Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

angelloKosmonauta

Dołączył/a:

  • 35 wpisów
  • 266 komentarzy
  • 30 obserwujących

Kosmonauta

w Hydepark

92piorunów

Hej!

Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym i Internistycznym.

Dzisiejszy wpis będzie miał tytuł: "Dajcie mi człowieka, a znajdzie się choroba.."

Ta choroba to rozdział F10-19 w klasyfikacji ICD10. Wybierzcie sobie, którą chcecie.

Każdemu można przypisać cokolwiek, wystarczy znać mechanizmy prawne tego kraju.

Każdego można zamknąć na obserwację 2-4 tygodniową. Zmusić do leczenia. Nasrać skutecznie w papierach. W imię prawa.

Ale od początku.

O co właściwie chodzi z tym detoksem i dlaczego czasami przebywają na nim ludzie, którzy w ogóle nie powinni tam trafić?

Oddział Detoksykacyjny to z założenia Oddział, który ma za zadanie odtruć Obywatela, ustabilizować jego stan zdrowotny, nie dopuścić do zgonu z powodu objawów odstawiennych.

Teoria super. Obywatel jest w kilkutygodniowym ciągu alkoholowym, postanawia odstawić alkohol, trafia do nas, stabilizujemy organizm, odtruwamy, dajemy nadzieję, Obywatel wychodzi z Oddziału i szuka sobie Ośrodka Terapii Uzależnień.

Tak to powinno wyglądać.

Jest to niestety często fikcja i narzędzie, które coraz częściej wykorzystują żony, partnerki, mężowie, partnerzy, żeby drugą osobę odseparować, zrobić jej syfu w życiu.

No jak to tak? Człowieka zamknąć, w pasy dać, lekami karmić, ograniczyć jego wolność, w imię prawa? Nie może być! A jednak..

Wystarczy znać mechanizmy. Okrutne mechanizmy tego kraju. I wykorzystać je.

A coraz częściej robią to (niestety) przyszłe rozwódki/rozwodnicy, które/-rzy szykują sobie "grunt" pod "dobry rozwód".

Załóżmy na chwilę, że jesteś okazjonalnym alkoholikiem (nie lubię tego słowa).

Lubisz sobie z kumplami czy rodziną raz w miesiącu, w tygodniu, wypić piwko, wódeczkę, pogadać, poplotkować, zrelaksować się.

To teraz wyobraź sobie, że kobieta podejmuje decyzję o rozwodzie 6-12 miesięcy wcześniej, niż Ty się dowiesz.

Wydaje Ci się, że wszystko w domu jest ok. No w końcu pracujesz, pomagasz w obowiązkach domowych, nawet całusy dajesz swojej kobiecie na powitanie.

Nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych. Absolutnie zero.

Wszystko wygląda normalnie.

Sobota, tydzień ciężki, zaprosiłeś kumpla na piwko wieczorem, siedzicie sobie w garażu, czilujecie. Jest relaks, jedno, drugie, trzecie piwko. Jest w porządku.

Kumpel wychodzi, Ty masz już lekko w czubie, ale jeszcze drink by się przydał.

Wchodzisz do salonu, Twoja kobieta życia ogląda Netflixa. Nalewasz sobie drinka. Nic nie zapowiada tragedii, prawda?

A zaczyna się niewinnie. Bardzo sprytnie. Od prostej prowokacji: "Znowu piłeś?" "Twoja mama dzwoniła..". Cokolwiek.

Lekka awantura. Trzeźwa żona/mąż podkręca piłeczkę. Coraz bardziej i bardziej.

Najlepiej żeby był w tym czasie bezstronny świadek. Trzeźwa przyjaciółka, przyjaciel.

Atmosfera się pogarsza. Prowokacje słowne coraz gorsze.

"Wzywam policję!"

Ty w szoku. Po co? Na co?

Teraz masz dwa wyjścia: czekasz na patrol lub wychodzisz z domu. Oba rozwiązania są dla Ciebie fatalne.

