jonasGruba ryba
Dołączył/a:
- 15 wpisów
- 10184 komentarzy
- 4 obserwujących
W podobnie kasandryczne tony uderzano, kiedy pojawiły się maszyny parowe i krosna tkackie. Ba, co bardziej zapalczywi przeszli od słów do czynów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Luddyzm
Nic nie jest wieczne ani dane raz na zawsze, kryzysy gospodarcze są nieodłączną częścią ekonomii w świecie białego człowieka. Tenże człowiek ma jednak niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jakie by nie były. Nie ma już stelmachów ani zecerów, zdunowi też nie zostało wiele pracy, ale za to jest informatyk i pilot dronów, a w rolnictwie zatrudniony jest śmieszny ułamek całego społeczeństwa, a nie prawie wszyscy jak nędzne trzy wieki temu. Dostosujemy się, jak zwykle zresztą.
Tenże człowiek ma jednak niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jakie by nie były.
Mogę się tym zgodzić, ale tylko kiedy mówimy "człowiek" jako gatunek. Ludzkość się dostosuje, ale nie jednostki i nie w tak krótkim czasie. Ci zdunowie, o których wspominasz nie zostali tymi informatykami i pilotami dronów - pewnie wielu z nich z dnia na dzień miało coraz mniej pracy, aż w pewnym momencie byli w bardzo złej sytuacji, ale to trwało latami. Ludzie porównują obecną sytuację do jakichś wydarzeń z przeszłości, które wydarzyły się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a mam wrażenie, że obecna transformacja jest o wiele wiele szybsza niż cokolwiek co kiedykolwiek widzieliśmy. Oczywiście kolejne pokolenia się "dostosują", ludzie nie będą już tak często wybierali zawodu programisty albo matematyka, ale co obecnie żyjącymi i pracującymi w tych zawodach ludźmi? Chyba słaba to dla nich pociecha, że "ludzkość się dostosuje", kiedy oni mogą stracić pracę w zawodzie, w którym zdobywali umiejętności i doświadczenie przez lata.
Słusznie, wyobraźcie to sobie tylko - obrazkowe fałszywki, śmieciowe artykuły, clickbaity, pozbawiony treści bełkot, wszechobecny spam, coś strasznego.
A nie, czekajcie...
@jonas google skończyło się jako dobra wyszukiwarka w momencie, kiedy przestali publikować przy wyszukaniu ile pasujących stron znaleźli i można się było do każdej doklikać. W momencie jak zaczęli robić to skurwiałe seo dla podsyłanych wyników i orżnęli ilość wyników do 10 stron, wycinając jeszcze po drodze połowę jakimiś bullshitowymi dmca, to wszystko poszło się jebać. A od kiedy dodali to gówno warte ejaj na samej górze, to już w ogóle wyszukiwanie czegokolwiek stało się bezcelowe.
@100mph Odkrywcze.
@Ramirezvaca Od lat wyszukiwarka Google gównowacieje w zastraszającym tempie i te widoczne na pierwszej stronie podpowiedzi czy tam podsumowanie z AI czasami wystarcza, oszczędzając przekopywania się przez bezsensowne wyniki i spam, luźno albo w ogóle nie związany z wyszukiwaną frazą. Gdzież są czasy otrzymywania konkretnych rezultatów dzięki nerdowskim sztuczkom z cudzysłowami, site: i tak dalej.
@jonas To brzmi jak marketing, czekaj czekaj...
@jonas co lepsze, AI obecnie ten bełkot SEO filtruje i daje do przeczytania sensowny tekst.
@jonas i tak to juz jest powszechne tylko na zlecenie czlowieka
@100mph Odkrywcze.
@Ramirezvaca Od lat wyszukiwarka Google gównowacieje w zastraszającym tempie i te widoczne na pierwszej stronie podpowiedzi czy tam podsumowanie z AI czasami wystarcza, oszczędzając przekopywania się przez bezsensowne wyniki i spam, luźno albo w ogóle nie związany z wyszukiwaną frazą. Gdzież są czasy otrzymywania konkretnych rezultatów dzięki nerdowskim sztuczkom z cudzysłowami, site: i tak dalej.
