@Lukato Tylko, że gościu ma rację...
Co innego przy pracy biurowej, gdzie masz czas na Hejto, Onety, Gazetki, Kawkę 3 x dziennie, itp., itd. Tu jest pole do dużych cięć i zmian.
Co innego przy pracy produkcyjnej, gdzie fabryka po prostu musi produkować, i nie przyspieszysz linii, możesz co najwyżej pracownika zwolnić, a zatrudnić na jego miejsce robota.
Z tymi robotami to też fajny straszak, bo podobnie straszyli kasami samoobsługowymi. I nagle okazało się, że połowa narodu tego za bardzo i nie ogarnia, a 3/4 ma mindfucka jak automat powie "umieść artykuł w strefie pakowania " xD
A też miało to wyprzeć kasjerki z rynku pracy itp.

