Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

deziomSpecjalista

Dołączył/a:

  • 3 wpisów
  • 69 komentarzy
  • 3 obserwujących

Inspirator

w Dyskusje

36piorunów

Wiecie kto spowodował, że ostatnio łyknąłem redpilla? Nikt inny, tylko kobiety i ich simpowie.

Nic tak nie leczy z bluepilla, jak moment, gdy księżniczka tatusia, z pracą w budżetówce i mieszkaniem (oba załatwione przez ojca), która całe życie spełniła w dostatku i na ordynarnym wykorzystywaniu simpów do załatwiania sobie rzeczy (mimo że sama wiedzy/predyspozycji nie ma do tych rzeczy żadnych), tłumaczy facetowi, którego rodzina kiedyś żyła za 100usd miesięcznie, który na własnych plecach tą rodzinę z gówna i długów wyciągnął, ustawił, po czym założył swoją rodzinę i rypie każdego dnia nadgodziny, by tej rodzinie byt zapewnić, że on jest uprzywilejowany przez patriarchat, a jej się należy rekompensata za to, że jest kobietą.

Typiara zapytana o pobór do wojska i równy wiek emerytalny stwierdziła, że jestem chamem i mizoginem, i pewnie na konfe głosuję, co jej simpowie gromko przyklasnęli, i zaczęli tą informację w ich środowisku propagować.

No cóż, widać skandynawski lewak dla polskiej księżniczki-feministki to totalny prawak. Bo skandynawski lewak chce równouprawnienia, a księżniczka przywilejów.

PS. Tak, szukam nowego klubu żeglarskiego, w starym bez cycków nic bym nie osiągnął x)

#zalesie #redpill

Pokaż więcej komentarzy (31)

