Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

peposlavGruba ryba

Dołączył/a:

  • 194 wpisów
  • 4993 komentarzy
  • 5 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

145piorunów

Powiem Wam, byłem w UK w 2013-2015
Była jakaś tam nagonka wśród nacjonalistów na imigrantów. Nawet Polskich. Pamiętam billboard z hasłem
"Polak bez języka zabiera Ci pracę? musi to źle świadczyć o tobie" coś w tym stylu po angielsku.

śledziłem internet w UK, fora itd.

Nigdy nigdzie, nie było takiej skali nienawiści i agresji, choćby w ułamku w porównaniu do tego co jest u nas w nagonce na Ukraińców. Mam wrażenie, że połowa kraju poszła z duchem europejskim i rozwoju, a druga się gdzieś zatrzymała i nie potrafi przezwyciężyć swoich kompleksów.

W UK nigdy nie spotkałem się z taką ksenofobią, mimo, że czasami ją czułem, to nigdy tak otwarcie.


#polska

Pokaż więcej komentarzy (36)

Statysta

w Dyskusje

1piorunów

Po raz czwarty dostałem permanentną blokadę na Wykopie w ciagu 4 dni. Wszystko za posty napisane rzeczowym, faktograficznym językiem o nazizmie ukrainskim. Nie było w nim wyzwisk, nie było prowokacji, nie było nawet mocnych ocen. Były tylko konkretne argumenty i dane. Dla „społeczności” wystarczyło to, żeby po raz kolejny uruchomić procedurę donosu i wykluczenia. Portal jest opłacany politycznie i sekciarski.

To już nie jest seria przypadków. To jest wyraźny wzorzec. Każdy kolejny ban przychodzi szybciej i za coraz lżejsze przewinienia w oczach pato spolecznosci i pato-administracji. Po pierwszym można jeszcze mówić o błędzie. Po drugim - o nadgorliwości. Po trzecim i czwartym banie nie ma już miejsca na takie tłumaczenia.

Czwarty ban pokazuje coś jeszcze. Pokazuje, że mechanizm nie polega na egzekwowaniu jasnych zasad. Polega na zużywaniu ludzi. Na tym, żeby każdemu, kto ma odwagę wracać z niewygodnymi faktami, coraz bardziej opłacało się milczeć. Koszt - czas, energia, frustracja, strata konta - ma być na tyle wysoki, żeby większość w końcu zrezygnowała. To nie jest moderacja. To jest polityka stopniowego oczyszczania przestrzeni z niewygodnych głosów. Ale efekt jest taki że wykop zaczyna wymierac, ruch coraz mniejszy a tematy coraz bardziej jałowe.

Największy absurd polega na tym, że platforma, która przez lata budowała wizerunek miejsca „wolnej dyskusji” i „anty-systemowej społeczności”, w praktyce stosuje metody typowe dla najbardziej patologicznych środowisk ideologicznych.

#wykop #cenzura #geopolityka

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Hydepark

49piorunów

2 piętra pode mną jakaś k*a pali co 30 minut w oknie. Szlag mnie trafi, nie można okna w lato uchylić przez brudasow. Czeka mnie chyba wojenka z "sąsiadami" :confused:

#ludzietokurwy

Gruba ryba15piorunów

@sireplama miałem wojnę z sąsiadem - piętro niżej po skosie, palił na balkonie co pół godziny i cały smród mi do mieszkania leciał. On, że ma prawo palić na balkonie i kukiz! Więc ja mam prawo impregnować buty na balkonie, i mu tym impregnatem psikałem do mieszkania. On, że mu śmierdzi, a ja, że mi też XD Że może teraz zrozumie, że nie wszystko może na balkonie, bo komuś właśnie śmierdzi. Złapałem go kiedyś pod śmietnikiem i się wyprowadził XD Z innym miałem przejścia, bo mu dzieci hałasowały. Finalnie dostał w mazak i też się wyprowadził XD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w hejtoczyta

