Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

bartek_75Kompan

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 60 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nawiązując do tematu z "plamiak zamiast dorsza"

https://x.com/donald_PL_/status/2076337300229718425

Nie ma wątpliwości z poziomu prawa, że to jawne oszustwo i za to po łapach powinny się obrywać.

Natomiast z kulinarnego punktu to jest jakaś duża różnica? Nie znam się na rybach i pewnie przy ślepej próbie poległ pewnie.

Doczytując wiki jedno i drugie dorszowate. Ten plamiak to nawet UK jest jedzony, także tego.

Bo jeśli nie ma, to nawet i bym plamiaka zamówił, bo co to kurna za problem, skoro ja prostak cieszę się na widok kiełby + piwo?

Ponadto, chyba nie ma opcji poza znajomościami trafić na autentycznie świeżą rybę? Czyli taką którą nie przeszła procesu mrożenia w ramach konserwacji.

Czy tylko nasza część Bałtyku to miejsce januszerki?

BTW, coś mi rodzina wydzwania i chcą ten Bałtyk, a ja na ten "fajans" jestem uczulony.

Piasek, pizgawa i zimna woda to nawet znośnie. To troche kąpieli, opalić, pobudować, frisbee i latawace. Zawsze fajnie.

Ale na widok kurortów. Noż kurna, równie dobrze mogłoby ich nie być, ale jestem przegłosowany w tym i przeboleję to.

#kiciochpyta #baltyk #turystyka

Lider4piorunów

@wielkaberta ryby dorszowate mrozi się również aby zabić nicienie bo 70-90 procent populacji jest nimi zarażona.

Wirtuoz1piorunów

@wielkaberta Mieszkam w Szkocji i pracowałem 6 lat w fabryce która robiła gotowe dania z ryb, w tym filety panierowane do odgrzania w piekarniku. Plamiak czyli haddock bije na głowę zwykłego dorsza, jego mięso ma charakterystyczny smak podczas gdy dorsz jest bardziej nijaki. W lokalach typu 'fish & chips' miejscowi zdecydowanie częściej wybierają plamiaka.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Wiadomości Polska

9piorunów

PPK jak skarbonka? Liczby przeczą popularnym tezom

W mediach pojawiają się tezy, że uczestnicy PPK masowo wycofują środki, traktując program jak „skarbonkę”. Według danych PFR Portal PPK jest odwrotnie: rosną wpłaty, aktywa i liczba uczestników, a udział zwrotów maleje. Jak podkreśla PFR Portal PPK, dane dotyczące przepływów

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

103 + 1 = 104

Tytuł: Dziedzictwo Hogwartu
Developer: Avalanche Software, Portkey Games
Wydawca: Warner Bros. Interactive Entertainment
Rok wydania: 2025
Gatunek: RPG, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona / 110 h (ponad 130h bo działą w tle)
Ocena: 7/10

W nawiązaniu do tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/po-ostatniej-aktualizacji-dziedzictwa-hogwartu-niestety-gra-sie-wysypuje-kazda-p przebolałem trochę crashy i starałem się cierpliwie grać. Bardzo powtarzalna gra w endgame,spory grind jak w Mad Maxie albo Tomb Raider. Zdarzały się bugi,natomiast wielka szkoda,że nie ma wyboru poziomu trudności i historia w grze nie przyciągała. Największym absurdem była możliwość utworzenia czarodzieja z żeńskim głosem. Trochę odwołań do książki,natomiast dla mnie nie było "magii". Kolejny RPG to przejścia i tyle.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#grajzhejto

Osobistość1piorunów

Łamigłówki Merlina i poszukiwanie stron przewodnika dorzucę do najmniej przyjemnych wyzwań w tej grze

Lider2piorunów

@Rmbajlo serio ta gra wyszła w 2025? Mam wrażenie że jakoś 2024

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Kolejnego zeskrobali, bo przecież trzeba zapierdalać. Ograniczenia są dla słabych.

https://rzeszow-news.pl/wypadek-sikorskiego-rzeszow-nie-zyje-motocyklista/

#motocykle #wiadomoscipolska #polskiedrogi #wakacyjnewypadki #rzeszow

GURU8piorunów

Co mi się nie podoba? Twoja bezgraniczna i bezprawna pogarda dla każdego, kto nie porusza się osobówką, jak ty.

