Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

phoeSpecjalista

Dołączył/a:

  • 16 wpisów
  • 19 komentarzy
  • 2 obserwujących

Osobistość

w Herbata

22piorunów

Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj w kubku gości Lapsang Suochong Imperial z bliżej nieznanej chińskiej herbaciarni - prezent bezpośrednio z Chin, bez oznaczeń producenta na etykiecie. Jest to zdecydowanie herbata, która nie pozostawi nikogo obojętnym, gdyż liście są wędzone (zazwyczaj drzewem iglaków, czasem cedrem). Podobnież sprzedawca zapierał się na honor przodków, że herbata jest prawilnie wędzona dymem sosnowym. No niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować (tak jak w przypadku rzekomych, bardzo starych pu erhów, tak tutaj nieuczciwi sprzedawcy żerują na tym, że mało kto wie jak te herbaty powinny tak naprawdę smakować), a niestety stosunkowo rzadkie i drogie herbaty bywają podrabiane (dlatego ZAWSZE przed zakupem herbaty na Aliexpress/Ebay należy zrobić jak największy research odnośnie marki i jakości jej produktów).

Po otworzeniu torebki strunowej od razu uderza po nosie mocny zapach wędzonych wędlin, pieczonej nad ogniskiem kiełbasy. Susz jest wizualnie ładny, gdzieniegdzie przebijają się złote pączki. Zapach naparu jest mniej ekstremalny, bardziej ogniskowy, żywiczny, skręcający w kierunku kadzidła. Sam smak wydaje mi się być najmniej kontrowersyjny. Jest bardzo słodko, z dymną nutą. Najbliższy deskryptor, który przychodzi mi na myśl to bardzo mocno przypalony cukier na creme brulee, przechodzący w taki gorzko-karmelowy cukierek ziołowy. Poziom wędzonki w smaku zdecydowanie niższy niż sugerowałby zapach suszu i naparu. Jest ciężko, jest męcząco - zdecydowanie nie jest to  enna ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Weekendowo i od święta wchodzi jak złoto. Wydaje mi się, że podejdzie miłośnikom piw wędzonych, czy torfowej whisky (chociaż nie ma tu nut fenolowych). Na początku proponuję wziąć mniej suszu i skrócić czas parzenia.

14/ ∞

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Herbata

44piorunów

Dobry wieczór herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie regulujcie odbiorników to  (czyli wpisy na tematy okołoherbaciane, można czarnolistować jak kogoś interesują tylko i wyłącznie recenzje)! W dzisiejszym odcinku odpowiedź na pytanie jak @TheLastOfPierogi kupuje herbatę. Chcę na początku, żeby to dobrze wybrzmiało - ten post nie aspiruje do miana przeglądu polskiego/europejskiego rynku internetowych sklepów herbacianych. To jest tylko i wyłącznie zestawienie sklepów w których robię zakupy. W dzisiejszym poście zajmiemy się sklepami polskimi i tymi z UE, w następnym planuje poruszenie tematu zakupu herbaty bezpośrednio w Chinach. Druga istotna informacja - jestem tylko i wyłącznie konsumentem i w życiu nie zarobiłem ani grosza na tym hobby (za to trochę kasy straciłem, ale o tym we wpisie o kupowaniu w Chinach). No dobra, to skoro kwestie formalne mamy za sobą to możemy przejść do mięska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sklepy polskie:

1. https://eherbata.pl/ - i tutaj zdecydowanie muszę powiedzieć, że jest to sklep na absolutnie najwyższym poziomie jeżeli chodzi o zarówno wybór herbat, jak i ilość informacji odnośnie oferowanych produktów (bardzo doceniam jak szczegółowe potrafią być opisy herbat - łącznie z informacją dlaczego zostały one włączone do oferty, oprócz tego herbaty segmentu "premium" są mają podany rocznik, kultywar*, czy dokładną lokalizację ogrodu herbacianego). Generalnie podejście przypomina mi te ze sklepów winiarskich. Jeżeli chodzi o ceny - oferta jest zróżnicowana, są herbaty tańsze, w średniej cenie i relatywnie bardzo drogie. Dają darmowe próbki do zamówienia.
2. https://kusmitea.pl/ - bardzo długo myślałem, czy uwzględniać ten sklep w zestawieniu. Przeważyła ostatnia obniżka ceny (podobnież pernamentna) herbat torebkowanych w pudełku o 25%. Obecna cena ułatwia mi odpowiedź na pytanie: "Jakiego Earl Grey'a kupić?". Francuska marka herbaty Kusmi oferuje kilka fajnych wariacji na temat klasycznego Earl Grey'a - jedną z nich widać na zdjęciu poniżej ;). Osobiście jednak, jeżeli chodzi o ratio ceny do jakości to w przypadku Kusmi wydaje mi się, że wypada ono najgorzej ze wszystkich podanych sklepów. Dają darmowe próbki do zamówienia.