Zawodowiec

w Hydepark

56piorunów

Daje jako osobny wpis, bo #protestrolnikow niektórym mieszkańcom miast, który gardzi "wsiurami", którzy z jakiegoś niewyjaśnionego powodu nie chcą mieszkać w klatkach dla Polaka 37m2 za 700k i pracować w korpo za 6k brutto.
Zacznijmy od tego, że dopłaty unii wynikają z działań... samej unii. Wprowadzają różnego rodzaju obostrzenia, które podnoszą koszty związane z prowadzeniem działalności. Gdyby nie to, to KAŻDY produkt żywnościowy wyprodukowany w UE - od wina, przez mleko, mięsa i ryby, owoce po zboża było by niesprzedawalne nigdzie poza UE bo byłoby zbyt drogie.
Rolnik ma traktor za "MILION" i ma preferencyjny kredyt. Fakt, tak dokładnie jest i kropka. Ale od jakiegoś czasu przez Hejto przewala się święte oburzenie, że kredyty 2% i 0% na mieszkania psują rynek. A czym to jest jeśli nie preferencyjnym kredytem? I teraz te same osoby często nie łączą kropek. Ehhh, gdyby tylko istniał jakiś związek pomiędzy kredytami preferencyjnymi dla rolników a cenami sprzętu rolniczego... A poza tym to nie jest po to, żeby wozić dzieci do przedszkola i pojechać po skończonych pracach polowych na zakupy, tylko służy do pracy, dokładnie tak samo jak ciężarówki dla kierowców, a to przecież też nie jest tani sprzęt.
DOPŁATY DOPŁATY za nic. Rolnik leży brzuchem do góry bo przecież samo rośnie. Otóż was rozczaruję. Za jakieś dwa tygodnie po rolniczych protestach nie będzie nawet śladu bo zacznie się sezon prac polowych, który de facto będzie trwał aż do początku grudnia. Ja szczerze bym chciał, żeby to tak wyglądało, że nic nie muszę robić. Po żniwach, zrobiłbym jakąś uprawę przedsiewną i odchwaścił plantacje mechanicznie bo nie wyobrażam sobie braku takich zabiegów, potem obsiałbym pola i wyprowadził się do lipca gdzieś do Tajandii czy na Zanzibar i śmiał się z was, frajerów na UoP pijąc sobie razem żoną drinki, które kupował bym z dopłat ZA NIC. Potem wracałbym w lipcu, zebrał to co zasiałem (czyli najprawdopodobniej chwasty ze śladową ilością zbóż) sprzedał temu, kto da więcej, zrobił uprawkę i znowu na wakacje. A niestety praca rolnika (nie mówię o patologii, bo ona jest wszędzie). Zaczyna się w lutym (siew nawozów siarkowych)/marcu wraz siewem azotów, aby rozbudzić rośliny po zimie. Fakt pogoda się zmienia i czasami, jeśli są odpowiednie warunki pogodowe, można by zrobić to nawet już ok. 14 lutego bez szkody dla roślin i środowiska ale pan urzędnik z UE wie lepiej, że nawóz azotowy 28 lutego to zbrodnia przeciwko ludzkości ale już 1 marca jest ok. Pewnie, kto zabroni mi siać azot nawet w styczniu. Ale wystarczy, że ktoś życzliwy poinformuje kogo trzeb, przyjdzie kontrola i żegnajcie dopłaty na najbliższe kilka sezonów.
Później moja praca nabiera rozpędu - muszę już przed sezonem załatwić sobie nawozy i środki ochrony roślin. I tak przykładowo - tona nawozu azotowego kosztowała w 2021 r, ok 800-900zł z tonę a za tonę pszenicy można było dostać ok 600-800 zł - brzmi uczciwie a obecnie tona NPK kosztuje pomiędzy 2 - 3 k za tonę, za to cena pszenicy waha się w okolicach 700zł/t xD. Na rozsianiu nawozów praca się nie kończy - pojawiają się kolejne zabiegi, takie jak uprawa przedsiewna na rośliny jare, takie jak kukurydza, ziemniaki czy buraki cukrowe, ochrona fungicydowa czy pestycydowa i to wykonywane w ok. trzech turach, wraz ze zmianą faz rozwojowych roślin. Później regularnie, co tydzień dokonuję lustracji plantacji - szukam oznak chorób na roślinach, znaków żerowania insektów i decyduję, czy należy dokonać kolejnych zabiegów czy nie. Pora kolejny trzeba dostarczyć roślinie mikro/makro w postaci nawozó. W między czasie edukuje się jak poprawić swoje plony. Może od przyszłego sezony zrezygnować z orki i przejść na striptill lub notill? A może dokonywać siewu zamykając co trzecią redlicę w siewniku aby uzyskać poprawę stanu roślin dzięki wykorzystaniu efektu brzeżnego? A może już należy dokonać skracania roślin w celu uniknięcia wylegania (położenia się na ziemię) roślin, a może powinienem poczekać tydzień. Czy nie pora już aby wyjechać z nawożeniem "na kłos" a może juro będzie bardziej odpowiednie? A może dokonać desykacji plantacji rzepaku aby dojrzał wcześniej, a może dać mu czas i pozwolić aby dojrzał swoim tempem? Nie mogę też rok w rok walić tymi samymi środkami, bo wystąpi uodpornienie patogenów, dlatego muszę uważnie wybrać podobny środek z pomocą doradcy (niestety nie zawsze kompetentnego) bo sam nie mam w głowie nazw wszystkich substancji czynnych i celu ich zastosowania. Rolnictwo wbrew pozorom nie jest konserwatywne i opiera się na ciągłym eksperymentowaniu.
Przed sezonem prac polowych muszę dokonać przeglądu maszyn bo nie mogę pozwolić sobie na przestój. Muszę wykorzystać każdą godzinę okna pogodowego - jak ma padać to jeśli jest odpowiednia pora jadę rozsiewać nawóz, bo deszcz, go rozpuści i rośliny szybciej będą mogły go wykorzystać. Sprzęt nie działa? Dzwonię po serwis, bo nie chcę stracić gwarancji. Ponoszę koszty serwisu, części, smaru i paliw, Przed żniwami dochodzi analogiczny serwis kombajnu. I jeśli boli was rachunek od mechanika za naprawę, to uwierzcie, że ja mam podobnie, ale kwoty są pewnie nieco wyższe (sprzęt poza gwarancją serwisuję sam, używając oryginałów LUB zamienników porównywalnej jakości aby obniżyć koszty).
