Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

bandziorekWirtuoz

Dołączył/a:

  • 24 wpisów
  • 524 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nawiązując do tematu z "plamiak zamiast dorsza"

https://x.com/donald_PL_/status/2076337300229718425

Nie ma wątpliwości z poziomu prawa, że to jawne oszustwo i za to po łapach powinny się obrywać.

Natomiast z kulinarnego punktu to jest jakaś duża różnica? Nie znam się na rybach i pewnie przy ślepej próbie poległ pewnie.

Doczytując wiki jedno i drugie dorszowate. Ten plamiak to nawet UK jest jedzony, także tego.

Bo jeśli nie ma, to nawet i bym plamiaka zamówił, bo co to kurna za problem, skoro ja prostak cieszę się na widok kiełby + piwo?

Ponadto, chyba nie ma opcji poza znajomościami trafić na autentycznie świeżą rybę? Czyli taką którą nie przeszła procesu mrożenia w ramach konserwacji.

Czy tylko nasza część Bałtyku to miejsce januszerki?

BTW, coś mi rodzina wydzwania i chcą ten Bałtyk, a ja na ten "fajans" jestem uczulony.

Piasek, pizgawa i zimna woda to nawet znośnie. To troche kąpieli, opalić, pobudować, frisbee i latawace. Zawsze fajnie.

Ale na widok kurortów. Noż kurna, równie dobrze mogłoby ich nie być, ale jestem przegłosowany w tym i przeboleję to.

#kiciochpyta #baltyk #turystyka

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

91piorunów

Spośród piorunujących ten wpis jutro około godziny 18 wybiorę w sposób losowy jedną osobę, której zamówię pizzę na dowóz lub BLIK-a za równowartość zamówienia!

Cześć wszystkim! :grinning: Dalej powoli pracuję nad tym swoim projektem i tak sobie myślę... A może ktoś chce dołączyć? Jeden kolega trochę mi pomagał :smiley: ale może ty też masz ochotę coś zrobić? Generalnie projekt jest użyteczny. Już działa, ja używam go cały czas i kilka innych osób też. Od strony użytkowej to jest taki wrapper na klienta jakiegoś modelu. Na początku był to Claude Code. Ale już jest Aider i GitHub Copilot. Może nie wszystko działa, ale najważniejsze funkcje już tak. Projekt jest na etapie stabilizacji i na ten moment nie planuję więcej funkcji... Ale mogłyby być, gdyby ktoś zechciał pomóc... Za każdą pomoc automatycznie dopisuję jako współautora, bo projekt jest na licencji MIT. Mogę wam nadać nawet rangę w projekcie w zależności od rodzaju wkładu, jaki włożycie. Wymyślę coś fajnego :smiley: Projekt jest doprowadzony do stanu, w którym działa, i to jest takie środowisko, które narzuca jedną konwencję na różnych klientów. Powiedzmy, że ktoś korzysta w pracy z Copilota – bo taka jest polityka firmy – a ktoś inny używa Claude Code. Albo używanie raz tego, raz tego, bo eksperymentujecie. Kontekst waszych projektów jest trzymany i możecie się przełączyć między jednym dostawcą AI a innym razem z całą jego usługą AI za pomocą kilku prostych kliknięć. I od razu możecie zacząć pracę na innym abonamencie. Dodatkowo są jeszcze inne narzędzia oraz pluginy, których nie mam za bardzo czasu nawet opublikować, a są fajne. I jakby ktoś pomógł np. w szukaniu bugów, łataniu ich, to od razu staje się współautorem i jego nazwisko pojawia się w repo. Najlepsze projekty mają wielu autorów :smiley: Z mojej strony mogę zaproponować rozmowę i wprowadzenie do projektu, przez telefon lub kamerkę. Co za tym idzie, mogę też podzielić się swoją wiedzą zupełnie za darmo. A potem uczestnictwem w takim projekcie można się pochwalić np. w trakcie rozmowy o pracę albo zaszpanować w środowisku :smiley: Co ja z tego mam? Projekt ma być moją wizytówką od września, kiedy zacznę działalność. To ma być dowód moich umiejętności pracy z AI i programowania. Ale równie dobrze może to być i twój dowód :smiley: Jeśli ktoś jest chętny, to śmiało zapraszam. Może ktoś zna się na marketingu? Albo chce nauczyć się pracować z AI? Może ktoś już świetnie programuje i dołączy z ciekawości? Może ktoś po prostu chce o tym porozmawiać? Ja zapraszam. Chętnie podzielę się z wami moją pracą i wiedzą, jeśli jakąś mam.