Sklepy z UE:

1. https://www.pu-erh.sk/ - bardzo fajny wybór pu erhów (zarówno shu, jak i sheng). Można kupić całe ciastka jak i gramowe próbki. Posiadają w ofercie naprawdę stare i ciekawe herbaty. Na terenie UE darmowa dostawa od 100 euro. Dają darmowe próbki do zamówienia.
2. https://www.ichigo.sk/ - w zasadzie mógłbym skopiować to co wyżej, łącznie z darmową dostawą od 100 euro :). Dają darmowe próbki do zamówienia.
3. https://www.mariagefreres.com/ - czyli sklep francuskiej herbaciarni Mariage Freres (w niektórych kręgach kultowe, ja osobiście wybitnie lubię ich blendy i uważam, że są o dwa poziomy wyżej nad wymienianym wyżej Kusmi). Niestety, nie oferują darmowej wysyłki, co gorsze jej koszt jest progresywny i zwiększa się w zależności od wagi przesyłki (paczka leci samolotem i do mnie trafia w zazwyczaj w mniej niż 24 godziny). Na stronie czasem pojawiają się naprawdę dobre oferty (np. noworoczne Fukubukuro, gdzie można było dostać korzystnie wycenione zestawy herbaciane "w ciemno"), które rozchodzą się w przeciągu dnia-dwóch. Nie dają próbek 😒

No dobra to na końcu krótka opinia na temat blendu White Anastasia w muślinowych torebkach od Kusmi Tea. Wbrew nazwie jest to blend 70% białej herbaty i 29% herbaty zielonej (wizual i smak wskazują na Japonię, a konkretnie senchę). Rozumiem, że to zabieg w celu wzmocnienia herbacianej bazy, ale IMHO można było to oznaczyć w bardziej elegancki sposób (chociaż oczywiście skład zawiera pełną informację). Zapach jest ładny - jest bergamotka, jest nuta pomarańczy. W smaku czuć trochę umami z herbaty zielonej (ale bardzo delikatnie) i trochę nut kwiatowych. Są też cytrusy. Łatwo można ją przeparzyć, więc po dwóch-trzech minutach w 80 C proponuję wyjąć torebkę. Dla mnie to taki blend bez historii, którego nie kupię ponownie. Z drugiej strony, odczuwam jakąś przyjemność z jego picia (mam dosyć restrykcyjne zasady, żeby utrzymywać herbacianą kolekcję w ryzach - jeżeli nie mam przyjemności z jakiejś herbaty to oddaję ją rodzinie 😉 ). Jak szukasz Earl Grey'a na bazie białej/zielonej herbaty to możesz spróbować.

*wbrew pozorom nie jest to hipsterska fanaberia - duża część herbat będzie z czasem traciła na jakości. Dotyczy to zwłaszcza herbat dosyć delikatnych, raczej nie polecam leżakowania większości herbat białych, czy zielonych. Kiedyś popełnię wpis o dojrzewaniu herbat :smiley:

inaczej odmiana uprawna. Też temat na wpis kiedyś 😉

 

Pokaż więcej komentarzy (13)

Specjalista

w Herbata

5piorunów

owo what's this

ya bao yesheng, herbata biała w postaci nie liści, nie gąłązek, a pączków krzewu herbacianego

można ją parzyć po dziesięć razy i dalej nie traci smaku; wprawne oko zauważy też że w tym zestawie nie ma dzbanka - w przypadku ya bao można zostawić napar w kontakcie z herbatą i nie robi to za dużej różnicy :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Jedzenie

14piorunów

Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj w moim kubku gości jeden z najbardziej legendarnych blendów - Marco Polo (w oryginalnej wersji od Mariage Freres). Nie jest to kompozycja smakowa jakoś bardzo rozpowszechniona w Polsce, dlatego też nie dostaniemy raczej żadnego rodzimego zamiennika.

No dobra, ale czym w zasadzie jest ten blend? Idea jest dosyć prosta - ma to być tajemniczy smak kwiatów z pogranicza Tybetu i Chin. Ciężko mi rozpoznać pojedyncze nuty zapachowe. Osobiście czuje sporo słodyczy (ale nie takiej idącej w słodowość, tylko bardziej marcepan), nuty kwiatowe (chryzantema głównie, ale też taka żywiczna kwiatowość jak w labdanum), jasne owoce (liczi głównie, ale też gdzieś w tle taka słodka, rozpływająca się gruszka konferencja) i trochę takich jakby opiumowych nut. W smaku dominuje głównie tą marcepanową słodycz, kontrowana delikatnie mocną herbacianą bazą, przechodząca w kwiatki. Mimo tego, że dzieje się tutaj stosunkowo dużo to jest to blend zdecydowanie przyjazny dla początkujących. To herbata z gatunku: "jest dziwnie, ale smacznie i z każdym łykiem robi się coraz lepiej".