Później jest lipiec. Zaczynają się żniwa. Pracuję na polu od ok godzi. 9-10, jak tylko zniknie rosa do... czasu aż nie skończę, lub nie pojawi się rosa. Czasem może to być o 22 a czasem nie pojawia się wcale. Człowiek pracuje (w traktorze za milion i jeszcze droższym kombajnie) stara się aby uzyskać jak najlepsze plony. Jest super, całoroczna praca wydaje się opłacać, 10t/ha na pszenicy, super wynik! Jedziemy do skupu. Gęstość? W porządku. Opadanie? W porządku, ale wie Pan, ten gluten... na konsumpcję nie przejdzie, tylko paszówka (czyt. w Afryce ludzie zjedzą i się nie otrują). I okazuje się, że po podliczeniu nakładów (nie licząc swojego czasu) i zysków okazuje się, że zarobiłem na plantacji... 1000zł/ ha Za rok pracy. Ale nie martwmy się, są przecież inne plantacje, może klasa gleby nieco gorsza, ale za to zysk z hektara wynosi 0 (zero) zł lub delikatnie pod kreską. A nie czekaj, przecież nie mogę uprawiać części areału bo musi ugorować (leżeć odłogiem nieobsiany i nieuprawiony) a podatek za to trzeba zapłacić. Wyrosną na nim chwasty, które będę zwalczał najbliższe cztery lata do kolejnego ugorowania tego kawałka, za to koszty związane ze środkami chwastobójczymi wliczę sobie w koszty na kolejne lata. To tak jakbyście kupili niezbędny wam samochód na kredyt (nawet preferencyjny) ale urzędnik powiedział wam, nie możecie nim jeździć w weekendy. Wtedy ma stać i odpoczywać.
I siedzę w tym traktorze za milion (i jeszcze droższym kombajnie) myśląc, że chciałbym wyskoczyć gdzieś z dziećmi i żoną na krótkie wakacje (nawet na głupi weekend) gdzieś nad morze, żeby dzieciaki zobaczyły w lecie coś więcej niż podwórko a żona mogła spędzić czas nieco inaczej niż w pracy czy ogarniając dom i abyśmy mogli razem spędzić miło czas. Może opóźnię o tydzień siewy i uprawy przedsiewne, żeby nie przesuszać gleby i spędzić z rodziną miło czas, zwłaszcza, że za dwa tygodnie nadają deszcze... Jednocześnie wracając widzę po drodze tira wiozącego zboże z Ukrainy, które zostało wyprodukowane przy użyciu szkodliwych i najtańszych ŚOR zakazanych u nas 20 lat temu (za to niezwykle skutecznych), gdzie wyprodukowanie tej samej ilości zboża kosztuje zboża w przeliczeniu nie kosztuje 4500 zł a 600zł. I pojawie się myśl - a może kupić kilka tirów po 600zł/t i zmieszać ze swoim... a nie przyjdzie kontrola, która będzie żądała wykazu zabiegów agrotechnicznych i wyjaśnienia jakim cudem osiągnąłem 20t/ha.
I myślę sobie, a odtworzę sobie piwko, wejdę na Hejto i zobaczę co tam słychać.... Rolnik, zły, rolnik nic nie robi, rolnik bierze pieniądze za nic. Pewnie, że wśród rolników są jednostki patologiczne i tą patologię trzeba zwalczać ogniem, ale absolutnie szczerze - wskażcie mi branżę/profesję gdzie patologii nie ma. Czekam jestem ciekawy.
Czasami widzę też (zwłaszcza wśród pokolenia pamiętającego komunę) A KIEDYŚ TO MIELIŚMY CUKROWNI KURŁAAAA A TERA TO NIC i nawet trafnie wskazują winnego - Unia. Ale nie, że zły Niemiec kazał Polakowi zamknąć na złość, tylko mieliśmy w UE nadprodukcję cukru, który z niewyjaśnionych przyczyn był drogi i niesprzedawalny poza UE.
Czekam, aż zaczną się afery typu w żywności (tu wstaw nazwę marketu) wykryto ZAKAZANE SUBSTANCJE [ZDJĘCIA]. I nikogo nie będzie obchodziło, że ta mąką, mięso, cukier, dżem pochodzi z kraju, w którym te środki są legalne. Dostanę ja, bo przecież w polskich sklepach jest tylko polska żywność.
A co do tego A ZA PISU NIE PROTESTOWALIII. No to zobacz jeden z drugim - rolnik pracuje od lutego (niektóre zabiegi można wtedy wykonywać) do grudnia, a jak ktoś ma np. bydło czy trzodę, to pracuje przy niej dzień w dzień. . Władza zmieniła się październiku. To nie są protesty antyrządowe tylko przeciwko szkodliwej polityce Unii. Nikt nie twierdzi, że to wina pisu (ale to w dużej mierze bandy tych debili) tylko przeciwko szkodliwej polityce unijnej.
I wracając do tematu ciągników z milion to nie rozumiem dlaczego mieszkańcom wsi odmawia się prawa do nowoczesności takiej jak porządny zachodni sprzęt. Nieee, rolnik musi robić starym ursusem i bizonem, a najlepiej to robić końmi i mieszkać w chacie krytej strzechą jak w obrazkach z książek dla dzieci i chodzić w sukmanie jak w obrazach Chełmońskiego. Szydzi się z rolników, odsądza od czci i wiary, a kiedy przychodzi ktoś, kto mówi, doceniamy, cię, jesteś tak samo ważny, jak mieszkańcy dużych miast, zagłosuj na nas to nagle wielkie zdziwienie jak to wsiury na pis głosują kwiii chrum. Naprawdę, istnieje Polska poza miastami wojewódzkimi.
Moi drodzy, ja naprawdę, chciałbym, żebyście mogli kupić swoje wymarzone mieszkanie nie zadłużając się do emerytury. Chciałbym, żebyście byli wystarczająco zamożni, dostawali co roku zadowalające podwyżki lub zyskowne zlecenia. Chciałbym, żebyście mogli sobie pozwolić na wymarzone podróże i nie mieli problemu z miejscami w żłobkach/ przedszkolach. Nie zależnie czy pracujecie za minimalną w januszxie na produkcji, czy niszczycie sobie zdrowie kolejnymi dedlajnami bo trzeba oddać projekt. Nawet nie wiecie jak szanuję pracę, którą wykonujecie. Ale proszę was, spojrzyjcie na mnie raz nie jak na głupiego wsiura ale współobywatela i osobę, która też wykonuje potrzebny zawód, tak jak Wy, i który tez chce walczyć o swoje prawa.