A jeśli nie jesteś zainteresowany, to po prostu taktyczny piorun dla zasięgu :)

https://bterminal.mandaladev.eu

#dexterslaboratory #programowanie #ai

Gruba ryba1piorunów

Ile składników można wybrać do pizzy?

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Hydepark

217piorunów

Dzisiaj wiozłem Szkota — pochodził z niewielkiej wyspy leżącej gdzieś na południe od Skye. Już na samym początku mnie zaskoczył. Mówił perfekcyjnym angielskim, bez najmniejszego śladu szkockiego akcentu, który przecież na północy Szkocji bywa bardziej odrębnym językiem niż tylko sposobem mówienia.
Opowiedział mi swoją historię. Jako dziecko został wysłany przez rodzinę do prywatnej szkoły w okolicach Lake District, gdzie miał trenować rugby. Tam jednak nie tylko sport był ważny. W szkole bezwzględnie tępiono wszelkie odstępstwa od „Queen’s English”. Akcenty — szkockie, irlandzkie, a nawet niemieckie — były dosłownie wykorzeniane. Co najbardziej zaskakujące, nie mówimy tu o odległych czasach. On ukończył tę szkołę w 2016 roku.
Rozmowa potoczyła się dalej i z każdym kolejnym zdaniem jego świat stawał się dla mnie coraz bardziej fascynujący.
Zapytałem, jak wygląda życie na wyspie zamieszkanej przez zaledwie tysiąc osób. I tu zaczął się prawdziwy ciąg zaskoczeń.
Wyspa żyje turystyką, więc przez połowę roku wszyscy pracują niemal bez wytchnienia — często dla siebie nawzajem. Szesnastogodzinne dni pracy to norma. Rano można być kucharzem, a wieczorem biegać z tacą między stolikami. Każdy zna każdego, każdy każdemu ufa, a rola każdej osoby w tej małej społeczności jest zauważana i doceniana.
— A co robicie przez pozostałe sześć miesięcy? — zapytałem.
Uśmiechnął się lekko.
— Polujemy — na ptactwo, króliki, czasem sarny, oczywiście w ramach ustalonych limitów. Łowimy ryby, zbieramy owoce morza… i po prostu odpoczywamy. Trzeba jakoś oszczędzać.
Przyznam, że wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że zaczynam rozumieć, skąd wziął się stereotyp „oszczędnego Szkota”.
Opowiadał dalej — jak już jako dwunastolatek uczył się od ojca oprawiać królika, później zabijać zwierzęta, aż w końcu dojść do świni. To akurat nie było mi całkiem obce — przypomniały mi się wakacje na wsi i pierwsze zetknięcie z rzeczywistością, w której mięso nie bierze się z półki w sklepie.
Ale prawdziwy szok przyszedł dopiero, gdy zaczął mówić o czasach covidu.
Na wyspie każdy dom ma przynajmniej jeden piec na drewno. W ich kuchni stoi piec na olej opałowy — służy zarówno do ogrzewania, jak i gotowania. Prąd oczywiście jest, ale w czasie pandemii używali go jak najmniej, żeby ograniczyć koszty. Praca była sezonowa, więc bez stałych dochodów i bez realnego wsparcia.
Przez trzy lata — z przerwami — żyli przy świecach, lampach olejowych i cieple kominka. Zdarzało się, że cała rodzina przenosiła się do jednego pokoju, żeby łatwiej przetrwać zimno i oszczędzać.
Na wyspie ludzie często mieszkają z rodzicami aż do ich śmierci — nie z wyboru, ale z konieczności. Domów praktycznie nie da się tam kupić, a zarobki są zbyt niskie, by cokolwiek zmienić.
Nie zdążyłem zapytać o społeczne skutki takiego życia. O długie zimowe noce, o samotność, o to, czy właśnie w takich warunkach rodziły się pewne tradycje. Ale jedno było pewne — siedziałem za kierownicą i słuchałem, będąc w szczerym szoku.
Bo nagle uświadomiłem sobie, że w XXI wieku, zaledwie kilka godzin drogi stąd, ludzie wciąż potrafią żyć w sposób prosty, surowy… i w dużej mierze samowystarczalny.