16piorunów

1055 + 1 = 1056

Tytuł: Kłopot z Zełenskim

Autor: Zbigniew Parafianowicz

Kategoria: reportaż

Format: ebook

Ocena: 7/10

Czytając recenzje można się nastawić na pewnego rodzaju szok. Przeczytałem, ale żadnego szoku nie doznałem. Książka składa się z kilku rozdziałów, gdzie są wypowiedzi poszczególnych osób, którzy dany temat przedstawiają z własnej perspektywy. Oczywiście anonimowo. I tak zaczynamy od polskiej polityki (podczas obu rządów). To, że nasza w postaci jakiś wyimaginowanych wartości trafiała na sowiecki mental to było wiadomo od bardzo dawna. To, że Zełenski to wykorzystuje przy akompaniamencie polskich "pożytecznych idiotów" to też wiadomo. Ba, nawet padają nazwiska. Dalej jest Zełenski i polityka światowa. Tego to po 2023 roku to już nie chcą słuchać. Tylko klepią po ramieniu i coś tam sprzętu dają. Argumenty, że wojna, cierpienie ludności i tak dalej to przeszłość i na nikim nie robi wrażenia. Trump takiej paplaniny i zachowania Zełenskiego nie zdzierża zwłaszcza po sprawie z synem Bidena. Sam Zełenski nie szanuje kogokolwiek i nazywa wszystkich "pidarami". Biedena również. Dalej jest o umowie surowcowej z Amerykanami, kulisach kłótni w Białym Domu. Ostatnie rozdziały to sprawa lotniska Jesionka i ukraiński zboże. Dla tych, co potrafią dodać 2+2 to będzie taka przypominajka. Reszta to może "przejrzy na oczy".

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba0piorunów

Co przejrzy na oczy? Sam Parafianowicz usprawiedliwia Zełeńskiego, że walczy kraj o przetrwanie i nie ma tam miejsca na sentymenty czy miękką grę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

57piorunów

Widzę oczami wyobraźni, jak za jakieś 80 lat Ukraińcy zechcą żyć z Rosjanami w przyjaźni, a Rosjanie będą gloryfikować Putina i FSB. A na oburzenie z ukraińskiej strony, że to przecież zbrodniarze byli odpowiedzialni m.in. za Buczę, odpowiedzią będzie że wojna była i jedni zabijali drugich, a Ukraińcy też święci nie byli, więc winy się równoważą, poza tym z Rosją nikt nie będzie rozmawiał językiem ultimatów ani dyktował, jakich bohaterów swojej historii mają czcić.

Ciekawe, co wtedy powiedzą.

#rosja #wojna #ukraina

Gruba ryba11piorunów

Ja rozumiem, że ktoś może niewiele rozumieć, tylko po co się tym chwalić?

Pokaż więcej komentarzy (37)

Lider

w Hydepark

59piorunów

Z racji wygranej ostatniej edycji, wrzucam dzisiejszy temat:

> Co można powiedzieć zarówno na weselu, jak i na zawodach sportowych

#hejtolineanyway

GURU4piorunów

@parabole

Za chwilę nastąpi przejęcie pałki

@30ohm

zawodniczka szybko doszła

@Stashqo

Może i był czternasty ale cieszymy się wraz z nim.

Kosmonauta3piorunów

@bori idziesz na zawody?

Pokaż więcej komentarzy (25)

GURU

w Heheszki

27piorunów

Ej, a wiedzieliście że dostawca Glovo widzi w aplikacji, oprócz lokalizacji, nazwę miejscówki którzy którą sobie wpisaliście?

Ja dopiero teraz się dowiedziałem, myślałem że to jest tylko dla użytkownika.

Dziewczyna mi pokazała w jej telefonie, bo nowa jest i nawet widziałem na mapie jak błądzi.

Chyba czas zmienić w apce

Hodowla trzody mrucznej na Dom na wsi

Chleb obsrany gównem na Praca

i Jeden C⁎⁎j na Warszawa mieszkanie

#glovo #bekazsiebie #heheszki #oporniktojednakjestpojebany

Lider2piorunów

@Opornik Nie wiedziałem, ale to pewnie dlatego, że nie korzystam.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

108piorunów

Od bardzo dawna mam w końcu 2 cyfrową wagę. I myślałem że będę się czuł z tym lepiej, z pasa zeszło tyle że jestem w stanie włożyć zaciśniętą pięść między ciało a spodnie ale w lustrze nie widzę zbytnio różnicy.

