Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

poprostumortWirtuoz

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 369 komentarzy
  • 3 obserwujących
Dyskusjepolityka #heheszki #rosja
Wirtuoz5piorunów

Ale dla kogo to gówno? Ta bieda? Ten syf, HIV, kiła i mogiła? Przecież nie dla tych co się do koryta dorwą - oni dostaną w razie co stanowisko oligarchicznego dupowłaza radzieckiego i będą sobie korzystać z dobrodziejstw o których reszta kraju nawet nie pomarzy.

To nie debilizm, to chłodna kalkulacja.

Wojna wna Ukrainie#ukraina #wojna #rosja #wiadomoscipolska #wojskopolskie #wojsko #samoloty #lotnictwo #polska
Wirtuoz9piorunów

Nie no k⁎⁎wa złoto, wymiana złomowatych MIGów na technologię produkcji dronów na które Ukraina ma od zajebania klientów. Jakim cudem tak solidny plan się nie udał?

Fenomen1piorunów

@poprostumort skoro warunki sie zmienily na tyle ze rozwiazano umowe to ja nie widze problemu ze polska nie przekazala samolotow. deal mialby pozostac jednostronny?

ewentualnie niech renegocjuja.

Fanatyk0piorunów

@DEATH_INTJ to chyba wolny rynek. Mogą się nie zgodzić a my musimy stwierdzić jak bardzo zależy nam na tej technologi ukrainskiej

Wirtuoz0piorunów

@DEATH_INTJ Jakie niewywiązanie się z umowy? xD

Polska chciała MIGi za drony i zaczęła te rozmowy jak Ukraina dopiero stawiała pierwsze powazniejsze kroki. Wtedy to rzeczywiście mogł być spoko deal.

Ale skoro przeciągnęło się to tak długo, że w międzyczasie zbudowali przemysł który de facto stawia ich w czołówce świata, mają oddać taką technologię za modernizowany poradziecki sprzęt?

Po prostu przegapiliśmy szansę i wygląda na to że nie potrafiliśmy zaproponować niczego co mogłoby zrekompensować rosnącą szczelinę pomiędzy wartością 'towaru' po obydwu stronach.

Osobistość0piorunów

@DEATH_INTJ bo sytuacja rynkowa dla nich się zmieniła

Fenomen9piorunów

@poprostumort po prostu nie wywiazali sie z umowy, bylo sie na nia nie zgadzac.

Wirtuoz0piorunów

@DEATH_INTJ Jakie niewywiązanie się z umowy? xD

Polska chciała MIGi za drony i zaczęła te rozmowy jak Ukraina dopiero stawiała pierwsze powazniejsze kroki. Wtedy to rzeczywiście mogł być spoko deal.

Ale skoro przeciągnęło się to tak długo, że w międzyczasie zbudowali przemysł który de facto stawia ich w czołówce świata, mają oddać taką technologię za modernizowany poradziecki sprzęt?

Po prostu przegapiliśmy szansę i wygląda na to że nie potrafiliśmy zaproponować niczego co mogłoby zrekompensować rosnącą szczelinę pomiędzy wartością 'towaru' po obydwu stronach.

Wirtuoz1piorunów

@PeregrinFuk

> Wielu z nich chce przyszłości w Polsce

A nasze orły i sokoły radośnie pierdolą taką okazję podsycaniem nastrojów antyukraińskich, pomimo tego że to jest dosłownie darmowy bonus na dłuższe przetrzymanie obecnych problemów z dzietnością.

Zamiast tego wypchniemy Ukraińców na zachód, który z radością przyjmie imigrantów którzy kulturowo są blisko Europy. A my będziemy ignorować problem aż zacznie być niemożliwy do ignorowania - i wtedy masowo sprowadzimy tanią siłę roboczą bez patrzenia na stabilność czy łatwość asymilacji. Albo przyjmiemy "sprawdzonych" inżynierów z zachodu.

HydeparkNiestety. Bitwa o Konstantynówkę zbliża się do końca, dwie ukraińskie kieszenie odcięte w centrum miasta.
Wirtuoz4piorunów

@xniorvox

> Ja myślę, że Putin, a przynajmniej ci co rządzą tym biznesem (bo w jakim stanie jest car i ile kuma, tego tak naprawdę nie wiemy) też już się zorientowali że jest po zabawie

IMO to tutaj mamy sytuację gdzie oligarchowie popierali Putina bo był dobry dla interesów, a on jako ex-KGB okopał się tak żeby nie być zagrożonym jak przestanie się kolegom oligarchom podobać. I teraz wygląda to tak że oligarchowie prawdopodobnie chcieliby zmiany cara, tyle że Putin jest poza ich zasięgiem - a jego lojaliści wiedzą że koniec Putina to koniec ich. I tak sobie patowo przepalają gospodarkę czekając aż jakaś okazja się pojawi.

