@Lukato sama komunikacja w Warszawie nie jest zła. Zatłoczona, ale da się jakoś wytrzymać. Problem robi się, jak chcesz pojechać poza Warszawę. Wyjazd do rodziny poza stolice, to jakaś masakra. Godzinę autem, lub 5 autobusem. Z powrotem, to już mamy 10 godzin i dzień stracony. Sam tak robiłem i znam kilkanaście osób, które utrzymują tylko gruza w tym celu. Kupić nowy, jak jeździsz nim 2 razy w miesiącu, to kompletny bezsens. Średnie zarobki może są lepsze w Warszawie, ale to tylko magia średniej. Pracowników magazynów, sklepów czy produkcji, jest zwyczajnie więcej. A duża część dojeżdża z okolic Warszawy.
Tylko zacznijmy od tego, że jakbym miał dojeżdżać do pracy ponad 30 KM w jedną stronę, to już dawno temu przeprowadziłbym się bliżej.
To nie takie proste, jak masz już trochę życie ustawione. Mieszkanie czy dom na własność. Dzieci chodzą do szkoły, żona ma pracę, do której jej pasuje dojazd.
Buspas, super pomysł. Samo zamykanie całych ulic dla ruchu, nie jest złe. Centrum lub jakieś atrakcje turystyczne bez aut, też dobry pomysł. Tylko to powinno mieć uzasadnienie i dotyczyć wszystkich aut. A tak mamy strefę dla bogatych.