#rolnictwo #protest #gospodarka

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

111piorunów

Drodzy koledzy. Wasze słowa wsparcia dużo dla mnie znaczą. Kiedy z wami rozmawiam to czuję że gdzieś tam są ludzie którzy rozumieją całą tą sytuację i współczują. Wielu z was już przeszło coś podobnego. Za rozmowy, wsparcie i modlitwę bo wiem że niektórzy z was też to robili serdecznie dziękuję. Wiecie to jest czas kiedy już ojca mogło nie być. Gdyby wtedy tamta chemia nie zadziałała to coś czuję że były by już po wszystkim. Ale zadziałała. Ojciec wbrew wszystkiemu, mimo organizmowi wyniszczonej przez nowotwór ma się całkiem nieźle dzisiaj. Czuję że odbilismy się od dna. Był blady, leżał, miał zapadnięte policzki, sine oczy i nie mógł przejść kilku kroków. Po kilku tygodniach jest w stanie wyjść na spacer i odzyskał wagę. Wygląda i czuję się dużo lepiej. Trzymajcie kciuki żeby w tym tygodniu wyniki krwi się poprawiły, żeby organizm miał siłę się zregenerować i żeby można było znowu podać chemie która jak widać działa. Kto wierzy w cokolwiek to proszę o modlitwę, kto nie wierzy w nic to dzięki za to że trzymacie kciuki. Wasze wsparcie jest ważne. Dzięki za wszystko.

#onkologia #zalesie

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Polityka

83piorunów

Ból d⁎⁎y polskich kacapów jest epicki. To wcale nie jest tak, że narodowość gościa nie miała znaczenia i nasz szachista nie podał mu ręki, bo ten jawnie popiera wojnę napastniczą i jakby Putin uderzył na Polskę to pewnie klaskałby uszami z radości. Biedny Rosjanin popierający agresję swojego państwa nie został odpowiednio przywitany. Przecież jakby Ci debile żyli 80-90 lat temu i mogli organizować się w Internecie tak jak dzisiaj to pisaliby pewnie, że ktoś jest głupim chamem, bo nie podał ręki funkcjonariuszowi III Rzeszy. Jacy to są idioci to głowa mała.