#uk #szkocja #taxicoolstory #coolstorytaxi

Specjalista8piorunów
Koneser9piorunów

Mam klienta. Od parunastu lat mieszka w Szkocji. To jest wyjątkowa hybryda oszczędnego szkota i północnowschodniej mentalnej popegerowskiej biedy. Transferuję go czasem z, i na lotnisko.
Jedna z sytuacji:
Zjeżdżamy na stację paliw na krótką przerwę. Po wizycie w toalecie podszedł do kasy po małe zakupy pytając mnie czy też będę pił kawę. Często się zdarza że klienci w długich trasach fundują (nie tylko) kawę. Zawsze jeżdżę z kawą więc odpowiedziałem że tak.
I kupił kawę. Sobie!

Następnym razem ja zapytałem czy chce i od razu zapłaciłem za obie.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Mistrz

w Hydepark

45piorunów

Mamy ekstra rząd i super prezydenta

Ci wszyscy ludzie to wspaniali fachowcy

#polityka

GURU15piorunów

@maximilianan

"Mamy tolerancję wobec innych upodobań
Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców"

kropka w kropkę nasza rzeczywistość xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hejto news

113piorunów

Dobry wieczór, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy wtorek 31 marca 2026 roku, minęła 20:00, to 55. wydanie **#hejtonews** w tym roku, zapraszam!

Świat:

* Amerykański sekretarz wojny ponownie namawia irańskich przywódców o zawarcie porozumienia z Donaldem Trumpem. Tymczasem Trump zaatakował sojuszników w mediach społecznościowych, wskazując m.in. na Wielką Brytanię, która powinna „walczyć o siebie” i „zapewnić sobie własną ropę”.

* Izrael wprowadza karę śmierci za terroryzm. Dotyczy tylko Palestyńczyków Link

* Japonia po raz pierwszy rozmieściła pociski rakietowe dalekiego zasięgu. Rakiety ziemia-okręt, o zasięgu 1000 kilometrów – wystarczającym do trafienia celów nawet tak odległych jak Chiny – będą stacjonować w bazie wojskowej w Kumamoto na południowym zachodzie kraju

* Byli policjanci, żołnierze, dyrektorzy. W Paryżu rozpoczyna się proces masońskiej Loży Athanor Link

* Chińczycy nie mogą już tworzyć rodzinnych grobowców w mieszkaniach Link

* Prezydent Chorwacji odwołał regionalny szczyt po tym, jak prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oskarżył Zagrzeb o ingerencję w wybory Link

* Wszczęto śledztwo ws. rzekomego znieważenia Erdogana przez lidera tureckiej opozycji Link

* Czwarta rocznica rosyjskiej zbrodni w Buczy. Wizytę złożyli szefowie dyplomacji krajów UE Link

* Meksykanie mają powody do świętowania. Dziś dzień taco Link

Polska:

* USA sondują Polskę w sprawie użyczenia systemu przeciwrakietowego Patriot Link

* Elektrownia jądrowa w Polsce. Jest wniosek do Państwowej Agencji Atomistyki o zezwolenie na budowę Link

