
Wpis użytkownika Tiger_F6551-x w Rowerowy Równik
Tiger_F6551-xTytan
39piorunów340 151 + 45 = 340 196
Dzisiejszy regeneracyjny dojazd do pracy z nowym/starym siodełkiem. Siodełko Selle Italia Man Gen Flow kupiłem jakieś 8 lat temu i przez dobre 4 lata jeździłem na nim na swoim rowerze MTB. Nie wiem dlaczego po zakupie Gravela nie przełożyłem go sobie do nowego roweru, tylko zostało w tym MTB na którym przestałem jeździć z braku czasu. A na tym MTB robiłem równie długie trasy i nigdy nie miałem problemów z otarciami. Dzisiaj po 45 km mogę stwierdzić że siodełko jest mega wygodne, ale musze zrobić trasę 100+ żeby sobie to potwierdzić
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (3)
Dosłownie ten sam pomysł miałem na weekend - w gravelu od kilku lat WTB Pure i o ile wygodne, tak zauważyłem że się na nim ze swoim dupskiem "rozlewam", generalnie zaczęło mi coś niedawno klikać że to może stąd otarcia. Do ulepa miejskiego natomiast dawno temu poszło siodło, które kupiłem na chybił trafił przy okazji nowego roweru. Ono dobrze brzmiało na papierze, ale średnio już na żywca, jednak na krótsze trasy na basen czy po mieście spoko i szkoda żeby się marnowało. No i tak dupsko się przyzwyczajało przez dwa lata, że w końcu zamieniłem je miejscami - pojechałem wczoraj testowo 15km na targ po jajka, wracałem ze 180 jajkami w plecaku i kurła jest dobrze, tylko właśnie trzeba sprawdzić na dłuższej trasie.
@Tiger_F6551-x u mnie to no i dokładnie to samo poczułem, jak mi się kulsze opierają na siodle. Trzeba przyznać jednak że jechałem bez pieluchy, bo na 15km to mi się nie chciało bawić. A teraz właśnie dojechałem na basen ulepem i to wygodne WTB właśnie lepsze się wydaje na krótsze trasy bez wkładki, cywilne bardzo.
Siodełko SPORTOURER Talisman Man E-Bike Flow | CentrumRowerowe.plSportourer Talisman Man E-Bike Flow stworzono specjalnie do rowerów elektrycznych. Pozwoli na wygodną jazdę nawet przez wiele godzin. Sprawdź!CentrumRowerowe@wonsz Właśnie mnie zaskoczyło to, że zupełnie zapomniałem o super siodle które sobie kupiłem. Dzisiaj tyłek mnie jeszcze trochę bolał po piątkowych 150 km na stockowym siodełku Meridy, ale dosłownie czułem teraz to, że siedzę poprawnie i kości kulszowe są odpowiednio oparte a dziurka w siodle odpowiednio wentyluje jajka :D. W przyszłym tygodniu ruszam na trasę 160 km do Dębicy i zobaczę czy będzie lepiej.