@Acrivec a ile obsługuje? :smiley:
czlowiek_z_aspiracjamiDebiutant
Dołączył/a:
- 6 wpisów
- 32 komentarzy
- 0 obserwujących
@wykopany
sporny. Sądzę się, nie uznaję go. Uważam, że wpis jest przedwczesny.
jakiego systemu centralnego?
Komornicy mają wgląd? (bo pytam pod kątem egzekucji, a nie skarbówki).
jedynie chwilówki. Kredyty w bankach spłaciłem.
Alimentów nie miałem i nie mam (i raczej mieć nie będę 😉 #pdk )
Kontrahentów też nie oszwabiłem, bo nie było i nie ma kontrahentów ani pracowników/zleceniobiorców.
niestety mieszkam w mniejszym wojewódzkim i racja, są raczej dla firm, w większych miastach typu Wwa, Wroc są też dla os. fizycznych (typu częste przeprowadzki, wyjazd za granicę, są nawet dla bezdomnych). W biurze chciałem ściemnić, że dopiero zamierzam otworzyć działalność i potrzebuję adresu, a działalności oczywiście nie otworzę 😉 Zniechęca jednak cena, od 50 do 80 netto/m-c, niektórzy chcą umowę na rok i nawet płatne z góry. Skrytka pocztowa to 120 zł za rok.
Na razie wynająłem skrytkę pocztową. Przy sprawach już rozpoczętych będę pisał wniosek o doręczanie pism na skrytkę (jest przepis w kpc). Zaktualizowałem adres do korespondencji w Portalu Informacyjnym oraz zawiadomię podmioty, które mogą wystąpić przeciwko mnie do sądu o nowym adresie korespondencyjnym. Będę też śledził regularnie stronę e-sadu i przełączał na doręczanie elektroniczne i zaglądał na Portal Informacyjny. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
czyli lepiej mieć wirtualny adres, zwane też wirtualnym biurem, jako "podkładkę", erzac adresu zamieszkania?
nie do końca tak jest, że uczciwy.. 😛
niektóre tematy są rozpoczęte, a ja wolę dążyć do ugody i umorzenia części kosztów sądowych, raty w spłacie, stąd lepiej nie kombinować, tak mi się wydaje.
dzięki za odp.
ale dotyczy to także sytuacji, w której po umorzeniu epu jeszcze nie złożono pozwu "papierowego" (i nie doręczono mi go), a ja zaraz po umorzeniu spłaciłbym zadłużenie?
po prostu chcę wykorzystać "okienko" czasowe między umorzeniem epu a złożeniem normalnego pozwu.
>chyba że wierzyciel nie złoży pozwu do sądu właściwego po wniesieniu sprzeciwu, wtedy tematu nie ma).
>
>
No właśnie chodzi mi o tę okoliczność. Za każdym razem składałem sprzeciwy do e.p.u., szły umorzenia, bo wiedziałem, że potrzebuję czasu, bo o tej porze połowa października będę mieć $$ na spłatę długów. I teraz mogę spłacać, nie chcę "niespodzianki" w postaci płacenia kosztów, zwłaszcza zastępstwa prawnego.
Ale na razie pozwu popierowego z sądu w rejonie, w którym mieszkam, nie dostałem. Stąd pytanie - czy jeśli zadzwonię, dogadam się na spłatę, porobię przelewy (mimo że nie doręczono mi żadnych pism z sądu rejonowego "normalnego" z mojej miejscowości), to czy wierzyciel nie będzie mógł żądać kwot za zwrot procesu?
Innymi słowy, czy umorzenie e.p.u. zamyka drogę sądową, a złożenie pozwu papierowego otwiera nową drogę sądową? Czy też zarówno sprawa w e.p.u. w e-sadzie w Lublinie jak i pozew papierowy w sadzie właściwym dla dłużnika to jest ta sama droga sądowa (mimo innych sygnatur spraw i różnych sądów)?
@cansado spytaj kierasa albo dowiedz się, czy jest jakiś gość od bhp, który wydaje takie rzeczy.
