Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

bandziorekWirtuoz

Dołączył/a:

  • 24 wpisów
  • 524 komentarzy
  • 0 obserwujących
HydeparkNawiązując do tematu z "plamiak zamiast dorsza" https://x.com/donaldPL/status/2076337300229718425 Nie ma
Wirtuoz1piorunów

@wielkaberta Mieszkam w Szkocji i pracowałem 6 lat w fabryce która robiła gotowe dania z ryb, w tym filety panierowane do odgrzania w piekarniku. Plamiak czyli haddock bije na głowę zwykłego dorsza, jego mięso ma charakterystyczny smak podczas gdy dorsz jest bardziej nijaki. W lokalach typu 'fish & chips' miejscowi zdecydowanie częściej wybierają plamiaka.

Osobistość1piorunów

@Cybulion Jak nie Australia to Szkocja. Coś dziwną tendencja z tymi awatarami. #pdk

@bandziorek Widzisz no. Tam to chociaż masz wybór. I przynajmniej nie kłamią.

Lider2piorunów

@bandziorek juz ci ta szkocja zaszkodzila. Dorsz ma o wiele lepsze, delikatniejsze mieso. Ale co tam, w szkocji zadowalacie sie limandą XD

HydeparkSpośród piorunujących ten wpis jutro około godziny 18 wybiorę w sposób losowy jedną osobę, której zamówię
HydeparkDzisiaj wiozłem Szkota — pochodził z niewielkiej wyspy leżącej gdzieś na południe od Skye. Już na samym
Wirtuoz27piorunów

@Taxidriver czy ta wyspa to czasem nie Coll? Byłem i było jak mówisz. Najlepiej ostatniego dnia - wymeldowujemy się z hostelu - przyszedł gość ogarnąć nasz pokój. Posiedzieliśmy w community center i poszliśmy coś zjeść - ten sam gość jest naszym kelnerem. Zgadnij kto obsługiwał prom którym odpływaliśmy 😉

GURU15piorunów

@bandziorek miałem taki klimat lecąc z Nakhonsithamarat w Tajlandii do Bangkoku.
Zapyziałe lokalne lotnisko i na głównej hali, wielkości biedronki pani w mały kiosku na woku zasilanym butla 100l. z LPG (no lotnisku!!!) gotowała zajebiste jedzenie.
W pewnym momencie komunikat po Tajsku, ta wyłącza gaz, zdejmuje fartuch, zamyka kramik i biegnie gdzieś.
10 min później robiła nam kontrole bezpieczeństwa.
Ja zapomniałem o zapalniczce w plecaku a mój kuzyn o scyzoryku.
Śmialiśmy się z tego, że w Europie pewnie już byśmy mieli bana na loty do momentu gdy na pokładzie samolotu nie zobaczyliśmy rodzinki 2+3 gdzie tata, trzymają syna na kolanach, wyjął deseczkę do krojenia, nóż albo małą maczetę i zaczął kanapki robić dzieciom.
Stuardessa nawet nie zareagowała.

HydeparkTL;DR: Mam 38 lat, nie mam żony ani dziewczyny. Mam za to kredyt na dom w którym jestem uwięziony w Szkocji którą
Wirtuoz0piorunów

@solly-1 Wow. Dzięki za taki rozbudowany komentarz!

Chciałem teraz odpisać ale nie mogę zebrać myśli bo za pół godziny wychodzę na samolot. Miałem w ogóle dzisiaj wrzucić jeszcze jednego posta ale cały dzień upłynął na przygotowaniach do podróży przeplatanych z rozmowami telefonicznymi.

Odpiszę pewnie jutro bo bardzo dużo ciekawych zagadnień poruszyłeś i nie chciałbym żeby to pozostało nieodpowiedziane.

Wirtuoz0piorunów

@korfos Jasna sprawa. Tak tylko zapytałem. Cokolwiek dzieje się w Twoim życiu - mam nadzieję że wszystko się ułoży. Tak jak mówisz - najważniejsze to mieć wokół siebie dobrych ludzi - dasz radę!

Wirtuoz0piorunów

@korfos Zdaję sobie sprawę że nie jest tragicznie. Prawdziwa tragedia dzieje się u mnie w głowie - nie mogę się odblokować ani przestawić. sama sytuacja życiowa jak pomyślę o niej na spokojnie jest tak jak mówisz - kiepska ale nie tragiczna. Co się dzieje/działo u Ciebie, jeśli wolno spytać? Albo - czy najgorsze już za Tobą?