Artykuł wprost, bez ogródek wskazuje na winę kierowcy auta, nie motocykla. Prędkość motocykla dopiero zostanie oceniona. Motocyklista zlekceważył swoje własne zdrowie: nie użył odzieży ochronnej. Kierowca zlekceważył przepisy ruchu i zdrowie, oraz - jak widać - życie innych.

A jednak ty od razu potępiłeś motocyklistę i wydałeś swój sąd:

> Kolejnego zeskrobali, bo przecież trzeba zapierdalać.

To takie znamienne dla polskich kierowców, a przecież statystyki pokazują jawnie, że to wy jesteście największym zapi€rdalającym problemem polskich dróg. Niby nihil novi, ale zawsze chętnie wam tę bezczelną arogancję wytknę.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Heheszki

47piorunów

#humorobrazkowy #gry

Autorytet3piorunów

Ostatnio zrobiłem sobie maraton wszystkich części diablo. W D2R ograłem nową postać, warlocka. Super. Potem doszedłem do D4. Ograłem podstawkę. Ale jakoś nie chwyciło mnie aż tak mocne i postanowiłem że na razie nie kupuje dodatków, póki nie będą w promocji. Ale wróciłem się do D2. I pomysłem że w sumie nigdy nie ograłem D2 amazonką. Kończę właśnie 5 akt na koszmarze i jest dokładnie tak samo jak jakieś 20 lat temu ( ಠ ͜ʖಠ)

Lider2piorunów

@Seele 20 lat gram w heroski, zawsze za⁎⁎⁎⁎ste xD

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

68piorunów

1019 + 1 = 1020

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 518

Ocena: 9/10

Łooo...

Wreszcie sci-fi, na które nie wiedziałem że czekałem!

Książka już od pierwszej strony krzyczała do mnie, że się polubimy. Język, sposób prowadzenia narracji, poziom opisu "wiedzy technicznej", cała aura tajemniczości i stopniowo wyjaśniane zasady działa dawały wrażenie, że to całe uniwersum "jest" samo w sobie, a nie istnieje tylko jako tło do opowiedzenia historii - mam nadzieję, że to co piszę jest zrozumiałe 😉 Chyba tylko jeszcze przy Władcy Pierścieni miałem takie wrażenie, że autor od pierwszej strony zna "zasady" i cały wykreowany świat i stopniuje go czytelnikowi, a nie na bieżąco dodaje do niego jakieś elementy w trakcie historii.

Niesamowicie mnie wciągnęło. Inny styl narracji w każdym z opowiadań co prawda męczył przez pierwsze kilka akapitów, ale potem się wciągałem. Były ciekawsze i mniej ciekawe opowiadania, ale przynajmniej te drugie pozwalały lepiej poznać świat, więc nie narzekam.

Książka napisana prawie 40 lat temu, a kompletnie nie idzie tego poznać - czytając o technologii, czuję że jest to "technologia przyszłości", a nie jak u Lema socjaltechnologia radziecka XD

Odejmuję jeden punkcik, bo jednak ze dwa razy mnie zniesmaczyły bardzo szczegółowo opisane sceny (co najmniej dziwnego, żeby nie powiedzieć obrzydliwego) ruchania, gdzie w innych tematach autor skory do aż tak precyzyjnych opisów nie był XD

Tak czy inaczej niesamowita pozycja, siadła mi cudownie. Jestem już w 1/3 Upadku Hyperiona

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba3piorunów

@Oczk no i mi przypomniałeś, że miałem się wziąć za dwie części Endymiona... ech, ale to chyba dopiero jak skończę Herezję

Tytan3piorunów

@Oczk uwielbiam tą książkę. Uniwersum już trzy razy czytałem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

Więcej strączków, mniej mięsa w szkołach. Dzieci przywykną, rodzice mogą mieć problem

We wrześniu zacznie obowiązywać nowy standard żywienia w przedszkolach i szkołach. Zgodnie z założeniami tzw. diety planetarnej zakłada on większy udział warzyw i roślin strączkowych w diecie Placówki już szykują się do nowych wytycznych, tym bardziej że będą musiały mieć także

