Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

xxxPraktykant

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 9 komentarzy
  • 1 obserwujących

Gwiazdor

w Muzyka

3piorunów

Jacyś fani jazzu? Trzeba trochę powrzucać ile można słuchać muzyki z regularnym rytmem :grinning:

Na początek Shabaka. Shabaka Hutchings jest jednym z najlepszych współczesnych saksofonistów jazzowych. Ma kilka ciekawych projektów afro jazowy Comet Is Coming, fusion z muzyką elektroniczną w Comet Is Coming i bardziej klasyczny Shabaka and The Ancestors ze starymi jazzmanami z RPA. Widziałem 2x na żywo z Comet is coming i wymiata.

They Who Must Die kawałek z drugiej płyty Shabaka and The Ancestors. Jest kompletnie słuchalny i nawiązujący do spiritual jazzu z lat 60/70

[https://www.youtube.com/watch?v=rpyoP3x9-hk]( https://www.youtube.com/watch?v=rpyoP3x9-hk)

Pokaż więcej komentarzy (1)

Koneser

w Hydepark

354piorunów

Portale Wykop i Hejto, w średniej z 7 dni praktycznie zrównały się zainteresowaniem...

  

Sum68piorunów

@jan_3_sobieski i to są statystyki, które lubię oglądać. Teraz czekać aż hejto wyprzedzi konkurencję w statystykach, bo w jakości już dawno wykop pozostał w tyle.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Kompan

w Ciekawostki

60piorunów

Zeszło mi na wspominki, przy piątkowym piwku.

Jest mniej więcej połowa lat '90. Typowa, ponura, szara jesień w Polsce. Bieda w kraju (w którym kilka lat wcześniej zdenominowano złotówkę) aż piszczy.

Jeśli chodzi o informatykę, to chłopaki na osiedlu mają kilka Commodore 64, głównie jednak królują "Pegasusy".

Do kolegi, który ma Amigę 500 trzeba jeździć na drugi koniec miasta (a i tak po to głównie, żeby popatrzeć jak jego ojciec ciśnie w Prince of Persia). Powiew zachodu, w postaci Pentiuma 166 MMX, którego dostanie mój kuzyn, jest wciąż odległy o kilka miesięcy. W szkołach podstawowych o komputerach jeszcze nikt nawet nie słyszał (miasto średniej wielkości w środku Polski).

Zaopatrywanie się w soft (wiadomo, głównie gierki) do mojego poczciwego C-64, polega na wyprawie na lokalny bazarek, gdzie kupuje się spiracone kasety (na luksus w postaci stacji dysków nikogo nie było stać). Kasety te w znacznej mierze pochodzą z RFN, gdzie miejscowi wyrzucają je na śmietniki, bo w Niemczech era 8 bitowców dawno już minęła. Kupno takiej kasety to zawsze rosyjska ruletka, bo w większości są one używane - więc albo będą miały swoje lata i będą zarżnięte, albo mogły być nagrane na tak rozjechanej głowicy, że się ich nie da odczytać (tak, chodzi o to słynne ustawianie śrubokręcikiem głowicy w magnetofonie).

I nagle, w tej całej ponurej Cebulandii, pojawia się promyk czegoś nowego. W jednym ze sklepów komputerowych, do których zazwyczaj przychodzimy z chłopakami poślinić się do Segi Saturn (ja jeszcze śliniłem się do Amigi 600, która była w sąsiednim komisie), pojawia się nowy produkt - oryginalne kartridże z grami do C-64, polskiej firmy Atrax. W tamtych czasach - kiedy niemal wszystkie gierki były piratami - kupno oryginału, NA KARTRIDŻU, z INSTRUKCJĄ i w PUDEŁKU, to był jakiś kosmos!

Kartridże nie były zresztą takie tanie, bo kosztowały - jeśli mnie pamięć nie myli, ok. 35 zł (dla porównania, oryginalna kaseta do C-64 z 4 grami, w tym samym sklepie kosztowała mniej niż dwie dychy, a kasetka z bazarku zazwyczaj ok. 5 zł). Jeśli ktoś zacznie się teraz śmiać, to przypominam, że wtedy średnie wynagrodzenie w Polsce nie przekraczało 1000 zł, więc "na dzisiejsze", te 35 zł to byłoby pewnie coś w okolicach 100 zł. W ten sposób, naciągając moją mamę na zakupy, zaopatrzyłem się w bibliotekę nowych gierek oraz - tu komodorowcy będą wiedzieli o co chodzi - kartridż z Basic'iem 8.0, z polskim syntezatorem mowy (ulubioną zabawą było później robienie sobie jajec z ludzi znalezionych w książce telefonicznej, którzy potem rozmawiali sobie z syntezatorem z komodorka :D).