Wirtuoz1piorunów

@FriendGatherArena Dziękuję za miłe słowo. Problemem są chyba blokady które sam sobie tworzę. Nie uważam że jestem beznadziejny. Jestem jaki jestem - kilka złych decyzji i trochę słaba psychika zaprowadziły mnie tu gdzie jestem i ciężko mi się wyrwać bo przytłacza mnie piętno uciekającego czasu i straconych lat. Mam nadzieję że teraz jak to wyrzuciłem z siebie i tyle ludzi widziało i życzy mi dobrze to będę się czuł bardziej zobligowany i zmotywowany żeby poprawić swoją sytuację :smiley:

Odnośnie wynajmu pokojów dalej - myślałem o tym ale to byłoby tylko chwilowe rozwiązanie. Jestem też trochę zmęczony mieszkaniem z obcymi ludźmi którzy mają różne przyzwyczajenia. Finansowo jestem w miarę bezpieczny na kolejne kilka, a licząc potencjalne zasiłki - kilkanaście miesięcy. Zobaczę jak będzie szło wprowadzanie nowych nawyków i co uzyskam po powrocie z 'wakacji'. Wracam pod koniec kwietnia. Początek czerwca wydaje się być dobrym momentem na oczekiwanie pierwszych rezultatów. Czas pokaże.

Wirtuoz1piorunów

@bartek555 aż się łezka w oku zakręciła! dzięki! :smiley:

Wirtuoz1piorunów

@Budo Zdaję sobie sprawę z tego co napisałeś na temat domu. Kupiłem za około 143. Gdybym teraz sprzedał to nie liczę na więcej niż 120. Zostaje mi z tego 72 na spłatę kredytu. Nie jestem pewien ile zostało do spłacenia ale gdzieś koło tego. Możliwe że mniej. 120 to bardzo optymistycznie. Gorzej jeśli poszedłby np za 110 co jest bardzo realnym scenariuszem. Wtedy możliwe że musiałbym dopłacać - chociaż nie jestem jeszcze pewien jak to działa. Dodatkowym problemem jest stan domu - niewiele przy nim robiłem - muszę się ogarnąć i podreperować tu i tam. W duże prawidłowe remonty 'jak dla siebie' nie mam się co bawić bo stracę. Zrobię kiedyś wpis o domu i jego stanie.

Nie napawa nadzieją fakt że stopy w UK bardzo powoli się odmulały, zaczęły iść w dół ale teraz znowu zatrzymali ten proces.

Jest jeszcze pomysł - znaleźć dobrą fuchę. Dobrać kredyt, spłacić rząd, odremontować lekko i wynająć. To wszystko trzeba będzie policzyć na spokojnie i przemyśleć jak już dojdę do siebie. Chociaż to wszystko to tak naprawdę wróżenie z fusów bo nikt nie wie czy stopy urosną czy zmaleją a co za tym idzie jak to wpłynie na cenę domu. Teraz priorytet to szukanie pracy jakiejkolwiek.

Odnośnie szukania pracy - tkwię trochę w błędnym kole - leży mi psycha bo nie mam pracy, nie mam pracy bo leży mi psycha. Mam nadzieję na znalezienie pracy w IT w Polsce i dlatego nie układam sobie tutaj życia za bardzo. Co za tym idzie - czuję się od kilku lat jakbym miał się stąd wyprowadzić ale nie robię tego. Tkwię w zawieszeniu. Nie mam mebli oprócz łóżka, biurka i fotelu. Nie mam telewizora. Pracuję w miejscu w którym odpoczywam. Możliwe że najlepszą opcją jest zagryzienie zębów, zbudowanie czegoś tutaj na miejscu tymczasowo i przetrwanie kolejnego roku - dwóch. Ale to bardzo kosztowne psychicznie - nie chcę tu być. To takie rozważania z którymi borykam się na codzień od kilku lat. Dlatego ten wpis - żeby chociaż wyjść z błędnego koła i zacząć działać. Będę aktualizował info. Rozpiszę się bardziej na różne tematy w kolejnych wstawkach.

Wirtuoz0piorunów

@Odwrocuawiacz Odnośnie braku alko - oboje rodziców miało problemy w swoich domach rodzinnych dlatego sami raczej unikali jak ja się pojawiłem. Z tego powodu i z tego który wymieniłem 'wstydu przed rodzicami' - sam unikałem alkoholu. Nigdy potem nie miałem z tym problemu. Kiedy wyjechałem z domu rodzinnego - trochę popróbowałem, było kilka 'akcji' ale nic więcej. Jak jechałem do UK dostałem od przyjaciela jedno przykazanie 'nie pij z Polakami bo na emigracji łatwo wpaść w problem'. Trzymałem się tego długo, ale to powodowało też brak kontaktów społecznych. Kilka razy ktoś próbował gdzieś zaprosić ale unikałem wyjść. Ponad rok temu zacząłem chodzić na lekcje tańca - szybko odważyłem się i zacząłem chodzić na imprezy. Co sobotę cały wieczór a bywało że i od 14stej - są takie imprezy dla starych ludzi które zaczynają się i kończą w środku dnia. Pochodziłem pół roku, nie powiem - szło czasami i po 7 cydrów na noc. Na szczęście mój organizm słabo toleruje alko i szybko mi się znudziło. Przez ostatnie Pół roku 'piłem' 3 razy - raz pół butelki wina, raz jedno piwo, raz testowałem jakiś likier.

