Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

fakealeksiejDebiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 12 komentarzy
  • 1 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

Cholerstwo nie da człowiekowi spokoju

#pracbaza #gownowpis #praca #kolej #100twarzykolejarzy

Fenomen1piorunów

@starebabyjebacpradem Kiedy w końcu zbudujecie polskie TGV i tunele? Jak długo mam jeszcze j⁎⁎ać się po Polsce z prędkością 100 km/h? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Wirtuoz

w Motoryzacja

222piorunów

Z okazji warszawskiej Nocy Muzeów Toyota zorganizowała własne Noce Klasyków.
Okazało się, że chętnie zaproszą mnie do jednego z salonów jako wystawca, z moją Camry z 1986 roku :grinning:
Było bardzo fajnie, liczba osób, które podchodziły porozmawiać o samochodzie, dotknąć welurowej tapicerki, czy chociaż zobaczyć co to za model Toyoty była ogromna :grinning:
Super wydarzenie, zainteresowanie przerosło organizatorów. Co prawda na Żeraniu, na którym byłem wystawiono tylko 6 starszych Toyot, ale i tak wyszło lepiej niż wszyscy się spodziewaliśmy
No i jestem tak połechtany przez wszystkich oglądających, że zrobili mi dobrze chyba aż do końca sezonu 😅

GRATOYOTY

Autorytet7piorunów

Czy musiałeś za nią odkładać funt za funtem? 😁

Pokaż więcej komentarzy (29)

GURU

w Motoryzacja

12piorunów

Witam, część druga recenzji nalewek Radburg s500

Po przejechaniu 120 kilometrów i zdarciu się wierzchniej warstwy mogę powiedzieć tyle:

1. Opór toczenia i hałas minimalnie się zmniejszyły, dalej są duże i odstają od nowych opon.
2. Błoto i mokry śnieg: lepiej się trzymają niż chińczyki, trochę gorszej od nowych dębic i kormoranów. Według mnie wynik dobry.
3. Mokra ulica: ulica dziurawa z koleinami, hamowanie awaryjne zaliczone na akceptowalnym poziomie.
4. Mokre i lekko zaśnieżone rondo: przejechane bez specjalnego traktowania, na stałej prędkości. Bez zastrzeżeń.

Werdykt: sami spróbujecie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale za to mam ankietę, najczęściej porównuje się takie opony z chińczykami i używanymi markowymi. Oczywiście najlepiej kupić nowe markowe, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.

PS. Następna recenzja telefonu Motorola ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Dziękuję za uwagę i zapraszam do ankiety :grinning:

Co jest według Was lepsze?

  • Nowe chińczyki24%
  • Nie wiem25%
  • Używane markowe35%
  • Nowe bieżnikowane17%

72 głosów

Autorytet1piorunów

Przeczytałem i nadal nie wiem co myśleć o tym… a wybrałem odpowiedź "nowe chińczyki" bo jeszcze ani razu się na takich nie zawiodłem, a zawiodłem się na Dębicy Frigo / Navigator jak zresztą było wspominane w komentarzach. Do takiego wyboru jak nalewki / bieżnikowane trzeba dorosnąć xD Nie żebym też kupował chińczyki pierwsze lepsze… każdy ma tam jakieś swoje kryteria.

Sum1piorunów

@Okrupnik Gdzie opcja nowe markowe? :smiley: Najlepiej takie kupić, będą miały najlepsze parametry i ciężko je zajeździć - wytrzymują bardzo długo

Pokaż więcej komentarzy (27)

Zawodowiec

w Hydepark

14piorunów

Witam jako zdegustowany, bardzo zatroskany i empatyczny człowiek oraz członek tej społeczności ale też i obywatel tego narodu. Otóż bardzo mnie wkurwia (przepraszam od razu moderów ale już nie mogę inaczej zdejmijcie ten wpis jeżeli przekroczę jakieś granice) sytuacja w tym państwie. Mówię państwie bo to zupełnie różne rzeczy niż definicja kraju bo w tym zawiera się wola i chęci narodu czyli ludzi, a państwo to instytucja a Polska to my i nasze potrzeby, obowiązki względem pokoleń przeszłych teraźniejszych i przyszłych.

