Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

kjdmKompan

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 22 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Dyskusje

45piorunów

Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:

:straight_ruler: 63 km | :mountain: 3400 m przewyższeń

Noc przed startem spędzam we wiacie na Hali Barankowej. Z jednej strony dzwonki owiec, z drugiej techno w oddali. Gdy o 3:30 bas nadal dudni w tle, dochodzę do wniosku, że czyjaś impreza właśnie się kończy, a moja dopiero startuje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Po śniadaniu w postaci żurku i pinsy ruszam na trasę. O 5:00 słyszę chyba najbardziej zaspane odliczanie w historii biegów. Bardziej przypominało pobudkę w internacie niż start ultramaratonu:yawning_face:.

Pierwsze podejścia szybko stawiają organizm do pionu. Przy nich kawa i energetyki mogą co najwyżej robić za izotoniki. Na Małej Babiej Górze widoki wzięły dzień wolny, ale przynajmniej mgła nie rozpraszała podczas biegu:rolling_on_the_floor_laughing:.

Zbieg do Markowych Szczawin pokonuję najszybciej w życiu. Najwyraźniej grawitacja i ja pozostajemy w bardzo dobrych relacjach, przynajmniej do momentu, gdy trzeba znów iść pod górę😁.

Na Perci Akademików bieganie zamienia się w coś pomiędzy wspinaczką a szybkim przemieszczaniem na czworaka. Ku mojemu zaskoczeniu idzie świetnie. Im bardziej pionowo i im gorsza pogoda, tym mój organizm bardziej uważa, że to doskonała zabawa:smirk:.

Pierwszy punkt żywnościowy to: pomarańcze, czekolada, krakersy i Cola. Dietetycy przewracają oczami, a poziom cukru osiąga orbitę okołoziemską. Niestety bukłak zostawiam zbyt mocno napowietrzony i podczas biegu chlupie tak, jakby stado bawołów przeprawiało się przez rzekę:man-facepalming:.

Na kolejnym punkcie pada magiczne pytanie: – Rosół z makaronem? Nie trzeba mnie długo namawiać:drooling_face:.

Po drodze spotykam panią fotograf ukrytą w trawie niczym snajper:camera_with_flash:, a później machającą z Mercedesa „uroczą blondynkę”, która z bliska okazuje się Romanem Fickiem:rolling_on_the_floor_laughing:.

Kolejne z podejść wyglądało tak, jakby ktoś narysował prostą kreskę na mapie i stwierdził: „będzie dobrze”. Wbijam kijki w ziemię i zaczynam rytuał podnoszenia kolan, jakbym próbował wejść po niewidzialnej drabinie.

Na zbiegach buty trzymają się błota jak kot zasłon, a ja lecę w dół tak płynnie, jakbym miał wbudowany gimbal😎.

Później zaczyna się zabawa z pogodą. Najpierw ulewa, jakby ktoś na górze przewrócił basen, potem palące słońce piecze skórę niczym gorące żelazko, a chwilę później kolejna ulewa dla zachowania równowagi:rain_cloud::sunny:. Pogoda najwyraźniej nie mogła zdecydować, czy chce mnie utopić, czy usmażyć.

Lewe kolano w pewnym momencie oznajmia, że pierniczy takie bieganie i wyjeżdża w Bieszczady:persevere:. Na finiszu funkcjonujemy już jak stare małżeństwo – ono narzeka, a ja i tak robię swoje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Na ostatnim punkcie atmosfera przypomina dożynki. Biegacze zamiast tańczyć walczą jednak z przewyższeniami😆.

Na pół kilometra przed metą kibice zaczynają krzyczeć: – Dawaj, Zbyszek!

Odwracam się. Nikogo za mną nie ma.

– Zbyszek! Dawaj!

Skoro tyle serca wkładali w doping, szkoda było ich rozczarować. Na ostatnich metrach postanowiłem więc zostać Zbyszkiem😁.

Przekraczam linię mety przy akompaniamencie okrzyków dla Zbyszka, a zaraz po finiszu nie interesuje mnie medal ani wynik.

Szukam tylko jednej rzeczy...

Suchych skarpetek:zany_face:.

:soccer: Statystyki niczym z mundialu: :white_check_mark: 2 wślizgi na błocie :white_check_mark: 3 kopnięte kamienie(chyba odpadnie jeden paznokieć).