A Putin? On nie ma już żadnej innej możliwości niż ciągnąć tą wojnę z nadzieją że Rosja jest większa i przepalając gospodarkę wytrzyma do momentu gdy jakieś zmiany geopolityczne (gdyby nie wiem, z jakiegoś dziwnego powodu, partie prorosyjskie zdobyły trochę mocy w Europie). Wtedy może uda się ugryźć kawałek Ukrainy i odtrąbić zwycięstwo.

Szansa marna, ale co innego carowi zostało.

PolitykaUkraina honoruje grupę współodpowiedzialną za mordowanie Polaków, tam pal licho jakby grali, że to trochę jak z
Wirtuoz0piorunów

@kodyak Ano lubimy i to raczej nie jest tajemnica. Głupio się po prostu patrzy jak ktoś się o takie oczywistości wywala.

Wirtuoz0piorunów

@kodyak Trochę mi wyszło masło maślane, rzeczywiście. Mówiąc krótko - rząd zdecydował że dołącza częściowo do tematów anty-Ukraińskich, z perspektywy rozgrywania tych tematów zabranie orderu jest dobrą reakcją - więc rząd sobie sam strzela w stopę idąc na wojnę w tym temacie.

Gdyby nie zrobili prawoskrętu to nie byłaby to taka zła akcja, Nawrocki kibol i nacjololo robi dobrze ruskim etc. Na lewo od centrum to raczej byłby plus. No ale przecież ta strona sceny była niedawno gnojona - więc o kogo oni kurwa chcą grać?

Wirtuoz0piorunów

@kodyak

> Niestety obawiam się że Nawrocki cynicznie wykorzystał sytuację do walki wew

Jak chuja nie lubię, tak tutaj po prostu zareagował dobrze - order to taka de facto pierdoła ale z jakimś znaczeniem, jednocześnie bez większego wpływu na wojnę. Jeżeli założymy że warto reagować na tą nazwę (a warto bo dla sporej części ludzi to jest mocna przesada, więc kapitał polityczny jest) to jest całkiem dobry wybór celu.

IMO to rząd tutaj dał ciała bo powinni zaakceptować że Batyr zrobił coś co zamyka im trochę możliwości ruchu przy obecnej sytuacji politycznej. Ale nie, jak debile idą w zaparte tylko dlatego że to byłby sukces prezydenta. Sami sobie dołek kopią, a później będzie płacz przy wyborach.

Mamy nastroje jakie mamy i polityk powinien rozumieć że trzeba na nie reagować zamiast oblewać gównem. Od nawożenia chwasty jeszcze nigdy nie wyginęły.

Co Wy na to?Co Wy na to? 22.06.2026\ Prezydent Nawrocki odebrał Order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy. W odpowiedzi Wołodymyr
Wirtuoz3piorunów

Jak Batyra nie lubię to decyzja była słuszna. Ukraina wiedziała że odbiór tej nazwy w Polsce będzie odpowiednikiem sprzedania kopa w ul. Zdecydowali że warto, więc jakaś odpowiedź powinna być - symboliczny odbiór odznaczenia tu w miarę pasuje.

Ten temat powinien przejść bez echa, a rząd powinien z własnej strony przyjąć do wiadomości co taka nazwa oznacza - że Ukraina traktuje nasze stosunki bardzo przedmiotowo. Więc może należałoby wyjąć głowy z tyłków i działać bardziej na chłodno. Bo nawet w negocjacjach nie siedzimy, pomimo swojego głębokiego udziału w wsparciu, pomimo swojej pozycji w UE i pomimo rzekomo dobrych stosunków z USA.

No ale po co to komu skoro można podlać wewnętrzną wojenkę ku uciesze Kremla. Może wyrwie się ze 1.5% w sondażu i odtrąbi sukces.

HydeparkI tyle w temacie. #polityka
Wirtuoz2piorunów

Inba inbą, ale pokazuje to realny problem w relacjach Polsko-Ukraińskich. Bo raczej nie jest to zaskoczeniem że nazwa "bohaterów UPA" została odebrana źle. Co oznacza że Ukraina po prostu olała ten fakt, stwierdzając że nasze ewentualne oburzenie nie jest ważne.

