pojawiał w TV kiedyś, Mifune grał w nim Toranagę.

Akira Kurosawa - Composing MovementCan movement tell a story? Sure, if you’re as gifted as Akira Kurosawa. More than any other filmmaker, he had an innate understanding of movement and how to ...YouTube
GURU0piorunów

@Zulu uff własnie skonczyłem ogladać. zeszło troche czasu.

GURU1piorunów

@Zulu realistyczny był. Ta scena jak walczył w burdelu i łamał kości. Masakra. A przy operacji to oczy zakryealem - słaby jestem do takich scen 😅
Każdy film Kurosawy jest super.
Jeszcze kilka mniej znanych mi zostało do zaliczenia

Wiadomości PolskaChciałbym zaapelować do wszystkich młodych ludzi, idźcie na wybory, głosujcie na kogo chcecie, musicie iść! W
Praktykant1piorunów

@Zangusta tak, afer było mało, ale właśnie szczególnie podsłuchowa mocno im poparcie rozwaliła. Społeczeństwo nie obchodziło wtedy kto za tym stał. Oczywiście było jeszcze OFE czy 23% VAT, ten drugi nadal jest mimo obietnic PiS. Dzisiaj z PiSem mamy niemalże codziennie nową aferę, bezprawie i biegunkę legislacyjną. Co chwilę dzisiaj słyszy się o absurdach prawnych, ale nikt w rządzie nie ma zamiaru się tym zająć. Ludzie aż się uodpornili na nowe afery. To pokazuje jak potężnym narzędziem są media publiczne, co oczywiście będzie miało mocny wpływ na wybory.
Jak dla mnie tamte rządy były w miarę OK. Powoli Polska zaczynała iść do przodu. Niektórzy mieli(i nadal mają) naiwne marzenia o stuprocentowo czystej i sprawiedliwej partii, przez co mówili "wszystko byleby nie PO". Ale tak nigdy od razu nie będzie. Bagaż mentalności z PRLu bardzo mocno ciąży w społeczeństwie i polityce. Wywalenie kolesiorstwa i przekrętów z polityki to długi i powolny proces, wymagający zmian na przestrzeni pokoleń. Dzięki PiS jesteśmy znowu w punkcie wyjścia. Polska także dzięki polityce zagranicznej PO zaczynała stawać się sensownym partnerem w UE, coś, co PiS totalnie rozwalił bardzo szybko. Dzisiaj dla USA czy UE jesteśmy po prostu buforem pomiędzy wchodem, a zachodem. Jak wszystkie kraje postkomunistyczne jesteśmy słabsi. Oczywiście nie chodzi o to, aby się od kogoś innego uzależnić, ale machanie szabelką i obrażanie się na wszystkich da nam tylko to, że będziemy sami. Biznesowo będziemy w najlepszym wypadku tylko tanią montownią oraz eksporterem tanich produktów i niczym więcej, bo dodatkowo u nas wysokotechnologiczne projekty mające wytwarzać wysoko przetworzone produkty zawsze kończą się tak samo(grafen, samochody). Będąc tylko tym Polska nigdy nie będzie niczym więcej mimo, że mamy potencjał.

Praktykant8piorunów

Trzeba o tym przypominać co jakiś czas gdzie się da.

Jak PiS wygrał wybory na pierwszą kadencję to byłem wtedy na studiach i widziałem cztery główne typy wśród innych osób na roku:
- ludzie, którzy panicznie bali się uchodźców i mówili, że PiS jako jedyna partia jest w stanie uratować Polskę przed "zagładą".
- ludzie, którzy głosowali na PiS, bo kandydaci byli pierwsi na liście.
- ultrakatolicy, którzy mówili, że inne partie "zniszczą" chrześcijaństwo i tradycję.
- "wszystko lepsze niż PO" mimo tego, że PiS dawało sygnały, że wcale nie będą lepsi.

W 2019 młodzi po prostu zrezygnowali. Frekwencja w grupie 18-29 była najgorsza.

W Polsce nie mamy dobrej partii do wyboru co nie znaczy, że młodzi powinni tak jak w 2019 olać sprawę i nie głosować, bo znowu się skończy to jak 4 lata temu. Każdy powinien zrozumieć, że brak głosu oznacza częściowe głosowanie na PiS. Taka osoba więc nie powinna mieć później pretensji jak PiS znowu wygra. Jak ktoś nie wie co zrobić to albo latarnik wyborczy, albo najmniejsze zło, byle nie PiS.

Dzisiaj można tęsknić za aferami PO, bo tamte afery przy dzisiejszymi są niczym. Mieli bardzo dużo na sumieniu, ale i tak ich rządy były o niebo lepsze niż rządy PiS. Finalnie przegrali, bo nie wyobrażali sobie, że ludzie mogą być tak głupi. Po aferach po prostu rozłożyli ręce. Dzisiaj jednak PiS potrafi napluć w twarz, mówić w TVP, że to deszcz, a ludzie są zadowoleni i będą bić brawa. Afery, które zmiotły PO nie są w stanie dzisiaj zrobić jakichkolwiek szkód PiSowi.

To nasuwa jeszcze jedno pytanie, jeżeli przykładowo KO wygrałoby wybory, to jak oni będą się zachowywać? Boje się, że PiS otworzyło Puszkę Pandory i każda następna partia będzie kłamać i kraść później w państwowych mediach tak bezczelnie jak to teraz robi PiS. A może będzie jednak trochę lepiej? Wybierając znowu PiS powtórnie tego się nie dowiemy, a na pewno kolejna wygrana PiS nie przyniesie niczego dobrego. Jeżeli następna partia przynajmniej nie będzie dalej cofała Polski w rozwoju, to już będzie jakiś sukces.

Tak, nie ma dobrej partii do wyboru, ale to nie znaczy, że należy w dniu wyborów siedzieć w domu. Rząd tylko na to czeka, aby młodzi ludzie nie poszli na wybory.