@cansado człowieku, obowiązuje cię bhp. Masz zakładać okulary ochronne (i inne środki ochrony obowiązkowe czy nieobowiązkowe, ale wskazane/zalecane/przydatne). Jak coś się wydarzy, a ty nie będziesz miał na sobie ochrony, to niczego nie wywalczysz (odszkodowanie, ubezpieczenie, sąd). Chuj z polactwem. Rób swoje!
Edit: ty ze zjebami popracujesz parę tygodni-parę miesięcy, a z uszkodzonym wzrokiem czy bliznami/okaleczonym ryłem zostaniesz dłużej. Więc wybór jasny.
powodzenia, trzymaj się tam.
Wyśpij się przed robotą. Nie załamuj się pierwszymi dniami, jakimiś niepowodzeniami. Nie od razu Kraków zbudowano. :facepunch:
Edit: wyluzuj się, nie spinaj, choć bądź skoncentrowany i dokładny. Na Zachodzie to nie jest Dykta, gdzie gonią jak po⁎⁎⁎⁎ni w januszeksach. I trzymaj tempo, nie ociągaj się, ale też nie śpiesz za bardzo. Pozdroszejset
@czlowiek_z_aspiracjami Dzięki, ponoć dużo Polaków tam robi, nie jestem przyzwyczajony do pracy z Polakami, a słyszałem dużo negatywów na ten temat, oby to nie byli tam jacyś typowe janusze i sebki, zobaczymy. Ogólnie wiem jak na zachodzie januszeksy wyglądają, bo sam kilka lat mam przepracowane, gdyby nie mój stan psychiczny to pewnie nie byłoby to żadnym wyzwaniem, a tak to wiadomo jak to wygląda niestety. Na pewno spróbuję co mogę, skoro ostatecznie tam idę.
@cansado
trochę z innej beczki, też politycznej.. Hiszpania.
Komu tam bardziej kibicowałeś? Która partia, koalicja jest lepsza dla gościa jak ty, cudzoziemca z Polski, UE, chcącego normalnie żyć na Płw. Iberyjskim? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
@czlowiek_z_aspiracjami Nie jestem fanem socjalizmu, skrajnej lewicy, katolicyzmu więc wolałbym obojętnie gdzie będąc popierać partie, które probują się temu sprzeciwić. Niestety, wybór jest podobny jak w Polsce niewielki, gospodarczo wydawało się, ze partia Vox, ale oni są za bardzo kosciółkowaci światopoglądowo, coś jak Konfederacja mogło się wydawać, ale ewoluowali bardziej w coś jak PiS, no i zresztą myślę, że pewnie dla tego osiągnęli nadal niezły, ale rozczarowujący wynik. Pozostałe partie to PP - czyli takie nasze PO, równie nijakie, odgrywające rolę "prawicy" na tamtej scenie, PSOE - czyli Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza, Sumar - koalicja socjalistów, komunistów, marksistów, trockistow, feministek, zielonych i wielu innych, dalej to już partie niszowe oraz partie separatystów z Katalonii, Kraju Basków, również z Galicji. Są właściwie dwie opcje na tamtej scenie do wyboru: albo rządy PSOE i tej szalonej koalicji Sumar (obecnie zabrakło im kilka miejsc do większości i próbowali przekonać partie separatystów do utworzenia koalicji, jednak jedna z katalońskich partii Junts postawiła warunek, że ma się odbyć referendum w Katalonii, więc ta koalicja nie przeszła), albo rządy koalicji Partii Ludowej czyli PP plus Vox, czyli to byłby POPiS w hiszpańskim wydaniu. Więc co tu wybrać? Mogę powiedzieć też bardziej z takiej życiowej perspektywy i obserwacji, to generalnie praktycznie wszyscy Hiszpanie byli dla mnie zawsze mili i pomocni jako dla Polaka-obcokrajowca, ale najbliższe znajomości czy można powiedzieć przyjaźnie, osoby które też najwięcej mi pomogły tam to osoby popierające PP lub VOX (nie wszyscy, ale większość), co by się mogło wydawać dziwne, skoro VOX to coś jak kiedyś Konfederacja a teraz PiS, może to jedno z niewielu państw gdzie Polska jest lubiana bądź szanowana w jakiś sposób. W pewnych sprawach partia Ciudadanos wydawała mi się ciekawą opcją, ale ona całkowicie zagsła i nawet nie wystartowała w tych wyborach. Żyłem tam i za Rajoya, czyli ludowców tak zwanych, i za socjalistów czyli Sanchez w koalicji z komunistami od Iglesiasa, ale większych zmian dla mnie nie zanotowałem, choć ogólnie od czasu covida na pewno jest trudniej dla obcokrajowców generalnie jak i dla ludzi, którzy chcieliby się osiedlić pod względem uzyskania pozwolenia na pobyt i numeru personalnego, choć Polski aż tak bardzo to nie dotyczy bo jest w UE. Najbliższe wybory pewnie będą powtórzone, ostatnio też tak było, i w 2019 tak było, i w 2015/2016 też.
