Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika tosiu w Historia

Autorytet

w Historia

2piorunów

Ankieta okolicznościowa. Wiedząc jak skończyło się Powstanie Warszawskie, czy w przypadku hipotetycznej okupacji Polski w 2026 roku - jako cywil - brałbyś w udział w Powstaniu Warszawskim? Zakładając oczywiście, że mamy 2026 rok, więc byłoby dostępne współczesne uzbrojenie - jakie jest teraz - javeliny czy drony, a nie jakieś stare karabiny, pistolety i granaty. Tyle też że w okupowanym kraju - nie byłoby tego zbyt wiele, bo zakładamy, że nie ma regularnych dostaw jak na froncie.

Zapraszam do dyskusji i ankiety.

Czy brałbyś udział w Powstaniu Warszawskim w 2026 roku, wiedząc jak skończyło się Powstanie w 1944?

  • Tak13% (17 głosów)
  • Nie67% (87 głosów)
  • Nie mam zdania / sprawdzam wyniki20% (26 głosów)

130 głosów

Komentarze (19)

Fenomen0piorunów

Ankieta jest bez sensu.

Nie jesteśmy pod okupacją, nie musimy uważać na łapanki, na to, że jak się krzywo popatrzymy na okupanta, to nas może odstrzelić na miejscu, nie mamy problemów z jedzeniem.

Więc odpowiem "nie", bo znam historię Powstania Warszawskiego.

Albo odpowiem "tak", bo to będzie takie Call of Duty, prawda?

Autorytet6piorunów

To jest strasznie głupie pytanie. Nie trzeba mi wiedzy o powstaniu Warszawskim żeby wiedzieć że w dzisiejszych czasach jakiekolwiek powstanie w mieście nie ma żadnych szans powodzenia.

Osobistość7piorunów

Szczerze mówiąc równie dobrze mógłbyś w pytaniu zamiast Powstania Warszawskiego dać Listopadowe, rozstrzał w metodach prowadzenia wojny i postępie technologicznym jest tak wielki, że nie wpłynęłoby to istotnie na jego sens. Dzisiaj nawet taki głupi zryw zakończony masakrą może być w większej skali korzystny ze względu na obecność mediów ogólnoświatowych bo poskutkuje napływem pomocy zagranicznej. Smutne obrazki i heroiczne poświęcenia potrafią szarpnąć za serce.

Osobistość0piorunów

@tosiu Dobrze zatem, jeszcze raz, od początku. Pretensji o nic nie mam. Natomiast krytykuję założenie twojego pytania: Rozpatrywanie zasadności organizacji hipotetycznego powstania w czasach współczesnych poprzez pryzmat Powstania Warszawskiego roku 1944 jest w mojej opinii pozbawione głębszego sensu, ponieważ współczesne wojny toczy się inaczej, innymi środkami, innymi metodami, potencjalny okupant byłby zupełnie innym państwem, inaczej zorganizowanym, kontekst w którym do tego powstania by miało dojść byłby diametralnie różny.

Stąd wynika moja krytyka, że równie dobrze można by je rozpatrywać w świetle choćby powstania listopadowego, które również wyżej wspomniane okoliczności miało diametralnie inne. A ty mi przytaczasz opinię IPN o Powstaniu Warszawskim. Co to ma do rzeczy? To czy tamto było błędem czy nie, czy było słuszne czy nie, czy miało pozytywne skutki czy nie w żaden sposób nie rzutuje na powstanie współczesne, które odbyłoby się (jak wspomniałem) w kompletnie innym kontekście i sytuacji, tak geopolitycznej jak strategicznej.

Wybacz może złośliwe pytanie, ale czy w twojej opinii katastrofa smoleńska powinna poskutkować pełnym, absolutnym i kategorycznym zakazem podróży lotniczych dla wszystkich bez wyjątku polityków, bo samolot może się rozbić? Czy może wyciągamy lekcję, nie wsadzamy już tak wielu w jeden samolot, ale jednak ogólnie loty samolotami bywają przydatne, toteż je dopuszczamy?

A żeby poszerzyć temat powstania współczesnego - uważam, że w ogóle nie byłoby możliwe. Nie byliby obecni bojownicy wśród cywilów w mieście, bo w ogóle nie byłoby cywilów ani miasta. Gdyby się broniło to zostałoby oblężone i metodycznie głodzone i zrównywane z ziemią, gdyby nie było bronione tylko poddane to byłoby wyludnione. Nie spodziewam się, aby inwazja wroga była tak nagła i tak druzgocząca, by zajęli miasto stołeczne z marszu i z całym inwentarzem w środku. Cywilom z miasta łatwiej uciec przed nadchodzącym frontem niż tych 80 lat temu.

Osobistość0piorunów

@tosiu

Czy walczyć mimo bezsensu w imię "wolnosci" bez względu na koszty.

W poście pytanie zadałeś inne. ¯\\(ツ)/¯ Nawet explicite zaznaczyłeś, że

byłoby dostępne współczesne uzbrojenie - jakie jest teraz - javeliny czy drony, a nie jakieś stare karabiny, pistolety i granaty

co diametralnie zmienia postać rzeczy.

Osobistość0piorunów

@tosiu Ale skąd wniosek, że skoro wtedy tak było to i teraz tak by było? Zakładanie, że powstanie współczesne skończy się dokładnie tak samo jak poprzednie, z takimi samymi skutkami i konsekwencjami jest dziwne, bo przekreśla sens rozważań - o czym mamy dywagować, skoro już z góry założyłeś wynik i efekty?

Autorytet0piorunów

@KsRobag tak ale zacytowałem Ci jak skończyło sie politycznie powstanie warszawskie, by ci uświadomić jakie "korzyści" by były współcześnie, skoro twierdzisz, że jakieś mogĺyby nastąpić.

Osobistość0piorunów

@tosiu yyy fajnie, ale rozmowa jest (jak rozumiem) o hipotetycznym powstaniu współczesnym, odbywającym się w dzisiejszych realiach, zarówno politycznych jak i militarnych.

Autorytet4piorunów

@KsRobag Cytuję IPN: Polityczne skutki powstania warszawskiego to osłabienie Polskiego Państwa Podziemnego, ułatwienie sowietyzacji kraju przez ZSRR oraz utrata realnego wpływu rządu londyńskiego na losy Polsk

Gruba ryba14piorunów

@tosiu w tej sprawie pewnie miałbym taką samą możliwość wyboru, jak mieszkaniec Warszawy w 44, czyli żadnego. No chyba, że byłbym członkiem rodziny wyższego dowództwa, to wtedy udało by mi się wyjechać

Autorytet1piorunów

@sawa12721 tym bardziej odpowiedź w ankiecie jest interesująca.

Czy jeżeli niezależnie czy będziesz bierny czy nie - powstanie dotknie Ciebie - czy weźmiesz w nim udział aktywnie czy będziesz spieprzać gdzie sie da i ukrywać.

Gruba ryba8piorunów

@tosiu gros strat w powstaniu stanowili cywile w liczbie przekraczającej osoby walczące. Może inaczej postrzegamy to wydarzenie, ale dla mnie zwykli mieszkańcy jak najbardziej byli uczestnikami wydarzeń tamtych dni i ich nikt o wybór nie pytał.