Do Polski chcę wrócić - jest to mój główny życiowy cel na tę chwilę. Problemem jest brak zarobków. Mógłbym zaryzykować -mam oszczędności ale jestem zapobiegliwy. Najpierw praca zdalna a potem powrót.

Wirtuoz1piorunów

@keborgan Kurczę. Brzmi to słabo. Możesz polecić jakieś źródła info o budowaniu armii? Nie pytam cynicznie. Zwyczajnie przyjmuję opcję że mogę być w bańce i chętnie poczytam coś przeciwstawnego. Mało mam źródeł wiedzy na te tematy, głównie hejto. Trochę słucham andromedy. Raczej wydaje mi się że ogólny konsensus jest taki że ruscy są na skraju wykrwawienia.

Wirtuoz0piorunów

@keborgan Trudno mi wyczuć czy to pełny sarkazm czy tylko częściowy. Rodzina bardzo mnie ciśnie że mam tutaj zostać bo 'to takie świetnie miejsce do życia a w Polsce na pewno będzie wojna'. Na szczęście mam brytolskie obywatelstwo. Mam ten nieszczęsny dom, który albo sprzedam albo będę trzymał więc może to być dodatkowe ułatwienie powrotu w razie czego. Ale szczerze mówiąc - nie znam się na polityce ale wątpię żeby nam coś groziło. A jeśli zagrozi to są inne kraje - np hiszpania. Tu gdzie jestem na pewno nie chcę spędzić reszty życia 😉

HydeparkMam 38 lat i jestem w czarnej d⁎⁎ie. Całe życie w rozsycpe i nie mogę się pozbierać. Mam nadzieję że pomoże mi
Wirtuoz1piorunów

@Cinkciarz Niestety nie. Nie miałem pojęcia wybierając ten nickname że jest już osoba używająca go jako pseudonimu. Trochę zbieżności jest, ale więcej rozbieżności :smiley:

Wirtuoz1piorunów

@Dudleus @madhouze Próbowałem terapii. Pomogła całkiem sporo ale potem zaczęła przeszkadzać. Muszę też mocno liczyć się z finansami bo jest krucho. Kiedyś na pewno wrócę nawet jeśli teraźniejszy plan wypali.

Wirtuoz0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Rozważałem. Nie wiem czy tego chcę, a jeśli chcę to jest to jeden z problemów - randkowanie nie jest moją mocną stroną.

Wirtuoz0piorunów

@ten_kapuczino Zdaję sobie sprawę. Takie przełomowe życiowe decyzje podejmuję średnio raz w tygodniu i zawsze nic nie wychodzi. Dlatego potrzebowałem to zadeklarować 'na już' a że była 2 w nocy to nie miałem za bardzo siły pisać całego posta.

@madhouze Dlatego dałem tago do czarnolistowania. Jestem randomem z internetu i szczerze to nie zależy mi za bardzo żeby ktoś to śledził. Nie cisnę nigdy na pioruny. Po prostu chcę mieć na siebie 'haka' - żeby mi było głupio jeśli kolejny raz nie zrobię tego co planowałem.

Wirtuoz2piorunów

@MuojemuKotu Współczuję - u mnie to jest jeden z wątków mojej historii - bardzo podobny czas zakupu i podobna strata. Teraz jednym z problemów jest to że nie wiem co z tym zrobić. Opiszę to szerzej w pierwszym dużym poście.

HydeparkPanowie i Panie, mam prośbę - czy mogę prosić o wypełnienie ankiety?
Wirtuoz2piorunów

@peposlav Zrobiono. PS. wiem że to trochę późno bo już jakiś rok minął ale zawsze zapominam napisać a cały czas mnie gryzie -kiedyś do mnie napisałeś na priv ale powiadomienie nie wyskoczyło i zobaczyłem dopiero po jakimś czasie. Przepraszam że nie odpisałem.

Wirtuoz1piorunów

@peposlav Co masz na myśli przez "W."? Czuję się różnie. Nie ma już tych najgorszych myśli ale są problemy z wyjściem ze schematów. Z wyjściem na prostą. Teraz wybieram się na miesiąc do kraju więc mam nadzieję że będzie to swego rodzaju reset i po powrocie będzie łatwiej zbudować coś nowego. Jak wrócę chcę ogarnąć budowanie nawyków. Jak będę w Polsce to może też poczytam jakieś książki o CBT i ACT.

Gruba ryba1piorunów

@bandziorek kumam, a jak się czujesz? złapałeś trochę oddechu? chodziłeś do W.?