GURU

w Wiadomości Polska

10piorunów

"Kozy na wypasie – zielone kosiarki w Krakowie". Ruszył wyjątkowy projekt

Na krakowskich terenach zielonych pojawiły się kozy i owce, które przez najbliższe miesiące będą dbać o miejską zieleń. To efekt wyjątkowego projektu budżetu obywatelskiego "Kozy na wypasie – zielone kosiarki w Krakowie", który ma na celu nie tylko pielęgnację

GURU

w Wiadomości Polska

25piorunów

Księgi Wieczyste i dyplomy w telefonie. Rząd szykuje zmiany w mObywatelu

Więcej informacji w mObywatelu, ułatwienie zaskarżania programów ochrony powietrza i kary za wywóz drewna z lasu - takimi sprawami ma we wtorek zająć się rząd. Posiedzenie rusza w samo południe. Rząd chce, by mObywatel zawierał informacje o dyplomach studiów, ukończonych przez

Fenomen

w Internet

5piorunów

Siema,

wybierał ktoś może ostatnio hosting? Musimy uciekać z Cyberfolks i badam opcje. Może ktoś coś poleci?

Fenomen0piorunów

Dzięki za odpowiedzi - jutro przepatrzę :)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Nadal nie wiem co jest ludźmi którzy mają to "the final call for iksinski". Jeszcze jak duże lotnisko, ale jak ci ludzie się gubią na lotnisku wielkości paczki zapałek typu Kraków-Balice, tam nie ma co robić. :thinking_face:

#tegierozkminy

Tytan5piorunów

miałem kiedyś zawołanie na całe lotnisko w Bengaluru

przychodzę na lotnisko z biletem powrotnym, aby wejść musiałem wydrukować wejściówkę w ich automacie, 2 godziny siedzę i czekam przy bramce a tu nagle wezwanie. ja zdziwiony po co, oni zdziwieni jakim cudem udało mi się wejść na lotnisko, bo ja powinienem pójść gdzie indziej i dostać papierowy bilet xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów

Ja pierdzielę. Tylko pół roku mnie w kraju nie było, a zdążyłem zapomnieć, jakim igraniem z życiem i zdrowiem jest tu poruszanie się po chodnikach. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, zrobiłem sobie właśnie wycieczkę do sklepu, ze 300 metrów w jedną stronę. Słuchawki na uszy i idę. Normalnie idę, trzymam się prawej strony chodnika i idę, jedna noga za drugą. Zostałem zjebany przez jednego rowerzystę (nie wiem dokładnie za co, bo nie zdążyłem wyjąć słuchawek), dwa razy wyprzedzony na żyletki przez rozpędzone hulajnogi (na jednej dzieciak, na drugiej stary dziad). Oprócz tego standard, kilka hulajnóg i rowerów jadących w miarę normalnie, ale nadal wąskim chodnikiem i lawirujacych między przechodniami (no mimo wszystko jest 17 godzina, przechodniów sporo).

A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać). I wszyscy jakoś koegzystują. Za to po chodniku można iść z zamkniętymi oczami, a nawet jak jedzie po nim jakiś dziadek na rowerze czy rodzic z dzieckiem, to niewiele szybciej niż ja idę i już z daleka sygnalizuje, że się zbliża. Tu właśnie mi przypomniano, że na chodniku muszę cały czas skanować radarem obszar dookoła, a wyprzedzenie kobiety z wózkiem wymaga włączenia kierunkowskazu, jeśli chcesz zachować w miarę estetyczną mordę.

#polskiedrogi 😉

Fanatyk5piorunów

Oczywiście że będę jeździł po chodniku (o ile nie ma ścieżki), ponieważ lubię żyć. Już się przyzwyczaiłem.

Gruba ryba5piorunów

@Shagwest

> A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać).

Piękna sprawa, prawie się wzruszyłem.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Gry

23piorunów

108-1=107

Tytuł: Graveyard Keeper

Developer: Lazy Bear Games

Wydawca: tinyBuild

Rok wydania: 2018

Gatunek: Crafting

Użyta platforma: PC

Półeczka: DLA WYTRWAŁYCH

Chcesz zostać grabarzem? Marzy ci się kariera alchemika? A może balsamisty? Fajnie, bo właśnie nim zostałeś, choć jeszcze o tym nie wiesz.

Gra w której pogadasz z Mietkiem (czaszką) i Bletkiem (duchem), podyskutujesz z osłem (lewicującym) i innymi NPCami.

