Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Solar w Rowerowy Równik

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

365 061 + 58 = 365 119

Straszne gowno dzisiaj, zegarek przez połowę pokazywał mi zone 1 ale jakoś zero chęci do przyciśnięcia.

No i bardzo zimno było (20 stopni przyp. redakcji)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Komentarze (12)

Fanatyk3piorunów

@Solar tez dzisiaj w zimnym zacząlem jazdę - 2°C. Na szczęście koło południa się ociepliło i w pełnym słoncu było już nawet 11° xD

Osobistość1piorunów

@Stashqo do 30km to mogę jechać normalnie letnio na nogach w temperaturze typu 0. A powyżej tego dystansu to w sumie mi styka dobra skarpeta i zwykłe zimowe kondomy.

Dla mnie magiczną temperaturą jest -5 i niżej. Od niej zaczyna się to, że szybko mi zimno w stopy i łapy z czasem też. Tak po 30 kilometrze już czuję, a przy 50 to już dyskomfort. Niemniej zero to jest dla mnie komforcik w takim ubiorze. Ogólnie zero to ciepło moim zdaniem. 25 stopni o których mówisz, to dla mnie już grzałka. 15 to spoko, ostatnia temperatura do jazdy na golasa, mógłbym bez koszulki.

Tak czy siak, lubię jeździć w getrach i na długi rękaw. Dlatego jeśli miałbym dać swój idealny przedział na taką jazdę całodniową, to 8-16.

Fanatyk1piorunów

@Furto trochę potu popłynęło ale więcej deszczu ;/

@npnptcn moje optimum to 15-25°. Nie potrafię stóp ubrać na niskie temperatury. Dzisiaj po 20km nie czułem już nic do kostki. Dopiero po 80km jak zjechałem z gór w dolinę to mi czucie wróciło. I to wkurza bo czułem, że móglbym więcej depnąć.

Osobistość1piorunów

@Stashqo moja ulubiona temperatura na jazdy do 50km, to 0 stopni, a 11 to ideolo na 200. Nie wiem czemu wszyscy się tak chowają w takie temperatury. Dla mnie powyżej 20 to za dużo, nie lubię jeździć goły, lubię coś zarzucić na siebie :stuck_out_tongue_winking_eye:

Osobistość2piorunów

@Solar pierwszą żonę ci pokazywał? Też bym nie cisnął.

Osobistość1piorunów

@Furto gdyby człowiek pamiętał, że ostatnim razem nawet go nie opłukał, tylko mu spuchło kolano i tak rower se stał xD

Osobistość3piorunów

@Furto ja po 4 miesiącach nieużywania roweru ścisnąłem sobie bidon pod nosem, ot tak. Zapewne ostatnio był tam jakiś sok, bo tak mnie złapało, że autentycznie rzygłem. Nie wyleciało śmierdzące powietrze, ale mgiełka pleśni xDD Bidon do śmieci, nic nie wyparzy tego wspomnienia xD

Gruba ryba3piorunów

@npnptcn albo jak wtedy, gdy na rower wziąłeś mus lubelli z ostatniego wypadu 500 km i chcąc go zjeść, okazało się że się popsuł i o mało się nie zrzygałeś? A nie, to akurat było dzisiaj xD

Osobistość3piorunów

@Furto albo ogólnie losowe rzeczy z życia. Typu pamiętasz jak byłeś mały i się zeszczałeś? Albo jak palnąłeś ten żarcik i nikt się nie śmiał, bo był o żydach, a ty nie wiedziałeś że jesteś w synagodze.