Po 63 kilometrach sędzia zakończył spotkanie, wręczył medal i można było uznać, że wynik jest korzystny😎.

#zbuta #bieganie #biegiultra #biegigorskie

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Wczoraj wieczorem wystartował Mundial. Dla mnie te mistrzostwa w USA, Kanadzie i Meksyku, to trochę #nostalgia mianowicie Mundial w USA w 1994 był pierwszym, który oglądałem w pełni świadomie, nierzadko siedząc po nocach lub późno wieczorem. Miałem wtedy 12 lat i było to apogeum mojego zainteresowania piłką nożną. Pamiętam, że nawet mojego tatę wkręciłem w oglądanie meczów, a on o piłce wie tylko tyle, że mecz trwa 90 minut i, że zasadniczo przydatna do gry jest piłka 😉 Wcześniejsze mistrzostwa we Włoszech w 1990 oglądałem niewiele i mało z nich pamiętam. To właśnie 1994 rok przyniósł dla mnie też nowe doświadczenie a mianowicie to, że niemal z każdym rozmawiałem o mistrzostwach - z kolegami, z sąsiadem, z facetem który sprzedawał w sklepie. Miałem wrażenie, ze wszyscy żyli piłką. Dodatkowo bazarek w moim mieście został zalany podróbkami koszulek, w sklepie sportowym na rynku wisiały ich dwa wieszaki. Kupiłem Argentynę i o dziwo ta koszulka, mimo że jest ordynarną podróbką, to jest w rewelacyjnym stanie do dziś i gdy idę z moimi synami pokopać to nieraz ją zakładam. Oczywiście uzupełniałem rozkładany terminarz meczów z "Przeglądu Sportowego". Zresztą zdobycie wtedy sportowego dziennika w kiosku na moim osiedlu, to często była kwestia farta, bo bywało, że już około południa wszystko było wykupione i musiałem iść szukać w innym miejscu. Najbardziej oczywiście zapamiętałem finał Brazylia-Włochy no i niezłą formę Bułgarii. Tamte mistrzostwa miały też super logo i jedną z fajniejszych maskotek pieska "Strikera".

#sport #lata90 #hejto40plus #pilkanozna #mundial

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Dyskusje

297piorunów

W 2008 roku miałem przez 12 mc na jakiejś tam promce konto w Alior Banku, wcisneli mi wtedy kartę kredytową na 5 tys bez odsetek jeśli spłacała się w przeciągu 30 dni. Karty użyłem może z 5 razy jak zwykłej debetówki i zawsze wpływy na konto zerowały saldo. Konto po upływie promki zrobiło się bardzo niekorzystne do trzymania więc zostało zamknięte przy zerowym saldzie a ja przeniosłem się na X lat do Raiffeisena ( tęsknie ... chlip chlip)

W Każdym razie mija sobie 16 lat i nagle w sierpniu otrzymuję list z Link Financial.

"No elo, wisisz Pan Aliorowi za kartę kredytową 2.200 PLN + odsetki 9625 PLNÓW

Dawaj hajs i to już w wygodnych ratkach 15 x 999zł albo przyjdzie windykator terenowy"

Oczywiście kto normalny trzyma po 16 latach jakieś podrukowane salda, nie znalazłem nic poza umową rozwiązania rachunku którą miałem w papierach firmowych, wysłałem skan ale windykacja jasno " Pan to sobie wyjaśni a Aliorem"

więc odzywam się do Aliora a tam oczywiście spychologia totalna i nikt nic nie wie i nie może udzieli informacji bo nie mogę się autoryzować na infolini.

Polazłem więc do oddziało złożyć reklamację, została rozpatrzona po 30 dniach dostałem pismo iż Alior nie jest dysponentem wierzytelności gdyż została scedowana na jakieś uje muje dzikie wężę w Luksemburgu w 2024r i w sumie gówno mogą zrobić.

Postanowiłem więc wymóc na Link Financial potwierdzenie istnienia wierzytelności w dokumentach z Aliora, na pewno coś przekazali prawda?

I tu ktoś w Link stwierdził "Zonk" z tym człowiekiem nam nie wyjdzie.

Nie mieli ani 1 kartki stwierdzającej istnienie wierzytelności poza "deklaracją zadłużenia z Alior Banku z 2024 bo tak"

Zero tytułu, zero umowy kredytowej nic.

