Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

tripplinTytan

Dołączył/a:

  • 117 wpisów
  • 555 komentarzy
  • 5 obserwujących

Tytan

w Hydepark

223piorunów

Właśnie minął rok odkąd Wykop upadł i sobie głupi ryj rozwalił.

Każdy z nas pamięta ten dzień inaczej.

Dla mnie był to dzień, który - jak się potem okazało - zapamiętam do końca życia. Dzień, który wywrócił wszystko do góry nogami.

Po trafieniu na Hejto od razu wsiąkłam w młodą społeczność. Spamowałam postami, zaczepiałam ludzi.

Jednym z nich był on. Wykopek, określający się jako . Nieoszlifowany diament.

Przez kilka miesięcy pisaliśmy dosłownie tylko z przerwami na sen, opowiadając sobie wszystko, nawet najbardziej wstydliwe czy traumatyczne szczegóły, snując wizje, dyskutując na tematy historii czy kultury i coraz bardziej zauważaliśmy, że to jest coś więcej niż zwykła znajomość, a bardziej jak odnalezienie bliźniaka, o którego istnieniu nie miało się pojęcia.

Pomógł mi wyrwać się z toksycznego związku. Ja przekonałam go do porzucenia pracy, która mu nie służyła.

Nie mogliśmy bez siebie żyć, chociaż jeszcze się nie widzieliśmy. Zakochaliśmy się jak podlotki.

W czerwcu, od razu przy pierwszym spotkaniu, zamieszkaliśmy razem i była to najlepsza decyzja w naszym życiu.

Dzisiejszą rocznicę uczciliśmy dobrym seksem z rana, długim spacerem po lesie i obiadem w kameralnej restauracji, a resztę wieczoru będziemy grać na naszym serwerze Minecraft 😉

Gdyby nie upadek Wykopu, gdyby nie przejście na Hejto, nie wydarzyłoby się nic z tego.

I tego wam życzę, ludzie. Nie poddawajcie się. Nigdy nie wiadomo, kiedy wydarzy się cud.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Lider

w Hydepark

445piorunów

tak drodzy państwo - zbliżamy się wielkimi krokami do pierwszej rocznicy tego pamiętnego wydarzenia, oby nasza społeczność dalej rozwijała się niezmiennie w kierunku wysokiej jakości, a nie ilości czego życzę i sobie i Wam

#hejto #oswiadczenie

Gruba ryba17piorunów

@festiwal_otwartego_parasola O utrzymanie wysokiej jakości portalu każdy z nas musi dbać sam. Ja na przykład kiedy czytam żenujące treści na poziomie rogalowego portalu, albo ktoś mnie wyzywa, to blokuję taką osobę.

Gruba ryba5piorunów

Ło kurwens no zgadza się jutro minie rok jak mnie tu przywiało.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Fenomen

w Gotowanie

42piorunów

Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, mam więc dziś dla Was przepis na bardzo prostego ale również bardzo dobrego wielkanocnego mazurka, który inspirowany jest ciastem milionerów!

Jest bardzo słodki, to cecha charakterystyczna carmel shortbread i pozwala na spore pole do popisu jeśli chodzi o jego dekorowanie! Zachęcam do wypróbowania!

https://www.youtube.com/watch?v=st75S4NmsV0

___________________

 - mój tag do obserwowania lub czarnolistowania

Wołam osoby, które wyraziły chęć wołania. Jeśli chcesz być dołączony do listy zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej. Nie wiem czy wołanie już działa, ale gdy będzie działać to będę Cię wołać :grinning:

   

Praktykant0piorunów

@MG78 poproszę o wołanie do wpisów :)

Gruba ryba1piorunów

kiedy parówki z wody?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Koty

31piorunów

#pokazkota Zaraz bede musial budzic kitku, bo musze koldre rozscielic. Zjadl na kolacje 100 gramow mokrego, pobawilismy sie i poszedl spac dzisiaj wyjatkowo wczesnie. Zjadl dzisiaj 300 gramow mokrej i z 20 g suchej.

Gruba ryba3piorunów

@Lujdziarski J⁎⁎ać psv (specjalnie z małej). Belka zjadła dzisiaj dwie myszy i cztery szczury z Eindhoven co daje łącznie tyle co nic. Zrzygała się pod bramą sąsiada, dokończyła drinka i poszła na chłopaków.