* Afera „zboża technicznego”: zarzuty usłyszało już 30 osób, pojawiają się również wyroki skazujące Link

* Zadłużenie Skarbu Państwa przekroczyło barierę 2 bln PLN Link

* Zatrzymano 40-letnią obywatelkę Ukrainy, dzięki której setki Białorusinów wyłudziło wizy Link

* PIGP: Rządowa obniżka cen paliw uderza w 3 mln kierowców używających LPG Link

Hejto:

* @NatenczasWojski miał dosyć elektryczny sen

* @Z_buta_za_horyzont został wykopany z pracy wraz z połową firmy

* Dyskusje na temat życia seksualnego manatów + tłumaczenia @Rozpierpapierduchacz

* @bandziorek będzie się metamorfozował z bycia w ciemnym tyłku, redakcja trzyma kciuki!

* U @Aryo naprawy wozów na front w toku

* @SzubiDubiDU uznał za ciekawszy tworzący się wyraz “menel” na ciężarówce niż rozmowę z dziewczyną

* @Dziwen znowu coś podejrzewa

* @sireplama i nerwowe przygody na drodze

* Córka @NatenczasWojski powoływała się na Walaszka w rozprawce z Przedwiośnia

* Sprawa hejtozeszytu wyjaśniona, nie obchodzi nas kto zaczął, mają się wszyscy pogodzić

Reklama ze znakiem Quality Content:

* Linux i Weryfikacja Wieku by @koszotorobur

* Dozymetria - jak mierzymy promieniowanie by @serel

* Trochę owca, trochę zając: Border Leicester by @Apaturia

* Losowe miasto: Sobibór by @suseu

* Tłumaczenia rosyjskiej propagandy by @RedCrescent

* Newsy książkowe: nowa książka historyczna "Słońce świeci dla Hitlera. Zwyczajne życie w III Rzeszy" Tillmanna Bendikowskiego i wznowienie "Omen" Davida Seltzera by @Whoresbane

Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia jutro!

#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Osobistość9piorunów

Pierwsza rocznica rosyjskiej zbrodni w Buczy. Wizytę złożyli szefowie dyplomacji krajów UE

Czwarta

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Hydepark

66piorunów

TL;DR:

Mam 38 lat, nie mam żony ani dziewczyny. Mam za to kredyt na dom w którym jestem uwięziony w Szkocji którą jestem mocno zmęczony. Nie mam pracy i nie potrafię się zmobilizować żeby zacząć szukać. Obserwuję jak powoli moje zdrowie się pogarsza - nic szczególnego, po prostu proces starzenia. Jeśli nic się nie zmieni to zostanę tutaj do końca życia będąc nieszczęśliwy.

Długa wersja:

Zmarnowałem młodość przed komputerem. Mieszkałem w domu rodzinnym do 24 roku życia. Głównie grałem w gry, uprawiałem trochę sportu (pływanie, koszykówka). Studia zaoczne na powiatowej 'uczelni' i brak pracy. W tym czasie zero kontaktów z dziewczynami poza takimi typowo koleżeńskimi. Zero imprez, alkoholu, wyjazdów ze znajomymi nawet na 'domki' pod miasto. Powód - niedowartościowanie spowodowane gnębieniem w szkole przez to że byłem spokojniejszy i mniej kontaktowy (introwertyzm, możliwe że coś ze spektrum aspergera i ADD). Dodatkowy powód - blokada, rodzaj wstydu przed rodzicami który blokował moje życie społeczne.

Uczucie zmarnowanej młodości i straconych w tym czasie szans towarzyszy mi każdego dnia, powodując frustrację i smutek które blokują mnie przed dalszym działaniem.

