
Wpis użytkownika Trypsyna w Rowerowy Równik
TrypsynaGURU
37piorunów300 052 + 3 + 14 + 10 + 5 + 3 + 4 + 1 + 2 + 7 = 300 101
Zaległości z tygodnia i dzisiejsza przejażdżka na myjnie. Niebieska strzała ponownie czyściutka, konserwacja napędu i łańcucha odbyta.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (6)
Komentarz usunięty przez moderatora
Zarejestrowałem zdobycie
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (2 000 km)*
Cokolwiek to zmienia...
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Niedawno wróciłem z myjki i miałem wpis robić, ale podepnę się pod zasięgi - Bogu dziękować za program NABŁYSZCZANIE na myjkach ręcznych, bo nie dość że woda demineralizowana, to jeszcze cisnienie prawie że żadne i nie wepchnie się wody tam gdzie się jej rower nie spodziewa.
Poniżej standardowy scenariusz, może mnie ktoś rowerowy wyprowadzi z błędów które popełniam:
No więc podjechałem na myjkę rowerem z napędem zapsikanym WD-40, jest niedziela i kropi więc nikogo poza mną się nie spodziewam. Złotówka w myjkę, program NABŁYSZCZANIE i wstępnie zmiękczam/nawadniam brud. Jak się skończy to przechodzę do nanoszenia piany aktywnej - w moim przypadku z puszki bo wielokrotnie zmieniam biegi, staram się żeby wszędzie weszło a z lancy na myjce byłby to problem. Korzystam z faktu że nikogo nie ma i piana aktywna żre syf. Po kilku minutach zaczynam pracę że szczotą, i tu uwaga że jeśli podjeżdzam tylko na mycie napędu to Fenwick's jest za⁎⁎⁎⁎sty, bo mega rozprężna piana - psikasz jako tako na kasetę a wchodzi wszędzie. Natomiast grubsza posiadówa jak dzisiaj to dowolna piana aktywna i powolutku przemy do przodu. Jak już wszystko wyszorowane to dwójka w myjkę, znowu program NABŁYSZCZANIE i na spokojnie wymywamy cały syf z roweru. Później kilka razy rzucić go na koła żeby strząsnąć wodę, wysuszyć I wyczyścić do końca bawełną łańcuch z resztek syfu, wosk i jazda do domu.
@Furto WD-40 poszedł przed myciem na cały napęd - od zawsze mam wrażenie, że lepiej wózki przerzutek chodzą wtedy po myciu.
Wosk oczywiście poszedł na łańcuch wytarty do suchego po myciu, a jako że aplikuję wodny roztwór a nie świeczkę to traktuję te resztki wody wewsrodku jako po prostu wydłużające proces, stąd zwykle taka myjka wieczorem, dojeżdżam do domu 300m z myjki i schnie do rana.
@wonsz tak z pisanego opisu, to "razi" mnie jedynie wosk na koniec - wosk powinien być aplikowany bezwzględnie na sucho, a nie po kąpieli.
Wd-40 to chyba też średni pomysł na rower, ten środek mocno lepi brud.
Generalnie najważniejsze na myjce jest to, żeby zbyt mocno, pod złymi kątami nie psikać w niektóre miejsca: piasty kół, suport, pedały, stery.
takiego słońca nie widziałem od piątku, zazdro...