Przyjeżdża patrol. Żona/mąż opowiada o awanturze domowej, przyjaciółka/przyjaciel potwierdza.

I słowo klucz: "mąż wypowiadał myśli samobójcze, boje się że coś sobie zrobi lub mi". Przyjaciółka potwierdza. Kto to będzie badał i analizował? Dwoje dorosłych trzeźwych vs na⁎⁎⁎⁎ny maż/żona.

Patrol bada Cię alkomatem. Promil alkoholu. Myśli "S". Wezwanie Zespołu Ratownictwa.

K⁎⁎wa! Co się dzieje? Przecież to nie może być naprawdę? A jednak, machina ruszyła.

Ani policja ani ratownicy nie są kompetentni, żeby stwierdzić czy rzeczywiście nie wyhuśtasz się na lince za 10 minut, jak sobie pojadą. Poza tym boją się odpowiedzialności.

I tak lądujesz w karetce.

Załóżmy, że jesteś grzeczny, spokojny, nie fikasz (to dla Ciebie najlepsza opcja).

Zespół Ratownictwa przewozi Cię do Szpitala.

Z Tobą nikt nie chce za bardzo gadać. Jesteś pijany. Trzeźwa żona/mąż akurat też podjechali do szpitala.

"Taaaak, Marek ma ostatnio myśli samobójcze, nadużywa alkoholu, panie doktor pomóż".

Wypierasz się, ale co z tego? Przyjęty z artykułu 22a ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Taki dupochron dla psychiatry, szpitala.

"A jeszcze najebanego typa wypuścimy i jeszcze sobie coś zrobi? Lepiej przyjąć".

I tak proszę państwa trafiasz na oddział. Trzeźwiejesz, budzisz się na drugi dzień.

Jesteś wrakiem emocjonalnym. Nie wiesz dlaczego tak się stało, co tutaj robisz, psychiatra zaprasza Cię do swojego gabinetu.

Co robi 90% pacjentów wtedy? K⁎⁎wa, rozkleja się, bo nie rozumie mechanizmu: działania z premedytacją żony/męża, partnera, przyjaciela, polskiego prawa i obsranych lekarzy psychiatrów, którym za "byle co" grozi odpowiedzialność prokuratora, cywilna i karna, więc dla bezpieczeństwa wykorzystają wszystko, co usprawiedliwi ewentualną hospitalizację.

Psychiatra potakuje, poklepie dobrym słowem, a swoje wpisze do systemu. Możesz nawet negować myśli "S". Wuja to kogo obchodzi.

Najlepsze co Cię czeka to 7 dniowa obserwacja na oddziale.

A co się stanie, gdy żona/mąż wezwie policję do najebanego męża/żony a ten w tym czasie postanowi uciec/wyjść z domu ochłonąć?

Policja, szczególnie gdy ktoś zgłosi alkohol+myśli S, będzie tak długo Cię szukała, aż Cię znajdzie.

Miałem wielu takich pacjentów, którzy postanowili ochłonąć od awantury domowej, a policja ich znalazła, nie daj Bóg na jakimś moście, przejeździe! Pewnie chciał skoczyć? Rzucić się pod autobus!

Wtedy Twoja sytuacja się znacznie pogarsza.

Myślicie sobie, "ale wymyślił bajeczkę!" chciałbym żeby tak było.

Jako Obywatel, będąc pod wpływem alkoholu, można zrobić z Tobą wszystko i wykorzystać mechanizmy prawne tego kraju.

Oskarżyć o cokolwiek i wszyscy to łykną, bo boją się prokuratora, odpowiedzialności.

A wybronić się z tego bardzo trudno, jak nie masz solidnych dowodów swojej niewinności.

Także Panowie i Panie trzymajcie się tam po tych Świętach i uważajcie, żebyście nigdy nie stali się trybikiem tego mechanizmu.

A wierzcie mi, lekarz psychiatra zbiera tzw. obiektywny wywiad i jeżeli żona/mąż i "bezstronna osoba" potwierdzi, że nadużywacie alkoholu, robicie domowe awantury i nie daj Bóg napisaliście (dla żartu) SMS o treści "dziś mój ostatni dzień", "żegnaj mała" cokolwiek.

