Sekretarzarka ;p
@szymon-liberadzki Sekretarzyni.
Dołączył/a:
Sekretarzarka ;p
@szymon-liberadzki Sekretarzyni.
@Tygrysek. No dobrze, a co z sytuacja jak to spóźnienie nie nastąpiło z winy osoby, która sie spóźnia? Podam Ci wlasny przyklad: rok temu mialem wypadek na motocyklu, gość w vanie wyjechał z podporzadkowanej zajeżdżając mi drogę z takim skutkiem, ze motor poszedł na asfalt łamiąc mi noge. Przeszedłem juz 2 operacje i czekam na 3cia. W tym czasie motocykla nie używałem, nie mialem tez możliwości jego naprawy, bo ledwo chodzę plus jestem samotnie wychowującym ojcem, wiec czasu mam bardzo mało. Wyjaśnij mi dlaczego mam zostać ukarany dodatkowa opłata za spoznienie za przeglad za to, ze jakis cwaniak, który jak sam w sądzie przyznal myślał, że zdąży rozwalił mi noge i motor(i ponad rok czasu z zycia)?
class Son : public Father
@fervi ale na to należałoby spojrzeć jak na holistyczny system a nie zbiór indywidualnych podmiotów. Bo role jakie odgrywają poszczególne podmioty maja różna wagę - producent ma sprawczosc w dokonywaniu wyboru w co zapakuje produkt, wybiera najbardziej opłacalna opcje czyli plastik, konsument wybiera najbardziej dla niego opłacalna opcje czyli znowu produkt w plastiku. Jeśli w systemie wyeliminujemy możliwość korzystania z tego wyboru albo sprawimy, że będzie on nieopłacalny to zmniejszymy skalę produkcji niechcianych odpadów.
@Time_Machine wiesz, że chodzi o plastik (plastik nadaje się do recyklingu w znacznie mniejszym stopniu niż metal albo papier) z którego jest wypełnienie w tym kartonie. A segregacja realnie jest jedną z mniej skutecznych metod w procesie recyklingu, przez co znowu należałoby się zastanowić: czy chcemy udawać działania chroniące środowisko (bo proces oparty na edukowaniu i liczeniu na dobrą wolę konsumentow, chociaż w teorii dobry, to jest skazany na porażkę i niska efektywność, bo zawsze się znajdzie ten spod 10 co wszystko ma w gdzieś) czy realnie przyczynić się do zmniejszenia problemu, w postaci regulacji i stosowaniu rozwiązań droższych i teoretycznie mniej efektywnych lecz realnie bardziej skutecznych. Bo obecnie mamy sytuację, cytując klasyka: moze i drogo, ale za to nieskutecznie
@Time_Machine Ale sam odpowiedziałeś na pytanie kto jest za to odpowiedzialny- "producentowi latwiej zamówić opakowania do wszystkiego" czyli ochrona środowiska jest super wg producenta no chyba, że będzie trudniej zamówić kilka rozmiarów paczek do wysylki, to wtedy to już można olać środowisko. Oczywiście, że cena wtedy prawdopodobnie wzrośnie (albo zysk bedzie mniejszy), a przez to konkurencyjność spadnie (albo rentownosc) co sprowadza się do tego, że wg producenta zysk>środowisko. I to jest wg producenta artykułu ok, bo winę ponosi konsument. To że mechanizmy wolnorynkowe dzialaja nie znaczy, że przyczyniają się do celów jakie chcemy osiągnąć- do tego służą regulacje, które mogłyby zmniejszyć skalę problemu jaka jest generowanie odpadów.
@myoniwy tak, no też widziałem podobne opinie, tylko nie zgadza mi się to równanie: 1szy odcinek pelen glupot = 1szy sezon git
Podaję odpowiedź: z wakacji;p dziekuje za uwage:D
A zacząłeś już nad morze regularnie jeździć?
:D Tylko pewnie masz nogi te same od urodzenia(...)
@Hejto_nie_dziala yup, poziomnicy na mapie też nigdy nie uzywalem;p
@Hejto_nie_dziala poziomica to też linia na mapie;)
@Hejto_nie_dziala ok, dzięki za info, jak tylko będę miał możliwość to wyprobuje
@Hejto_nie_dziala tak dla pewności, bo może wyjść zqmieszanie jak z tą poziomnica;p - 10 kg czystego cementu, nie mieszanki na beton tylko sam cement? A czy wśród tych prób i błędów miałeś probe właśnie z jakas gotowa mieszanka betonowa? I jeśli tak to czy różniło się jakoś od tego czystocementowego rozwiazaniaj? Pytam, bo sam chce pokombinować z "lekka" posadzka. Aha, czy wiesz może jaka jest gęstość (w sensie kg na m3) tej Twojej mieszanki?
A tam, od d⁎⁎y strony to zdjęcie zrobione
Trudno sie nie zgodzic z przedmowcami, bo ludzie są rozni i mimo, ze teortycznie w czasie prywatnym możesz robić co chcesz z kim chcesz to, gdy trafi sie osoba lubiaca krecic drame to jakiś kwas może być. Możesz "na probe" wybadać nastroje proponując pomysł wspólnego, ale prywatengo i niezobowiazujacego wyjscia na teren neutralny np. do knajpy, skierowanego do jak najszerszego grona a potem starać się "wyczuc" kto jakie ma zapatrywania w temacie. Ja miałem tak, że mimo, że z własnym zespołem developerskim relacje miałem poprawne to "prywatnie" trzymałem się z testerami, bo po prostu było tam więcej ludzi z upodobaniem do wspólnych tematów.
Fajnie się to czyta, niczym soczysty clickbait, takie guilty pleasure, bo jest kasa, władza, seks i drama. No i daje takie poczucie, że nie jest się najgorszym - skoro "wzór cnót wszelakich" takie rzeczy odpierdala a ja dopuszczam się tylko "zwykłych grzechow" to przecież jestem LEPSZY. Ale użycie takiego zwortu: "Np. złamią celibat" w niewłaściwym, potocznym rozumieniu sugeruje istnienie prawdopodobieństwa, że opisane historie mogą być podkoloryzowanymi plotkami.
@szymon-liberadzki wygląda bardziej na skrajne przypadki niż na fejki
Znaczy typu ćpanie, bo łamanie celibatu czy picie alkoholu to częste przypadki (i nic w tym strasznego, wystarczy zmienić zasady, żeby to nie było hipokryzją)