Ten owczy pęd w kierunku AI skończy się piękną katastrofą, tylko niewielu zauważa problem, lecąc na zderzenie ze ścianą. Krótkowzroczne patrzenie na szybki zysk, kosztem wyszkolonej kadry skończy się takimi niedoborami pracowników na różnych szczeblach organizacyjnych, że pękająca bańka "dotcomów" będzie jak pęknięcie niewielkiego balonika. Jakość kodu aplikacji, bezpieczeństwo, wygoda użytkowania, szybkość działania, optymalizacja, testy działania i tak dalej. Wszystko oparte na AI którego jakość jest porównywalna ze średniej jakości juniorem. Do tego uzależnienie od AI graniczące z religią. Jak firmy typu Anthropic czy OpenAI zaczną podnosić cenę tokenów do wartości odpowiadających kosztom (czyli według różnych szacunków od 10 do 100 razy) to dopiero będzie wesoło - okaże się, że junior wychodzi jednak taniej. Pomijając oczywiście fakt, że juniorów na rynku nie będzie. Co jeszcze gorsze - wszystkie liczące się modele pochodzą z USA. Jeden nierozważny ruch pewnej znanej osoby z ego wywalonym w kosmos i mamy piękną tragedię.