2011 - wyjechałem do dużego miasta na magisterkę. Zabrałem ze sobą najtańszego laptopa jakiego znalazłem - żeby skończyć z graniem. Udało się. To był najlepszy czas w życiu. Nowa grupa znajomych, regularne treningi. Pojawiły się kontakty z dziewczynami - niewiele ale zawsze coś. Kasę na studia szybko roztrwoniłem przez głupotę i nieporadność - nie potrafiłem znaleźć pracy. Zostałem skreślony z listy studentów z powodu braku wpłat. Mimo tego czułem się dobrze i było super ale doskwierał brak pieniędzy. Bywało że przez kilka dni jadłem rzeczy typu bułka tarta z wodą lub przecier z ogórków kiszonych (taki na zupę) - bo nie było kasy i nie było totalnie nic innego żeby sklecić z tego jakiekolwiek danie. Raz pojechałem na zawody do Czech za pożyczone od kumpla 80 zł. Jako prowiant na trzy dni miałem chleb i puszkę paprykarza xD

Miałem w tym czasie kilka prac dorywczych a potem znalazłem pracę na kasie w stonce. Szanuję ludzi którzy wykonują ten zawód i jestem pełen podziwu że potrafią za to przeżyć. W 2013 - 2014 roku zarabiałem tam 1700-1800 zł, płacąc za miejsce w pokoju dwuosobowym 450 zł, do tego jedzenie 300 zł. Szło przeżyć, nawet coś odłożyć ale można było zapomnieć o wyjazdach na zawody albo wycieczki za granicę.

2014 - obmyśliłem nowy plan i wyjechałem za granicę. Chciałem przez rok uzbierać na licencję nurka zawodowego, zrobić ją w Fort William lub w Norwegii i żyć jak król. Trafiłem do Aberdeen - europejskiej stolicy (wtedy) wydobycia ropy i gazu. Znalazłem pracę w kołchozie - fabryka jedzenia, straszne miejsce które mocno zryło mi banię. Udało się prawie uzbierać zakładaną kwotę (potrzebowałem 14 tysięcy funtów a miałem już 11), ale pojawiły się wątpliwości. Kryzys w branży wydobycia zaczął się akurat w 2015. Do tego czytanie reddita - wątki o tym że hype na pracę w branży już się skończył i że jest sztucznie pompowany przez szkoły nurkowe. Wątki o tym że to trudny zawód i sama licencja nurka bez doświadczenia w spawaniu itp. nic nie daje. W końcu uświadomienie sobie jakie długofalowe skutki zdrowotne ma praca nurka. Odpuściłem. Zostałem w kołchozie pracując na 'czwórki' (4 dni pracy po 11.5 godziny, 4 dni wolne).

Pracowałem w kołchozie 6 lat. Dużo patologicznych ludzi, lekki mobbing. Cały czas ciśnienie fizyczne i psychiczne. Jak przychodziłem ostatniego dnia pracy do domu to tylko robiłem pranie tygodniowe, potem na drugi dzień zakupy tygodniowe i tak się kręciło. Jedyne co mnie wtedy trzymało przy życiu to wyjazdy za granicę ze znajomymi z Polski. Praca na czwórki ma jedną zaletę - 20 dni urlopu rocznie daje 5 urlopów po 12 dni, lub 2 urlopy po 20 dni i jeden 12 dniowy, etc... Dodatkowo szło jeszcze zakombinować z przychodzeniem na nadgodziny do odebrania jako urlop. Jednego roku miałem takie combo że zrobiłem w pół roku Maltę, Teneryfę, Norwegię i na koniec Koreę i Japonię.

Ogólnie w tym czasie cały czas łudziłem się że jakoś się ogarnę, nauczę się programować i znajdę pracę w Polsce. Zapisałem się na kurs programowania na androida, kupiłem pierwszego smartfona żeby mieć na czym testować. Zapału starczyło na kilka miesięcy.