Przy moim wzroście 178 nadal ważę za dużo, ale powolutku do przodu, czuję że jeszcze mogę trochę pociągnąć redukcję.

Duża w tym zasługa roweru na który wsiadlem 1 maja po latach niejeżdzenia,z dietą to jem generalnie wszystko i staram się trzymać limit na fitatu.

Generalnie nie wiem jak to się stało że zacząłem, ostatni rok był ciężki i była stosowana psychoterapia oraz brałem leki na depresję bo byłem bardzo przytłoczony samotnością, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że jestem z tym wszystkim sam, i tylko na sam mogę się z tego wyciągnąć, ci wszyscy specjaliści od głowy to tylko tło. Ze względów finansowych musiałem odstawić leki i bałem się bardzo zjazdu w dół, ale pozytywnie zaskoczyłem sam siebie.

Cel na najbliższe miesiące to przetrwać jesień i zimę bez wracania do starych nawyków, zobaczymy czy się uda, rozważam zakup trenażera żeby coś porobić aktywnego w zimę.

109,7 kg-> 98,9 kg

#odchudzanie #dieta #zdrowiepsychiczne

GURU8piorunów

Wygląda na to że suma twojej i mojej wagi jest wartością stałą.

Kosmonauta1piorunów

@Solar gratuluję tak solidnego zejścia z wagi! Nadal kontynuowałbym rower - obok pływania chyba najszybciej przyspiesza zrzucanie masy :smiley: Jeździłbym nim jak najdłużej. Kup bieliznę termiczną w decathlonie i ciśnij nawet jak zaczną się przymrozki :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Książki

33piorunów

1047 + 1 = 1048

Tytuł: Krótki pobyt w piekle

Autor: Steven L. Peck

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 123

Ocena: 8/10

Niepozorna, krótka książka, która robi z głową dużo więcej niż niejeden opasły tom filozoficznego science fiction. Punkt wyjścia jest prosty: człowiek umiera i trafia do piekła. Był chrześcijaniem, choć według piekielnego przewodnika, jedyną prawdziwą religią jest zoroastryzm. Tyle że to piekło nie jest klasycznym ogniem, smołą i widłami. To piekło czytelnika spacerowicza (ups) - biblioteka zawierającą wszystkie możliwe książki. Żeby się z niej wydostać, trzeba znaleźć jedną konkretną - własną, bezbłędną historię życia.

I właśnie w tym pomyśle siedzi największa siła tej książki. Peck bierze koncept Biblioteki Babel Borgesa (sam do niej nawiązuje) i zamienia go w bardzo osobiste, egzystencjalne piekło. Niby zadanie jest skończone. Niby książka istnieje. Niby kiedyś można ją znaleźć. Ale skala tego "kiedyś" jest tak absurdalna, że skończoność zaczyna zachowywać się jak nieskończoność. Bardzo podobała mi się ta filozoficzna rozkmina o wieczności, trudzie, nadziei i o tym, że czasami sama potencjalna iskierka sukcesu jest bardziej okrutna niż jej całkowity brak.

To nie jest horror, który straszy wyskakującym potworem zza regału. To horror skali. Horror monotonii. Horror myśli, że można iść dalej, iść przez tysiące, miliony, miliardy lat, i nadal być praktycznie w tym samym miejscu. Najlepsze jest to, że książka nie potrzebuje wielu stron, żeby ten ciężar zbudować. Im dalej, tym bardziej czuć, jak bohaterowi odpadają kolejne warstwy człowieczeństwa: wiara, przywiązania, ambicje, sens, a na końcu może nawet nadzieja.

Bardzo dobrze działa też kontrast między początkową "łagodnością" tego piekła a jego "prawdziwą" naturą. Są łóżka, jedzenie na życzenie, rozmowy, ludzie, nawet miłość i seks. Przez moment można pomyśleć, że to bardziej dziwny czyściec niż piekło. Ale właśnie dlatego później uderza mocniej, bo okazuje się, że największą karą nie jest ból fizyczny, tylko świadomość niewyobrażalnego dystansu między tobą, a wybawieniem.