co francuzki ktorym wladam jak malysz nartami
Skąd tak dobrze znasz, gdzie się nauczyłeś fr?
Leki zapisywane przez psychiatrę to nie są narkotyki. Popytaj na tagach, na hejto czy wykopie ci doradzą. Poczytaj o objawach depresji, powtórz lekarzowi i ci coś przepisze na poprawę chemii mózgu, bo oceni, że jesteś wrakiem psychicznym + skieruje na psychoterapie; tak to działa z tego co wiem.
Spróbuj się rozejrzeć za jakąś szklarnią, magazynem, pakowaniem pojemników. Poszukaj agencji pośrednictwa pracy, szału nie ma, ale może trafisz na lżejszą robotę oraz coś zarobisz.
Rozglądnij się za jakimiś kursami, uprawnieniami zawodowymi: jakieś szkoły/uniwersytety ludowe, ngosy, urzędy pracy, dofinansowania - takie coś organizują na Zachodzie.
Ucz się języka kraju, w którym jesteś, jeśli to nie Hiszpania, UK czy Irlandia.
Ewentualnie załóż drugie konto tu albo u białka (lepiej przez konto niż anonimowo), nie pisz kim jesteś, tylko jako zielonka rozpytaj się o kraj/region, w którym jesteś, plusy, minusy, możliwości. To samo na facebooku.
>w katastrofalnym stanie psychicznym i głębokiej depresji
>
diagnozawana?
Ogarniaj hajs i jakiegoś psychiatrę, może online, teleporada. Albo zjazd do Polski za jakiś czas, 2-3 dni wystarczą, prześpisz w hostelu, możesz połączyć z dentystą. Niech ci przepisze jakieś psychotropy (ssri?, nie znam się), żebyś poprawił chemię mózgu, i wskazał, co dalej. Popytaj na hejto (dobrze otaguj) albo wróć na wykop (inne konto, nie pisz o bezdomności, hiszpanii, żeby nie skojarzyli) i tam popytaj.
Podejmiesz robotę, ogarniaj darmowego dentystę. Jak nie z ubezpieczenia to może jakieś studenciaki stomatologii robią w ramach przyuczenia? Albo z jakichś ngosów, fundacji, itp.? Ewentualnie na raty, pożyczkę medyczną albo zjazd do Polski zaleczyć zęby, jak się będzie kalkulować.
@czlowiek_z_aspiracjami Jak zacznę robotę i wytrzymam pracować to myślę, że po prostu jak będzie hajs to zapłacę, i tyle
@cansado
zaczepił cię ktoś z Polski w tej Barcelonie? Jacyś gnoje z wykopu?
Bo przyznam, że sporo tych zdjęć wstawiałeś i jak by ktoś się uparł, to by cię wystalkował i twoją miejscówkę. Nie dziwię się, że nie chcesz teraz pisać, gdzie jesteś.
Trzymaj się, byku!