@Legendary_Weaponsmith Nic mnie nie boli, a rakiety puszczają mu ludzie, którym za to płaci. To też rodzaj umiejętności, znaleźć takich z odpowiednimi kompetencjami, żeby robili dla ciebie co sobie wymyślisz. Oczywiście takie przedsięwzięcia znakomicie ułatwia, kiedy stary kopsnie ci parę dużych baniek na start. Wielki technokrata avtismvs maximvs, bijmy pokłony.
Straszliwa doprawdy panuje posucha wśród idoli i autorytetów, że ktoś taki zyskał uwielbienie tłumów i co śmieszniejsze tytułowany jest genialnym inżynierem. Ani genialny, ani inżynier, no ale jak się ktoś z tym nie zgadza, to pewnie zazdrości i hejtuje, bo go nie stać, logiczne. I pokaż swoje rakiety cwaniaku.
@Opornik Wielki dziedzic kasy z kopalni kamieni szlachetnych co najwyżej, przecież typ nie ma nawet technicznego wykształcenia.
@Hilalum Był po prostu sobą - śliskim robakiem, który spytany jakie ma poglądy odpowiadał "tak". Gdyby spece od wizerunku doradzili mu kopanie staruszek albo dręczenie niemowląt, bo to podbije słupki, to właśnie tak by robił. Zresztą nie wyróżnia się tu specjalnie z tłumu innych śliskich robaków, postępujących wedle tego samego wzorca. Przegrał z krzykliwym kibolem, który był "jakiś" (jaki dokładnie, to już inna sprawa i lepiej teraz nie wypowiadać się o tym zbyt szeroko, bo polecą paragrafy za obrazę głowy państwa), ale to minimalnie wystarczyło.
@dez_ To akurat nie jest jakiś specjalny wyróżnik Phaetona, S-klasa czy A8 sprzed dwóch-trzech generacji też jest całe parseki od swojej pierwotnej wartości. Tutaj jeszcze doszła kwestia plebejskiej marki, która to zjawisko potęgowała.
@dez_ E tam, znalazłoby się nieco gorszych pomysłów - Tata, SsangYong, chińskie wynalazki, jakieś francuskie pomysły z jednorazowymi silnikami albo elektroniką poklejoną na ślinę i łoniaki. Phaeton miał swoją niszę, niestety dla niego bardzo wąską - ludzie, którzy mają forsę, ale nie chcą, by inni o tym wiedzieli. Słyszałem o typie, który kupił sobie używanego Phaetona, a ciekawskim odpowiadał, że to Passat w wersji amerykańskiej, dlatego taki trochę większy.
I generalnie to wspólny problem niegdyś luksusowych i drogich samochodów, które porządnie zwietrzały i można je kupić za czapkę śliwek. Koszty utrzymania są nadal koszmarnie wysokie, tak samo jak kiedy kosztowały gruby plik waluty. Potem kończą wrastając w jakieś pokrzywy i trudno się dziwić.
@Elvisiako To jest właśnie ta generacja Wołgi, którą jako czarną straszono niegrzeczne dzieci.
@solly-1 Nic nie czują ani nic nie myślą, bo takie jednostki są do tego niezdolne. To jakbyś zastanawiał się, co czuje i myśli gołąb, srający na świeżo umyty samochód. Nic, po prostu musi obdzielić świat swoją sraką. I tutaj jest dokładnie ten sam przypadek, tyle że bez gołębia.
Czyli co pokaże zamiast wyświetlać jakieś losowe gówno, w ogóle nie związane z wpisaną w wyszukiwarkę frazą?
Kolor ładnie współgra z barwą kontenera na odpady (metal + plastik), do którego powinno to trafić.