Złożyłem reklamację z pomocą Rzecznika Finansowego ( mają gotowe wzory na Link i Aliora i znają temat )

Przy pomocy pisma reklamacyjnego od Rzecznika gdzie wskazano odpowiednią argumentację udało mi się osiągnąć sukces i dziś dostałem informację z Link iż dochodzone roszczenie było bezzasadne BO NIE MA DOKUMENTÓW KTÓRE POTWIERDZAŁY BY ISTANIENIE NALEŻNOŚCI KTÓRĄ PRÓBUJĄ WINDYKOWAĆ ( SIC!)

Nie jest to pierwsza tego typu sprawa, kiedyś próbowano mnie obciażyć nie istniejącym długiem za NJU Mobile które kiedyś użytkowałem za młodu i oczywiście rozwiązałem umowę ( bez telefonu) i po X latach próbowano wymusić karę umowną 800zł za rozwiązanie umowy i utratę przez NJU korzyści z d⁎⁎y. Tam także sprawę uwaliłem.

Trzecią miałem z Gazownią która po 19 latach stwierdziła że jestem winny 9800zł za niedokonane rozliczenie przez moją nieżyjącą już Mamę. Oczywiście i tutaj sprawa została uwalona ale chyba było najciężej bo firma państwowa to totalny BETON.

Teraz jeszcze wniosek do KRD bo pajace zdążyły mnie wpisać :smiley:

Pozdrawiam wszystkich pracowników oraz osoby decyzyjne w Alior Banku

Kij wam w du i kotwica w plecy.

Szkoda mi tylko że nie ma systemowych narzędzi do karania instytucji i dużych firm bo z tego co dowiedziałem się od Rzecznika Finansowego Alior Bank sobie nie folguje i sprzedaje nieistniejące długi po 2-10% wartości na prawo i lewo a potem umywa rączki.

Złożyłem też bo jestem wredny i uparty wniosek o odszkodowanie za uporczywą windykację w kwocie 10k ( było około 40 telefonów włącznie z weekendami oraz w godzinach wieczornych oraz około 30 mejli i 3 listy do domu)

#gownowpis #alior

Pokaż więcej komentarzy (77)

Fanatyk

w Książki

28piorunów

1740 + 1 = 1741

Tytuł: Tytuł: Władca Pierścieni Powrót Króla

Autor: J. R. R. Tolkien

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Ocena: 9/10

I tak oto dobrnąłem do końca wspaniałej przygody.

Ostatnie 20% zapowiadało się nudno - na szczęście pojawił się wątek szeryfów w kraju Hobbitów - i wielkie zaskoczenie kto był odpowiedzialny za ten stan.

Ocena wspólna dla 3 tomów 9/10

Jest coś ciekawego od Tolkiena lub innego autora z przygodami tak barwnymi jak te?

#bookmeter

#czytajzhejto

Twórca0piorunów

Co to znaczy barwnymi? Tolkien poza Śródziemiem też ma coś nie coś do zaproponowania ale nie wiem csego szukasz.

Kompan1piorunów

@TyGrySSek oglądałeś filmy wcześniej, no nie? Bo też jestem na etapie czytania powrotu króla i póki co jestem strasznie zawiedziony ta trylogią. W sensie miałem oczekiwania, że z książek dowiem się duuuuuzo wiecej niz z filmów jak jest np. Z Harrym Potterem, a tu w sumie póki co niewiele zaskoczeń.

*Co może być mówić wiele o kunszcie filmów

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

27piorunów

Analiza OSW o sytuacji w Pokrowsku. Bez emocji, rzetelna ocena sytuacji .

Siły rosyjskie wkroczyły do północnej i wschodniej części Pokrowska, odcinając ostatnie drogi zaopatrzenia obrońców aglomeracji. Według nieoficjalnych źródeł ukraińskich do 2 listopada pod kontrolę agresora mogło przejść 50–70% powierzchni miasta, a jego obrona została rozbita na kilka części. Główne walki toczą się o kontrolowaną przez wojsko ukraińskie „cytadelę”, w którą przekształcono osiedle wysokościowców. Wedle niektórych źródeł została ona już przez Rosjan oskrzydlona. Postępy rosyjskie na północnych i wschodnich obrzeżach sąsiedniego Myrnohradu są nieznaczne i mają na celu najprawdopodobniej wyłącznie wiązanie broniących tego miasta sił ukraińskich. Worek, w jakim znalazła się aglomeracja pokrowska ma aktualnie 10–11 km głębokości i 8 km szerokości u podstawy (tworzą ją kontrolowane przez obrońców miejscowości Czunyszyne, Suchyj Jar i Promiń), natomiast jego szerokość u wyjścia wynosi ok. 2 km. Zaopatrzenie dla sił ukraińskich od końca października dostarczane jest już wyłącznie pieszo polami pomiędzy Pokrowskiem a leżącym na głównej drodze z aglomeracji na północ Rodynśkem. Tym samym jest to obecnie jedyna możliwa trasa wycofania ukraińskich żołnierzy, znajduje się ona jednak pod stałym ostrzałem i kontrolą wrogich dronów.