Jakim cudem opinia kraju który jest głównym hubem logistycznym we wsparciu ich wojny obronnej, który chroni uchodźców z terenów objętych walkami, który od pierwszego dnia był zaangażowany może nie być ważna? Według mnie pokazuje to jasno że dotychczasowa polityka była po prostu prowadzona na odjeb się.

Batyr to tylko gówno które wypłynęło na fali problemów tego tomiwisizmu. I niestety widać że polityki żadnej z tego nie będzie, poza wewnętrzną napierdalanką.

A tutaj wypadałoby serio zrewidować podejście. Wspieranie Ukrainy jest w naszym interesie - ale w momencie w którym ta pomoc jest traktowana przedmiotowo, powinniśmy też zacząć to traktować przedmiotowo. A z tego co się orientuje to nasze orły nawet nie siedzą przy stole negocjacyjnym.

Wojna wna UkrainieHalo? Pan Madziar? Ja nic nie sugeruję, ale... #rosja #ukraina #wojna
Wirtuoz2piorunów

@xniorvox

> Nie widzę powodu, żeby oszczędzać biuro prezydenta-terrorysty, który rozpoczął tę wojnę

Powód jest prosty - ludzie generalnie wolą chronić zabytki i inne tego typu kulturowe dziedzictwa, więc atak na Kreml ma jakąś szansę na to żeby ludzie stwierdzili że UA "przesadziła". A to już daje jakieś możliwości ruchu ruskiej propagandzie. Po cholerę ryzykować coś takiego skoro korzyści militarne z tego żadne.

Ukraina robi mądrze łojąc w rafinerie które będą bardzo boleć tych co się liczą czyli oligarchów.

HydeparkWygląda na to, że w UK będzie wielka masakra obecnych rządzących. TO wybory lokalne(!) ale pokazują jaką mogą
Wirtuoz2piorunów

Współczuję UK, ale dla ns to i lepiej jak te populistyczne jeble się dorwą do władzy i pokażą na przykładzie jak populistyczny jeblizm działa. Może u nas część wyborców wyciągnie jakieś wnioski.

Kosmonauta0piorunów

@poprostumort To tylko lokalne wybory więc tam chyba specjalnej władzy nie mają np. na imigrację ale to ważny sygnał dla rządzących.

GryWłaśnie dotarło do mnie co utraciliśmy lata temu jako gracze, a w większości nie docenialiśmy - lub ja nie
Wirtuoz12piorunów

@ZohanTSW Oj tak, to był ewenement jeżeli chodzi o światowy rynek growy - i kawał historii Polskiego gamingu. Gazetki ("To nie gazeta to czasopismo" ) z grami nie tylko dostarczały nieznane perełki, ale też znane hity sprzed lat (idealne dla post-PRLowskiego kraju gdzie ludzi w większości nie było stać na najnowsze technologie) czy nawet premiery - zarówno premiery spolszczeń (tutaj uchylam czapkę dla redakcji Komputer Świat Gry która w pierwszych latach organizowała tłumaczenia każdej pełnej wersji którą publikowali) jak i światowe premiery gier na rynku polskim (tutaj chyba CD-Action wiodło prym, mając większy budżet od innych "gazetek" i lepsze kontakty).

A i nie można zapomnieć o "demodyskach" które bardzo często zawierały nie tylko dema, ale i świetne niszowe gry freeware, fanowskie ziny stanowiące namiastkę internetu który nie był łatwo dostępny czy patche i dodatki do gier.

Coś takiego mogło powstać tylko i wyłącznie przez bardzo specyficzny splot okoliczności w jakim znalazła się Polska w tamtym okresie.

Wirtuoz1piorunów

@Dziwen No 2005+ to już początek zjazdu niestety, a do tego pełniaki o których mówisz pochodziły z czasopisma "Gry Komputerowe" które było jednym z tych wydań które próbowało jechać na renomie konkurencji i albo dodawało tanie gnioty, albo niezłe gry które były już w innych czasopismach. Więc IMO wyrobiłeś sobie zdanie na bardzo kiepskiej gazetce - bo za 7zł w tym samym okresie taki Click! czy Play CD (które były w podobnym budżecie) miały dużo lepsze pełniaki (aczkolwiek często re-publikowane po innych czasopismach).