Więc jak to jest, że ja jako obywatel stosuję się codziennie do ogólnie przyjętych praw i obowiązków i przy tym ciężko pracuję na to żeby żyć w tym społeczeństwie (nie mam dzieci więc i nie mam 500), daję z siebie wszystko, jestem miły dla wszystkich, jak to się mówi - dobry chłopak był dzień dobry mówił... Więc jak mogę akceptować fakt w jakim stanie to państwo funkcjonuje skoro tak zwane "elity" w postaci np. obajtka (z małej specjalnie), wiodą ponad przeciętne życie kosztem moim i tak samo twoim? I teraz też odnoszę się do osób, które czepiają się braku tagów polityka. Zapytam w prost - jak możesz to sobie robić i swojej rodzinie nie interesując się swoją przyszłością jak i twoich rodziców, dzieci, może przyszłych wnuków. Jak to możliwe, że jako naród upadliśmy tak nisko i nic nas nie interesuje? Można nas walić w d⁎⁎ę i powiedzieć to za mało!!! Robimy reasumpcję ruchania polaków to nic, że konstytucja tego zakazuje ale ruchajmy ich ile wlezie!

A o czym mowię? No to pierwsze z brzegu afery jakie tam mamy? Wracać do głosowań kopertowych co się nie odbyły a kosztowały mnie, ciebie, twoją starą, ciotkę, psa? 70 baniek wyparowało i co fajnie? żeby jak najlepiej wam to zobrazować szczególnie dla mniej rozgarniętych. Jeżeli masz jakiś tam budżet i to cię przerasta to bierzesz pożyczkę, którą musisz spłacić. I tak samo to działa z każdą niegospodarnością tego zjebanego państwa. I teraz jak ci stara zabierze 700 złotych z wypłaty bo tak to jest fajne? Zbiedniejesz czy nie? Jak na ulicy ktoś podejdzie do Ciebie i powie dawaj 700 złotych to dasz i powiesz ale za⁎⁎⁎⁎ście? No chyba k⁎⁎wa nie. A mówimy tutaj o niewyobrażalnej kwocie, kwocie która należała do nas wszystkich. 70 je⁎⁎⁎⁎ch baniek... I teraz powiesz no ale to nie ma na mnie wpływu bo to pieniądze z budżetu. To teraz masz jedno wyjście kupuj tańsze parówki albo wypierdalaj z tego zjebanego miejsca zwanym polską bo kazda decyzja tego zjebanego rządu dla biedaków ma jedną konsekwencję - generuje biedaków co nie rozumieją jak działa gospodarka i czynniki przyczynowo skutkowe. Przypominam dalej człowiek tak zwany 7 (wiecie o kim mówię bo również organizował wypad na Smoleńsk i tak samo się skończyło) odpowiedzialny za to je⁎⁎⁎ie w d⁎⁎ę nas wszystkich nadal nie siedzi...

Idziemy dalej. Fajne słowo reasumpcja co to k⁎⁎wa znaczy??? A no to, że pewna osoba co tam zasiada i reprezentuje nas jako naród nasrała, narzygał, wytarła slinę i jeszcze obszczała każdą osobę żyjącą w tym kraju. Fajnie? No słyszałem o pewnych sadomaso co tak lubi ale k⁎⁎wa mi się wydaje, że takie obsranie konstytucji źle wróży na przyszłość. Więc jest to kolejna sprawa, której nie wytłumacze do końca bo sam nie jestem prawnikiem aczkolwiek to o czym mówię powinno skończyć się jednym - karą więźienia. Było to oczywistem naruszeniem dobra demokracji i nas wszystkich. Hmmm no to może jeszcze dajmy pani od reasumpcji wjęcej czasu i tam mąż w stanie wegetatywnym pozabija wszystkich polaczków bo nie ma miejsca na oiomie hmmm? Może tak być? Czy tak średnio jak przyjdzie ratować twojego ojca, brata, siostre a nawet psa i was to cieszy żeby spisać na straty wszych waszych bliskich? Bo k⁎⁎wa nie mogę już tego traktować jako ludzkie jednostki to musi się skończyć i to bardzo źle dla tych, którzy rozjebali życie mi, tobie twoim dziadkom, twoim rybkom w akwarium itd... c⁎⁎j nie ważne ale ważne co się dzieje teraz z nami.

