
Wpis użytkownika SzubiDubiDU w Hydepark
SzubiDubiDUAutorytet
16piorunówBig Brain moment: Przed wypuszczeniem kogoś na drogę to kandydat na prawko powinien dodatkowo odbębnić 30 godzin w BeamNG.
Kandydata prowadzimy do pokoju symulacji, siada przed kierownicą - masz, zapierdalaj sobie. Czekamy 30 sekund. "Ojej, właśnie zabiłeś siebie i rodzinę z naprzeciwka".
Wszystkie te inne "fajne" symulatory typu Asetto Corsa może mają czadową fizykę, temperaturę opon, opory powietrza itp. Ale żaden z nich nie mają modelu zniszczeń. Więc nawet jak ktoś bawi się w domu w wyścigi na symulatorach i zahaczy o barierkę to myśli, zę to nic wielkiego, tylko przerysował błotnik i nara.
Tymczasem opona rozerwana, utrata przyczepności, uderzenie w inne auta.
Marzy ci się Renault Megane RS? O proszę tu mamy takiego europejskiego kompakta Cherrier z napędem AWD, kopia oryginału, poszalej sobie. O rozkurwiłeś się o przystanek bo ci drift nie wyszedł. Obejrzyj co z auta zostało. A i pamiętaj, że na przystanku byli ludzie.
Jeden obraz działa lepiej niż 1000 słów.
#motoryzacja #polskiedrogi
https://youtu.be/4VVnwb3tmWU?t=187
Komentarze (13)
Dopiero mi ta gra uświadomiła że auta to rzeczywiście cienkie blaszane puszki ktore bardzo łatwo się gną. Lekko za duża prędkość i z auta jest harmonijka.
Niby wiadomo, ale samemu sobie dookladnie pooglądać jak niewiele trzeba żeby totalnie rozwalić się - to uświadamia.
Ale nawet nie musi być czołowy wypadek albo mega prędkość, wystarczy jakaś dziura w drodze i koło nagle odpada.
+1, kurs w symulatorze przydałby się z wielu powodów. Raz, że pokazałby skutki zapierdalania, dwa że pozwoliłby w bezpieczny sposób ćwiczyć ciężkie manewry (np poślizg), co ciężko by było osiągnąć bez symulatora.
Mi Assetto Corsa akurat uświadomiła skutecznie skutki zapierdalania (głupie 160km/h, poślizg i byłem bezradny) i nie musiałem widzieć wraku, ale ja chyba mam szczątki wyobraźni i zgodzę się że rozbity wóz będzie bardziej dosadny
Chociaż z Beam NG mam ten problem że to arcade, a nie symulator. A immersja musi być duża
@SzubiDubiDU o panie, BeamNG Drive to jest coś innego :grinning: Te wszystkie symulatory cierpią na dokładnie to samo co również inne ścigałki- o ile mają tak jak mówisz symulację przyczepności opon, przegrzania hamulców i czego tam jeszcze, tak nie mają symulacji zniszczeń, bo tak samo jak choćby w głupich N4Sach są prawdziwe marki, a producenci... zwyczajnie nie chcą, żeby ich auta się rozwalały, bo to by mogło rzutować na ich wizerunek, że są słabe, albo wręcz niebezpieczne. Stąd wpierdalając się 300 na godzinę czołowo w ścianę jedyne co się dzieje z autem to błotnik trochę się wgniata, a na szybie robi się lekka pajęczynka. Ot wymogi, żeby nie powiedzieć żądania, producentów samochodów.
A BeamBG może mieć na to wypierdolone po całości, bo nie ma realnych marek i modeli samochodów (hehe wiadomo hehe). Dlatego mogli zastosować pełny model fizyczny, który w połączeniu z tym, na co pozwala ci sam silnik i mody... w sumie to pozwala ci przetestować wszystko co tylko ci przyjdzie do głowy. Nawet to co się stanie jak do pigeona przyczepisz silnik rakietowy xD W ogóle podoba mi się to, jak gry potrafią dojść do takiego poziomu, że są w stanie symulować realny świat 1:1, a nawet pomagać w rozwiązaniu jego problemów- tu choćby przykład z Cities Skylines i zrobieniem tak realistycznego odwzorowania Sztokholmu, że gracze byli w stanie znaleźć rozwiązanie dla ciągłych korków.