Jakość tego pisma jasno pokazuje to że pomimo tendencji do re-publikowania pełniaków które już były w innych czasopismach (bo jak właściciel raz sprzedał prawa, to łatwiej i taniej kupisz je dla swojego pisma), gnioty takie "Car Jacker" czy "Airborne Hero: D-Day Frontline 1944" były dodawane tylko do "Gier Komputerowych" - inni nawet ich kijem nie tknęli. Nawet w okresie schyłkowym.

Wirtuoz4piorunów

@Dziwen

> raczej kwestia nostalgii i tego, że człowiek nie miał hajsu. Lubiłem gazetki i dobrze wspominam tamte gry, ale gdybym mógł grać wtedy w coś lepszego, to pewnie moja nostalgia dotyczyłaby właśnie tych lepszych tytułów

Akurat jeżeli chodzi o jakość pełniaków które trafiały do czasopism to często właśnie grało się w "coś lepszego". Spora część pełniaków to były gry które były starszymi hitami albo zostały docenione jako kultowe po latach.

Nie powiesz mi że takie tytuły jak Dark Colony, Fallout 1/2, Tomb Raider 2, Jagged Alliance 2, Quake II, Disciples: Sacred Lands, Worms 2, Faraon, MDK 2, Carmageddon 2, Simon the Sorcerer 2, Europa Universalis czy Motocross Madness 2 to nie były "lepsze gry".

Chyba po prostu lepiej pamiętasz ostatnie lata "gazetek z grami" gdzie poza CD-Action (które ze względu na budżet i renomę mogło jeszcze jako-tako konkurować z "normalnym" rynkiem growym) reszta jechała już głównie na nostalgii i wrzucała komplilacje pełniaków dopełniane średniakami i grami otwarcie gównianymi.

W latach świetności (okolice 2000) nawet te czasopisma które uchodziły za tanią alternatywę (Click CD, Play PC) potrafiły wrzucić pełniaczka klasy światowej.

Wirtuoz1piorunów

@Klamra

> To były porządne wydania i nie kosztowały 20zł. 20tys. Zł, czyli właśnie nasze dwie dychy, to kosztowało pierwsze wydanie Top Secret. Czasopisma z pełniakami, na kredowym papierze, wcale nie były takie tanie.

Kosztowały sporo mniej (CD-A w okolicach 16 zł, Click! z okresu z płytami koło 7 zł, KŚG też w okolicach 7zł, Reset ~10zł, SS koło 8 zł, Play ~12 zł), ale też i Mieszko I miał inną wartość nabywczą.

Heheszki#heheszki #ksiazkihistoryczne #anglia #uk
Wirtuoz1piorunów

@eloyard Jak kali mówi "niewolnictwo transatlantyckie było łagodniejsze" to dobrze, jak kalemu mówią "niewolnictwo muzułmańskie było łagodniejsze" to źle. No śmiechłem że traktujesz dyskusję w temacie który sam zacząłeś w taki sposób xD

Meh, jak dla Ciebie dyskusja o faktach historycznych to "wybielanie", to mała strata - krótki żal. Wrzucaj na czarną jak chcesz przynajmniej nie będe czasu marnował.

Wirtuoz1piorunów

@eloyard

> Ten niewolnik miał ucinane jajca

Nie zaprzeczam że część z nich była kastrowana. "Łagodniejsza forma" nie oznacza głaskania po główce, to dalej jest niewolnictwo. Trzeba po prostu zauważyć że dalsze życie takich niewolników nie było katorgą porównywalną do tych niewolonych w ramach handlu transatlantyckiego, a sami niewolnicy mieli perspektywy na wydostanie się z niewoli.

> i zdecydowanie większy odsetek z nich od tego zdychał w męczarniach, niż w trakcie handlu trans-atlantyckiego

Jakieś źródło? W przypadku handlu transatlantyckiego mówimy o śmierci 10-15% transportowanej populacji (co przekłada się na 1-2 miliony śmierci w transporcie).

> Tyle z "łagodniejszej formy" - weź baranka w ścianę walnij kilka razy może.

Pociski osobiste wskazują tylko że z argumentami u Ciebie średnio. Daj sobie spokój bo tylko się błaźnisz.