To macie przesrane.

A czy chcecie znać mechanizmy obronne? Jak się przed tym wybronić?

Mój tag do obserwowania:

Dodaję do zasięgu

Pytania?

Pozdrawiam serdecznie

ps. jeżeli rzeczywiście masz myśli samobójcze, to zgłoś się po pomoc. Jest wiele ośrodków w tym kraju, które mogą pomóc:

* 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, czynny całodobowo
* 116 123 – Bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych, czynny 14-22, pon-pt.
* 800 70 22 22 – Całodobowe Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym Fundacji ITAKA
* 800 080 222 – Całodobowa Bezpłatna Infolinia dla Dzieci i Młodzieży, Rodziców oraz Nauczycieli.

Pokaż więcej komentarzy (88)

Autorytet

w Hydepark

97piorunów

#zalesie
Dziś byłem świadkiem chyba najsmutnieszej rozmowy w moim życiu.
Syn miał sparing piłkarski i oczywiście lubię patrzeć jak gra, ale pizga złem, drużyna duża to i nie zawsze gra.
Patrzę stoi dwóch znajomych to podbijam pogadać.
Jeden już widać, że coś wypił (12 godzina).
I gada jakieś głupoty, my z drugim kolegą przytakujemy. Chłop w godzinę wyciągnął i wypił 3x 100ml jakiejś kolorowej wódki.
Ma dzieciaka z kobietą, ale jest z inną i dzieciak żyje z tą pierwszą.
Opowiada, że jego syn też chodzi na piłkę i dobrze mu idzie, ale dawno na treningu jego nie był i tylko słyszał.
Pytamy się czemu nie był?
"a bo on ma o 18 w piątki, a piątek to wiesz już weekend to co innego w głowie"
K⁎⁎wa, jak tak mozna?

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

186piorunów

2004r. Pierwszy i jedyny koncert naszego zespołu trip hopowego "Sickly" Mieliśmy tylko 5 autorskich kawałków w repertuarze i jak skończyliśmy grać, to darli się, żebyśmy grali od początku. Sceny nie było, graliśmy w kącie razem z ludźmi. W oparach alku i gandzi. Zamiast wynagrodzenia, mieliśmy open bar. Ludzi przewinęło się tyle, że w kiju zabrakło browara (° ͜ʖ °) Po tym koncercie rozpadliśmy się xD
#kiedystobylo #nostalgia #muzyka #ciekawostki #gownowpis #niepokazujmordy

Pokaż więcej komentarzy (40)

Kosmonauta

w Hydepark

264piorunów

Hej!

Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym i Internistycznym.

Dziś wpis pod tytułem: gdyby nie "Koleżanki"...

Pielęgniarstwo to piękny i fascynujący zawód. Serio. Codziennie poznaje się nowych ludzi.

Biednych, bogatych, nieszczęśliwych, szczęśliwych.

Przychodząc na dyżur nigdy nie wiesz "z czym i kim będziesz miał dziś do czynienia".

Zmieniłem pracę. Obecnie pracuję na O/psychiatrycznym i internistycznym.

O ile Oddział Psychiatryczny Detoksykacyjny to leczenie farmakologiczne, wymagające nadzoru i obserwacji pacjenta, o tyle internia przypomina front, wojnę, jakkolwiek by to nazwał. Pracy jest full, nie starcza czasami dyżuru żeby wypełnić swoje obowiązki.

Pacjenci? Są i bardzo sympatyczni, ale są i tacy, którzy potrafią nieźle dać w kość (choroba, niestety, zmienia ludzi..)

W naszym zawodzie przeważają starsze Koleżanki. Albo przed emeryturą albo już na emeryturze i sobie dorabiają.

Wiecie z kim się walczy na dyżurze?

