@GordonLameman Składa się dosłownie tak samo jak IKEA. Z mężem złożyliśmy chyba w trzy popołudnia, po pracy. Najgorzej pierwszą szufladę rozkminić, potem już leci się taśmowo. Nawet mając bardzo dobre techniczne zawody nie zarobilibyśmy 10k w te trzy popołudnia. Nawet śmieliśmy się, że może rzucić te nasze roboty w pizdu i "robić" meble, zwłaszcza że terminy u stolarzy w naszej okolicy były na kilka miesięcy naprzód. Więc biznes praktycznie pewniaczek.
Te płyty Eggera i zawiasy Bluma to pewnie mnie jeszcze przeżyją. Blat też daje radę, chociaż nie używam stolnicy i wszystkie ciasta wałkuję i wycinam bezpośrednio na blacie. Cztery lata już ma kuchnia i wygląda jak nowa. Jak ktoś leje wodą po meblach i nie wytrze od razu, to może faktycznie po paru latach ma napuchnięte paździerze, ale nie u mnie.
Tak, dom też sobie wybudowaliśmy sami - systemem gospodarczym XD
Ja nie neguję tego, że ktoś wydaje więcej na kuchnię - to normalne, że jak ktoś ma więcej kasy i stać go na coś, co mu się podoba, to wydaje. Tylko neguję takie gadanie, że jak ktoś zapłaci mniej, to na pewno za parę lat będzie do wymiany 😁