Wirtuoz1piorunów

@peposlav Zapisałem się kilka miesięcy temu. Miałem raz w tygodniu przez jakieś trzy miesiące. Na początku mega pomagało a potem stwierdziłem że utknęliśmy w martwym punkcie. W pewnym momencie zaczęło nawet być tak że bałem się kolejnego spotkania. Szczerze mówiąc to wydaje mi się że jestem dość trudnym pacjentem. Niby potrafię się dość mocno otworzyć przed terapeutą, ale jak mi nie szło wypełnianie tego co założyliśmy to też miałem blokadę żeby o tym powiedzieć. Inna sprawa że nie potrafię też 'ogarnąć' terapeuty - dobrze przekazać czego potrzebuję. Między spotkaniami jest lenistwo żeby się przygotować, a na spotkaniach jest pustka w głowie. Parę razy udało się przygotować ale te sesje jakoś zawsze toczyły się swoim życiem. Terapeuta na dzień dobry zadawał jakieś pytanie i szło potem samo. Nie żebym odradzał psychoterapię - nie chcę żeby ktoś kto przeczyta ten post myślał że nie warto. Warto bo pomogło. Teraz chyba odczekam jakiś czas - finanse trochę leżą. Jak się ogarnę to wrócę ale pewnie do kogoś innego. Dzięki że pytasz :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@bandziorek nie ma sprawy, ja też ciągle przegapiam te powiadomienia. Btw udało Ci się znaleźć kogoś? Chodzisz na sesje?

Wirtuoz1piorunów

@peposlav Co masz na myśli przez "W."? Czuję się różnie. Nie ma już tych najgorszych myśli ale są problemy z wyjściem ze schematów. Z wyjściem na prostą. Teraz wybieram się na miesiąc do kraju więc mam nadzieję że będzie to swego rodzaju reset i po powrocie będzie łatwiej zbudować coś nowego. Jak wrócę chcę ogarnąć budowanie nawyków. Jak będę w Polsce to może też poczytam jakieś książki o CBT i ACT.

Wirtuoz1piorunów

@peposlav Zapisałem się kilka miesięcy temu. Miałem raz w tygodniu przez jakieś trzy miesiące. Na początku mega pomagało a potem stwierdziłem że utknęliśmy w martwym punkcie. W pewnym momencie zaczęło nawet być tak że bałem się kolejnego spotkania. Szczerze mówiąc to wydaje mi się że jestem dość trudnym pacjentem. Niby potrafię się dość mocno otworzyć przed terapeutą, ale jak mi nie szło wypełnianie tego co założyliśmy to też miałem blokadę żeby o tym powiedzieć. Inna sprawa że nie potrafię też 'ogarnąć' terapeuty - dobrze przekazać czego potrzebuję. Między spotkaniami jest lenistwo żeby się przygotować, a na spotkaniach jest pustka w głowie. Parę razy udało się przygotować ale te sesje jakoś zawsze toczyły się swoim życiem. Terapeuta na dzień dobry zadawał jakieś pytanie i szło potem samo. Nie żebym odradzał psychoterapię - nie chcę żeby ktoś kto przeczyta ten post myślał że nie warto. Warto bo pomogło. Teraz chyba odczekam jakiś czas - finanse trochę leżą. Jak się ogarnę to wrócę ale pewnie do kogoś innego. Dzięki że pytasz :smiley:

Filmy29 marca 1957r. Urodził się Nieśmiertelny #filmy
Wirtuoz0piorunów

@TyGrySSek Jedynka super. Dwójka - w połowie wymiękłem. Trójka - na razie boję się ruszać po złych doświadczeniach z dwójką. Podobno ma być czwórka.

Wirtuoz0piorunów

@Fly_agaric Filmy mocno nie w moim typie. Dlatego nie znam.

@TyGrySSek Z jednej strony tak. Z drugiej - zawsze można nie obejrzeć 😉

Fanatyk3piorunów

@bandziorek to już nie bedzie to. nie powinno sie tykać świętego grala

GURU1piorunów

@bandziorek Henry Cavill - Superman, Wiedźmin? Fakt, że dziwne zdjęcie.

Wirtuoz0piorunów

@Fly_agaric nie znam gościa. remake brzmi dobrze :smiley:

GURU1piorunów

@bandziorek Nie czwórka, a remake. Gigachad zamiast Lamberta będzie.

Fanatyk4piorunów

@bandziorek 3 nie ogladałem chyba, . jednyka wyjebana w kosmos

Wirtuoz0piorunów

@Fly_agaric Filmy mocno nie w moim typie. Dlatego nie znam.

@TyGrySSek Z jednej strony tak. Z drugiej - zawsze można nie obejrzeć 😉

Wirtuoz0piorunów

@Fly_agaric nie znam gościa. remake brzmi dobrze :smiley: