
Akcja tymczasowej adopcji psów przerosła ich oczekiwania. "Mamy łzy w oczach"
SemicolonGruba ryba
26piorunówW Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie trwa akcja tymczasowej adopcji psów, którą placówka zorganizowała w związku z nadchodzącymi mrozami. Do tymczasowych domów trafiło ponad 100 zwierząt. "Słowo dziękuję to za mało. [...] Mamy łzy w oczach" — napisali na Facebooku pracownicy schroniska.
Adopcje odbywają się do odwołania w schronisku przy ul. Rybnej w Krakowie w godzinach 10-17.
Komentarze (13)
Mam mieszane uczucia ci do takich akcji. Decyzja o wzięciu zwierzęcia do domu pod wpływem impulsu, to nie najlepszy pomysł. Taka decyzja powinna być głęboko przemyślana.
Posiadanie zwierzęcia to nie tylko przyjemność, ale również obowiązek i odpowiedzialność na wiele lat.
Zwierzę to nie zabawka, którą jak się znudzi, to można wyrzucić.
@rebe-szunis Pisałem już, że mam Onet zablokowany.
To z powodu ich chamskich zagrywek. Chodzi o przerzucanie na stronę główną, zamiast do artykułu.
Mam też zablokowany Facebook. Podobnie jak Onet - całkiem, żebym nie wszedł przez przypadek.
Na normalnych stronach czytam.
@Ortoklacjusz Nie przeczytałem, ale skomentuję...(-‸ლ)
@Semicolon Dzięki za wyjaśnienie. Skoro tymczasowej, to może to nie takie głupie.
Mam Onet zablokowany i za nic tam nie wejdę.
@Ortoklacjusz To akcja tymczasowej adopcji na czas mrozu, gdyż jak jest napisanew artykule schronsko nie może zapewnić wszystkim podopiecznym ciepłego kata
A potem będą jeździć te psy odbierać od różnych pie⁎⁎⁎⁎⁎⁎ętych osób. I biznes się kręci.
@moderacja_sie_nie_myje ciężko to wszystko skontrolować, ale chyba lepiej, żeby większość psów trafiła do fajnych domów, niż żeby wszystkie bez wyjątlku zamarzły?
Ciekawe czy dużo osób, które wzięły psa tylko na chwilę jednak zdecyduje się go zatrzymać
@smierdakow Nie pamiętam gdzie, ale ktoś robił podobną akcję i większość psiaków zostało u ludzi na stałe. Niektórzy traktują to jak sprawdzian - czy będzie mi się chciało wychodzić na spacery itd.
@smierdakow myślę że kilka dni z uroczym psiakiem sprawi, że duża część z nich już do schroniska nie wróci. Za dużo dobra i ciepła takie skrzywdzone przez los stworzenie może dać od siebie.
@smierdakow mam nadzieję, że jak najwięcej. Przypomniało mi się, jaki kiedyś jeden mój znajomy przez kilka tygodni zajmował się szczeniakiem goldena, który potem miał iść na szkolenie i stać się psem przewodnikiem. Mimo że ten znajomy wiedział, że piesek jest u niego tylko czasowo, to i tak bardzo trudno było mu się potem z nim rozstać.
@smierdakow nawet jeśli jedna osoba to i tak warto