#bekazprawakow #polityka #geopolityka #ukraina #rosja

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

182piorunów

Mój (sporo młodszy) 20-letni brat jest od 4 lat uzależniony od alkoholu i przeróżnych dragów. Kilka miesięcy temu uciekł z kolejnego ośrodka odwykowego, razem z 6 lat starszą dziewczyną, którą poznał w ośrodku. Zresztą nie pierwszy raz przerywa terapię przez jakąś dziewczynę. Mieszkają razem jakichś spartańskich warunkach. Ona z tego co wiem nie zamierza trzeźwieć i będzie kontynuować życie w uzależnieniu.

Właśnie dowiedziałem się od ojca, że brat ma się pojawić na wigilii, niewykluczone, że z tą dziewczyną. Ostatni raz rozmawiałem z nim jakieś pół roku temu, jak był dzień przed wejściem do ośrodka. Kocham go i chcę dla niego jak najlepiej, ale nie sądzę żeby spędzanie razem wigilii, kiedy on żyje w ten sposób mogło mu w czymkolwiek pomóc. To wygląda dla mnie jak akceptacja stylu życiu jaki aktualnie wybiera.

Nie wiem, potrzebowałem zrzucić to z siebie. Dajcie parę piorunów, żebym przetrwał ten wieczór. Kocham moją rodzinę, a święta zawsze kojarzą mi się z pozytywnym czasem. Tylko zupełnie nie potrafię sobie poradzić z tym co się stało z tym chłopakiem.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Osobistość22piorunów

Jesli wydaje Ci sie, ze odsuniecie kogos od wspolnych, rodzinnych swiat moze pomoc w podjeciu decyzji o walce z nalogiem, to jestes szalony/a. Osoby uzaleznione potrzebuja wsparcia, milosci i wlasnie akceptacji najblizszych, zeby moc sie zmierzyc z nalogiem i tym co.go spowodowalo. Odepchniecie i ostracyzm to paliwo dla nalogu i problemow mu towarzyzacych.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Seriale

4piorunów

Opinia o 1670 od Na gałęzi.

Tak jak on mówi, humor nie dla każdego, ale jednak warto przesłuchać, bo to serial wyjątkowy na naszym podwórku i sprowadzanie go do "hehe Jan Paweł", to brak zrozumienia czegokolwiek w nim

#netflix

https://youtu.be/nxMtXIWnnrw?si=iweZgaF-NgJJ7Uar

Kompan2piorunów

Ale ten serial sam się sprowadził do poziomu hehe Jan Paweł i nie kryje tego od pierwszych minut. Nie dorabiaj ideologi tam gdzie jej nie ma. To jest świat według kiepskich ale osadzony w 17 wieku z profesjonalną kamerą, lepszymi kostiumami itd. Brakuje tam tylko edzia listonosza i babki na wózku co jej Jan Paweł kradnie pańszczyznę

Fanatyk0piorunów

Jestem po 3 odcinkach i powiem tak - no można obejrzeć, ale ocena z filmwebu jest z d⁎⁎y. To taki trochę zbiór tekstów z sieci upchany do serialu.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Inspirator

w Hydepark

119piorunów

Hej. Mam dosyć ważne pytanie. Aktualnie przebywam za granicą. Dzisiaj dowiedziałem się od żony, że mój 8 letni syn powiedział w szkole, że "tata mówi, że Boga nie ma" i mam przyjść z tego powodu na "dywanik" i wyjaśnić mu, że to nieprawda. Czy mogę to gdzieś zgłosić? Przecież to jest niepoważne i przecież mam prawo być ateistą tak Jak moje dziecko.