Gwiazdor2piorunów

Jak możesz karm go tylko mokra wysoko mięsna bez zbóż. Sucha nie jest dobrym wyborem ;)
Śliczny kocio

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Hydepark

0piorunów

Jakiej przeglądarki na #smartfony #samsung używacie? Samsung internet czy inna?

Samsung internet pewnie jest lepiej zintegrowana z telefonem plus trzyma z nim i systemem jednolity design, ale np #microsoft #edge synchronizuje się między telefonem a komputerem

#pytanie #komputery #internet

Gruba ryba1piorunów

Firefox, pełna synchronizacja z kompem, wtyczki.

Gruba ryba1piorunów

@sayda Firefox + wtyczka uBlock, analogicznie jak na PC.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Wstydzę się napisać na Hejto ze swojego konta, bo tam udaję kogoś kim nie jestem.

Od początku - odkąd pamiętam zawsze byłem nieszczęśliwy i czegoś mi brakowało. Chociaż jak przypominam sobie czasy przedszkola i podstawówki to biegałem z kolegami po osiedlu, bawiliśmy się, graliśmy w piłę. Później moje interakcje zaczęły zanikać. Siedziałem tylko i grałem w gry online - tibię i csa. Szybko uzależniłem się od pornografii, która była wyrzutem dopaminy i lekiem na całe zło. Szkoła, a później gry i porno. I tak mniej więcej wegetowałem do końca liceum. Nigdy nie byłem zaproszony na żadną "osiemnastkę" znajomych z klasy, na żadnego sylwestra, inną imprezę i nie spotykałem się z nikim po szkole.

Delikatne ożywienie przyniosły studia. Wyjechałem do innego miasta. Dalej nałogowo grałem w csa i oglądałem porno, ale teraz chociaż zacząłem grać w csa z kolegami ze studbazy, a nie randomami z internetu. Poza tym mieliśmy fajną paczkę znajomych, spotykaliśmy się na picie, imprezy, granie w pokera, granie w piłkę, wspólną siłownię. Ale wszyscy w tym gronie byliśmy przegrywami, introwertykami, nikt z nas nie miał dziewczyny, a imprezy były tylko typowo męskie. Nigdy przez całe studia nie wyszedłem do klubu, bo nigdy w życiu nie tańczyłem, bałem się upokorzenia, odrzucenia. Żadnych interakcji z dziewczynami.

Studia zakończyłem na inżynierce, poszedłem pracować w fabryce w innym mieście. Tam nie miałem żadnego życia towarzyskiego. Przez rok moje jedyne interakcje to granie w csa ze starą ekipą.

Życie zaczęło się zmieniać jak zmieniłem pracę. Przeprowadziłem się z powrotem do miasta gdzie studiowałem i poszedłem pracować w mediach, chcąc nie chcąc musiałem zacząć pokazywać w internecie swoją twarz. Bardzo powoli zacząłem budować pierwsze w życiu poczucie wartości. Bardzo powoli. Usłyszałem pierwsze pochwały w pracy, Mój szef - 6 lat ode mnie starszy szybko stał się moim mentorem. Był jak ojciec którego nigdy wcześniej nie miałem. Imponował mi luzem, pewnością siebie i zawsze chciałem być jak on. Wziął mnie pod skrzydła, dużo od niego zaczerpnąłem i się nauczyłem. Przestałem już kulić się w kącie i zacząłem myśleć, że jestem cokolwiek wart. Wtedy pierwszy raz pomyślałem, że może być mnie stać na posiadanie dziewczyny.

Od tego momentu, mając jakieś zapewne 24 lata wtedy, poświęciłem wszystko na zdobycie w końcu pierwszy raz w swoim życiu partnerki. Zacząłem chodzić na siłownię, żeby wyglądać lepiej i zwiększyć swoje szanse. Z tego powodu zmieniłem fryzurę, zacząłem stylizować brodę, zmieniłem okulary, zmieniłem styl ubierania się. Rozwijałem się i uczyłem stawać pewniejszym siebie, budować swoje poczucie wartości. Uczyłem się jak być bardziej atrakcyjnym, albo przynajmniej jak wyglądać na atrakcyjnego. Jednak to wszystko było żeby kogoś mieć. Nie dla siebie. Nigdy nawet nie zastanowiłem się co lubię robić. Jakie mam pasje. I nigdy ich nie miałem.