@SzubiDubiDU Trochę tak jak @TheLikatesy powiedział. Na jednych zadziała, na innych nie. Jest pełno filmów na yt, jak na BeamNG robią sobie tory i specjalnie rozdupiają auta. Sam miałem fazę oglądania, tego, bo mi sprawiało satysfakcję, jak oglądam rozwalające się auta. Oczywiście wirtualnie. A i z przyjemnością rozkurwiam się w w grę Flatout II
@SzubiDubiDU no nie wiem, ja mam wrażenie, że jednak gra trochę wypacza postrzeganie, bo masz tę świadomość, że "to tylko gierka". Ja np uważam, że u mnie dużo dało oglądanie nagrań z kamerek samochodowych typu "Stop Cham". Wiadomo, że dobre 99% akcji tam to śmieci, że mnie nawet nie chciałoby się sięgnąć do kamery, żeby to zapisać, ale jednak dzięki oglądaniu tego uświadomiłem sobie, dlaczego niektóre akcje mogą być w chuj niebezpieczne.
Np. po zrobieniu prawka jeździłem "jak wszyscy" i zdarzało mi się nieraz wyprzedzać na skrzyżowaniu, jak widziałem, że gość przede mną nie ma włączonego kierunkowskazu. Ale widząc kilka grubych dzwonów z podobnej sytuacji w końcu coś kliknęło w moim pustym łbie i zastanowiłem się "A co zrobię jeśli gość skręci bez kierunku?". Po prostu jakoś widok realnego wypadku z perspektywy zbliżonej do oczu kierowcy mocno do mnie przemawia.
Jest też taki kanał na YT - mobilek, gdzie gość zbiera same dzwony. No i kurde oglądając to widać dobrze, że praktycznie wszystkich niebezpiecznych sytuacji można by było uniknąć (albo przynajmniej baaaardzo mocno ograniczyć ich skutki), gdyby wszyscy przestrzegali ograniczeń prędkości. Nawet jak ktoś ci wymusi pierwszeństwo to prędzej dasz radę uniknąć dzwona jadąc 50km/h niż 80, czy 90.
Myślę, że jakby kandydatom puszczać kilka godzin nagrań z takich srogich dzwonów, razem z ich konsekwencjami to mogłoby naprawdę mocno przemówić do rozumu. Przynajmniej tym, którzy go posiadają.
@Klamra Ale też daje świadomość jak wygląda rozpierdolenie się. Może ktoś zapamieta jak wyglada auto przy dzwonie 140km/h i że tam gdzie kierownica wbiła się w fotel, to on sam by tam siedział właśnie.
@SzubiDubiDU Ale przecież ludzie tak robią w tej grze i rozpierdalają się dla przyjemności. A nie ku przestrodze. Tak samo jak się zabijają i kradną w grach. Bo właśnie wirtualnie można to robić bez konsekwencji. Wyżyć się. Choćbym nie wiem, w jakim zaawansowanym symulatorze siedział, to zawsze masz z tyłu głowy, że to nie jest naprawdę. A właśnie zaletą takiej bardzo dobrej fizyki zniszczeń, daje podwójną frajdę z rozpierdalania się po drodze.
@Klamra Dlatego bym sadzał przy realistycznej mapie miasta z ruchem ulicznym i patrzył jak się owijają na latarnii.
@SzubiDubiDU otóż nie, na ciebie zadziała opis który przytoczyłeś, na innego zadziała symulator, a na jeszcze innego c⁎⁎ja zadziała... albo zacznie ci drifty na symulatorze ćwiczyć żeby był bardziej gotowy na drogi 😉
@TheLikatesy No i niech ćwiczy, szybko rozwali auto xD
Właśnie o to chodzi w BeamNG, że ono ma doskonałą fizykę wypadków
Wszystkie te inne "fajne" symulatory typu Asetto Corsa może mają czadową fizykę, temperaturę opon, opory powietrza itp.
Ale DIRT Rally to Ty szanuj, jeden błąd i po rajdzie :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Klamra No poza RBR to lepszego symulatora niż Dirt Rally nie ma, ale bez przesady arcadówki pokroju WRC czy wszelkich torówek gdzie odbijasz się od bandy i lecisz dalej do pięt mu nie dorastają..
@zuchtomek "DIRT Rally" jest dobry, ale to arcade bardziej. "Richard Burns Rally" to był symulator rajdów (° ͜ʖ °)