
Wpis użytkownika winiucho w Rowerowy Równik
winiuchoGURU
35piorunów274 595 + 57 = 274 652
Dzisiaj to wiało jak by się ktoś powiesił, porywy nawet do 74km/h, większy problem był z jazdą prostopadle do kierunku wiatru bo nosiło na boki że hej, wręcz z drogi spychało. No ale jakoś dałem radę.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (11)
@winiucho Ta. Ja wyjechałem w niedziele i miotało nim jak szatan. Pipka jestem i tylko 40km wykręciłem, ale zawsze.
@winiucho łozesz ku⁎⁎⁎ca ja odpuscilem po 5 km jak mnie na polu cofało XD
@ostrynacienkim jak już naprawiłem usterkę w klamkomanetce to nie było przebacz, nie i ch🙂
Toż to samochodem (SUV) miotało na drodze ekspresowej a gdzie rowerem.
@Kasan1512 rowerem łatwiej, bo wolniej:grinning:
@winiucho u mnie było to samo. Na jednym z podjazdów, gdy dojechałem do szczytu i chciałem rozpocząć zjazd to się nie dało. Musiałem ostro kręcić, jakbym nadal w górę jechał z prędkością 10 km/h ;d
@dzangyl dobrze jest mieć alternatywę, mi pozostają bardzo okazjonalne rundki z różową na crossie. Gdzieś mi chodzi po głowie zakup gravela, ale nie mam mocnego przekonania, a zimą wolę treningi na chomiku. Nawet aspekt wiatru dużo nie zmienia, bo w pobliżu lasów mam tyle co kot napłakał.
@Furto czasem się wybieram MTB w teren/lasy przy takim wietrze, ale obecnie cisnę głównie szosowo, taką mam wenę i nawet wiatr mi w tym nie przeszkadza za bardzo.
@dzangyl dzisiaj to nic tylko śmigać po lasach, a w górach jednak masz ich procentowo większe bogactwo :smiley: wczoraj wiało, a na dobrą sprawę poczułem ten wiatr może 2-3 razy i to na dosyć odsłoniętej przestrzeni. Dzisiaj jak wróciłem do siebie, to nie licząc 2km z wiatrem, najprzyjemniejsza była właśnie jazda przez jakieś 500 metrów lasku.
@dzangyl mam podobnie w paru miejscach, ale spowalniaczem jest piach, żeby zjeżdżać w dół trzeba kręcić bo inaczej stop. To na pochyle około 10°, a pod górę to już raz leżałem i kilka razy szedłem bo inaczej się nie da.