Wirtuoz5piorunów

@eloyard Problem jest taki że niewolnictwo o którym wspominasz było zdecydowanie łagodniejszą formą. W Imperium Osmańskim taki kul (męski niewolnik) mógł osiągnąć wysoki status i mieć realny wpływ na rządy, ponieważ niewolnicy byli często trenowani na zarządców o których lojalność nie trzeba było się martwić. Gorzej miały kobiety - one były niewolnicami przeznaczonymi do haremów, ale nawet tam ich dzieci mogły osiągnąć coś i pomóc matce zdobyć wolność. Nie mówiąc już o tym że spora część niewolników była "dobrem luksusowym" więc traktowano ich dobrze, bo wychudzony i zmaltretowany niewolnik źle świadczył o Twoim statusie. No i jeszcze kwestia tego że uwolnienie niewolnika było dobrym uczynkiem, który często stosowano jak już starość się zbliżała i perspektywa śmierci i bycia ocenionym za swoje czyny zachęciła to łatwego "zapulsowania" po tamtej stronie.

Podobnie wyglądało to w innych rejonach arabskich - ponieważ opierały się o te same prawa szariatu.

Transatlantycki handel nie był oparty o żadne prawa poza zwykłym prawem własności. Nie było można z niego się wykupić, wypracować wyższej pozycji o konkretnej władzy czy zostać konkubiną tracącą status niewolnika po śmierci konkubenta. Nie, niewolników traktowano jak zwierzęta i tyle. Mieli spać tam gdzie pan każe, pracować do usranej śmierci i spłodzić następne pokolenia niewolników. Którzy rodzili się i dorastali jako niewolnicy - ot zwykłe rozmnażanie trzody.

Niewolnictwo oparte o ideę wyższości rasowej było zdecydowanie gorszą formą niż wcześniejsze formy oparte o prawa religijne czy tradycje.

Wiadomości ŚwiatDonald Trump: "Poważnie rozważam wycofanie USA z NATO"
Wirtuoz0piorunów

@pizzzamonter Takiego sobie wybrali, dostają co zamówili. Nie żeby sporo z tego nie było wręcz otwarcie zapowiadane.

Ale zawsze warto się przyjrzeć tematowi bo podobne trendy są bardziej globalne. Warto się uczyć na czyichś błędach, a tutaj kompletne klapy demokratów pokazują jasno jak nie użyźniać gruntu pod własnego lokalnego Trumpa. Szkoda tylko że jak na razie nasz odpowiednik popełnia te same błędy. Nasi "Republikanie" też z resztą tak samo. Miejmy nadzieję że coraz większa odklejka publiczna Trumpa też trochę naszym wyborcom doda rozumu.

Wirtuoz0piorunów

@pizzzamonter Coś takiego, tylko bez tego "lubiany". Trumpa większość nie lubi, ale "oferta" DNC była niechciana - co przełożyło się na spadek frekwencji. A znaczna część z tego spadku frekwencji to byli wyborcy którzy wcześniej głosowali na demokratów. Poparcie Trumpa wzrosło nieznacznie w porównaniu z wzrostami które wypracował wcześniej (62m głosów w 2016, 74m głosów w 2020 i 77m głosów w 2024) - byli to głównie ludzie którzy stwierdzili że lepiej jest zagłosować portfelem (Trump obiecywał zrobić "coś", Kamala obiecała że będzie jak jest) oraz Ci którzy nie chcieli "baby prezydenta" (wyborcy latynoscy mieli przez to największe przepływy, pomimo antyimigranckiej retoryki Trumpa). Za to Demokraci zaliczyli spory spadek po udanej aktywizacji wyborców w 2020 (65m głosów w 2016, 81m głosów w 2020 i 75m głosów w 2024). Sama strata wyborców na rzecz Trumpa dałaby im dalej możliwość wygranej (Mówimy tu o potencjalnych 78 mln głosów), ale "zachęcenie" dodatkowych 3 milionów do zostania w domu przesądziło o wyniku.

Gdyby DNC wystawiło jakiegoś białego faceta który powiedziałby pare słów o tym jak ciężko jest finansowo i obiecał że będzie realizował plan który ma to rozwiązać, odcinając się od kierunku wyznaczonego przez Bidena - wygraną mieliby w kieszeni.

Wirtuoz0piorunów

> On robi tylko to, czego oczekują od niego wyborcy, więc nie Trump jest problemem.

@pizzzamonter Jak powiedzieć, że nie znasz się na polityce USA, nie mówiąc że nie znasz się na polityce USA.

Nie, Trump robi to czego oczekują od niego jego koledzy po budżecie, oraz okazjonalnie walnie jakąś swoją "światłą" decyzje która jest akceptowana przez kolegów po budżecie - bo w innych przypadkach robi tak żeby było im dobrze. Czy te decyzje to jego własny narcyzm, początki dziadkowej demencji czy kompromaty siedzące w kieszeni u kogoś - to już są tylko spekulacje.