Wyjątkowo lubię ten blend bo to trochę "The Ghost of Tsushima" europejskiej herbaty. Na pierwszy, drugi i trzeci rzut kubków smakowych czujemy coś zupełnie innego niż klasyczne, cytrusowe blendy typu Earl Grey. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że taka egzotyczna mieszanka zapachów przenosiła XIX wiecznych francuskich mieszczan do nieodkrytych, tajemniczych azjatyckich krain z ich egzotycznym obyczajem. Nie ma ona jednak wiele wspólnego z aromatyzowanymi mieszankami pochodzącymi z Chin, które są... znacznie uboższe. Tak jak gra Sucker Punch, ta herbata to pewne wyobrażenie Orientu, mocno przepuszczone przez europejski gust. Zdecydowanie polecam!

 

Osobistość2piorunów

@KHOT hmmm, Earl Grey to moja zupełnie ulubiona mieszanka! Generalnie zazwyczaj staram się polecać (i jednocześnie nie polecać, ale o tym później) Kusmi. Jest dostępna w Polsce (mają sklep internetowy), to fajny wstęp do francuskiej herbaty, mają kilkanaście mieszanek Earl Greyów. To łatwa do zaparzenia herbata (autentycznie, chyba nie da się jej zepsuć), jest łatwa smakowo (Kusmi jest dosyć słodkie - co prawda mieszanki cukru nie zawierają, ale jest lukrecja, która dosładza napar) i ma kilka fajnych wariantów EG (ja najbardziej lubię ich klasycznego, ale bardzo fajny jest Prince Vladimir i Anastasia - zwłaszcza biało-zielona). Z drugiej strony uważam, że jak na cenę, są stosunkowo jednowymiarowe, nieskomplikowane... no i za słodkie. Jakbyś chciał brać to polecam na początek jakiś zestaw puszek po 20 gramów, jest taki z Earl Greyami. Droższe i trudniej dostępne jest Mariage Freres, ale IMHO to lepsza herbata - tj. bardziej subtelna, dzieje się w niej więcej i smak liści nie jest kompletnie przykryty przez bergamotkę. Z drugiej strony, część ich blendów EG kompletnie mi nie pasuje (np. Earl Grey French Blue), bo bergamotki jest za mało.

Z takich zupełnie budżetowych opcji - ja lubię Twiningsa i nigdy nie odmówię filiżanki Lady Grey. To znacznie cięższa do parzenia herbata, potrafi być cierpka i gorzka jak źle zaparzymy, jest trochę nudna, ale ma fajną cejlońską bazę i spoko poziom bergamotki. Ostatnio słyszałem, że trochę się zepsuła, ale piłem w zeszłym roku i byłem zadowolony.

Osobistość1piorunów

@Skinnerbox kiedyś dogadywałem się bezpośrednio z lokalem i zamawiałem własnego kuriera po odbiór herbat, ale od paru lat już nie chcą się na to zgodzić. Generalnie staram się zamawiać jak najmniej przez stronę (bo wysyłają dosyć drogim kurierem lotniczym, który idzie do Polski w 24h) i utylizuje znajomych we Francji zamawiając paczki do nich, a później przesyłając je do Polski. Nie będę ukrywał jednak, że jak jest dobra promocja (tak jak np. ostatnie fukubukuro z paczkami za 39 euro) to zamawiam bezpośrednio ze strony.

Jest kilku małych importerów w Polsce (głównie chyba perfumerie) i jak nam zależy na jakiejś ich klasycznej herbacie, to pewnie wychodzi taniej wziąć w ten sposób :).

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Aryocontent

1034piorunów

Wraz z najnowszym exodusem z wykopu moi antyfani i krytycy wytoczyli ciężkie działa. Mój komentarz do @N331 to odpowiedź do całej reszty i nie chodzi tylko o niego, bo @N331 jest tu długo, ale widzę, że to już ogólny trend w komentarzach pod wpisami

* Jak was boli, że mnie obserwuje jakaś grupa osób: piszcie własnego bloga. Może znajdą się zainteresowani
* jak was boli, że ktoś mi postawił napiwek: Piszcie własnego bloga. Może ktoś wpłaci w uznaniu za ciekawostki
* Nie zgadzacie się z moją opinią: Piszcie własnego bloga. Polemika podparta argumentami, a nie na zasadzie "yy bo ty głupi jesteś, nie znasz się" prowadzi do poszerzenia wiedzy
* Jesteście fanami którejś platformy społecznościowej - wykop/hejto/reddit/facebook/twitter/mastodon/lurker i czujecie złość, ze ktoś porzucił tę platformę?: No trudno najwidoczniej odchodzący miał swoje powody. Może właśnie otwiera się nisza na waszego bloga na ten temat.