Z pacjentami? Też.. opiekunów medycznych jest mało, pampersów dużo, kup jeszcze więcej. Pompy same się nie uzupełnią. Chorzy czasami chcą wychodzić z łóżka, trzeba pilnować. Ale co ja tu będę pisał...

Z kierownictwem? Też. Bo umowy nie ma, bo źle naliczona wypłata, bo problem z urlopem.

Ale najgorsze są "Koleżanki" po "fachu". Znudzone pracą, przeświadczone że "wszystko wiedzą najlepiej" i .. które "Cię nie lubią".

Potrafią 12 czy 24 godziny dyżuru zamienić w piekło. Serio.

Komentują KAŻDY krok. Głośno wyrażając swoje "zdanie". Wystarczy zapomnieć o byle pi⁎⁎⁎⁎le i jest powód do zadymy.

Te "Koleżanki" mają wyrobione swoje metody. Nie akceptują nowych sposobów nauczania.

Jest dla nich absolutnie nie do pomyślenia, żeby przyszedł "nowy" i cokolwiek zmieniał.

Od razu jesteś ścięty i na językach.

Czy wszystkie takie są? Nie! Załóżmy, że mamy zespół pielęgniarski obstawiający jakiś odcinek. Zawsze znajdą się takie 2-3 "Koleżanki".

To one sprawiają, że człowiek nie ma humoru, że jest zestresowany, że popełnia banalne błędy.

Sprawiają, że dyżur potrafi zmienić się w koszmar i ból brzucha drugiej pielęgniarki.

Skąd się to bierze? Psychologia. Lekarze wyżywali się na nich, teraz one dostały trochę "władzy" nad młodszym personelem, który siłą rzeczy musi się przeszkolić, to wyżywają się na młodszych. Poza tym to hermetyczne środowisko. Znają się od 20-30 lat, a tu przychodzi jakaś młoda "popierdółka".

Same zapomniały jak były młode, niedoświadczone i ktoś wprowadzał je w ten świat.

Prawdziwym wyzwaniem dla młodego personelu medycznego nie jest trud pracy, ale właśnie poradzić sobie z w/w starszym personelem, który potrafi pracę zamienić w prawdziwe piekło.

Po co napisałem ten tekst? Żebyście wiedzieli, że młodszy personel nie boi się pracy, wiedzy czy pędu.

Boi się grafiku i z kim będzie miał zmianę "jutro".

Tak to wygląda w naszym zawodzie.

Życzę wszystkim przyszłym Pielęgniarkom i Pielęgniarzom, żeby trafili do fajnej ekipy!

Ale czasami to graniczy z cudem...

Mój tag do obserwowania:

Dodaję do zasięgu

Pytania?

Pozdrawiam serdecznie

Pokaż więcej komentarzy (87)

Gruba ryba

w Hydepark

206piorunów

Powiem Wam, że będąc na wykopie od 2005(?) roku czułem się tam jak na każdym innym portalu. Czyli totalnie wyobcowany. Nie miałem czasu, żeby śledzić każdą aferkę, czytać te ogromne ilości komentarzy i znajdować taki, do którego chciałbym się odnieść. Nie chciało mi się wrzucać postów czy komentować, ze względu na ogromną ilość negatywnej energii - choćby za sprawą zakopywania czy minusowania, nie mówiąc o komentarzach. Tu na #hejto czuję się za to częścią jakiejś społeczności. Chyba pierwszy raz w życiu tak mam "w internecie".
Są tu użytkownicy, których lubię, są tacy których nie lubię, ale czasem mówią mądrze i trudno nie dać im pieruna (nie daję tylko nigdy wiaderowi, nawet jak wrzuca śmieszne obrazki - trzeba się szanować, k⁎⁎wa). Lubię regularne posty tworzone(!) przez użytkowników. Lubię Rzymian, memy ze stoikami i całą resztę, którą regularnie tu wrzucacie! Lubię codzienną kawę o 6:30, doprawioną #void od @ICD10F20 #bojemsiem

Fajny portal tu tworzymy.