Wyborcy to akurat go ewidentnie nie obchodzą bo poza własnymi MAGA fanatykami (którzy się wyłamują mniejszymi grupami), traci poparcie u kluczowej grupy na której grzbiecie wjechał do białego domu (wyborców niezależnych). Ewidentnie poddał się z jakimikolwiek realnymi planami demokratycznego utrzymania u władzy (teoretycznie mając SCOTUS pod butem mógłby startować w 2028). Pozostaje tylko pytanie czy gra na wywołanie niepokojów i jakieś mniej demokratyczne ruchy w celu przejęcia władzy - czy po prostu stwierdza że będzie robił co chce i liczy na emeryturę od kolegów po sakiewce w podziękowaniu.

> zobaczymy, już się "eksperci" wypowiadali jaka jego prezydentura zła, jak oszukał amerykanów i jak są niby z tego powodu niezadowoleni, ale wybrali go po raz kolejny xd

Akurat reelekcja jest nie tyle jego zasługą (choć trzeba przyznać że obiecać złote góry potrafił, a to zawsze łapie poparcie) tylko idiotycznych zagrań DNC. Primo - wystawili Bidena który miał widoczne problemy ze zdrowiem, którego poparcie było bardzo niskie. Secundo - jak już nie dało się demencji Bidena zamiatać pod dywan to wybrali najgorszą możliwą opcję - wystawić niezbyt lubianą, niezbyt dobrze radzącą sobie w PR Kamalę Harris. Kobietę z mniejszości rasowej(co od razu naraża na aktywowanie prawej strony), budującą swój wizerunek na byciu stanowczą prokuratorką (co odrzucało wyborców z lewej strony), obiecującą kontynuowanie polityki Bidena (przypominam - cholernie niskie poparcie). A wszystko to jawnie tylko po to żeby nie stracić części środków na kampanię (co dodatkowo wkurwiło wyborców|).

Wyborów Trumpowi nie wygrały jego zasługi tylko "wsparcie" DNC.

Książki548 + 1 = 549 Tytuł: Narodziny Bohatera Autor: Jin Yong Kategoria: wuxia Wydawnictwo: Zysk i S-ka Format: książka
Wirtuoz1piorunów

Pod kątem literackim polecam też gatunki bardziej fantastyczne, ale wywodzące się z Wuxii - czyli Xianxia (仙侠) i Xuanhuan (玄幻).

Pierwszy rozszerza "fantastyczność" świata z mistrzów sztuki walk na "magiczne" ścieżki poszukiwania nieśmiertelności wywodzące się z taoizmu i buddyzmu - dla chętnych spróbowania polecam Er Gena i jego "I Shall Seal the Heavens" (jak lubisz pozytywnych bohaterów) oraz "Renegade Immortal" (jak lubisz bohaterów którzy mają swoje zasady i się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎lą).

Drugi, robi to samo - tylko zrywając z tradycją i traktując tradycję jako sugestię to wymyślenia własnych założeń, luźno inspirowanych chińską mitologią (albo i nie, bo sporo też czerpie pomysły z "zachodniego" fantasy, krzyżując je z typowymi dla Chin formami). Tutaj ciężko wymienić jakieś "wejściówki" bo tematyka jest duuużo szersza, ale od siebie mogę polecić "Coiling Dragon" Wo Chi Xi Hong Shiego (dosłownie "I eat tomatoes", pseudonimy literackie niektórych autorów to jazda bez trzymanki), "Lord of Mysteries" Ai Qian Shui De Wu Zei (Cuttlefish That Loves Diving, mówiłem że jazda bez trzymanki), "Warlock of the Magus World" Wen Chao Gonga (ale tylko jak nie przeszkadza Ci książka z perspektywy złola w której dobro nie wygrywa) czy "Douluo Dalu"/"Soul Land" Tang Jia San Shaoego.

Tylko muszę nadmienić że większość z nich jest dostępna w formie WebNoveli które są popularną formą w państwie środka - przez co czytanie na papierze raczej nie wchodzi w grę. I to będzie czytanie po angielsku bo z ograniczonymi wydaniami papierowymi, nie ma też zbytnio tłumaczeń na inne języki. Także byłaby to raczej lektura na tablecie/telefonie/czytniku. Swoją drogą większość Wuxii też jest w takiej formie, a nie na papierze - bo cenzorzy luźniej traktują mniej tradycyjne twory niż drukowane książki.