Zacząłem wymyslac pasje, ale takie, które potencjalnie będą atrakcyjne dla kobiet. A więc zacząłem podróżować, chodzić na lekcje teatru i tańca. Uczyłem się psychologii żeby lepiej siebie rozumieć i kobiety. Zacząłem nawet randkować. Przez 3 lata goniłem swój wymyślony i idealny obraz mojej osoby. Takiej, który uważałem, że spodoba się kobietom.

No i stało się. Wszedłem w swój pierwszy związek kilka dni przed 27 urodzinami. OD razu niesamowicie zauroczyłem się w dziewczynie. Po raz pierwszy zaczałem uprawiać regularny seks i to mnie totalnie kupiło. Upajałem się tym. Owinęło mnie to dookoła palca. Ciągle tylko chciałem przebywać ze swoją dziewczyną. Jak najczęsciej. Żeby jak najczęściej czuć jej zapach, jej dotyk, całować się z nią, kochać się. Non stop chciałem z nią rozmawiać, messenger płonął, wideochaty co wieczór. Wszystko co do tej pory robiłem sam straciło smak. Spacery były fajne tylko z nią, gotowanie fajne tylko dla niej, nawet porno czy gry nie wywoływały we mnie już chociażby zbliżonych emocji co ona.

Po pół roku związku zamieszkaliśmy razem. JEZU. Codziennie obok siebie. Codziennie zasypiać wtulony w nią i budzić się obok. Ciągle tylko myślałem jak ją zadowolić. Co robić żeby to ona była zadowolona. Jak byliśmy obok siebie to skakałem nad nią, żeby jej było jak najlepiej. Jak nie byliśmy obok siebie, bo np była w pracy to wymyślałem co będziemy robić jak już wróci. Wymyślałem jak ją zadowolić. Co jej ugotować, jaki prezent sprawić. Oprócz takiej zwyczajnej troski wszystko było podszyte seksem. Robiłem to bo liczyłem na seks, jak będzie zadowolona. Seks to najsilniejszy narkotyk jaki w życiu poznałem. Seks z nią. Jej dłonie na moim ciele, namiętne pocałunki, zapach, odgłosy. Porno się przy tym chowa.

Nasz związek zaczął się szybko sypać. Ja byłem zbyt absorbujący, potrzebowałem zbyt dużej uwagi. Problemem zaczął być seks, bo chciałem bez przerwy. Pojawiły się pierwsze kłótnie, nieporozumienia. Zaczęła pryskać bańka pani idealnej, wychodziły wady. Coraz częściej źle mnie traktowała, manipulowała, przejawiała toksyczne zachowania, zrzucała na mnie winę za wszystko. JEdnak to bez znaczenia. JA już byłem od niej uzależniony. Znosiłem wszystko w imię jej obecności i seksu. Dalej robiłem wszystko dla niej i dla tego związku.

Dzisiaj jestem kilka dni przed 28 urodzinami. Właśnie zastanawiam się, czy się z nią rozstać. Właściwie to decyzja już zapadła. Czar prysł, zostały kłótnie, niechęć, pogarda. Jednak jest jedna rzecz, która sprawia, że płaczę po nocach. JA NIE WIEM KIM JESTEM.

Nie wiem co lubię robić. Nie wiem czym się pasjonuję. Ostatnie kilka lat było kreowaniem mojego nowego wizerunku. Takiego który miał się podobać kobietom. Wszystko było fikcją. Ja nie znam totalnie siebie. Najpierw przez większość życia byłem zanurzony w gry online, a później w kreowanie wymyślonego siebie. Pomiędzy tym wszystkim są jakieś strzępki mojej osobowości. Jakieś delikatne zainteresowania, którym nigdy nie poświęcałem uwagi.

