W podobnie kasandryczne tony uderzano, kiedy pojawiły się maszyny parowe i krosna tkackie. Ba, co bardziej zapalczywi przeszli od słów do czynów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Luddyzm
Nic nie jest wieczne ani dane raz na zawsze, kryzysy gospodarcze są nieodłączną częścią ekonomii w świecie białego człowieka. Tenże człowiek ma jednak niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jakie by nie były. Nie ma już stelmachów ani zecerów, zdunowi też nie zostało wiele pracy, ale za to jest informatyk i pilot dronów, a w rolnictwie zatrudniony jest śmieszny ułamek całego społeczeństwa, a nie prawie wszyscy jak nędzne trzy wieki temu. Dostosujemy się, jak zwykle zresztą.