Miałem też totalnie dość mieszkania w ochydnym mieszkaniu w najgorszej dzielnicy miasta (pamiętacie klimat z GTA IV?). W 2018 roku, trochę za namową kumpla stwierdziłem że mam tego dość i skoro tu utknąłem to kupię mieszkanie (z dzisiejszej perspektywy chora decyzja której bardzo żałuję). Sprawa była lekko skomplikowana. Chciałem na już a nie miałem wkładu. Nie miałem też rozumu - byłem w depresji i doszedłem wtedy do wniosku że albo jadę po najmniejszej linii oporu nie myśląc za bardzo co robię, albo gniję na wynajmie do końca życia. Nie mając wkładu jedyną opcją okazał się grant od rządu - ale na bardzo dziwnych zasadach - nie mogłem kupić mieszkania - musiał to być dom. No trudno. Wziąłem dom. Presja czasu spowodowała że wziąłem pierwszy który się napatoczył i nie wyglądał tragicznie. 143 tysiące funtów jak krew w piach. Jakieś 87 z tego to kredyt. Reszta to grant od rządu. Niezależnie za ile bym nie sprzedał (o ile to cena rynkowa) to oni biorą z powrotem swój udział - 40 %. Jest jeden haczyk - mam tu mieszkać. A ceny poszły mocno w dół rok po tym jak tylko kupiłem. Nie mogę teoretycznie wyjechać do Polski nie sprzedając domu, lub nie odkupując rządowego udziału.

Zaletą domu był fakt że przez trzy lata jak typowy Janusz na emigracji podnajmowałem pokoje dwóm typkom dzięki czemu płacili za mnie kredyt i wszystkie rachunki. Stąd miałem kasę na te wyżej wymienione wyjazdy.

W 2021 nie wytrzymałem dłużej w kołchozie. Zwolniłem się w lutym. Ogromny stres w pracy, wymagania żeby być w biegu przez 11 godzin. Dodawanie mi obowiązków kolesia z innego działu bo nie ogarniał pomimo że zarabiał półtora raza tyle co ja - w końcu miejscowy. Nie napisałem wcześniej że w czasie mieszkania w domu rodzinnym zrobiłem też zaocznie technika informatyka. Cały czas co kilka lat ponawiałem próby nauki ale zawsze kończyło się utratą motywacji. Wróciłem do tego - zacząłem się trochę uczyć, ale nie wystarczająco - w końcu po roku straciłem nadzieję ale jak z nieba spadła idealna oferta pracy. Mała firma IT szukała asystenta biurowego na 5 godzin dziennie. Zatrudniłem się i szybko zacząłem ogarniać. Po pół roku byłem już junior devopsem na pełny etat. Ale tylko na papierze. Dalej jakąś 1/4 moich obowiązków stanowiły zadania biurowo porządkowo administracyjne. Firma naprawdę mała - ja i dwoje właścicieli. W pewnym momencie szef mocno zachorował i zostałem całkiem sam w firmie - oni siedzieli w domu. Robiłem dosłownie wszystko. Support 2nd i 3 rd line, devops, programowanie, zamawianie sprzętu, malowanie ścian, sprzątanie, korespondencja, wypłaty. Mógłbym wymieniać i wymieniać. Chociaż nie powiem, bywały też czasy że roboty było mało i brakowało motywacji żeby robić jakieś poboczne projekty które mi powierzono. Było fajnie. Byłoby idealnie gdyby zarobki były wyższe i gdybym mógł pracować zdalnie z Polski. Szef doszedł do siebie, wrócił do firmy.

Niestety firma opierała się głównie na grantach z USA, w dziedzinie której fanem nie jest pomarańczowy orangutan. Rok temu jak tylko go wybrali to uciął masę finansowania i rentowność firmy zawisnęła na włosku. Próbowali mnie zatrzymać, liczyliśmy że może sytuacja się odmieni, to był bardzo burzliwy czas. Niestety w maju dostałem wypowiedzenie bo nie było już nadziei na dalsze finansowanie.