Niepowodzeniem zakończyły się dotychczasowe ukraińskie próby deblokady aglomeracji od północy, których celem było utworzenie połączenia z Myrnohradem (zaopatrzenie tego miasta już od wielu tygodni możliwe było jedynie przez Pokrowsk). Ukraińcy ściągnęli w tym celu dodatkowe siły wycofane z różnych mniej zagrożonych odcinków frontu, które uzyskały wprawdzie postępy terenowe, lecz nie zdołały wyprzeć Rosjan z Rodynśkego. Całkowitym fiaskiem okazał się desant śmigłowcowy sił specjalnych ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) na północno-zachodnich obrzeżach Pokrowska. Były one zbyt małe, by realnie wesprzeć obronę, i zostały wysłane najprawdopodobniej jedynie w celu zademonstrowania ukraińskiej obecności przy wyrosłej do rangi symbolu zniszczonej steli wjazdowej do miasta.

W operacyjnym okrążeniu znalazło się kilka ukraińskich brygad. Ze względu na długotrwałe walki i brak rotacji ich siły stopniały często do poziomu batalionu, niemniej z perspektywy obrońców wciąż jest to istotny potencjał. Do obrony aglomeracji skierowano bowiem jednostki z największym doświadczeniem. W ukraińskim internecie rośnie liczba apeli, sygnowanych także przez niższego szczebla dowódców liniowych, o wydanie rozkazu odwrotu, dopóki jest on możliwy do przeprowadzenia. Krytykują oni dezinformowanie o rzeczywistej sytuacji przez ukraińskie wyższe szczeble dowódcze ze Sztabem Generalnym na czele i podkreślają, że obecnie możliwe jest już wyłącznie ratowanie siły żywej. Obrońcy zdają sobie sprawę, iż w sytuacji braku realnej możliwości deblokady – a podejmowane dotąd działania wskazują, że ukraińskie dowództwo nie dysponuje odpowiednimi do tego celu siłami – upadek aglomeracji to tylko kwestia czasu.

Agresor poczynił znaczące postępy w rejonach innych węzłowych miejscowości w Donbasie oraz w obwodzie charkowskim. Wkroczył do Konstantynówki od południowego wschodu, zlikwidowawszy uprzednio ostatnie punkty ukraińskiego oporu pomiędzy tym miastem a kanałem Doniec–Donbas. Jednostki rosyjskie przecięły drogi zaopatrzenia Łymanu z obwodem charkowskim i wyszły na jego wschodnie obrzeża. Odcięły również połączenie tego miasta z Siewierskiem, do którego ostatniej linii zaopatrzenia (na zachód drogami lokalnymi w stronę Słowiańska) pozostają im 3 km. Rosjanie wyszli ponadto na południowe obrzeża Siewierska (wcześniej osiągnęli to miasto od północy i od wschodu). Bezpośrednio zagrozili także ostatniej pozostającej pod kontrolą obrońców przeprawie przez rzekę Oskoł w rejonie miejscowości Kupjanśk-Wuzłowyj (zachodnia część Kupiańska jest już w większości pod kontrolą agresora). Poczynili też znaczące postępy w Wołczańsku, gdzie obrońcy kontrolują już wyłącznie południowo-wschodnią część miasta.

Nacierające na pograniczu obwodów dniepropetrowskiego i zaporoskiego wojska rosyjskie przekroczyły rzekę Janczur. Do drogi Pokrowśke–Hulajpole, będącej główną trasą zaopatrzenia ukraińskiego zgrupowania w północno-wschodniej części obwodu zaporoskiego, pozostało im 5 km, a według niektórych źródeł trwają już walki o dochodzącą do tej szosy Danyliwkę. Rosjanie poczynili także kolejne postępy w zachodniej części obwodu, gdzie wkroczyli do położonego nad Dnieprem Prymorśkego.

