Sprawa akurat dość zawiła. Ona chciał paomocy zgłaszała się i chciała trafić do psychiatryka ale jej odmówili choć mówila że zrobi niechcący krzywdę swoim dzieciom i się tego boi. Brała jakies leki itd
Ta sprawa jest tragiczna ze względu raczej na to że wszyscy po porstu mieli ja w d⁎⁎ie i teraz zachodzi pytanie kto jest tak naprawdę winny.
@dolitd naprawdę wystarczy wpisać w ejaj pytanie
Lekarze spędzili z nią niecałe 5 dni, po czym zdecydowali o jej wypisaniu do domu, uznając, że nie przejawia myśli samobójczych ani morderczych oraz nie stanowi bezpośredniego zagrożenia. Obrona podkreśla, że był to tragiczny błąd medyczny, ponieważ system zdrowia nie rozpoznał u niej rozwijającej się psychozy poporodowej.
To przed tragedia. Po tragedii już byla cały czas.
Skoro tak świetnie wszyscy pomagali i miala pomoc 24h jak doszło do tego że zabiła wszystkie dzieci i poderżnęła sobie gardło.
@kodyak Nikt nie miał jej w dupie. Miała pomoc 24h na dobę. Jej mąż zaczął pracować z domu, żeby pomóc jej z dzieciakami. Jej rodzice pomagali z dzieciakami. Miała garść lekarzy i pielęgniarek na wyciągnięcie ręki, zwłaszcza że sama była pielęgniarką, ekspertką od porodów. Była wspomagana farmakologiczne. Jestem skłonny stwierdzić, że była to najlepiej opiekowania osoba na świecie.
Dzień przed tragedią była u psychiatry, gdzie zapewniała, że czuje się ok i psychiatra nie zauważył problemów z jej funkcjonowaniem.
Obrona argumentowała, że jej ostrzeżenia powinny były doprowadzić do zastosowania bardziej intensywnej interwencji psychiatrycznej. Prokuratura natomiast wskazywała, że lekarze i terapeuci ją ocenili, nie zaobserwowali u niej psychozy ani bezpośredniego zagrożenia, a swoje decyzje podejmowali na podstawie informacji dostępnych w tamtym momencie.
Jednym z najmocniejszych argumentów prokuratury było to, że krótko przed zabójstwami z Lindsay Clancy miało kontakt wielu specjalistów, którzy ją oceniali, i żaden z nich nie uznał, że znajduje się ona w stanie psychozy lub że jej dzieci są bezpośrednio zagrożone.
@dolitd naprawdę wystarczy wpisać w ejaj pytanie
Lekarze spędzili z nią niecałe 5 dni, po czym zdecydowali o jej wypisaniu do domu, uznając, że nie przejawia myśli samobójczych ani morderczych oraz nie stanowi bezpośredniego zagrożenia. Obrona podkreśla, że był to tragiczny błąd medyczny, ponieważ system zdrowia nie rozpoznał u niej rozwijającej się psychozy poporodowej.
To przed tragedia. Po tragedii już byla cały czas.
Skoro tak świetnie wszyscy pomagali i miala pomoc 24h jak doszło do tego że zabiła wszystkie dzieci i poderżnęła sobie gardło.