Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Onestone w Ciekawostki

GURU

w Ciekawostki

66piorunów

13 lipca 1978 Anatolij Pietrowicz Bugorski, pracownik Instytutu Fizyki Wysokich Energii w Protwinie koło Sierpuchowa, chciał wykonać kontrolę nieprawidłowo działającego elementu akceleratora cząstek.

Był to synchrotron protonowy U-70, przyśpieszający protony do energii 70 GeV.

Gdy fizyk zbliżył głowę do miejsca, z którego wypływa strumień cząstek, zawiodły mechanizmy bezpieczeństwa i strumień protonów rozpędzonych do prędkości bliskiej prędkości światła przeszył jego głowę na wylot.

Wiązka spowodowała, że głowa uczonego przyjęła dawkę promieniowania oszacowaną na 2000-3000 Gy (Jednorazowe napromieniowanie całego ciała człowieka dawką co najmniej 5 Gy zazwyczaj prowadzi do śmierci w ciągu 14).

Co ciekawe, naukowiec przeżył wypadek.

To co poczuł w momencie przyjęcia strumienia protonów opisał jako błysk "jaśniejszy niż tysiąc słońc", ale nie odczuł bólu.

Zdołał nawet ukończyć doktorat, ale efektami ubocznymi wypadku było zwiększone zmęczenie przy wykonywaniu pracy umysłowej. Stracił słuch w lewym uchu i słyszał tylko stały, nieprzyjemny szum. Lewa połowa twarzy została sparaliżowana z powodu uszkodzenia nerwów. Doświadczał również sporadycznych napadów nieświadomości i drgawek.

W związku z polityką ZSRR wypadek był ukrywany i sam poszkodowany nic o nim nie mówił przez około 10 lat.

Komentarze (11)

Gruba ryba1piorunów

Z drugiej strony, strumień cząstek to nie jest pocisk, który powoduje fale uderzeniową która zrobiła by z mózgu galaretę. I nie pozostawia otwartej rany. Uśmierca wszystkie komórki na swojej drodze i pozwala organizmowi to zabliźnić. Dobrze że nie dostał raka

Gruba ryba1piorunów

@Onestone zastanawiałem się skąd wrażenie błysku "tysiąca słońc", nie kupuje tej teorii o promieniowaniu Czeremchowa. Myśle że mózg walnięty wiązką promieniowania mógł wygenerować takie wrażenia.

GURU6piorunów

@DexterFromLab Lekarze obawiali się przyjętej przez niego dawki promieniowania - wielokrotnie przekształcającej dawkę śmiertelną.

Ale wyszło na to, że promieniowanie, nawet bardzo duże, przyjęte bardzo punktowo i w ograniczonej objętości organizmu nie zabija.

Gruba ryba27piorunów
@Onestone prowadzi do śmierci w ciągu 14

14 czego? Minut? Dni? Parseków? Tic taców? Poza tym ludzie?

Kosmonauta3piorunów

@SpokoZiomek sekund, widziałeś jaka dawka była kosmiczna!

Ciekawostką jest fakt (jeżeli nie pomyliłem radzieckich wypadków), że ten wypadek nie wydarzyłby się, gdyby nie sowiecka niechlujność i wyjebongo w procedury. I to nie z winy Anatolija.

W czasie prowadzenia eksperymentu w cyklotronie (akcelerator cząsteczek jak ten pod CERN), zawsze musiały palić się czerwone lampy ostrzegawcze. Ale kogoś wkurwiały (albo nie było kasy na wymianę, ale raczej opcja 1), więc je wykręcił i nie wkręcił spowrotem. Więc Anatolij był w momencie wypadku przekonany, że aparatura nie strzela Turbo laserem śmierci.

Cieszę się, że Polska trochę już wyszła z takiego wyjebanizmu i braku wyobraźni.

Tytan0piorunów

@SpokoZiomek Boisk piłkarskich lub basenów olimpijskich.

GURU9piorunów

@SpokoZiomek 14 dni. Nie zauważyłem że brakowało jednostki.