sadamasinKoneser
Dołączył/a:
- 6 wpisów
- 313 komentarzy
- 0 obserwujących
@AdelbertVonBimberstein ta ość jest do przełknięcia panowie, trzeba „tylko” się pogodzić, że było jak było i to zaakceptować. Trzymajcie się, ja tam jestem z was dumny :relieved:
Wszystko się psuje, nie ważne czy stare czy nowe.
Mhm, tak sobie wmawiaj byczku, na pewno to cacko psuło się tak samo często 25 lat temu xD Ale dobrze, potrzebujesz racjonalizacji pakowania w to czasu i pieniędzy i fajnie. Nawet zazdroszczę.
@sadamasin aha
@Ten_koles_od_bialego_psa czyje tu musi być na wierzchu xD żyjcie sobie w fantazji ze wszystko kiedyś było lepsze, ale zostawcie to dla siebie, bo przykro się na to patrzy
@sadamasin mmm subiektywny argument mój ulubiony bo twoje musi być na wierzchu ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Prowadziłem 8 lat warsztat, porównując Volvo z 1990 z Volvo z 2026 to nowsze w okresie pierwszych 7-9lat będzie wymagało napraw (nie wymian eksploatacyjnych) za dziesiątki tysięcy bo od 2015 tluką wciąż silniki które pękają na tulejach, szuberdachy ktpre ciekną, sterowniki które maja korpdujące wtyczki, wiązki które po kablach potrafią z czujnika ciśnienia paliwa pchać to paliwo do kolpa o multimediach i ekranach nie pisze bo dawniej tego nie było ale takze wszędzie lagi. To z 1990 po 7-9latach z reguły wpadało na regeneracje maglownic/alternatora/rozrusznika za sumarycznię uwzględnianąc inflację 3-4 tys.
Ale chcesz to porównuj sobie Volvo z Daewoo twoja sprawa. Taka argumentacja w dyskusji doprowadziła tylko do tego że zupełnie nie jestem zainteresowany twoim zdaniem bo duskusja polegajaca na "moje musi być na wierzchu" jest dla mnie tak samo fascynujacą jak wzorki przetloczeń na srajtaśmie.
@Ten_koles_od_bialego_psa oczywiście że w tamtych czasach każde auto było tak bezawaryjne jak beczka albo volvo, kiedyś wszystko było lepsze i wszystko mniej się psuło, MHM
@sadamasin psują się 20x częsciej niż stare bedac w ich wieku.
@Ten_koles_od_bialego_psa raz jeszcze powtórzę bo chyba Cię to ominęło. Nie jest przedmiotem dyskusji to, czy jest jakaś różnica, bo to oczywiste że jest, ale jest nim generalizacja, że „wszystko sie psuje, stare i nowe”. No kurwa nie każdy nowy samochód się psuje jak 30-letni parch, bez jaj.
@sadamasin jest różnica od strony mechanicznej. Robie w branży i widzę. Kiedyś np.wałki rozrzadu były odlewane kute oraz szlifowane. Obecnie to pusta w środku rurka z nabitymi lub naspawanymi krzywkami. Nieregenerowalna, spaczające się, pękajace, rozosiowywujące się. Pokrywy glowic wszelkiej masci, kiedyś alu czasem stal obecnie plastik odksztalcajacy sie i cieknący (dacia, renault, Vag) popmy wody kiedyś stalowe lopatki dziś plastik wycierajacy się do zera. Pólosie cienkie jak makaron spaghetti. Mogę tak sypać jak z rękawa. Kiedyś pokrywy zaworów nie były wymienne bo uważalo się je za stałe, wałki rozrządu wystarczaly na całe życie auta. Więc spoko, jemu w 40 letnim volvo rozpadnie się stare lutowanie po iluś tysiącach cykli a tobie w 10 latku po 300k wszystko się rozpada bo nie miało zapasu materiałowego.
@Ten_koles_od_bialego_psa dyskusja nie jest o tym że dzisiaj nie robi się tak żywotnych rzeczy, tylko rzeczy które się nie psują. Tak, robi się, mniej, może niechcący, ale nie jest tak że kiedyś to były czasy a teraz to nie ma czasów
@SzubiDubiDU no ale taka generalizacja jest o kant dupy potłuc, bo można kupić dziś nowe auto, które się nie psuje. Że nie volvo akurat to czyj to problem
@sadamasin no nie do końca. To Volvo jest dziś z nami bo było zrobione w nim wszystko z zapasem materiałowym. Zobacz ile jest np. Toyot z 1990r. a ile Fordów albo np. Pierwszych Hyundai. Tego ni ma.