#bekazkatoli #pytanie #szkola

Gruba ryba14piorunów

Ja tam był wezwał dyrektora na dywanik. Podaj gdzie i kiedy ma przyjść. A w międzyczasie kręć w kuratorium

Osobistość5piorunów

@siwy-y 
>W środę wracam do kraju więc w czwartek przejdę się do tej szkoły i dam wam znać jak się sprawy mają;)
więcej info po 16:00
2/10 bo tutejsi użytkownicy mają fizia na tym punkcie i trafiło na żyzny grunt, łykają aż miło

Pokaż więcej komentarzy (68)

Osobistość

w Dyskusje

90piorunów

#zalesie
Czemu starzy ludzie nie ogarniają tak bardzo komputerów.
Ojciec mnie poprosił mnie, żeby mu skonfigurować oone drajwa, bo chciałby mieć te same pliki na telefonie i na komputerze. Od razu padło "weź tam laptopa i to zrób", a ja od razu "nie ma weź laptopa i zrób, tylko siadaj ze mną, bo trzeba się logować na Twoje konto i zobaczysz od razu jak to zrobić i jak używać".

No i zaczyna się "nie pamiętam hasła", no ale po pół godziny udało się w końcu zalogować. Okazuje się, że na telefonie konto xyz@gmail.com, a na kompa zalogował się na xyz@wp.pl XD No i zdziwienie, że to muszą być te same konta. No to cyk, kolejne pół godziny przypominania sobie hasła na xyz@gmail.com.
Udało się przetestowaliśmy, że działa synchronizacja i kolejny problem, bo nie można otworzyć tych plików w excelu. To mówię mu, że na laptopie masz Excel 2003, który wspiera .xls, a Ty masz plik .xlsx, który działa w excelach 2007+, czyli nowszych wersjach exela. Już chciał kupować Office 365 za 300zł rocznie, żeby dwa razy na miesiąc edytować jednego excela z roboty XD No to mówię mu, że te nowe exele też mogą zapisywać chyba pliki z jako .xls i że jak sam sobie tworzył tego excela, to żeby go spróbował zapisać jako .xls. Ale on nie wie czy on sam go tworzył, czy go dostał z roboty, czy co to za plik, on zapłaci 300zł i będzie spokój na rok (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻ Finalnie zainstalowałem mu LibreOffice i działa :V

Albo z dwa tygodnie temu mama chciała zmienić hasło w banku, bo mi je kiedyś wysłała przez facebooka i jej powiedziałem, że nie powinna wysyłać haseł, szczególnie przez messengera k⁎⁎wa XD
No i mówię, że przecież nie zmienię Ci hasła jak nie przyjdziesz i się nie zalogujesz i przepiszesz kodów sms. No i od razu zaczęła się gadka, że to trudne, że ona nie wie jak to zrobić. Siadamy i pytam "no dobra ale chcesz zmienić hasło i jak myślisz co powinnaś kliknąć: Nowy przelew, Konta, Karty, Ubezpieczenia, czy Ustawienia?". Dostaję odpowiedź, że ustawienia. ". A w ustawieniach, co powinnaś wybrać? Moje dane, kwestionariusz oceny, zgody i oświadczenia marketingowe, bankowość elektroniczna, usługi blik, zmiana hasła, czy motyw jasny/ciemny?" Dostaję odpowiedź, że zmiana hasła. K⁎⁎wa. Nic nie jest trudne, tylko się nie chce wejść i zobaczyć, bo łatwiej przesuwać te bezmózgie shorty/rolki czy c⁎⁎j wie jak nazywają się te "śmieszne" filmiki na facebooku/youtube czy innym tiktoku. Jeszcze, gdyby to było podejście "pokaż mi jak zrobić", ale tu jest zawsze "weź zrób". Wyskakują różne komunikaty, które precyzyjnie informują co trzeba zrobić, ale oni ich nie czytają, tylko coś losowo klikną i potem "i co już zmienione?". A co było napisane na komunikacie? "a nie wiem coś klikłam od razu" - no było napisane, że k⁎⁎wa trzeba potwierdzić zmianę hasła kodem sms. "No przyszedł i co z tym kodem zrobić" - no masz na stronie pole do wpisania tego kodu i masz napisane, żeby przepisać kod do tego pola. Przepisała, kliknęła i pytanie "i co już zmienione?" - a co masz napisane na stronie. "no, poprawnie zmieniono hasło" - no i jak myślisz? zmieniło się czy nie?

