Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

"Bezcenne" doświadczenie z Syrii nijak nie przydało się rosyjskim generałom na Ukrainie [PODCAST]

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

80piorunów

Przed wojną na Ukrainie Rosja bardzo lubiła się chełpić swoją interwencją w Syrii, która rzekomo pomogła przetestować nowe wzorce uzbrojenia, przeszkolić 48 tysięcy żołnierzy i dać doświadczenie bojowe swoim oficerom najwyższego szczebla. Wręcz twierdzono, że operacja nic nie kosztuje, ponieważ Rosja zwyczajnie wykorzystuje budżet szkoleniowy w syryjskich warunkach wojny.

Oczywiście wyszło jak wyszło i okazało się, że bombardowanie rebeliantów i terrorystów dla których szczytem technologii jest samochód-pułapka raczej nie zapewni wartościowego doświadczenia, które można zaimplementować na froncie ukraińskim. Podcast przedstawi jak ułożyły się losy 11 głównodowodzących syryjskim kontyngentem i czy doświadczenie z bliskowschodniego konfliktu czegoś ich nauczyło i pomogło na Ukrainie.

W drugiej części posłuchamy fragmentu książki skupiającego się na postaci Surowikina, który bardzo ładnie odnalazł się w putinowskiej rzeczywistości i stał się częścią systemu, który pozwolił botoksowemu na rozpoczęcie wojny.

Komentarze (5)

Autorytet6piorunów

ehehehe

Fanatyk2piorunów

No nie wiem. Naciągane że kacapscy generałowie tak myśleli. W kacapii jest ogromna różnica między mówieniem a myśleniem o to ich zawsze doprowadzało do kleski.

Już nawet dla mnie jako totalnego laika ( akurat wojsko to nie wymaga jakiś strasznie wielkich talentów. Jest to głównie robienie ciągle w kółko tego samego) jest oczywiste że prowadzenie wojny daleko poza granicami a krajem graniczącym to zupełnie inna sytuacja. Już nawet pomijając że różnica technologii w Syrii była totalnie miazdzaca

Tytan11piorunów

@WysokiTrzmiel w Rosji od myślenia to można z okna wypaść.

Autorytet6piorunów

@kodyak

No nie wiem. Naciągane że kacapscy generałowie tak myśleli.

No nie wiem. Naciągane, że kacapscy generałowie w ogóle myśleli XD