Nie wszystko było dla mnie równie mocne. Momentami postacie poboczne są bardziej nośnikami idei niż pełnoprawnymi ludźmi, a sama konstrukcja jest bardziej przypowieścią niż klasyczną fabułą. Ale przy tej objętości i przy takim pomyśle zupełnie mi to nie przeszkadzało. To książka, która zostaje bardziej jako koncept, uczucie i niewygodna myśl niż jako historia z wieloma zwrotami akcji.

To bardzo celna, duszna i inteligentna książka. Krótka, ale zostawiająca po sobie długi cień. Najbardziej kupiła mnie właśnie ta nieskończona skończoność - świadomość, że koniec istnieje, tylko jest tak daleko, że dla człowieka właściwie niczym nie różni się od wieczności.

Do przeczytania książki zachęciła mnie okładka, ale totalnie inne miałem o niej wyobrażenie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

III tam, po prostu zbierasz braci i wrzucacie w otwór wszystko jak leci. Zamiast upiornej wieczności spiewacie shanty I gracie na loterii, bo może ktoś jednak w coś trafi.

Tak, miliard wobec nieskończoności ma takie same szanse, ale przynajmniej jesteś częścią wspólnoty.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Narodziny dziecka to cudowny moment w życiu, ale nie każdy facet da radę oglądać to wydarzenie na żywo. A jakie Wy macie doświadczenia w tym temacie? U mnie było "normalnie" :)

Fanatyk2piorunów

@boogie u mnie było "wydobycie" (jak to z dumą nazywają matki, co walczyły 15h aby wypchnąć naturalnie), więc wpadłem do szpitala, babka kazała siąść, zdjąć koszulkę i dała mi bąbla na klatę. A drugiego to nawet mi przez telefon nie chcieli powiedzieć, czy dziecko żyje, bo Covid i Rodo, zrobiło kobietom w szpitalu wodę z mózgu.

Gruba ryba2piorunów

@boogie za pierwszym razem spałem, a za drugim razem byłem w robocie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Ankieta dotycząca przestrzegania przepisów ograniczeń prędkości. Zapraszam 😉

#ankieta #badaniaspoleczne #ruchdrogowy

Czy przekraczasz dozwoloną prędkość podczas jazdy samochodem przy dobrych warunkach do jazdy?

  • Nigdy nie przekraczam dozwolonej prędkości. Zazwyczaj jadę 10-20km/h poniżej3%
  • Nigdy nie przekraczam dozwolonej prędkości. Zazwyczaj jadę wolniej o 10km/h do wartości jaką pokazuje znak zakazu.8%
  • Często przekraczam dozwoloną prędkość o 10 km/h51%
  • Często przekraczam dozwoloną prędkość o 20 km/h28%
  • Często przekraczam dozwoloną prędkość o 30 km/h9%

152 głosów

Gruba ryba2piorunów

@DKK brakuje odpowiedzi dotyczącej orientacji OP

Autorytet1piorunów

@DKK kiedyś w Austrii dostałem mandat 50 euro za jazdę 56 km/h w miejscu gdzie można 50nkm/h. W Polsce od niedawna też jest takie drakonskie prawo, ale dotyczy tylko kontroli policyjnej a nie autoradarów. Dlatego nigdy nie jadę szybciej niż o kilka km/h więcej.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

15piorunów

Z ciekawości wszedłem w rejestr certyfikatów energetycznych żeby porównać inne mieszkania w tym samym budynku.

Równie dobrze można by kostką rzucać i zapisywać wyniki. xD
Kuhwa chyba 600zł po pandemii zapłaciłem za to, typ zrobił to w 100% zdalnie, i wysłał mi kurierem za 60(!) złotych CZARNO BIAŁY wydruk pdfa, nawet bez podpisu ręcznego xD

Żal d⁎⁎ę ściska w tym państwie

#swiadectwoenergetyczne

GURU0piorunów

@Acrivec Ja tak robiłem testy na covid, tylko albo za darmo (w UK), albo za 20 zł (na Ukrainie).

Pokaż więcej komentarzy (8)