
45. rocznica katastrofy kolejowej pod Otłocznym
aerthevistGURU
35piorunówWokół panował mrok. Zmęczeni pasażerowie spali w fotelach. Skład mknął po torach, gdy nagle maszynista zobaczył dwa słupy światła naprzeciw siebie. Wiedział, co to oznacza. Zaciągnął hamulec i wybiegł z kabiny. Potem był już tylko huk i śmierć. Zginęło 67 osób, a 64 zostały ranne. To była największa katastrofa kolejowa w historii Polski.
Komentarze (4)
Może ktoś mądrzejszy wyjaśni.
Dowódcy akcji zakazali używania mechanicznych urządzeń do cięcia blach - z lokomotyw wyciekł bowiem olej napędowy i iskra mogłaby doprowadzić do wybuchu.
Wydawało mi się, że oleju napędowego nie podpali się iskrami.
@Alembik jest jeszcze książka o polskich katastrofach: Jarosław Reszka: _Cześć, giniemy!_
@aerthevist Pamiętam ten odcinek. Ryło trochę mnie jako gówniakowi banię.
