@Afterlife sama linia, w ogóle sens istnienia roadsterów (znaczy nie mają sensu poza przyjemnością z podróży) 😉 to jak najbardziej tak, sam bym kupił gdybym miał zbędne fundusze i czas jeździć. Dla emeryta fura idealna i bez urazy - obecnie to za kombi się rozglądam, a może minivan z Japonii (mieszkam w UK) bo jadąc gdzieś na górki móc się przespać w aucie to game changer. Takie Z3 przy moich ograniczonych weekendach nie, ale kiedyś bardzo chętnie się zaopatrzę w roadster. O ile jakieś będą jak zmienię styl życia na cruising I kawkę na molo, by wieczorem znów do domu wracać przyjemnie się tocząc bez dachu 😉
Szkoda mi marnować samochód, gdy obecnie nie pasuje do mojego stylu życia po prostu, ale kiedyś tak będę żyć 😉 na emeryturze, bez psa, wsiąść rano i pojechać na lunch trzy godziny gdzieś tylko po to by przyjemnie się jechało. Piękna sprawa i do tego są takie samochody.