Niektórzy narzekają, że za mało się dzieje na hejto. Nie wiem czy chciałbym, żeby działo się dużo więcej.

#gownowpis #wynurzeniazdupy #fiksacjafekalna

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Hydepark

52piorunów

_Jak wynika z raportu „Polacy o dojazdach do pracy”, prawie połowa z nas wciąż jeździ samochodem (46,6 proc.), choć wiążę się to często ze staniem w korkach i problemami z parkowaniem. 30,1 proc. ankietowanych decyduje się na komunikację miejską. Pieszo lub rowerem do pracy dostaje się 9,6 proc. badanych. Pozostali łączą różne środki transportu (6,8 proc.)._

Jak to wygląda u nas?

#ankieta #pracbaza #samochody #transportpubliczny

Czym dojeżdżasz do pracy?

  • Rowerem/hulajnogą/pieszo13%
  • Innym środkiem lub łącząc różne6%
  • Pracuję full z domu i nie dojeżdżam25%
  • Samochodem41%
  • Zbiorkomem14%

788 głosów

Tytan6piorunów

Dojeżdżam tramwajem który jest bezpośredni, i nie wyobrażam sobie jeździć samochodem. Byłoby drożej, może 5 minut szybciej, ale w dojazdach przeczytam kilka książek rocznie zamiast gapić się w samochód przede mną.

Inspirator0piorunów

Jak jest ciepło: rowerem
Jak jest trochę zimniej: hulajnogą elektryczną
Jak leje albo śnieży: komunikacją miejską
Ale ja mam blisko, bo każdy z tych mieści się miedzy 15-35 min
Samochodu nie mam gdzie parkować

Pokaż więcej komentarzy (66)

Osobistość

w Hydepark

301piorunów

Wczoraj miałem niefajną historię xD
Różowa zadzwoniła i pyta się mnie ile by kosztowało pojechanie autem do miasta obok, bo coś tam jest wystawione na olx za darmo i by chciała. Mówię jej, że nic, nie jest to jakoś szczególnie daleko, 30minut w jedną stronę, a auto jest po to żeby nim jeździć, więc możemy się przejechać.
No więc jedziemy sobie, godzina 16:00, a więc robi się ciemno jak w pupie, dodatkowo widać na zachodzie czarne chmury, po chwili zaczyna walić deszczem, ale tak, że trzeba jechać 50km na godzinę, bo nic nie widać. No ale nic, auto nie przecieka, nie spieszy sie nam, to jedziemy. Dojezdzajac do miejsca docelowego, okazuje się, że ulica jest w remoncie i nie da sie tam wjechać, google maps nie proponuje żadnego dojazdu, a próbując jechać na czuja, trafiamy w jakąś plątaninie jednokierunkowych i zakazów wjazdu, więc stawiamy auto i idziemy z buta. Deszcz pada tylko trochę słabiej niż padał przed chwilą, więc piździ srogo, a droga do bloku prowadzi tą rozkopaną ulicą, więc trochę brodzimy w błocie. Samo odebranie towaru przebiega miło i sprawnie, jest to wieszak wolnostojący na ubrania, taki wiece, że można se na nim wieszać ciuchy, nie mając szafy. Już wtedy pomyślałem, że w sumie to mogłem wypytać po co DOKŁADNIE jedziemy i to obczaić na necie, bo oceniam wartość tego wieszaka na 20zł i wyprawa przestaje się kalkulować xD
W drodzę powrotnej rozpętuje się burza z k⁎⁎wa piorunami, niespotykana rzecz w listopadzie, ale cóż, tak musi być - znowu jedziemy 50km/h. Pod dom podjeżdżamy po 2 godzinach i 10 minutach, zamiast po planowanej godzinie z hakiem, ale to nic, mamy wieszak xD
Oprócz wieszaka mieliśmy jeszcze karton i dużą torbę z ikeły, wszystko to było trudno wnieść do mieszkania na raz, więc zostawiliśmy wieszak na klatce schodowej, wnieśliśmy resztę pierdół, pogadaliśmy dosłownie minutę o planowanym remoncie. Wracam na klatkę po wieszak, a wieszaka nie ma. Tak jest k⁎⁎wa, jakiś cham w ciągu ledwo ponad jednej minuty, zdążył natknąć się na stojący na klatce przy otwartych drzwiach do mieszkania wieszak, bez zastanowienia go za⁎⁎⁎ać, zanieść do swojego mieszkania i nie zostawić po sobie śladu xD
Poleciałem oczywiście na dół zobaczyć czy ktoś go nie targa po osiedlu, potem chodziłem po mieszkaniach i pytałem czy ktoś go 'przypadkiem' nie wziął za odpad i sobie nie przygarnął, ale oczywiście nikt nic nie wie xD

