grzegorz-witkowskiKompan
49piorunówMój mózg to tykająca bomba. System zatkał jeden tętniak, wywołał wylew i kazał "tego nie drążyć"
Na zdjęciu obok widzicie mój skan z 2022 roku. To wszystko, co widzicie na żółto, ten cały żółty twór, to jest moja ogromna malformacja. Główna tętnica żylna w mojej głowie, która to gówno zasilała, była powiększona do ponad 2,5 centymetra. Lekarze mieli gotowy plan ratunkowy – kilkanaście zabiegów embolizacji.
Zrobili dokładnie jeden.
Zatkali mały kawałek i mnie zostawili. Zablokowanie tylko jednego fragmentu przy tak wielkiej pompie sprawiło, że gigantyczne ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły zaczęło rozsadzać całą resztę. Nie zostałem wezwany na kolejny zabieg. Dzwoniłem, prosiłem, błagałem o termin. System milczał, a w mojej głowie tykał zegar.
W październiku stało się to, co przy takiej fizyce musiało się stać – dostałem potężnego wylewu.
Trafiłem na stół dokładnie do tego samego szpitala, który mnie zignorował. Kiedy rano się obudziłem, zapytałem lekarza prosto w oczy: dlaczego musiałem tu trafić dopiero po wylewie? Dlaczego mnie tak zostawiliście? Wiecie, co usłyszałem?
"Proszę tego nie drążyć. Teraz panu pomożemy."
I tak mi, k⁎⁎wa, pomogli, że po tym wszystkim znaleźli w mojej głowie trzy nowe tętniaki, które wywaliło od tego ciśnienia. Usłyszałem wyrok: nie mogę robić dalszej embolizacji. Jeśli zatkają kolejny kawałek, to znowu rozpieprzy całą resztę, bo ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły w ogóle nie spada. Mamy 2026 rok, a ja jestem tykającą bombą.
Od czasu embolizacji kilka razy prawie umrłem mojej żonie na rękach. Non stop wracam, dosłownie wstaję z martwych, a ona i nasza pięcioletnia córka Jagoda muszą na co dzień patrzeć na mój stan iataki padaczki które są bezpośrednim zagrożeniem Życia a zaczęły się dopiero po pierwszej embolizacji. Zastanawiacie się pewnie, jakie wytyczne po tym wszystkim dostałem z NFZ-u? Zalecono mi, żebym uważał, jak sram, bo mogę wybuchnąć.
Całe życie prowadziłem firmę budowlaną, płaciłem potężne składki, utrzymywałem ten system. Dziś, przez ich błędy, zostałem wyłączony z gry. Zbieram pieniądze na spłatę długów, w które przez to wszystko wpadliśmy. Moja żona zapierdala jak wół, ale sama nie utrzyma dwóch kwiaciarni i całego naszego życia. Dokładny cel zbiórki i to, na co idą te pieniądze, opisałem szczegółowo w samej zrzutce.
Od razu uprzedzam: moje prywatne dokumenty medyczne nie latają publicznie po internecie dla każdego. Cała moja historia choroby, wypisy, ten skan z 2022 roku i cel zbiórki zostały w 100% rygorystycznie zweryfikowane przez administrację portalu Zrzutka.pl. Kto ma wątpliwości, niech przeczyta ich regulamin weryfikacji medycznej. Tam nie przechodzą żadne wałki.
Kładę przed wami gołą prawdę o tym, jak państwo najpierw rozjebało mi zdrowie, a potem kazało zamknąć mordę. Jeśli możecie dorzucić jakikolwiek grosz, żeby pomóc nam wyjść z długów – z całego serca dziękuję. Jeśli nie – zostawcie chociaż plusa, żeby ten post poszedł w świat i pokazał, jak naprawdę wygląda leczenie w Polsce.
Link do zrzutki:

Na tematy nie związane z postem nie udzielam żadnej odpowiedzi pozdrawiam
@grzegorz-witkowski ale brak pieniędzy spowodowany m.in. bezsensowną i szkodliwą walką z system zdrowia, narażając życie własnego dziecka, którego bezpieczeństwo i przyszlość są filarami twojej walkino życie nieodzownie łączy się z tematem zbiórki.
Ziom, chcesz dobrze, my też chcemy. Ogarnij zdrowie swojego dziecka. Ja mam dwójkę, boli mnie szczepienie je nawet na grypę, bo nie lubię patrzeć jak cierpią, ale ja już trzymałem umierające na grypę dzieci, które wyszły z niej szczęśliwie wlasnie dzięki współczesnej farmacji. Przy gluchocie córki w efekcie komplikacji pogrypowej byłem gotów oddać własne życie żeby jej pomóc. Na szczęście obyło się tylko relatywnie drogim leczeniem i jestemy szczęśliwi. Ale szczepienie na grypę uważam za swój obowiązek. NAWET grypę. Obowiązkowe szczepienia są o klasę wyżej.
@plemnik_w_piwie dzięki ja nikogo do niczego nie zmuszam i nie namawiam ale bardzo mi pomogłeś po pan Antoś Orłoś odpisał i dodał moja zbiórkę do kolejki
@grzegorz-witkowski spoko, Antos wydaje się być spoko gościem i wygląda jakby faktycznie chciał pomagać. ale ja dalej będę cię lobbował o pójście po rozum. Jeśli Twoja córka ma 5 lat to jest w wieku kiedy człowiek zaczyna narażać się na kontakty z chorobami zakaźnymi. Jeśli jeszcze was to nie dotknęło to dobrze. Ale dotknie. Te choroby po prostu są. Pójdzie do szkoły i wtedy się zacznie. Nie chcesz słuchać lekarzy ale lubisz czytać w necie, to poczytaj o przebiegu i komplikacjach po każdej z chorób na którą jest obowiązek szczepień. Bo możesz potem szukać pomocy inną zbiórką, a wtedy przez brak tych podstaw szcepiennych zdykwalifikujesz ją w przedbiegach.
@grzegorz-witkowski idź zebrać gdzie indziej