Gra, którą pokochają miłośnicy craftowania i fani grindu. A jednego i drugiego w tej grze jest mnóstwo. Na szczęście (?) można pewne rzeczy zautomatyzować, choć sposób, żeby to osiągnąć, jest dosyć awangardowy.

Gra ma nawet jakąś fabułę i zakończenie, więc nie jest to crafting sam dla siebie. I ta fabuła nie jest jakaś najgorsza.

Mamy elementy rozwoju postaci, perków, drzewka technologii - wszystko spina się w fajną całość. Choć mam wrażenie, że autorzy czasami przesadzili, żeby spowolnić rozwój i zatrzymać gracza na dłużej.

W grze jest masa rzeczy, które można wykonać przy odpowiednich stanowiskach. Brakujące elementy można kupić. Można oczywiście nasz towar sprzedawać (ale nie wszystko). Można łowić ryby, można wyrąbać cały las, można.... no dużo można.

Grafika pikselowa, ale przyjemna dla oka. Muzyka, a bardziej podkład dźwiękowy, jest. I go wyłączyłem po jakimś czasie :smiley:

Spędziłem ładnych kilkadziesiąt godzin przy tym tytule - bawiłem się dobrze, choć pod koniec już mi się trochę nie chciało powtarzać wielu czynności, aby zarobić tyle, żeby kupić ostatni przedmiot :smiley: Ale chciałem zobaczyć zakończenie - i zobaczyłem. A nawet scenę po napisach 😉

Do gry jest kilka DLC, których nie mam, ale widziałem, że to kolejne kilkadziesiąt godzin grania.

Polecam tym, którym się nie spieszy.

#półeczkawstydu #gry #komputery

ps: robią drugą część :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=C0G_oqKP1jA&list=PLGe_S5n7MjT1MFkp7tOqu7c3YMQV3IOEa

Gruba ryba3piorunów

bardzo przyjemna giereczka.

Autorytet3piorunów

Grałem w to dawno temu, jeszcze zanim jakiekolwiek DLC wyszło. Pamiętam, że była przyjemna giereczka, ale pod koniec straszny grind.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Świat

26piorunów

Pół roku temu weszli do strefy euro. Ceny wystrzeliły

Niecałe sześć miesięcy po przyjęciu wspólnej waluty UE Bułgaria zmaga się z najwyższą inflacją w strefie euro. Ogólny wzrost ceni w strefie euro w dużej mierze napędzany jest przez ceny energii. Tymczasem nowy rząd w Sofii próbuje udowodnić, że potrafi ograniczyć koszty żywności

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Hej, mam takie pytanie: czy zużytą gaśnicę samochodową można nabić/zregenerować? Jeśli tak, to gdzie?

Nie żebym potrzebował, ale nurtuje mnie ta kwestia od jakichś 10 minut. Próbowałem poszukać w internecie czegoś na ten temat, ale zamiast tego dostaję odpowiedzi w stylu:

- gdzie nabyć(sic!) gaśnicę

- że za jej brak grozi mandat

- gdzie zalegalizować gaśnicę

- gdzie zregenerować gaźnik(!)

- gdzie wyrzucić zużytą/przeterminowaną gaśnicę

- że regenerację należy zlecić do wyspecjalizowanego zakładu (no shit Sherlock)

No więc, gdybym miał zużytą gaśnicę, to co mogę z nią zrobić? Może dzbanek na wodę?

#motoryzacja #strazpozarna #pytanie #piateczek

Koneser2piorunów

@MostlyRenegade Można i robię to regularnie. Mam Pana z uprawnieniami, ma swój zakład. Gaśnicę ogląda, waży. Jeśli trzeba to wymienia nabój CO2. Przykleja naklejkę legalizacyjną I kasuje 50zl.

Kosmonauta1piorunów

@MostlyRenegade ale to prawda, że za jej brak grozi mandat, nie wiem z czym masz problem ¯\\_(ツ)_/¯

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Bazar

30piorunów

845 + 1 = 846

*

Tytuł: Star Wars: Mistrz i uczeń

Autor: Claudia Gray

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Olesiejuk

Format: audiobook

Długość: 14h

Liczba stron: 330

Ocena: 6/10

*

Dobra, wreszcie coś się udało skończyć. Jako, że gram sobie na spokojnie w Star Wars: Outlaws, miałem pewne ciągoty, by spróbować książek z tego uniwersum. Mistrz i uczeń wydawał się najlepszą kanoniczną opcją, bo nie wymagał znajomości poprzednich książek (związanych z Wielką Republiką) i nie ma łatki Young Adult. Choć w sumie po ukończeniu stwierdzam, że na spokojnie mógłby ją mieć.