Jak coś to zapraszam do dyskusji i nie wiem kiedy odpowiem bo ide zapierdalać nawet w święta (branża trnsportowa) na 0,000001% tego co ci zapierdala elita tego zjebanego państwa - orlen, tvp itp. . I tak szczerze c⁎⁎j w d⁎⁎ę wszystkim co myślą inaczej. Dla mnie jesteście wrogiem narodu i dobra tego kraju.

Pozdrawiam

Zawodowiec1piorunów

@Intermission140 pamietam siebie na wykopie z 7lat temu, jak bedac na studiach pisalem posty w nocy przy herbacie i jakims lofi muzyce, bo myslalem ze moje przemyślenia zmienią polityke w tym kraju, ze dzieki mnie bedzie lepiej

nie, jesteśmy bydłem tylko, nic nie mamy do powiedznia, a ludzie ktorzy nas okradają z jednej czy drugiej partii i tak razem beda zyli, nawet w sytuacji najwiekszego zagrozenia mają pokoje obok siebie w tym samym bunkrze xD

takze skup się na swoim najblizszym otoczeniu, bo pewbie macie takie same cele mniej wiecej, i zyj zamiast pisac wypracowajia z przwkyslniami bo i tak nikt tego nie doceni

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Ciekawostki

846piorunów

Słyszałem że lubicie i #prawdziwehistorie to mam dla Was coś co mam nadzieję trochę rozerwie.

Kiedyś dawno temu wrzucałem ją na żywo na wykop. Co się działo, emocje, wszyscy mnie dopingowali i sprawdzali czy jeszcze żyję. Jak ktoś to pamięta, to tak, to ja :smiley: Historia w 100% prawdziwa, ale nie obrażę się jak ktoś nie uwierzy, bo sam bym nie chciał wierzyć...

Początek przygody to piątek godzina około 15:00. Pojechałem po żonę do jej pracy, czekam w samochodzie, dzwoni telefon. Dodam gwoli wyjaśnienia że jestem elektrykiem a wtedy szła reklama na AdWordsach moich usług.

* halo dzień dobry, czy wykonuje pan pomiary? potrzebujemy zrobić pomiary w pralni w namiocie, zasilanej z agregatu
* tak, nie ma problemu, a dla kogo to pomiary?
* niech się pan trzyma, dla armii stanów zjednoczonych
* (ja skisłem, "ktoś mnie do wkrętarki radia eska podał, hehe pewnie żona, zabiję ją, ale dobra będę udawał że się nie zorientowałem) taaak, a gdzie ta pralnia jest?
* teraz niech pan usiadzie, pod Bruksela w Belgii, czy za godzinę może wsiąść pan w samolot?
* (no teraz to juz bylem pewien ze wkretarka, get in da chopa nie ma czasu na wyjasnienia) za godzine nie, ale za dwie moge, musze sie spakowac
* ok, to niech poda pan imie nazwisko i maila, wyslemy bilety
* (szybko mysle, wyczyszcza mi konto po takich danych? no raczej nie) podałem dane, rozlaczyli sie

Żona przyszła, opowiadam jej tą rozmowę, ledwo powstrzymując śmiech, ona się patrzy jak na idiotę, ja się czuje jak idiota, ale w sumie przyzwyczajony więc nie ma problemu. Jedziemy do sklepu jak bylo w planach, przyjdzie bilet to pomyślimy, a jak nie to jakiś głupi żart.

Sprawdzam pocztę, nic, jeszcze raz nic, no i dalej nic. Czyli żart. Ale sprawdzam kolejny raz. Bing! BIlet z Wizzair w jedną stronę do Brukseli. O karwa jest akcja! Lecę po miernik, czyste gacie, na wszelki wypadek dwie pary jakbym się posrał przypadkiem, wiadomo standard na szybki wyjazd w niewiadomą.

