
Wpis użytkownika kjdm w Księżycowy spacer
kjdmSpecjalista
38piorunów307 230,01 - 23,55 = 307 206,46
Miał być pierwszy półmaraton w górach, ale przewyższenia mnie zweryfikowały. W pewnym momencie już po prostu wybrałem wspinaczke na każdy ze szczytów zamiast udawać, że biegnę.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (11)
Uuu solidna pętelka. Chciałeś biegać po słowackiej Orlej Perci? Szacun.
@AdelbertVonBimberstein Ależ ja bynajmniej nie próbuję Ci niczego umniejszać, zwłaszcza że sam 100m nie przebiegnę. Chodziło mi o to że tam trzeba spore odcinki na czterech kończynach przebiec.
@Ravm ej domyślam się, biegam trochę po Norwegii i biegałem też w Arktyce. To, że u mnie jest płasko (350m up na 50km zrobiłem xD) to nie znaczy, że nie próbuję górek.
@kjdm @AdelbertVonBimberstein jest z Bydgoszczy, może nie wiedzieć o jakim terenie mowa 😉
@Ravm dzięki! Szczerze troche zlekceważyłem te nazwę a muszę przyznać, że wg mnie ten szlak daje wiecej wspinaczkowych wrażeń od naszej Orlej! Naprawdę chwilami musiałem pomyśleć, ułożyć się do ruchu itd, tylko ekspozycja zasadniczo inna u nas jest
@kjdm generalnie z tego co widziałem u innych to na tym to polega chyba, nie?
@kjdm no gorąco nie powiem
@AdelbertVonBimberstein tu było finalnie 2100, ogólnie 200m/1km czy w górę czy w dół praktycznie przez pierwsze 16km
@kjdm najwięcej co ubiegałem na połowie maratonu do prawie 700m w górę bo po prostu nie mam gdzie biegać większych przewyższeń xD ale to się staram zawsze utrzymać tempo poniżej 6:00
@AdelbertVonBimberstein porównując np. do tej imprezy:
https://tatraskymarathon.pl/biegaj/tatra-half/
Nie zmieściłbym się nawet w limicie xD wiadomo przewyższeń dużo więcej itd, ale jakoś uważałem, że dam radę to zrobić lepiej
Tatra Half - Tatra SkymarathonTatra Skymarathon@AdelbertVonBimberstein niby tak, ale jednak myślałem, że dam radę jakieś średnie tempo całej wycieczki utrzymać na poziomie tych 5km/h. Wyszlo mi 9h15min z tych 23.5km... 😅 chociaż w teorii moving speed mi wyliczyła strava na 4.9km/h - musiała nie liczyć każdego wspinaczkowego momentu, bo przerw faktycznie miałem może z godzinę