Moja kilka dni temu wyjechała na tydzień do swojej rodziny. A ja siedzę i się nudzę. Ostatni rok poświęciłem jej. Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim, mam mnóstwo wolnego czasu po pracy, mam pieniądze. Ale nie wiem co mam ze sobą robić. Siedzę i się nudzę. Samemu niczego mi się nie chce. Spacerować mi się nie chce, gotować dla siebie mi się nie chce, oglądać samemu filmów i seriali mi się nie chce. Ja nie wiem co ja lubię robić. Mógłbym teraz wstać z krzesła i iść robić cokolwiek bym tylko zechciał. Iść do teatru, do kina, kupić sobie coś, grać na gitarze. Poświęcić się czemuś, co kocham. Mam to czego większości ludzi brakuje - czas i pieniądze, by robić to co kocham. Tylko ja niczego nie kocham. Nie wiem co lubię. Nie wiem kim jestem. Nie znam siebie. Cholernie boję się zostać sam, boję się tej samotności, boję się że już nigdy nikogo nie pokocham i nikt mnie nie zaakceptuje.

Jedynie pocieszam się tym, że za miesiąc wracam do swojego ulubionego miasta gdzie studiowałem. Tam gdzie mam rodzinę, która na mnie czeka i przyjaciół, którzy na mnie czekają. Poza tym nie wiem nic. Nie mam pracy i nie wiem co chcę robić. Nie mam żadnych planów. Nie wiem jak być szczęśliwym. Jak pokochać siebie i czerpać z życia radość. Tego chyba będę musiał się nauczyć.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Twórca2piorunów

@anonimowehejto przynajmniej sam zdefiniowałeś swoj problem. Pozostaje ci tylko odpowiedzieć na to pytanie "kim jesteś" czy może raczej kim naprawdę chcesz być. Nie dla kogoś ale dla siebie samego. A to już dużo, wbrew pozorom. Zacząłbym od nie uciekania od siebie i swoich myśli (dobre są, przynajmniej dla mnie, samotne spacery) i szukania swoich priorytetów - wartości, marzeń, itd... Przykładowo, polecam przejść przez ten poradnik, dość dobrze miedzy innymi systematyzuje takie pytania:
https://alexvermeer.com/8760hours/

Jak coś to odezwij się na priv, jak mogę jakoś to chętnie pomogę, nawet zwyczajnie pogadać czy coś. Pozdro

8,760 Hours: How to get the most out of next yearUpdate (December 2016): Version 2 of this guide is now available! Announcement post here. Links in this post are updated to send you to the latest and greatest version. Click here to download 8,760 Hours v2 The end of a year […]Alex Vermeer
Gruba ryba6piorunów

@anonimowehejto hejka, myślę że powinieneś pokazać ten wpis swojej partnerce przed zakomunikowaniem jej swojej decyzji. Jeśli zadeklaruje chęć pomocy i wspólnego pokonania problemu i faktycznie będzie się starała to zrobić, to masz przy sobie kochającą osobę z którą do tej pory nie rozmawiałeś i nie komunikowałeś swoich problemów (tak samo jak teraz)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Historia

15piorunów

> _Nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura,_

> _nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura,_

> _ostał się jeno sam bezużyteczny kadłubek,_

> _będziesz musiał żebrać na ulicy,_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!*_

Czyli dzisiaj, zgodnie z wolą ludu, więcej Irlandii! A dokładnie porozmawiamy o powstaniach z przełomu XVIII i XIX wieku, Marii Konopnickiej, brytyjskiej kolonizacji Sri Lanki i wojnach kandyjskich, ale przede wszystkim o tym co zmieniło się w nas, że niegdyś humorystyczna piosenka zmieniła kompletnie swój wydźwięk.