Od tego czasu 'szukam pracy'. Na początku podchodziłem do tego z optymizmem. Nie liczyłem że znajdę coś w Polsce - plan był taki żeby znaleźć coś na przetrwanie i dalej się szkolić. Bardzo mało firm odzywało się z ofertą. Przez 4 miesiące szukania jakieś 4, może 5 firm. Niestety mój stack - AWS i linux są tutaj mało chodliwe. Musiałbym się przestawiać na MS a nie chciałem - po co skoro to miała być praca na przetrwanie. Miałem rozmowę w jednej firmie olejowej - sztywno, korpo, nie czułem ich i było widać że oni nie czują mnie. Nie dostałem się na drugi etap. W tym samym czasie miałem rozmowy z inną firmą - bardzo mi się podobała. Zarobki 1.5x względem wcześniejszych. Zaprosili mnie na drugi etap - byłem ja i podobno dwóch innych kandydatów. Niestety - firma szukała kogoś do ogarniania Microsoftu. Nawet serwery mieli na Winowsie.

Od tego czasu zaczęła się coraz większa wegetacja. Trochę zarabiałem na lewo wożąc jedzenie ale ile można. Zacząłem robić kurs AWS Solutions Architect Associate. Niestety mam też jeden poboczny problem który nie daje mi spokoju - nie chcę gadać o tym - po prostu komuś bliskiemu obiecałem że coś zrobię ale pochłania to masę czasu i energii mentalnej. Nie byłem w stanie pogodzić nauki z wykonywaniem tego 'zadania'. Stwierdziłem że najpierw zrobię co mam zrobić a potem wrócę do nauki. Liczyłem że uda mi się obie rzeczy skończyć przed kwietniem. Jak widać nie udało się. Jutro lecę do Polski na miesiąc - przez ten czas niewiele zrobię ale zacznę budować nawyki. Na początek chcę zacząć spać w regularnych godzinach. Zacznę też czytać książki pół godziny dziennie. Na początek 'Atomic Habits' Jamesa Cleara.

To co tu powyżej opisałem to napisane na szybko i bez przemyślenia. Jest jeszcze wiele wątków które pewnie pominąłem. Jutro postaram się wrzucić wpis o tym jakie mam nawyki, problemy i co chcę zmienić.

Regularne wpisy z podsumowaniem tygodnia będę wrzucał co niedzielę - takie rachunki sumienia.

Do blokowania: #metamorfoza_bandziorka

Lider12piorunów

Moze w to nie wierzysz, i moze tu lezy czesciowo problem, ale jestes bardzo rozgarnietym czlowiekiem z glowa na karku. Przezyles duzo, nauczyles sie duzo, a zobacz gdzie startowales. Moze rzeczywiscie brakuje troche motywacji, czy bardziej systematycznosci, ale stary… ja jestem wrecz pewien, ze sobie poradzisz i nawet nie mam zamiaru dawac ci zadnych rad.

Aha - atomic habits calkiem spoko ;)

Osobistość2piorunów

Kurde... Czytając twoją historię patrząc na moje doświadczenie widzę że u ciebie nie było aż tak źle mimo że piszesz że tak było.
U mnie jest chujowo, ale stabilnie. Jeszcze... U mojego kolegi jest chujowo x10 i niestabilnie. U ciebie można powiedzieć że jest po prostu kiepsko.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Wirtuoz

w Hydepark

89piorunów

Mam 38 lat i jestem w czarnej d⁎⁎ie. Całe życie w rozsycpe i nie mogę się pozbierać. Mam nadzieję że pomoże mi publiczna deklaracja, dlatego zakładam tag pod którym wrzucę w najbliższych dniach trochę więcej detali. Potem będę raz w tygodniu wrzucał podsumowanie. Mam nadzieję że pomoże mi to utrzymać skupienie na celu.

_bandziorka

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Panowie i Panie,

mam prośbę - czy mogę prosić o wypełnienie ankiety?

https://openss.qualtrics.com/jfe/form/SV_6Ej4aumzNb5VSo6

Ankieta zajmuje około 10 min, jest po angielsku.