I tak się żyje pomału na tej wsi, może pogoda nie rozpieszcza, ale za to sąsiad cię opierdoli na bezczela, wszystkiego trzeba pilnować albo przypinać łańcuchem, bo się rozmyje w powietrzu, nawet gównowieszak za 40zł. (tyle kosztuje nowy w Ikei, sprawdziłem po fakcie xD)

#zalesie #patologiazmiasta #koszalin

Kosmonauta3piorunów

@hesuss Ja wszedłem wczoraj na 2 minuty do sklepu, a przed drzwiami zostawiłem mokry parasol, bo padało jak z cebra. Po 2 minutach wyszedłem i... parasola nie było. Myślałem, że może wiatr go porwał, szukałem po okolicy. Nie kierva, jakiś ćwierćinteligent za⁎⁎⁎ał mi parasol w dwie minuty. Wróciłem do domu cały mokry, wkur...iony i zniesmaczony. Chciałem uratować podłogę sklepu przed kroplami z parasola, to sobie uratowałem. Mam nadzieję, że przynajmniej nie rozchoruję się przez tego idiotę złodzieja.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Fanatyk

w Dyskusje

57piorunów

"bljat' " czyli weszlo :grinning: dron na bazie Aeroprakt A-22 Foxbat wyladowal u celu ok 1200km od miejsca startu, kaspijsk, wybrzerze morza kaspijskiego w dagestanie - naturalnie ruska morska baza

https://streamable.com/52eumq

Osobistość18piorunów

Słychać że mają czym strzelać opl pracuje na pełnych obrotach bljat! Tylko oni nie chcieli go zestrzelić. Rysowali przed nim czerwone linie, których mu nie wolno przekraczać.

Autorytet9piorunów

Okręt skutecznie zniszczył wrogi pocisk 😊

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

3piorunów

Ujawniono tajne dokumenty z negocjacji pokojowych. Tego ??da? od Ukrainy Putin

Radio Swoboda ujawniło dokumenty zawierające warunki zawieszenia broni w wojnie Rosji z Ukrain?, które Moskwa przedstawiła podczas pierwszych rozmów pokojowych. Na liście żądań znalazło się m.in. uznanie rosyjskiego za język państwowy Ukrainy. Czego jeszcze chciał Putin? rosja #ukraina

Lider

w Wiadomości Świat

79piorunów

Ruskie straty na dzień 05.11.2024r.

#wojna #ukraina #rosja #rosyjskiestraty

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wiadomości Świat

124piorunów

Ruskie straty na dzień 04.11.2024r.

Mamy to! Osiągnięte 700k gruzu! :partying_face:
PS. 600k pękło dnia 19.08.2024r.

#wojna #ukraina #rosja #rosyjskiestraty

Gruba ryba4piorunów

Czyli DING

Jak nazwać 700 tysięcy mniej ludzi w wieku produkcyjnym na Rosyjskim rynku pracy? Dobrym początkiem.

Ekonomiści go nienawidzą. W trzy dni jedna specjalna operacja rozwiązał problem bezrobocia.

* Czyli dwa i pół roku wg rachuby reszty świata.
Czyli dokonał bandyckiej napaści.
* Za cenę przyszłości swojego kraju.

Astrologowie ogłaszają epokę Darwina w Rosji. Przetrwają najcwansi.

