@bojowonastawionaowca a tak na poważnie, to co to za czekolada? Mogę jej poszukać po Nowym Roku, jak wrócę z urlopu.
memorystorSpecjalista
Dołączył/a:
- 9 wpisów
- 52 komentarzy
- 2 obserwujących
@FoxtrotLima przez pięć lat doładowywałam, szóstego zapomniałam. Teraz bym sobie albo ustawiła task w kalendarzu albo automatyczne doładowywanie. Cóż, człowiek uczy się na błędach.
@FoxtrotLima Z tym przeniesieniem nru do prepaida trzeba uważać. Też tak zrobiłam wyprowadzając się z Polski kilka lat temu. Telefon leżał w szufladzie, i wyciągałam tylko jak potrzebowałam odebrać jakiś kod sms. A że było to rzadko, to w końcu o nim zapomniałam, a jak już sobie przypomniałam, to numer był już nieaktywny i nie udało mi się go już odzyskać ;__;
@splatch jak chcesz zachować numer, to może poproś kogoś bliskiego, żeby przeniósł numer na siebie i wziął na niego jakiś tani abonament. I powodzenia z załatwianiem tego wszystkiego! Sama właśnie przeprowadzam się w związku z nową pracą i już mam trochę dość tej papierologii.
@totemy_bizuteria A tak z ciekawości, robisz biżuterię tylko na zamówienie, czy wystawiasz jakieś gotowe projekty na sprzedaż, np. na etsy?
@memorystor Ja specjalizuję się i wykonuję biżuterię tylko na zamówienie, dając możliwość pełnej personalizacji
Komentarz usunięty
@DiscoKhan Będąc w Polsce raczej na to nie zwracamy uwagi. Człowiek tylko wyjedzie gdzieś za granicę i drugiego Polaka już łatwo rozpozna. Raz, że po kształcie twarzy, dwa, po jej wyrazie. "Smiles in Polish" trochę się jednak wyróżnia.
@wiatraczeg Jechałam kilka razy pociągami między Holandią i Polską. Przez PKP prawie zawsze jakiś problem, więc kupuję przez bahn.de
@Earl_Grey_Blue Co sądzisz (a może lepiej, co środowisko archeologiczne) o detektorystach? Pochodzę z Przemyśla (chociaż od dawna tam nie mieszkam), więc pozostałości po I i IIWŚ ci u nas pod dostatkiem i wiem, że po okolicach chodzi takich całkiem sporo.
@memorystor Kontrowersyjny temat rzeka. Tym bardziej, że widziałem na hejto parę osób, które lubią sobie "skubnąć" w ziemi 😉 Porównałbym detektorystów do dobrych i złych hakerów. Jedni pomagają i wskazują, a drudzy psocą i łamią prawo. Nie powiem, że na sympozjach naukowych ten temat zawsze wzbudza spore emocje, bo są zarówno archeolodzy nastawieni bardzo negatywnie, są neutralni i są pozytywnie. Powiem z własnej perspektywy i na bazie tych badań, o których pisałem w poście. Prowadziliśmy je na obszarze wielkości dwóch gmin. Jednym z badań nieinwazyjnych jest tak zwane badanie powierzchniowe. Po prostu idziesz z GPSem i wykrywaczem przez pole czy las i namierzasz obszary, w których są potencjalne obszary pod wykopaliska, np. nagromadzenie łusek, guzików, przedmiotów osobistych. Pomagali nam w tym zaprzyjaźnieni miłośnicy historii, którzy z pozwoleniem od konserwatora wyznaczali takie obszary. Warunek jest taki, że nie ryje się jak dzik w ziemi, tylko zbiera przedmioty spod ściółki, a głębszą resztę się nanosi na GPS i zostawia. Fajnie nam się razem pracowało, dla nich frajda, dla nas cenne dane. No i teraz przechodzimy do szabrowników, bo tak to można tylko nazwać. Pewnie widziałeś, że w poście nie podałem nawet przybliżonej lokalizacji wykopalisk, na których byłem i zrobiłem to z dobrego powodu. Podczas, gdy archeolodzy stosują wypracowaną metodologię badań i wszystko jest kontrolowane i zabezpieczane to takich detektorystów interesują tylko dobre "fanty". Wyobraź sobie, że kopaliśmy na "zasobnym" stanowisku do popołudnia, zabezpieczyliśmy teren na następny dzień, a przejeżdżając obok stanowiska wieczorem mamy już kilku gości, którzy zwyczajnie chodzą z wykrywaczami i ryją nam dziury W GROBACH, albo wyciągając NIEWYBUCHY. Na szczęście w tamtej okolicy mieliśmy policjanta, który walczy z taką przestępczością i wyciągał z tego konsekwencje. Jest jeszcze jedna destrukcyjna rzecz, którą robią detektoryści tj. niszczenie kontekstu kulturowego. Wyobraź sobie, że taki detektorysta znajduje depozyt fenickich monet gdzieś na Pomorzu. Dobry poszukiwacz (z pozwoleniem) w najlepszym przypadku przykryje taki skarb i powiadomi lokalne muzeum bądź konserwatora o znalezisku. Takie unikalne znalezisko nagle zmienia nam znane dzieje tych terenów, a poszukiwacz może liczyć na nagrodę od Ministra Kultury. Zły poszukiwacz po prostu weźmie ze sobą skarb, w najgorszym przypadku dodatkowo go zniszczy, bo nie będzie umiał się z nim obejść i jeszcze sprzeda na czarnym rynku. Nigdy się już nie dowiemy, że historia była jednak inna niż ta którą dotychczas znamy. O zwykłym plądrowaniu grobów i bezczeszczeniu kości nie będę nawet wspominał.
Jaką masz temperaturę w sypialni? Ja się często budzę, jak jest mi za ciepło. Wtedy też częściej zdarzają mi się śnić koszmary.
@memorystor Nie no, czesto spie przy otwartym oknie, jest optymalnie, w sam raz
@cebulaZrosolu Dosłownie wczoraj wieczorem o tym rozmawiałam ze swoim. Koncept znaliśmy, ale rozkminialiśmy, na jakiej zasadzie to przyklejanie działało, bo akurat żadne z nas nie miało w domu.
@Lubiepatrzec kiedyś na portalu że śmiesznymi obrazkami na W był taki ziomek, co robił lampy w podobnym stylu. Sklep nazwał "Chcesz w lampę", albo coś w ten deseń.
@cebulaZrosolu tak mi się przypomniało https://www.youtube.com/watch?v=lXKV--3f3yQ
Grzyby jadalne w ubikacji londyńskiego pubu The Botanist, wyrosły tam kustrzebki (Peziza)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@wiatraczeg oczywiście, że można się bawić. Trochę zaczynam grzebać w temacie, bo jeszcze przez ten najbliższy rok będę działać wyłącznie z akustyczną. Mam już mikrofon, ale muszę jeszcze zaopatrzyć się w preampa/EQ, żeby to jakoś brzmiało. Później będziemy kombinować z efektami.
Poza tym, chcę w końcu kupić instrument na własność, a dobre akustyczne są cholernie drogie. Ta, na której gram teraz jest wyceniona na €4000, nowa €8k, a to tylko lepszy instrument studencki. A do gry z zespołem będzie jak znalazł.