Książka opowiada o misji Qui-Gona i Obi-Wana na planecie Pijal i w sumie jedną z osi fabuły jest relacja mistrza z padawanem, którzy nie wydają się być w pełni kompatybilni. Autorka uznała, że między tymi postaciami musi być lekki konflikt, który wydawał mi się naiwny prawie przez całą opowieść. Głównie przez sposób w jaki został zainicjowany. Już na początku książki Qui-Gon dostaje propozycję, by dołączyć do rady Jedi. Nie mówi o tym Obi-Wanowi, a ten ma ból pośladków, jak dowiaduje się o tym przypadkiem i jeżeli ten pomysł wam też wydał się naiwny, to witajcie w klubie.

Byłem blisko odłożenia tej książki i po prostu nie ukończenia, bo na dobrą sprawę autorka nie wydawała się być zainteresowana zaciekawieniem czytelnika czymkolwiek. To taka książka, co przez około pierwsze 30% objętości nie ma w sobie nic interesującego. Historia płynie, ale nie wnosi nic do kanonu, nie zawiera odkrywanych tajemnic. Całość swojego istnienia opiera na tym, że czytelnik może znać te postaci i może chcieć poznać historię jednej z ich misji pobocznych. Może to norma w Star Wars, nie wiem. Mnie takie coś męczy.

Możesz zadać sobie pytanie - skąd ocena 6/10? Ano bo potem jest lepiej. Nadal występuje masa głupawek, ale historia nabiera tempa, a do tego coraz częściej dostajemy retrospekcje z czasów, gdy mistrzem Qui-Gona był hrabia Dooku, co chyba podobało mi się najbardziej. Zwrot akcji na końcu też był całkiem spoko i śledzenie pewnych wydarzeń było naprawdę przyjemne, a i relacja mistrza z uczniem staje się ciekawsza. W pewnym momencie po prostu pojawia się intryga z ciekawymi implikacjami. To Star Wars, więc zakończenie jest siłą rzeczy cukierkowe na wielu płaszczyznach. Trochę szkoda, no ale to takie IP.

Czy polecam? Zależy. Jak wiesz kim są Qui-Gon i Obi-Wan, i nie przeszkadza ci to, co napisałem wyżej, to pewnie tak. Nie jest to ambitne dzieło, miejscami bardziej miałkie, ale w pewnych okolicznościach, zjadliwe.

*

#bookmeter

> #dziwensieodchamia

#ksiazki #starwars

Fanatyk1piorunów

Pograj w serię Jedi - polecam, PanNiepoprawny.

Kompan1piorunów

Mi podobała się trylogia o Thrawn'ie autorstwa Timothy’ego Zahna. _Dziedzic Imperium_, _Ciemna Strona Mocy_, _Ostatni rozkaz_

Timothy ZahnTimothy Zahn (ur. 1 września 1951 w Chicago) – amerykański pisarz science fiction. Najbardziej znany jest z książek z serii Star Wars (trylogia Thrawna i dylogia „Ręka Thrawna”), jest też autorem cyklów „Kobra” i „Conquerors”. W 1984 otrzymał Nagrodę Hugo za opowiadanie Cascade Point. Bibliografia Seria Blackcollar The Blackcollar (1983), wyd. pol. Wyzwolenie: Czarne komando The Backlash Mission (1986), wyd. pol. Wyzwolenie: Straceńcza misja (1996) The Judas Solution (2006) Seria Cobra Wydane w Polsce jako sześcioksiąg Kobra: Cobra (1986), wyd. pol. Kobra (1995) t. I, Kobry Aventiny (1995) t. II Cobra Strike (1988), wyd. pol. Synowie Kobry (1995) t. III, Wojna Kobry (1995) t. IV …Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Gry

20piorunów

67 + 1 = 68

Tytuł: Grand Theft Auto IV: Lost and Damned
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2009
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 14h 09m (100%)
Ocena: 7/10

W tym roku pisałem już o swoich doświadczeniach z GTA 4, ale to nie był mój ostatni kontakt z tą częścią gry - zostały mi 2 dodatki i dziś, w 18 urodziny 4 części, skończyłem pierwszy z nich.