Nastroje rewolucyjne końca XVIII wieku nie ominęły Irlandii. Amerykańska wojna o niepodległość i rewolucja francuska rozbudziły nadzieje na niepodległą Republikę Irlandii. Na znak zerwania z brytyjską tradycją noszenia peruk, nosząc charakterystyczną fryzurę zwaną cropped hair (krótko po bokach i z tyłu, długo z przodu). Stąd też przydomek Croppy Boys, albo po prostu Croppy. Sami zainteresowani nazywali siebie Zjednoczonymi Irlandczykami. Przewodził nimi Theobald Wolfe Tone (lub też _Bhulbh Teón_). 24.05 Zjednoczeni Irlandczycy zaczynają powstanie, znane później jako "Irlandzkie powstanie 1798", lub też bardziej poetycko: "Powstanie księżycowe". Drugie określenie pochodzi z ludowej ballady "Księżycowe powstanie" ("Rising of the moon")

> _"Powiedz mi Seanie O'Farrell, powiedz mi gdzie tak pędzisz"_

> _"Uspokój się chłopcze, uspokój i posłuchaj" mówi podekscytowany_

> _"Mamy rozkaz od kapitana, zbieraj się szybko_

> _Potrzebujemy wszystkich pik podczas Księżycowego Powstania!"_

Uzbrojeni w piki powstańcy nie mieli szans z brytyjskimi Czerwonymi Kurtkami posiadającymi muszkiety i działa. Powstanie kończy się w kilka miesięcy, nieliczni ocalali będą jeszcze kilka lat prowadzili walki partyzanckie. Zabici i pomordowani Irlandczycy są chowani w masowych grobach, które dzisiaj znane są jako croppy-holes. Brytyjskie reperkusje są surowe - powstańcy są deportowani do licznych brytyjskich kolonii, a w 1800 roku unia personalna między Wielką Brytanią, a Irlandią zamienia się w unię realną. Rząd w Londynie dąży do całkowitego podporządkowania sobie Zielonej Wyspy.

Kolejne powstanie wybucha pięć lat później w Dublinie 23.07.1803 roku. Robert Emmet (_Roibeard Eiméad_), jeden ze Zjednoczonych Irlandczyków, przygotowuje proklamacje niepodległości Republiki Irlandii. Zaczynają się lokalne walki, jednak nie dołącza do nich lud Dublina. Powstanie kończy się w dniu rozpoczęcia, a Robert Emmet zostaje osądzony i skazany na śmierć przez powieszenie. Maria Konopnicka, kilkadziesiąt lat później opiszę ją w wierszu "Pocałunek Roberta Emmeta"

> _Wscho­dzi ra­nek z ró­ża­nej świe­tli­cy..._

> _Sta­nął Em­met u stóp szu­bie­ni­cy._

> _Sta­nął Em­met, poj­rzał się do świa­ta..._

> _Nie­ma przy nim ni dru­ha, ni bra­ta._

> _— Hej, bra­to­wie! Hej, wy szcze­re dru­hy!_

> _Jak świat pu­sty bez was, jaki głu­chy!_

> _Nie­masz, komu ści­snął­bym pra­wi­cę,_

> _Gdy mi przy­szło iść na szu­bie­ni­cę!_

> _Sta­nął Em­met, poj­rzy się po nie­bie:_

> _— Zie­mio-mat­ko, ginę, syn, za cie­bie..._

> _Za twą wol­ność, na­ro­dzie mój, ginę_

> _Sam — sa­mot­ny w ostat­nią go­dzi­nę._

(...)

> _Pod­niósł Em­met pło­ną­ce źre­ni­ce_

> _Na wy­so­ką, czar­ną szu­bie­ni­cę._

> _— O Ir­lan­djo, tyś moją mo­dli­twą,_

> _Ty pa­cie­rzem przed ostat­nią bi­twą!_

> _Ja­kiś gwałt mu roz­prę­ża ra­mio­na:_

> _— Lud mój chciał­bym przy­ci­snąć do łona!_

> _Chciał­bym że­gnać... Chciał­bym raz ostat­ni_

> _Czuć na ustach po­ca­łu­nek brat­ni!..._

> _I po­chy­lił swą tra­gicz­ną gło­wę:_

> _— Przez te rany... przez te Chry­stu­so­we..._

> _I ostat­nim po­ca­łun­kiem bra­ta_

> _Uca­ło­wał strasz­ne lico kata._

> _Głu­cho bę­ben zło­wiesz­czy ude­rza,_

> _Pła­cze wol­ność swo­je­go ry­ce­rza;_

> _Głu­cho gru­dę ci­ska­ją ko­pa­cze,_

> _Zie­mia-mat­ka syna swe­go pła­cze._

Na tle wielkiej historii rozgrywa się akcja ballady "Johnny I hardly knew ya". Tytułowy Johnny poznaje swoją wybrankę i po krótkiej znajomości zostawia ją ciężarną, samemu salwując się ucieczką do brytyjskiej armii. Ta wysyła go na tajemniczą wyspę Sulloon (chodzi tutaj oczywiście o Cejlon, którego nazwa została zniekształcona). Możemy domniemywać, że wziął on udział w którejś z wojen kandyjskich, mających w pełni podporządkować Sri Lankę koronie brytyjskiej).