#wojna #rosja #ukraina

Lider5piorunów

> Ukraińcy ściągnęli w tym celu dodatkowe siły wycofane z różnych mniej zagrożonych odcinków frontu, które uzyskały wprawdzie postępy terenowe, lecz nie zdołały wyprzeć Rosjan z Rodynśkego

@alaMAkota To jest szara strefa i tu sytuacja jest w miarę pod kontrolą ZSU (stan na dziś) https://streamable.com/ao6y0v

https://www.hejto.pl/spolecznosc/filmiki-z-wojnyWatch "https://www.hejto.pl/spolecznosc/filmiki-z-wojny" on Streamable.Streamable
Gruba ryba0piorunów

Z kiedy to? Bo ja kojarzę podobny materiał ale z weekendu jeszcze i wtedy sytuacja była inna niż teraz o ile dobrze kojarzę

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Kraków

7piorunów

Nie chcę w komentarzu, bo przepadnie, jest wpis o podchwytliwym rondzie: https://www.hejto.pl/wpis/prawojazdy-4

I technicznie takim rondem jest rynek główny w Krakowie.

#krakow #prawojazdy #nieciekawostki

Kompan3piorunów

@Deykun mieliśmy jeszcze jedno takie w Krakowie przy starej galerii Plaza, teraz to w sumie mozna powiedziec w okolicach Tauron Areny. A okolica to w ogóle była droga krzyżowa dla L'ek bo kawałek dalej jest przejazd kolejowy bez rogatek. Taki kilometr na sprawdzenie czujności

Aha i większość kierowców tego ronda nie ogarniało mimo wszystko i jak zatrzymałeś się na środku, żeby puścić gościa z prawej to sie zacinała cała symulacja z kierowca wpuszczanym na czele xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

24piorunów

Parę dni temu nie było paczki w moim paczkomacie i się zdziwiłem.
Okazało się, że wysłałem do paczkomatu .
No dobra, uznałem że musiałem przeklikać i przypadkiem ten paczkomat allegrowy wybrać.
A dziś?
A dziś znowu wiadomość, że czeka na mnie paczka w paczkomacie allegro.
Tylko tym razem jestem 100% pewien że nie przeklikałem, bo specjalnie było zamawiane powyżej kwoty paczkomatowej, aby była dostawa bezpośrednio do domu...
Co do allegro odpierdala to już ludzkie pojęcie przechodzi.
#ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

GURU15piorunów

Mi raz też ustawiło odbiór w punkcie. Dostaję info że paczka jest, podjeżdżam w środę pod punkt, a tam kartka że czynne do 15.00 a w długi weekend nieczynne (czwartek święto a piątek sobie właściciel punktu zrobił wolne). Oczywiście rzecz potrzebna na niedzielę - zamówiony prezent 😆

Na szczęście dodzwoniłam się do typa, umówiliśmy się że podjedzie i wyda mi paczkę.
Od tamtej pory skrzętnie sprawdzam, czy na pewno paczkomat jest wybrany.

Kompan3piorunów

@Acrivec jak sie tam naklikasz i porozwijasz wszystkie opcje dostawy to powinny byc paczkomaty dostepne, ale zmiana tego po cichu to qrestwo

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

100piorunów

#ciekawostki #wspinaczka #gory

Niektórzy wspinacze śpią zawieszeni setki metrów nad ziemią - inaczej nie byliby w stanie pokonać najbardziej wymagających tras.

Aby wspiąć się na ogromne ściany skalne jak np. El Capitán w Yosemite, używają portelaży – konstrukcji mocowanych do skały, które działają jak pionowe namioty. Zawiesza się je na specjalnej kotwie wbitej lub wkręconej w skałę. Liny i taśmy mocujące muszą być odpowiednio rozłożone, aby równomiernie przenosić ciężar.

Technika ta jest niezbędna podczas kilkudniowych wspinaczek, kiedy nie ma możliwości zejścia na dół, by odpocząć. Spanie w powietrzu, z pustką pod stopami, wymaga starannego przygotowania i absolutnej znajomości technik asekuracyjnych.

To ekstremalne doświadczenie, zarezerwowane jest dla doświadczonych alpinistów, którzy przesuwają granice ludzkich możliwości fizycznych i psychicznych.

