Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Białorusi skończyły się ziemniaki. "Sprzedaliśmy wszystko Rosji". Pomoże Europa?

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

102piorunów

Ziemniaki są jednym z głównych politycznych tematów w Rosji oraz Białorusi w ostatnich dniach. Ich ceny drastycznie wzrosły, a samych ziemniaków zaczyna po prostu brakować. Wprowadzane są desperackie rozwiązania.

Komentarze (46)

Inspirator0piorunów

Kurde, no pomoglibyśmy, ale granica jest zamknięta, bo ktoś tam zwozi imigrantów.

Gruba ryba2piorunów

Pomożemy jak Łukaszenka poda się do dymisji i przeprowadzone zostaną demokratyczne wybory. W przeciwnym razie wypierdalać

Autorytet8piorunów

Ta, ruscy też mają problem z kartoflami i zaczyna brakować przenicy. Jak ktoś myśli że to coś zmieni to niestety ale nie, ludzi wpędzi się w głód i jeszcze większą biedę a oni jak te bydło na rzeź wezmą i zapiszą się do armii bo tam karmią i z wypłaty pospłaca się długi.

Lider40piorunów

Głodny białoruski chłop patrzył w nocne niebo i zobaczył spadającą gwiazdę.

Chłop pomyślał życzenie:
- Chciałbym żeby tą gwiazdą był zimniok

Życzenie chłopa się spełniło.

Zimniok jest bardzo daleko.

GURU32piorunów

Nie może być :grinning: ziemniaczany baron bez ziemniaków

Fanatyk10piorunów

Pewnie pomożemy ale cena i tak będzie wysoka.

Lider0piorunów

@Nemrod no tylko problem jest taki, że przyjmując takie myślenie to nic nigdy z nimi nie można zrobić, bo nieważne z której strony nie spojrzysz, to zawsze będzie "nieokej". Po coś te sankcje jednak są, jak postanowili być przydupasami kremlowskiego zbrodniarza no to cóż- niech za to płacą. Jak dla mnie może być nawet realnie w gotówce.

GURU1piorunów

@serpentes38 No tak, lepiej utrzymywać ten system, żeby przypadkiem się nie rozpadł. Dokładnie tak robimy od ponad 30 lat. Amerykanie tak samo myśleli o ZSRR - lepiej pomóc, niż żeby się to rozpadło. Na szczęście wtedy się nie udało.

Koneser1piorunów

@Nemrod Lepiej je sprzedać,niż żeby z głodu byli wkurwieni na zachód i mieli motywację (głód i wkurwienie) by zapisywać się do ruskiego wojska.

Fanatyk1piorunów

@xniorvox nie ma co z tym walczyć. Jak cena będzie wysoka to nawet handlarze narkotyków się na to przeniosa. Ziemniak jest tani a oni będą za to płacić jak za zboże bo kto normalny da cenę niska jak wiadomo że odbiorca wezmie każda ilość. Dodatkowo to oni muszą pozyskiwać dewizy na ziemniaka. Im się to totalnie nie opłaca a i tak będą kupowac

GURU4piorunów

@xniorvox Ale rządzący nie lubią wkurwionych rolników (i górników). 3 lata czekaliśmy na cła na ruskie nawozy - to, że polskie azoty padały to nikogo, ale padła pierwsza niemiecka firma, to cła się pojawiły w ciągu miesiąca.

Fanatyk15piorunów

@Nemrod Rolnicy są zawsze wkurwieni. Przeżyją, skoro przeżyli już kilka lat. Aparatury celowniczej do Prorywa ani silników do dronów też nie wolno eksportować i gówno mnie obchodzi wkurw ich producentów.

GURU13piorunów

@xniorvox I się wkurwią rolnicy. To mnie z resztą zawsze fascynowało, bo jeśli bezpośrednio dopłacamy do rolnictwa i umożliwiamy eksport rolniczy na zewnątrz UE (Białoruś i Ruscy byli znaczącymi klientami dla naszych), to de facto dopłacamy im do jedzenia xD

GURU15piorunów

@xniorvox Nie ma żadnych sankcji na spożywkę. To Rosja i Białoruś wprowadziły zakaz importu z "nieprzyjaznych krajów", a teraz je ściągają. I mogę się założyć, że znajdą się chętni, żeby swoje produkty tam sprzedać.

Fanatyk49piorunów

@Nemrod Jasne, sankcje też się obchodzi, ale wysoka cena zniechęca i zmniejsza skalę. A ja nie widzę powodu, dlaczego UE miałaby pomagać Rosji i Białorusi dostawami żywności. Głód im przecież nie grozi, skoro stać ich na wojnę to stać i na ziemniaki, więc o kwestii humanitarnej nie może być mowy. A z jakiej racji mielibyśmy umacniać władzę dwóch przestępców? To jak z tym leninowskim sznurkiem, który miał kupować od kapitalistów, żeby ich potem na nim powiesić.

Fanatyk90piorunów

@kodyak A czemu mielibyśmy pomagać? Oni tymi ziemniakami mają zamiar karmić wojsko, które nam zagraża lub wymieniać je za północnokoreańską amunicję, która spada na ukraińskie wioski. Sytuacji naszych rolników to nie zmieni, od kilku lat obywamy się bez tych rynków, zresztą trudno na dłuższą metę liczyć na rynek ziemniaków w Rosji i Białorusi. Niech więc spierdalają i żrą swoje zgniłki, albo poproszą sojuszników o interwencyjny ryż i bataty. A my powinniśmy zakazać eksportu lub dojebać zaporowe cła.