> _Gdzież są twoje łagodne oczy?_

> _Hura, hura!_

> _Gdzież są twoje łagodne oczy?_

> _Hura, hura!_

> _Gdzież są twoje łagodne oczy,_

> _które tak skradły moje serce?_

> _Dlaczego uciekłeś ode mnie i od dziecka?_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!_

Sam temat kolonizacji Sri Lanki jest fascynujący. Pierwsi osiedlili się na jej wybrzeżu Portugalczycy. Syngalezi wycofali się w głąb wyspy tworząc Królestwo Kandy. Jednocześnie dogadują się z Holendrami, którzy przejmują wybrzeże. Holenderska kolonizacja jest do dzisiaj wspominana z delikatną sympatią - miejscowi byli dopuszczani do administracji kolonialnej, a Holendrzy zbudowali sieć kanałów, łącznie z najsłynniejszym "Holenderskim Kanałem" łączącym Colombo z Negombo. Jest on użytkowany do dzisiaj.

Pod koniec XVIII wieku Brytyjczycy zajmują wybrzeże, co niekoniecznie podoba się lokalnym mieszkańcom wyspy. Status quo trwa krótko, gdyż Wielka Brytania jest zainteresowana zajęciem interioru wyspy, który niesie za sobą obietnicę pól na których można uprawiać kawę ("herbacianą" wyspą Cejlon został pod koniec XIX wieku i ma to związek z _Hemileia vastatrix_, który niszczy znaczną większość upraw kawowych). Wybucha seria trzech konfliktów, znana później jako wojny kandyjskie.

I tu do akcji wchodzi Johnny. Podróż z Zielonej Wyspy na Sri Lankę była długa - nie było jeszcze kanału Sueskiego, więc okręt musiały płynąć wzdłuż wybrzeża Afryki. Po długiej podróży chłopak z okolic Athy trafia na egzotyczną, gorącą wyspę. Ciężko mi sobie wyobrazić jakim szkokiem musiało być dla niego to co zobaczył: słonie, kolorowe ptaki, dziwne drzewa i w końcu tubylców wyglądających zupełnie inaczej niż krajanie. I tutaj szczęście Johnny'ego się kończy. Wraca do słodkiego Athy bez rąk, nóg i oczu. Opuszczona kochanka zaczyna z niego kpić.

> _Gdzież są twoje nóżki na których uciekałeś_

> _żeby zostać żołnierzem?_

> _Faktycznie, już nie potańczymy_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _Hura! Hura!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _Hura! Hura!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _z wyspy Sulloon._

Wstrząsające prawda? No cóż, na początku XIX wieku była to piosenka humorystyczna. I tu warto wrócić do eseju "Wielka masakra kotów" Roberta Darntona, oraz "Karać i nadzorować" Foucalt. Jeszcze na przełomie XVIII i XIX wieku stosowane były kary mutylacyjne, pozbawiające skazańca części ciała. Śmierć, kalectwo i wymyślna przemoc była wszechobecna - stosowało ją państwo wobec obywatela, obywatel wobec obywatela, czy w końcu żołnierz wobec żołnierza. Od najmłodszych lat ludzie widzieli koszmarnie oszpecone ciała skazańców, efekty chorób takich jak np. skrofuły, czy w końcu efekty przestępstw. Widząc jakieś zjawisko w codziennym życiu zazwyczaj się z nim oswajamy i staramy poskromić nasz lęk przed nim. Żartowanie jest całkiem niezłym sposobem na oswojenie lęku przed codziennością. Współczesność dosyć dobrze izoluje nas od śmierci, wojny, zwłok, czy tortur...