Fanatyk0piorunów

No i mówiłem że 4.11 pęknie 700k

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

169piorunów

#transporttoniebajka #bekaztransa
Po głosowaniu Hejto wziąłem dziadka.
https://www.hejto.pl/wpis/bekaztransa-transporttoniebajka-moj-nieulubiony-kawalek-bycia-januszem-czyli-rek

Więc co następuje, Dziadek po przejechaniu 674 kilometrów (według GPS)
zatankował prawie 103 litry.
W sumie wiadomo że tankować trzeba ale...
-Średnia spalania na wszystkich moich busach jest 8 5-8.8l 100km. Jemu wyszło 15. 3
-Bus na zbiornik 80l...

Sum0piorunów

@Fishery Jak to czytam to dochodzę do wniosku że duża część użytkowników akceptuję mądrą kradzież. Że jakby łyżeczką kradł to by było ok.

Gruba ryba0piorunów

@Fishery Widac nie mam zylki do biznesu. 😅 bylem za dziadkiem , hue hue..

Pokaż więcej komentarzy (114)

Lider

w Filmiki z wojny

40piorunów

>Obwód kurski. Bojowy wóz piechoty Bradley we współpracy z czołgiem Abrams to potworna siła i horror dla okupantów!
Filmik opublikowany przez 47. Brygadę Zmechanizowaną „Magura” Sił Zbrojnych Ukrainy
https://mikuuuus.sldc.net.pl/47brygada/e3b5018eec4aa14bb9d6d305e2ca58af.html
#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #47brygada

Fanatyk1piorunów

ta siatka dronowa to jak opaska u rambo, nic nie daje ale robi wrazenie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

8piorunów

Chciałem być szprytny i szybciejszy xD i sobie pomyślałem:
muszę mieć nowy wniosek o niekaralności, jest e-Platforma, wyślę wniosek, opłacę, będzie pewnie szybko i miło :smiley:

A guzik tam :smiley: https://ekrk.ms.gov.pl/ep-web/application

Musiałem pofatygować się osobiście do sądu, opłacić 30 zł i dostałem zaświadczenie w ...5 minut :smiley:

Informatyzacja tego kraju to jakiś ponury żart :smiley:

#ciekawostki #informatyka #technologia

Kosmonauta2piorunów

19 dzień Pani z kawką nawet nie pochyliła się nad moim wnioskiem :grinning: 19 dzień! nadal status "wysłany" nawet nie ma statusu "a kierva przyjęłam", gdzie tam! Ile wydali na tą ePlatformę? znając życie to grube miliony :grinning:

Gruba ryba1piorunów

składałem wniosek o PKK przez epuap
po tygodniu widząc, że nic się nie ruszyło stwierdziłem że coś tu w ogóle nie gra.
Zadzwoniłem do starostwa, pani w słuchawie zaprosiła na konkretny termin w celu założenia PKK.
Sobie myślę o hói w tym wszystkim chodzi?!
Na miejscu zapytałem czemu wniosek nie został przyjęty i zatwierdzony online?

odp: _"Bo my w ogóle nie mamy dostępu do tej platformy, a tak w ogóle to ten wniosek online zawiera błędy"_.
badumtsss.wav

czasem mam ochotę przysiąść i zapłakać nad głupotą jaka w tym kraju panuje
za to kasa, na którą nas łupie rząd jest rozpierdalana na to równiuteńko

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

35piorunów

https://x.com/nexta_tv/status/1848040344677421156

W nocy z soboty na niedzielę Ukraina przeprowadziła duże ataki dronami dalekiego zasiegu na rosyjską infrastukturę wojskową.
W Dzierżyńsku zaatakowano fabrykę chemikaliów do bomb a w Lipiecku lotnisko wojskowe na którym stacjonowały samoloty Su-34, Su-35 i MiG-31
W rejonie obu obiektów zaobserwowano liczne eksplozje. Skutki ataków nie są jeszcze znane.

#wojna #rosja #ukraina #drony

Kosmonauta4piorunów