I nie są to emeryci, tylko normalne osoby, które w pracy od wielu lat korzystają z komputera, od wielu lat mają smartfony. Można im milion razy tłumaczyć, że internet nie jest facebookiem, a za tydzień będą dokładnie te same pytania.

Zawodowiec2piorunów

@HmmJakiWybracNick to jest dokładnie to samo co na tym memie, tylko że to Ty pytasz starych o te najprostsze możliwe rzeczy, które są napisane czarno na białym w krótkich i zrozumiałych komunikatach, w większości nad którymi pracują inteligentni ludzie żeby aplikacja była jak najłatwiejsza w użyciu z jak najniższą krzywą uczenia (są wyjątki oczywiście). To mnie załamuje za każdym razem, tym bardziej, że kiedyś matka się darła "zostaw ten konkuter, pieniędzy z tego nie będzie", a teraz sama z mordą w telefonie w każdej wolnej chwili i wysyła mi codziennie jakiś grażyński gównocontent na 3 komunikatorach xD

Autorytet0piorunów

Proste. Neurony w mózgu szybko tworzą się tak do 25 roku życia. Dzieki czemu uczysz się szybko. Jednak po tym okresie proces spowalnia i uczenie się nowych rzeczy jest trudniejsze. Więc doświadczysz tego jak będziesz starszy, że przyjdą nowe technologie i już nie będziesz ich tak łatwo przyswajał.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Hydepark

241piorunów

Czy Ty wiesz, że mi nigdy nikt nic nie dał?! Wszystko musiałem odziedziczyć sam!
- Jan Paweł, 1670

Mi jeszcze się bardzo podobał tekst
"Człowiek chce do czegoś dojść ciężką pracą swoich chłopów, a Ci podatki chcą podnosić"

Szczerze polecam
#netflix #seriale

Debiutant11piorunów

Jesteś swój chłop - znaczy jesteś moim chłopem

Pokaż więcej komentarzy (61)

Lider

w Seriale

126piorunów

Po dwóch odcinkach wniosek taki, że widać inne podejście niż w The Office PL, tu wzięto pod uwagę, że serial komediowy powinien być śmieszny

#netflix #theoffice

Tytan1piorunów

@smierdakow szczerze, to Topa mi najmniej podpasował. Dobry aktor, ale jego postać jest zbyt przerysowana dla mnie. Pozostali aktorzy to sztos - zarówno żona, córka, Maciej. Drugoplanowi też świetni.
To odróżnia 1670 od the Office pl - w tym pierwszym są super aktorzy, którzy grają na luzie, w tym drugim wszystko jest wymuszone.
Obejrzałem dziś 5 odcinków i kilkanaście razy śmiechłem. Kilkanaście razy też przewijałem, bo gra aktorska była tak fajna i naturalna, że z przyjemnością powtarzałem scenę.

GURU1piorunów

@smierdakow Na początku żenujące ale potem się rozkręca - w zasadzie nie to, że może jakoś staje się lepsze, tylko jako widz się wkręcasz w specyficzną konwencję. Kojarzy mi się z serialem Norseman.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Mistrz

w Hydepark

152piorunów

Naprawdę nie wiem jak można usprawiedliwiać, a nawet bronić Brauna po tej akcji. Gość naraził zdrowie kilkunastu osób, jednej kobiecie skierował dysze gaśnicy proszkowej prosto w twarz, zapylil calutki korytarz (jak ktoś miał styczność z gaśnica proszkowa to wie jak trudno to posprzątać), następnie nazywał Żydów talmudystycznymi satanistami :v

Można myśleć co się chce o żydach, ale typ dosłownie napadł na kilka osób...

Oczywiście zupełnym przypadkiem akurat wczoraj, akurat żeby pis miał pożywkę.

#bekazkonfederacji

Gruba ryba6piorunów

@maximilianan skierował w samoobronie bo ta wyskoczyla ze szponami na posła na sejm RP

Kompan11piorunów

Akurat przypadkiem wczoraj, bo to wlasnie wczoraj zapalili te swieczke, nie w inny dzien xD. Tylko to chcialem sprostowac, reszty nie oceniam ☺️

Pokaż więcej komentarzy (26)