Gruba ryba0piorunów

To się chyba mocno upowszechniło wraz z rozwojem socjal mediów. Można wrzucać fajne rolki z ładnymi widoczkami. Wzrosła też gwałtownie ilość chętnych na sporty extremalne - za długo jest spokój i ludziom adrenaliny brakuje. Pod tym El Capitan, to się ponoć kolejki do wejścia tworzą, podobnie jak w Himalajach. Po prostu teraz każdy musi być jizzy i uprawiać jakiś cool sport, najlepiej medialny. O ilości śmieci, które to generuje nie wspomnę. :face_vomiting::face_vomiting::face_vomiting:

Pokaż więcej komentarzy (30)

Mistrz

w Hydepark

18piorunów

Mam pytanko. Robił ktoś sobie ostatnio sam zdjęcie do dowodu i ma wiedzę czy przechodzi tło inne niż białe? Na stronie gov jest napisane, że musi być białe, ale ja takiej ściany nie mam, no chyba że sufit :grinning:

Ale mam taką szarą jak na zdjęciu (dałem białą kartkę żeby było porównanie), myślicie, że przejdzie?

Chodzi o zdjęcie szczypiorka do dowodu więc wolę zapytać niż pół dnia toczyć bój o idealna mine a później będzie klops :confused:

#zdjecia #fotografia #pytaniedoeksperta

Kompan1piorunów

@cebulaZrosolu Jest taka appka ID photo, dasz rade tam tlo podkolorowac i ustawic sobie format do druku tak, zeby pozniej wydrukowac kilka zdjec na strzala np w Rossmannie.

Twórca1piorunów

Wyrabiałam 1.5rocznemu dziecku dowód - tło białe, ale nie udało się wiadomo go utrzymać w idealnej pozycji, więc wyszło trochę bokiem z uśmiechem, z przekrzywioną głową - nikt się nie doczepił. Wydaje mi się, że dla dzieci trochę przymykają oko.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

1piorunów

@Fanti - mam pytanie dot. internetu mobilnego na #islandia. Na ten moment zbieram jedynie informacje co jest potrzebne do wyjazdu itp.

Jak wygląda kwestia internetu mobilnego? Kupiłeś jakiś starter ichniejszy czy lecisz na roamingu? Patrze to u siebie w play na kartę mam jakieś pakiety 1, 2, 3 GB na roaming w EU.

Kompan1piorunów

@inty internet dziala normalnie jak w UE czyli powinnienes miec te pare GB za 'darmo' :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

34piorunów

Na sali jest dziś klub parawspinaczy. Ludzie bez rąk, nóg, z różnego rodzajami niedowładami. Staram się o tym pamiętać za każdym razem jak zaczynam marudzić jak coś mi się nie chce, albo coś mi nie wychodzi.

GURU3piorunów

Miałem kiedyś kumpla co się wspinał i on mi opowiadał o znanym zawodniku który nie miał nóg poniżej kolan i robił trasy których inni nie potrafili bo po pierwsze był lżejszy a po drugie miał protezy z takimi specjalnymi zakończeniami które mógł wsisnąć w każdą szparę w którą stopa by nie weszła.
Biegacze na protezach też są szybsi niż ci bez, na przykład niesławny Pistorius.

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

42piorunów

Ale jaja wchodzi na wyższy poziom. Dzwoni do mnie zagraniczny numer, a że humor mam dobry to odebrałem a tam jakiś bot mówi " witam chciałbym omówić z Tobą kilka spraw, proszę dodaj mnie na whatsup" i się rozłączył xD

Także jak ktoś chce to proszę :)

#oszukujo

Kompan3piorunów

@cebulaZrosolu niebezpiecznik chyba(bo nie mogę tego teraz znalezc) opisywał niedawno ten rodzaj scamu. Jeszcze może być opcja taka, że zanęcą słuchacza do oddzwonienia i wtedy też się pyta robi. Na whatsappie wysyłają jakieś linki szemrane. Może być kierunjowy GB, Holandia, Niemcy...