Ps. @janlaguna dodał żartobliwy wpis o moim wpływie na Hejto. Niektórzy w PW twittera sugerowali, że mam z nim jakiś konflikt. Przeciwnie. Z Laguną śmieszkujemy i wymieniamy się poglądami prawie codziennie. Nie wiem skąd takie przekonanie u małej grupy ludzi skoro Laguna sam podkreślił, że to żart

Kompan6piorunów

@Aryo Nie przejmuj się Aryo, sam czytam twoje wpisy z doskoku, ale szanuję mocno za wartościowy content na jakiekolwiek stronie byś tylko nie był.

Also wpłaciłem Ci piątaka na kawę by posłuchać dźwięku trzaskającej d⁎⁎y @N331. Na podobnej zasadzie co opisałeś we wpisie, żaden gimb nie będzie nikomu mówił na co mamy wydawać swoje pieniądze na które sami pracujemy.

Pokaż więcej komentarzy (78)

Specjalista

w Herbata

14piorunów

poznajcie mojego nowego kumpla do herbatki (。◕‿‿◕。)

i troche  chociaż nie mój tag

Specjalista7piorunów

@TheLastOfPierogi jeszcze dorzucę - gaiwan jest dla mnie o wiele bardziej intymnym sposobem obcowania z herbatą niż parzenie w dzbanku. O ile przy dzbanku są bardzo mocno widoczne dwa etapy pracy z herbatą (parzenie → picie, często razem z wycieczką do kuchni za każdym razem), o tyle przy gaiwanie parzy się mało, ale często, dodatkowo jeszcze często operując gaiwanem za pomocą dłoni.

Skutek tego jest taki, że ta herbaciana "pętla" parzenia i picia jest o wiele ciaśniejsza niż przy dzbanku. Do tego nie trzeba odrywać się od tego, co się akurat robi, bo ma się przy sobie termos z gorącą wodą, którym raz po razie napełnia się gaiwan.

Jest trochę więcej zabawy, ale jest po prostu przytulniej (。◕‿‿◕。)

Gwiazdor4piorunów

@phoe
>to jest zajomc. Służy do tego, żeby nie musieć pić herbatki samemu.

Szanuję i pozdrawiam zająca ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Jedzenie

1732piorunów

tl;dr zostaw pioruna, a masz szansę wygrać  fajnej herbaty!

Mam ochotę wbić rangę oraz rozpromować trochę mój tag  toteż organizuję rozdajo. Do wygrania jest (jedno z dwóch):

* przygotowany przeze mnie zestaw herbat w większości niedostępnych w Polsce - na pewno dorzucę francuskie mieszanki czarnej herbaty od Mariage Freres (jedna z najstarszych herbaciarni świata, której korzenie sięgają XVII wieku), wieloletnie, dojrzewane przeze mnie pu erhy (mój rekordzista ma ponad 30 lat), siakiś Darjeeling z pierwszego, wiosennego zbioru 2022 i Japonia. Na pewno będą to ciekawostki herbaciane, których raczej nie dostaniesz w standardowej herbaciarni. Startowa ilość próbek to 5 + 1 za każde kolejne 500 piorunków (czyli przy 2k piorunów otrzymasz 9 próbek!). Dorzucam oczywiście instrukcję jak parzyć. Jedna próbka będzie zawierała od 10-20 gramów herbaty (tak żeby styknęła na co najmniej dwa-trzy parzenia).
* hermetycznie zapakowane ciastko pu-erha/puszka herbaty (ale tutaj wybiorę ja 😉 ) - opcja dla tych, którzy wolą produkt zapakowany przez producenta.

Wartość (zależnie oczywiście od ilości piorunków) nie będzie niższa niż 30 euro dla próbek i 20 euro dla puszki/ciastka.

Co trzeba zrobić? Wystarczy zostawić pioruna i czekać spokojnie - zwycięzcę wylosuję w niedzielę 29.01. Będzie mi miło jeżeli zaobserwujesz tag  ale nie jest to wymagane. Za każde 500 dodatkowych piorunów dodaję jedną próbkę więcej. Jeżeli przekroczymy 1k piorunów - pierwszemu zwycięzcy dorzucam zaparzacz do herbaty. Jeżeli przekroczymy 2k piorunów - do wygrania będą dwa zestawy próbek (drugi otrzyma ode mnie osoba, która zapostuje najbardziej zabawny mem luźno związany z herbatą. Tak te odnośnie teabaggingu też się liczą ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Jeżeli plusów będzie więcej to na każdy kolejny tysiąc dorzucę jakąś niespodziankę. Wysyłka inpostem na mój koszt w pierwszym tygodniu lutego.

Powodzenia!

Pokaż więcej komentarzy (53)