Lost and Damned opowiada nam historie Johna Klebitza, viceprezydenta motorowego klubu Lostów, który musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, kiedy główny prezydent wychodzi z więzienia i przejmuje ponownie stery prowadząc gang ku destrukcji. Fabuła jest bardzo fajna (aczkolwiek liczyłem na jeden plot twist pod koniec) i to ona jest największą wartością tego rozszerzenia. Nie tylko poznajemy zupełnie nowy wycinek historii z Liberty City, ale też widzimy jak przecinają się ścieżki Johna z Niko i niektóre misje poznajemy "z innej strony". Jako, że sama historia zajmuje jakieś ~6h to naprawdę polecam ją poznać.

No ale skoro historia jest dobra, to czemu ocena tylko 7? Bo stwierdziłem, że mimo iż nie potrzebuje tego do żadnego achievmentu to przejdę grę na 100%, które przewidzieli twórcy, co dodało około 8h ekstra rozgrywki, które najlepiej by podsumował Zbychu Stonoga - nie warto było k⁎⁎wa.

Dodatek wprowadza nie tylko nowy wątek fabularny, ale też nowe aktywności i rozrywki i mam wrażenie, że te zostały wciśnięte na siłę. Zacznijmy od pierdółek - jako nowe formy spędzania wolnego czasu z braćmi z gangu dostaliśmy cybergaja, siłowanie na rękę czy też popularna u dzieci do lat 5 gra w karty, czyli "wyższa niższa". No i z tego wszystkie tylko karty działają dobrze... Jeżeli chodzi o siłowanie na rękę, to robiąc to zgodnie z podpowiedziami od twórców można się nabawić zakwasów machając myszką. Można też posłuchać ziomka w redita i dodać do tego klawiature i wygrywamy w 2". Brakuje wyważenia. Ale większym problemem jest cybergaj, gdzie przeciwnicy się klinują i gliczują. Autentycznie czekałem 5' aż przeciwnik wyswobodzi się, bo się zaklinował próbując wyprowadzić krążek ze swojego rogu. Dramat.

Aczkolwiek większym dramatem są wprowadzone tutaj wojny gangów. Żeby zrobić grę na 100% musimy zrobić ich 25 i może są lepsze niż te z San Andreas, ale nadal są wyjątkowo głupie. Musimy gdzieś pojechać z naszym gangiem i postrzelać do innych gangów. Nudzi się przy 3 takiej "zabawie" i widać, że było wprowadzone bez pomysłu, bo mamy tak naprawdę 3 wersje tylko - wysadzenie auta, wystrzelanie jadących przeciwników albo wystrzelanie stojących przeciwników. Robimy to ze wsparciem naszych gangusów, ale ja mam wrażenie, że jedyne co oni robili to tylko ginęli.

Żeby nie było tak gorzko to dodam, że fajnie rozwinięto formułę wyścigów - trasy są ciekawsze, wykorzystują to, że ścigają się motory, więc mają wąskie gardła, a dodatkowo przeciwników można zrzucać przy pomocy kija baseballowego. Podobały mi się też misje zlecane nam przez telefon przez pewnego polityka - było ich tylko 5, ale były różnorodne.

Na koniec jeszcze jednak jedna łyżka dziegciu - stan techniczy. Otóż gra mi się kilka razy scrashowała, co można by jeszcze probować jakoś wytłumaczyć, ale tego, że wczytywał mi się stan postaci SPRZED zapisu (nie leczyło mnie podczas snu, musiałem pójść spać jeszcze raz) był już bardzo dziwny.

Ogólnie to podobało mi się i powoli zacznę Balladę o Geju Tonym, ale jak ją skończę to nie zamierzam już nigdy wracać do 4 odsłony GTA, mimo iż na pewno chętnie sobie kiedyś uruchomie starsze wersje, czyli Vice City i San Andreas.

#bezkulturnik #gry #gta #grandtheftauto

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

GURU2piorunów

@Loginus07 @vredo Oglądałem na strimie Balladę o Gay Tonym. To jest chyba jeszcze lepsze niż podstawa.

GURU1piorunów

@Loginus07 ja się zatrzymałem na VC i początku San Andreas

Pokaż więcej komentarzy (8)