Jadę na lotnisko, chce oddać bagaż, kładę walizkę daję pani bilet, rozglądam się dookoła, ale pani mnie woła.

* czego chcesz kobieto nie widzisz że jadę na misję, czyli w skrócie "tak słucham?"
* czy na pewno chce pan dzisiaj lecieć? (i patrzy się na mnie jak na idiotę)
* no tak dzisiaj, kolega mi wysłał bilet
* to proszę chwilę poczekać, musze zadzwonić (o karwa zaraz mnie zgarną, gleba nogi szeroko, co zrobileś z tą dziewczynka skarwysynie! albo telewizja z kamera i Mamy CIE!)
* (ale nikt nie biegnie, nawet marny radiowiec z mikrofonem, a pani gada do słuchawki) tak, tak, tak wlasnie myslalam, dziekuje. Proszę pana ten bilet jest na za miesiąc a nie na dziś.
* coooo? niech pani pokaże. No faktycznie za miesiąc przepraszam pomyłka (jestem debilem proszę mi wybaczyć, zawsze korzystam z toalet dla niepełnosprawnych)

No to chwytam za telefon i dzwonie. "Halo halo tu Warszawa, bilet jest na za miesiac, o co chodzi" "Karwa musiało się przestawic jak klikałem wstecz, proszę dopłacić różnicę, zwrócimy".

I tu Was mam! Wiedzialem że w końcu pojawi się moment że musze coś płacić. Godziny zmarnowane na oglądanie przekrętów na Discovery właśnie się zwracają! Nie ze mną te numery! Ale dobra, sprawdzę o jaką kwotę chodzi.

Poszedłem do okienka przebukowania biletów, pani mówi że 250 zł (dokładnych kwot już nie pamiętam, jak ktoś znajdzie stary wątek to tam na bieżąco było dokładnie). Nie no, za 250 zł to ja się przelecę do tej Brukseli. Zjem bajgla czy co oni tam jedzą ci chorzy zboczeni Belgowie i najwyzej wroce. Easy peasy lemon squeezy.

Dopłaciłem, przeszedlem odprawę, siedzę czekam na samolot, założyłem wątek na wykopie, wyzwali mnie od fantastów, debili (szybko mnie rozgryźli) i że dobra zarzutka taka na 30% (tak serio wtedy jeszcze tego tekstu nie było, Mistrz dopiero go wymyślał).

Wylądowałem, dzwonie do kolesi, są. Dwóch Polaków. Prowadzą do czarnego Passata na niemieckich rejestracjach, pożegnałem się z niezbędnymi narządami wewnętrznymi, myśląc że jesteśmy razem ostatnie chwile, a żonie wysłalem numery rejestracyjne i model samochodu, żeby wiedziała że męża porwali w czyms przyzwoitym a nie jakąś Corsą. Ale jedziemy i tak sobie myślę, kurde tyle Polaków na miejscu, po co ściągać kolejnego. Młody nie jestem, do domu publicznego to mogliby mnie wziąć najwyżej do mycia podłóg, może będzie dobrze...

Jedziemy, siedzę z tyłu (sam, to pierwszy dobry znak, było ich tylko dwóch więc jakby wsiedli ze mną do tyłu to nie miałby kto prowadzić), niby sobie gadamy o #elektryka ale google maps odpalone, kontroluje gdzie mnie wiozą. Wyjechaliśmy z Brukseli, jakieś krzaczory wiocha, myślę "nie będzie gwałtu jeśli nie będę oponował" ale jakieś takie duże szary obszar na mapie.

Było lotnisko, Chièvres Air Base była baza, było wojsko, nawet namiot i pralnia były. Agregat też był. Gwałtu nie było. Nerki obie zostały. I jak dojechałem to się dopiero zaczęło... Ale to już w drugiej części jutro.

#wojsko #usa

Gruba ryba0piorunów

Ja to taki sam debil jak OP, pioruna w ciemno na zachętę.
Najwyżej przebukuję xD

Pokaż więcej komentarzy (46)