Moim ulubionym wykonanem "Johnny I hardly knew Ye" jest interpretacja poznańskiego zespołu Sąsiedzi Uderza on w zdecydowanie antywojenne tony. Wyobrażacie sobie zaśmiewać do rozpuku widząc kalekiego Johnny'ego?

Lista ilustracji:

1. Pieczęć Zjednoczocznych Irlandczyków
2. Portret Roberta Emmeta
3. Portret Theobalda Wolfe Tone'a
4. Maria Konopnicka

W następnym odcinku lecimy na wschód.

*wszystkie tłumaczenia są mojego autorstwa, chciałem wyeksponować humorystyczny charakter pierwowzoru, znowu w myśl zasady, że są tłumaczenia albo wierne, albo piękne. Moje łączą wady obu rozwiązań xD.

P.S. mam teraz sporo wolnego czasu i trochę zapału do takiej pracy - jestem otwarty na różne formy współpracy (komercyjne i niekomercyjne), a pisanie takich mini-esejów sprawia mi dużo frajdy.

#historia #ciekawostkihistoryczne #pierogkulturalny #irlandia #historycznewiersze

Tytan1piorunów

bardzo mocny plusik za Sąsiadów, uwielbiam ten zespół i kawał dobrej roboty jaki robią z polską sceną folkowo-żeglarską

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w AI

55piorunów

#chatgpt #ai #heheszki

Twórca12piorunów

@BjornIronside trochę niestety słabo. Koprolalia wygląd trochę inaczej w rzeczywistości. Najczęściej to są dwa trzy słowa powtarzane i mają charakter wtrąceń oraz są zależne od kontekstu sytuacji a nie od treści wypowiadanych słów.

Tylko u 10% osób z tourette'm występuje to i najczęściej wygląda tak

https://youtu.be/YoAs2TmiDNI

Przeklęta choroba, część I - EXPERTIA.PL - Choroba Tourette'aZespół Tourette`a to wrodzone zaburzenie neurologiczne charakteryzujące się przede wszystkim występowaniem licznych tików ruchowych i werbalnych.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Fuck It Fuck World

89piorunów

#gotujzhejto

jajka na szynce z lejącym się żółtkiem i opieczonym na maśle chlebkiem ^^

chłop se musi pojeść

Sum1piorunów

@deepth0ught zazwyczaj wrzucam więcej szynki, tak że jest cała patelnia wyściełana, stąd kwestia przypalenia bo mała ilość białka po prostu wyszła poza obszar.
Robiłem to na szybko więc się tak nie przykładałem.
@budyniek Przykrycie faktycznie pomaga, jednak w moim przypadku zdecydowanie częściej żółtko robiło się zbyt twarde. Dlatego częściej wolę robić to bez pokrywki i lepiej rozegrać szynkowe puzzle :smiley:
Inaczej jest jeżeli najpierw dasz szynce podłapać temperaturę i ją obrócisz. Wtedy jajko szybciej się ścina i co lepsze, pozostaje na swoim miejscu.
Podsumowując: efekt zależy od tego ile zechcę poświęcić czasu na zrobienie tego posiłku.
Dzisiaj chodziło o wrzucenie na patelkę, dwa podejścia kontrolne i po prostu zjeść.

Fenomen1piorunów

@Frus uwielbiam płynne żółto, niestety moje kichy są innego zdania 😒

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Nocna Zmiana

2piorunów

Wybierz mądrze

Nirvana - The Man Who Sold The World

https://www.youtube.com/watch?v=fregObNcHC8

David Bowie - The Man Who Sold The World

https://www.youtube.com/watch?v=u3MX-rUtS6M

Midge Ure - The Man Who Sold The World

https://www.youtube.com/watch?v=IU2wBKoDOzg

Osobistość2piorunów

@skrogg Bowie zdecydowanie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Przegryw

6piorunów

Nie traktuje bab od dłuższego czasu jako kobiety tylko jako... no jak chłopów k⁎⁎wa. Aseksualnie, wyjebane mam w te cipy w sumie już. Niech spierdalają.

#przegryw

Osobistość2piorunów

@WiejskiHuop w sumie mam tak samo, nigdy nie zachowuje sie tam w pracy czy w sklepie do kobiet innaczej niż do mężczyzn.

Pokaż więcej komentarzy (6)