Trzeba być odważnym by kupować poleasingowy ekspres do kawy
> Trzeba być odważnym by kupować poleasingowy ekspres do kawy
Starsze Jury czy Saeco z czasu przed przejęciem przez Philipsa, po serwisie działają jak pojebane, niczym czołgi 😉
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Po prostu kupujesz ekspres tylko taki w którym można wyjąć blok zaparzający.Z tego względu nie brałem w ogóle pod uwagę zakupu wszędzie polecanego ekspresu „Jura”.
Ja raz w tygodniu poświęcam te pół godziny na gruntowne czyszczenie i żadnego serwisu do tego nie potrzebuję.
Pleśni jeszcze nie uświadczyłem.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta wszystko się da wyczyścić, ale koszt serwisu to będzie połowa ceny nowego ekspresu. A jak się raz pojawi pleśń to wątpię, że 100% się to usunie z jednostki zaparzajacej. A ostra chemia to tak średnio..
@nazwa_uzytkownika chyba da się to jakoś czyścić? nie znam się, w domu w ogóle nie piję kawy. z ciekawości pytam czy to faktycznie jest jakiś problem nie do przeskoczenia
@Yes_Man Nie, ale w aucie (zwykle) nie ma całej nowej cywilizacji pleśni, którą konsumuje codziennie z kawą.
@Yes_Man lepiej nowe niż ładować w poleasingowe. To nie dupa ani elektryk, by cały czas ładować ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@nazwa_uzytkownika samochody też kupujesz tylko nowe?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta wszystko się da wyczyścić, ale koszt serwisu to będzie połowa ceny nowego ekspresu. A jak się raz pojawi pleśń to wątpię, że 100% się to usunie z jednostki zaparzajacej. A ostra chemia to tak średnio..
@Yes_Man Nie, ale w aucie (zwykle) nie ma całej nowej cywilizacji pleśni, którą konsumuje codziennie z kawą.