Wpis użytkownika Luker w Hydepark
LukerSum
5piorunów34 lata i nie wiem czy kiedykolwiek chce mieć dzieci. Po prostu nienawidzę ich wrzasków, kwików, dziwnych dźwięków.
Szedłem przez galerię i gryzłem się w język by nie krzyknąć "zamknij papę". Druga sprawa, to rodzice. Przyznajcie 30 latkowie, za naszych czasów jak rozrabialiśmy w sklepie, matka dała klapsa, a ojciec w domu poprawił. Dzisiaj rodzice żadnego wstydu nie mają, są jakby niewidzialni, a dzieciaki w miejscach publicznych robią co chcą. Jak zwrócisz uwagę, to włącza się tryb obronny. U mnie koło okna siedzieli całe lato na drzewie i darli mordę od rana do wieczora. Opieprzyłem, to przylazł agresywny ojciec. Na górze 2 piętra wyżej od rana do wieczora biegają jak stado bizonów. Uwagi nie zwrócisz, bo zaraz ojciec patus będzie się rzucał. Jak ja nienawidzę OBCYCH dzieciaków. Jedyny wyjątek to córki brata, a tak to dzieciaki dla mnie to jakieś karaluchy xD
Komentarze (13)
@Luker Z tego wpisu wynika, że nienawidzisz patusów, a nie dzieci. Patus nie wychowa dzieciaka na nic innego jak kolejny patus, więc tak to się kręci. A to nie jest normalne, że dzieciak bez żadnego celu drze ryja. Jak drze się, bo np. jest głodny to ok, jest to powód i jak się nauczy normalnie gadać to przecież przestanie. A nadmiar energii można rozładować w sposób niewkurzający dla otoczenia, np. poprzez sport.
@Patka "wychowałabym go na dobrego człowieka." https://youtu.be/Jti0eneJTi4?t=75
To ja xD
Janusz Tracz odgrywa Pawełkowi scenkę z aniołkiem i diabełkiem i ukazuje matce stosunek do wiaryFragment 11 serii przygód Janusza Tracza.Wrzucane przeze mnie materiały pochodzą z tego kanału: https://www.youtube.com/channel/UCYDGdmVkKujpLR6uxxKA8rgYouTubeWarto tutaj też przypomnieć, że rola ojca nie wygląda tak samo jak 30 lat temu. Dzisiaj kobiety są dużo bardziej niezależne i ojciec jest obecny w dorastaniu dziecka prawie tak bardzo, jak matka, a niejednokrotnie to właśnie ojcu przypada większość obowiązków wokół malucha. Szczególnie jak taki maluch nie widzi poza ojcem świata. :smiley: pozdrowienia dla wytrwałych tatusiów, kiedyś odchowamy i znowu zaczniemy żyć w swojej bańce - gierki, mecze, browary i sportowe coupe. :smiley:
@Luker ja jak pomyślę o zmęczeniu przy dzieciach to mi się odechciewa. Ale z drugiej strony te pierwsze słowa malucha, to że cię ktoś szczerze kocha i potrzebuje, to że masz ten swój "owoc miłości" i to że będziesz patrzeć jak dorasta i przeżywać emocje jest na swój sposób piękne. Im jestem starsza tym częściej myślę, że mimo wrzasków i trudów to chciałbym mieć rodzinę. Nie dużą ale żeby był chociaż ten jeden maluch. A największym zmartwieniem byłoby chyba to czy wychowałabym go na dobrego człowieka.
@Luker No właśnie to dzieci tych "rodziców", którzy dostawali w d⁎⁎e za złe zachowanie, to wy teraz puszczacie swoje dzieci samopas, więc w wpisie pominąleś ten najistotniejszy fakt
@kamlor mnie chyba baba na stałe by wkurzała, to, że musiałbym się dostosować pod kogoś xD teraz mam tak, że sobie wstaję o 3 w nocy, pracuję, o 12 w dzień idę spać, a innego dnia mi się całkowicie przestawia. Robię co chcę i kiedy chce, ale jakoś tak łyso bez rodziny xD
@Luker jesteś już za stary na dzieci. Swoje własne też będą Cię wkurwiały. W tym wieku jesteś już zbyt wygodnicki. Mam 32 lata i 2 synów w wieku 3 i 5 lat, uważam że to już był ostatni gwizdek i o ile macierzyństwo jest super, to też widzę po sobie, że przewartościowanie życia koło 30 jest hipercięzkie. Powiedzmy mi się udaje 5 dni w tygodniu być zadowolonym, ale 2 dni mam kryzys i najchętniej nie wracałbym do domu.
@Luker no widzisz, dzieci w rodzinie już inaczej odbierasz. a swoje byś pokochał. wydaje mi się, że twoje podejście jest normalne.
@Luker ja podjudzam zawsze ryczace bombelki i mowie "glosniej"
@BillyFuckboy nie cierpi, on chce wkurwić całe otoczenie xD
Cudze zawsze są wkurwiające.
@Luker no nie kazdy chce miec dzieci. Ja z zona sie smiejemy w galerii jak dzieciak placze. Bo jak placze to znaczy, ze cierpi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co nie wyklucza faktu, ze sami chcemy miec.