Potrzebnych jest jeszcze kilkanaście wypełnień

https://www.youtube.com/watch?v=eQbNDRZymtc

#hejtopomusz

Wirtuoz2piorunów

@peposlav Zrobiono. PS. wiem że to trochę późno bo już jakiś rok minął ale zawsze zapominam napisać a cały czas mnie gryzie -kiedyś do mnie napisałeś na priv ale powiadomienie nie wyskoczyło i zobaczyłem dopiero po jakimś czasie. Przepraszam że nie odpisałem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

#heheszkipolityczne

Osobistość8piorunów

Ale kyrk, curwa mać https://home.treasury.gov/news/press-releases/sb0425

Treasury Announces President Donald J. Trump’s Signature to Appear on Future U.S. Paper CurrencyWASHINGTON – In honor of the 250th anniversary of the United States of America, President Donald J. Trump’s signature will appear on future U.S. paper currency along with the Secretary of the Treasury, marking the first time in history for a sitting president.“Under President Trump’s leadership, we are on a path toward unprecedented economic growth, lasting dollar dominance, and fiscal strength and stability,” said Secretary of the Treasury Scott Bessent. “There is no more powerful way to recognize the historic achievements of our great country and President Donald J. Trump than U.S dollar bills bearing his name, and it is only appropriate that this historic currency be issued at the Semiquincentennial.”“As the 250th anniversary of our great nation approaches, American currency will continue to stand as a symbol of prosperity, strength, and the unshakable spirit of the American people under President Trump’s leadership,” said Treasurer Brandon Beach. “The President’s mark on history as the architect of America’s Golden Age economic revival is undeniable. Printing his signature on the American currency is not only appropriate, but also well deserved.”###U.S. Department of the Treasury
Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

W związku z regularnym niezadowoleniem użytkowników na cokolwiek bym zrobił umieścił na Hejto, czy to na poprzednich kotnach, czy na obecnym, to zapytam wprost:

Czy nie podoba się to co wrzucam na hejto i powinienem sobie całkowicie odpuścić sobie ten serwis?

Proszę o szczerość. Nie zamierzam was męczyć swoją obecnością jeżeli jest dla was irytujące. Nie będę przebywał wśród ludzi którzy nie życzą sobie mojej obecności.

#ankieta

pytanie jak wyzej

  • kasuj konto i nie wracaj60%
  • wrzutki były ok, zostań40%

87 głosów

Fanatyk7piorunów

Ziom ale kim ty jesteś

Autorytet1piorunów

Wróci, oni zawsze wracają

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

119 311 528 - 1 000 = 119 310 528

Jak byłem mały, to w rodzinie się nie przelewało. Wobec czego często jadaliśmy obiady tanie, proste i pewnie nie do końca pożywne. Królował wśród nich makaron z twarogiem, cukrem i bułką tartą. To jest takie pyszne, że obecnie jako stary dziad czasami sobie taki zrobię i jest tak samo smaczny jak kiedyś. Czy u Was też sie tak jadało?

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba0piorunów

Tak, ale ja miałem wersję "na słono": makaron, twaróg, skwarki, sól....
#niebowgebie

Tytan1piorunów

U mnie jadło się to samo. Pyszne 😀

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Hydepark

10piorunów

A może by tak zacząć się wspinać zamiast siedzieć przed komputerem?

#wspinanie #wspinaczka

Fenomen4piorunów

Polecam, ja zacząłem jakies pol roku temu i nadal świetnie sie bawię, a na boze cialo juz zorganizowałem ze znajomymi maly wypad w skały ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

62piorunów

Steve Praca w grobie się przewraca

#heheszki #apple

Koneser0piorunów

@Ragnarokk Dobrze że Google Maps nie ma reklam.

Osobistość5piorunów

@Ragnarokk jako użytkowinik iPhone od 6,5 roku uważam że apple się zrównuje z konkurencją, ale ciągnie w dół. W zasadzie to nie bardzo mają teraz coś, co konkurencja chce kopiować (oprócz mag safe, to jest genialne).

Pokaż więcej komentarzy (24)