Jeśli chodzi o same gierki w ofercie Atraxu, to poziom był bardzo nierówny. Wiadomo, opis na reklamowej broszurce budził wyobraźnię, ale często rzeczywistość później skrzeczała i zamiast "niesamowitej przygody za sterami kosmicznego myśliwca" dostawaliśmy zwykłego scrollera. Znaczna część gierek była chłamem, na który Atrax dostał pewnie licencję za paczkę fajek, inne z kolei budziły poważne wątpliwości, czy nie były jednak piratami (np. Ace 2088 wieszał się przy próbie zapisania gry, bo był ripem z dyskietki i na dyskietce zapis działał, a na kardridżu nie miał już jak). Zdarzały się też jednak absolutne perełki, jak "Wyspa" od LK Avalon (ta muzyka!) czy "Robbo" (grając w tę grę zamordowaliśmy z kuzynem zasilacz od C-64 - zapiekł się na śmierć po kilku dobach chodzenia non-stop, bo w grze nie było systemu zapisu). Był też "Władca" i "Kolony", "Vixen" (no, tu, wiadomo, bardziej chodziło o okładkę, niż o grę), czy "Rocky Horror Show".

Wspominam tamte czasy z nostalgią, bo chociaż wiem, jaki to był wtedy w Polsce syf, to ten pierwszy powiew polskiego kapitalizmu trwale zapisał się w mojej pamięci.

A w bonusie wrzucam skan oryginalnej broszurki reklamowej kartridży od Atraxu.

    

Praktykant2piorunów

feelsy mocno, dostalem C64 na komunie XD a razem z tym ksiazke pod tytulem "Podstawy programowania Commodore 64. Przewodnik użytkownika C64"... i od tego sie zaczelo :grinning:

Mocarz2piorunów

@JohnLenin Pamiętam te czasy jak dzisiaj.

U mnie wyglądało to inaczej, bo na giełdzie w Warszawie (Grzybowska) mój wujaszek miał największą budę, w której x-copy na Amigę aż furczało, a tłumy wybierały z ogromnego katalogu co im przegrać na dyskietki, które zaraz kupią.

Amiga 500 była grana, aż nie wypchnął jej pecet, a moi starzy komuś jej nie oddali...

Na całe szczęście dwa lata temu dorwałem Amigę 600, wydałem dwa kilogramy pieniędzy, aby wsadzić jej wszystko co się da (w tym kartę SD, która zawiera każde demo, grę i zina jaki istnieje) i sprowadziłem dwa nowe Quickfire II.

Niestety gdy już nie miałem co do niej dodać to zaczęła się kurzyć, bo... frajda nie było granie, a zbieranie wszystkiego.

Teraz czeka aż przejdę na emeryturę, aby wszystko na niej ograć, bo nie mam na nic czasu i jutro syn mi się rodzi (na 90%) ;)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Góry

6piorunów

Prawda to czy ps i  ?

https://podroze.wprost.pl/amp/11056735/mount-everest-nie-jest-juz-najwyzszym-szczytem-swiata-zostal-zdeklasowany.html

 

Praktykant2piorunów
Wbrew napisowi na tabliczce, jej wierzchołek znajduje się na wysokości 1120 m n.p.m., a nie ponad 11 tys. m n.p.m.

Latem było jeszcze 1220. Człowiek nie nadąża za tymi zmianami.

Praktykant

w Hydepark

4piorunów

Przeglądam sobie ostatnie dyskusje i się zastanawiam, czy dobrze trafiłem? Jakieś cenzopapy, kononowicze, boty, narzekania na wykop, "czarny" humor. Od 20 minut nie robię nic, tylko coś blokuję. Tu jest tak codziennie? Przyznam szczerze, że miałem nadzieję na coś więcej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Aryocontent

560piorunów

Finlandia ogłasza nowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 400 mln euro. Co jest kwotą 2x większą niż dotychczasowa pomoc, jaką przekazywali (200 mln euro).

Jeszcze nie znalazłem, co dokładnie będzie w pakiecie.

Decyzja o przekazaniu czołgów Leopard 2 ma być podjęta niezależnie od tego pakietu. Sojusz państw Europy gotowych przekazać czołgi próbuje przekonać Niemcy na wydanie zgody.

jedno ze źródeł:

Finland promises 400 million euros of aid to Ukraine, could add Leopards | Reuters

   

wzpieram zrzutkę na ZSU:

Zima dla Sił Zbrojnych Ukrainy i Cywilów | zrzutka.pl

kawa dla Aryo:

Postaw kawę dla Aryo - buycoffee.to

Pokaż więcej komentarzy (58)