Volvo, starsze corrole, pasaty 1.9 są. Bo projektując zrobili zapas materiałowy dla wiekszosci elementów.
Obecnie wątpie że dzisiejsze auta dożyją prawie 40 lat jak to Volvo, przy 300-400tys 98%aut skończy albo przegnita albo ekonomicznie nienaprawialna. Mechaniczną pompę naprawisz zawsze, wtryskiwacz pizoelektryczny tylko do momentu jak np. DENSO lub Bosch produkują zestawy naprawcze. Dużej części aut z lat 2000-2005 nie ma na drogach właśnie dlatego.
@sadamasin raczej chodzi o to czy dzisiaj kupując nowy wóz, czy stary to i tak będzie się psuł. Wiem, że jak to Volvo było nowe to było bezawaryjne ale nowego to już nie kupie xD
@Ten_koles_od_bialego_psa czyje tu musi być na wierzchu xD żyjcie sobie w fantazji ze wszystko kiedyś było lepsze, ale zostawcie to dla siebie, bo przykro się na to patrzy
@Ten_koles_od_bialego_psa oczywiście że w tamtych czasach każde auto było tak bezawaryjne jak beczka albo volvo, kiedyś wszystko było lepsze i wszystko mniej się psuło, MHM
@Ten_koles_od_bialego_psa raz jeszcze powtórzę bo chyba Cię to ominęło. Nie jest przedmiotem dyskusji to, czy jest jakaś różnica, bo to oczywiste że jest, ale jest nim generalizacja, że „wszystko sie psuje, stare i nowe”. No kurwa nie każdy nowy samochód się psuje jak 30-letni parch, bez jaj.
@Ten_koles_od_bialego_psa dyskusja nie jest o tym że dzisiaj nie robi się tak żywotnych rzeczy, tylko rzeczy które się nie psują. Tak, robi się, mniej, może niechcący, ale nie jest tak że kiedyś to były czasy a teraz to nie ma czasów
@SzubiDubiDU no ale taka generalizacja jest o kant dupy potłuc, bo można kupić dziś nowe auto, które się nie psuje. Że nie volvo akurat to czyj to problem
@100mph sorki, zapijam się tym szamponem i straciłem dystans
@100mph jeśli twoim zdaniem większość wad piwa zwykłego pochodzi od chmielu (którego nadużywanie nie jest wskazane dla facetów - to fakt) lub cukru, a nie od alkoholu to chyba musisz zaktualizować wiedzę skoro jesteś taki aktywny w krzewieniu swoich racji
@100mph okej, więc oświeć nas byczku czemu te piwa 0 to taki scam i zło
@100mph @jakub-krol to że sobie kajaków bez alkoholu nie wyobrażacie, nie znaczy że każdy musi tak mieć, zejdźcie z OPa. Przeciez mówi że jest mu dobrze, łachudry.
@Ten_koles_od_bialego_psa silnik na wtrysku czy na gaźniku?
@Ten_koles_od_bialego_psa miałem taką tylko srebrną z silnikiem na gaźniku
@sadamasin skoda miała MPI więc to były silniki z wtryskiem.
@Ten_koles_od_bialego_psa miałem taką tylko srebrną z silnikiem na gaźniku
Spaliny?
Może przerzuć się na prąd, to będzie chłodniej…
@Prytozord okej, przetestowałeś to na sobie indywidualnie, tylko jest spora szansa, że to nie sam gluten był problemem. Gluten jest obecny w wysokoweglowodanowych produktach, odstawiając go np przyjmowałeś więcej błonnika. Fajnie że Tobie taka dieta się sprawdziła, ale produkty bezglutenowe są często bardziej przetworzone i ludziom z innymi dolegliwościami będą służyły mniej, albo mogą mieć gorszy wpływ na zdrowie w dłuższej perspektywie. Jeśli ktoś się cieszy, że nie ma celiakii to nie powinien zupełnie odstawiać glutenu, bo z czasem może się pozbawić możliwości jego przyswajania. Co nie znaczy, że warto opierać na nim swoją dietę.