Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hellgihad w Książki

Autorytet

w Książki

18piorunów

1341 + 1 = 1342

Tytuł: Fundacja

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: ebook

ISBN: 9788381883405

Liczba stron: 204

Ocena: 8/10

Kolejny klasyk science fiction. Zabrałem się kiedyś już za to ale że tak powiem od d⁎⁎y strony... znaczy niby poprawnie, bo przeczytałem pierwszą część z cyklu, ale chronologicznego a nie w kolejności powstawania co jak później doczytałem ma o wiele więcej sensu. Dlatego zapewne Preludium Fundacji wydało mi się dość średnie.

No i rzeczywiście, oryginalna Fundacja wjechała mi już elegancko, i za niedługo pewnie złapię za kolejną część bo mam wrażenie jakby ten tom urywał się w połowie.

Historia Fundacji rozpoczyna się od poznania Hariego Seldona, a raczej jego świeżo upieczonego współpracownika i późniejszego biografa Gaala Dornicka który przybywa do stolicy Imperium Galaktycznego aby podjąć pracę u sławnego w całej galaktyce matematyka. Na miejscu okazuje się że Hari popadł w niełaskę władców galaktyki bowiem poprzez rozwinięcie swojej matematyczno - statystycznej metody przepowiadania przyszłości zwanej tu psychohistorią głosi wszem i wobec rychły updatek Imperium Galaktycznego.

Za tego typu herezje, jak to zazwyczaj bywało należy się odpowiednia kara, dosyć sędziwy już Hari zostaje więc wraz z ekipą oddanych mu naukowców zesłany na małą planetkę leżącą na rubieżach galaktyki gdzie może sobie w spokoju pracować na swoją psychohistorią, galaktyczną encyklopedią i temu podobnymi bzdurami. Ów naukowy kolektyw zostaje nazwany jakżeby inaczej - Fundacją.

Zawiązanie akcji jest ciekawe i musze przyznać że jak na dość lichą objętość tej pozycji jest ona napakowana akcją po brzegi. Autor dość żwawo skacze przez kolejne dekady i przystaje jedynie w decydujących momentach biegu historii - punktach zwrotnych przewidzianych statystycznie w psychohistorycznych obliczeniach Hariego które działają jeszcze długo po jego śmierci.

Będziemy więc śledzić poczyniania kilku bohaterów wokół ktorych kręcić się będzie cała oś powstawania i nabierania w galaktyce znaczenia przez ową Fundację, a którzy świadomi spuścizny Hariego ale nie będący w posiadaniu jakiejkolwiek wiedzy na temat jego przepowiedni starają się w miarę możliwości sterować wydarzeniami tak aby wyjść z kryzysowych sytuacji z tarczą.

Pomysł jest całkiem ciekawy i chociaż czuć już że książka jest dość leciwa to jednak nadal czyta się to bardzo dobrze, głównie dlatego że więcej tutaj politycznych i socjologicznych rozkmin a cała otoczka Sci-Fi jest trochę na uboczu. Zwroty akcji są całkiem zaskakujące, akcja nie zamula i przyznam że czytało mi się to z niemałą przyjemnością, do tego stopnia że połknąłem całą książkę chyba na dwa posiedzenia.

Największą imo wadą jest to że akcja urywa się jakby w połowie wydarzeń, niby mamy zakończenie odpowiedniego wątku ale nie ma tutaj żadnej konkluzji ani nic takiego, po prostu cyk i koniec :grinning:

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!