Pamiętam jak kiedyś jechałem do Poznania ok 25km specjalne żeby cos od Ciebie kupić ale jakoś tak wyszło... Że się nie zjawiłem :confused:
Kurczaki, szkoda - podejrzewam że na Pyrkon który zawsze dobrze wspominam :)
Jeszcze jakoś się spotkamy, nic się nie martw. W przyszłym roku może będę mieć więcej energii żeby pojeździć po różnych targach rękodzieła, a do Poznania mnie ciągnie już od dawna.