Zawodowiec4piorunów

@cebulaZrosolu też to miałem. Też mogę podać numer, także UK.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Bonjour, czy ktoś z #krakow mógłby polecić jubilera do zakupu obrączek?
Dużo bardziej wolałbym zapłacić rzemieślnikowi, pasjonacie i przy okazji mieć unikalna pamiątkę na całe życie niż się kręcić po sieciowkach.
Dzięki!
#pytanie

GURU7piorunów

@kjdm z tym całe życie to nie przesadzaj, ja też dal bym sobie za kobietę uciąć reke 13 lat, razem od zawsze

I teraz bym k⁎⁎wa nie mial reki xD

Sie kurwistrzal zaczal puszczac xD a ani sie nie zaniedbalem ani nic xD od dobrobytu jej sie chyba w d⁎⁎e poprzewracało xD

A nawiązując do tematu to jeden tomek chyba coś jubileruje

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

160piorunów

Pierwszy raz przebiegłem 5 km jednym ciągiem. Trenuje już prawie 3 miesiace. Trenowałem od 0 dostawałem zadyszki po 100 metrach. Pierwszy raz moje serce się ustabilizowało, to dla mnie coś nowego.

#sport #bieganie

Gruba ryba1piorunów

Hehe, pamiętam swoje początki. Jak przbiegniesz półmaraton komandosa w zimie, to ci się znudzi bieganie. 😁

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab To jest osiągnięcie! Mój pierwszy bieg ciągły też pamiętam ... dawno dawno temu na Hucie w końcu mnie żadna kolka nie złapała i serce nie waliło jak szalone, ale byłem z siebie dumny jak paw. JESZCZE RAZ, Świetnie!

Pokaż więcej komentarzy (47)

Mistrz

w Książki

129piorunów

603 + 1 = 604

Tytuł: Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce!
Autor: Ryan North
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381691789
Liczba stron: 520
Ocena: 10/10

Jesteś podróżnikiem w czasie. Przeniosłeś się do obojętnie jakiego okresu w historii Ziemi a maszyna się zepsuła i jesteś uwieziony. Ludzie generalnie to idioci a teraz w dodatku bez technologii (tutaj wstaw dowolne nazwy technologii które bierzesz za pewnik w XXI w). Nie masz bladego pojęcia jak jak wydobywa się prąd, jak uprawia się pole i jak zrobić szybowiec. Jedyne co masz to tę książkę pod ręką w której jest napisane wszystko krok po kroku jak działają proste rzeczy ze zrozumieniem których ludzkość miała problemy (ugorowanie ziemi, zarazki, budowa atomu, powietrze ma masę) i jak można te procesy przyspieszyć.

Miałem bardzo mocne wrażenie Monstrualnej Erudycji podczas czytania tej książki. Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta ale były to takie luźne książeczki z masą ilustracji tłumaczące świat w prosty sposób dla dzieciaków. Tutaj jest mniej grafik. Tematyka jest o wiele poważniejsza, szerszy zakres. Autor tłumaczy wszystko bardzo dobrze. Jest sporo żartów ale to nie jest istota całej książki więc są sporadyczne przemyślane i nie męczą. Widać postaranie i napracowanie.

#czytajzhejto

Zawodowiec6piorunów

Super, akurat mam ostatnio fazę na poszerzanie wiedzy i ciekawostki :smiley: Jak skończę "Krótka historia prawie wszystkiego" to będzie kolejny tytuł w kolejce 😉

Fenomen17piorunów

Jest świetna. Odpowiedz na ten komentarz, jeśli chcesz e-book. W środę wyślę zainteresowanym link na priv.

Pokaż więcej komentarzy (51)

Lider

w Książki

31piorunów

1103 + 1 = 1104
Prywatny licznik: 4+1=5

Tytuł: Obłęd na krańcu świata. Wyprawa statku Belgica w mrok antarktycznej nocy
Autor: Julian Sancton
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Media Rodzina
ISBN: 9788380089426
Liczba stron: 448
Ocena: 9/10

W ładnym tyłku z bookmeterem jestem w tym roku, trzeba nadrobić do 31 grudnia - no to do roboty.

Najpierw książka, na którą się czaiłem większość zeszłego roku, bo widziałem w zasadzie prawie znakomite oceny - cóż, potwierdzam zdecydowanie. Historia jednej z pierwszych wypraw w okolice Antarktyki i pierwszego tamtejszego "zimowania" - nie dość, że sama w sobie fenomenalna, to jeszcze sposób narracji również trzyma poziom. Począwszy od przeszłości głównych bohaterów, przez samą podróż, świetnie ujęte objęcia szaleństwa podczas nocy polarnej i wymuszonego zimowania, jak i ucieczkę przed śmiercią. Zdecydowanie polecam

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #antarktyka #historia
#owcacontent

Pokaż więcej komentarzy (4)