
20 lat temu Toyota zakończyła produkcję modelu Celica. Siedem generacji i ponad 4 mln sprzedanych egzemplarzy
W 2006 roku Toyota zakończyła produkcję jednego z najbardziej wyjątkowych modeli o sportowym rodowodzie. Przez niemal 40 lat powstało siedem generacji coupe, a z linii produkcyjnych zjechało dokładnie 4 129 626 egzemplarzy. Celica to prawdziwa ikona japońskiej marki, która nadała jej nie tylko sportowego i młodzieżowego charakteru, ale była też idealnym samochodem badawczym dla nowych rozwiązań i bazą dla aut osiągających sukcesy w sporcie.
Komentarze (5)
No piękne to samochody były, 6 lat temu sprzedałem swoją sztukę. Na trasie nie było znaczenia czy jechało się 100 czy 140, paliła tyle samo. Jedyny minus oprócz tego na akumulatorze to pomimo wysiłków blacharsko-lakierniczych gniła jak opętana i traciła masę, a z tych co dzwonili żeby ją kupić to większość bananowa młodzież, jakiś mechanik mówił że dla znajomych chce kupić bo 18-latek zrobił właśnie prawo jazdy i godzinę mu tłumaczyłem, że to głupi pomysł. To było pierwsze auto, w którym zrozumiałem, że lepsze opony trzeba dawać na tył, mimo, że przyspiesza, hamuje i skręca przodem.
Ciekawostką jest też fakt, że po wejściu w mój profil, zobaczycie że mam taką ustawioną jako zdjęcie na profilu XD
Miałem, jeździłem. VI generacja, może silnik nie był mocny, ale jak odpaliłem długie światła to oślepiałem latające spodki w galaktyce Andromedy xD
Kolega miał do niedawna ten wóz. Powiem tak - bardzo ciekawy, jak na auto sportowe. Cztery pełnoprawne miejsca (a może nawet 5? - nie jestem pewien) i bardzo duży bagażnik. Ewenement jak na auto sportowe.
Miałem okazje być nim kilka razy wieziony, i nie zapomnę tego, jak bardzo to auto było niskie - raz, przy wyjeździe z bocznej uliczki, prawie wpakowaliśmy się w kogoś jadącego z prawej strony, bo wysokośc (niskość?) Celici nie pozwalała nam go zobaczyć.
I komu to przeszkadzało?