
Wpis użytkownika twardy_kal_owiec w Hydepark
twardy_kal_owiecKosmonauta
4piorunówBiorąc pod uwagę sytuację dronową na wschodniej flance, to tak sobie myślę, że bohater narodowy Krakowian dobrze wiedział kiedy roz⁎⁎⁎⁎⁎olić F-16.
Podobno to elitarny pilot był.
Ciekawe ile jeszcze takiej "elyty" przekonanej o swojej zajebistości siedzi w wojsku.
Komentarze (9)
Ciekawe ile jeszcze takiej "elyty
Skoro TY tak twierdzisz, to na 100% tak jest XD
Może podziel się z nami swoją analizą panie ekspercie?
@twardy_kal_owiec Czyli nie znasz przyczyny, a się mądrzysz XD Typowy internetowy znawca wszystkiego XD
> i odszczekasz
Nie sądź ludzi swoją miarą bo się zawiedziesz XD
@WysokiTrzmiel jak będzie oficjalna przyczyna - błąd pilota, to ci przypomnę i odszczekasz
@twardy_kal_owiec Czyli znasz przyczynę katastrofy. Podzielisz się wiedzą?
@WysokiTrzmiel tu nie potrzeba żadnej analizy. Jak ci się wydaje, że jesteś best of the best, to naginasz ryzyko jak tylko się da, aż w końcu przeginasz.
To samo robią zapierdalacze, fani jeżdżenia na jednym kółku, czy wingsuity - każdy w swoim mniemaniu jest zajebisty i nieśmiertelny.
Piloci myśliwców od zawsze byli "elitą", już w trakcie I w.ś., a temu towarzyszy wielkie ego. Jednak od tego typu elity oczekuje się maksymalnego profesjonalizmu, a nie zajebistości i parcia na szkło. Tyle i aż tyle.
@twardy_kal_owiec
>
> Podobno to elitarny pilot był.
>
>
> Ciekawe ile jeszcze takiej "elyty" przekonanej o swojej zajebistości
Wprost stwierdzasz, że pilot był przekonany o swojej zajebistości. Podziel się z nami analizą, która zaprowadziła cię do tak śmiałych wniosków.
@WysokiTrzmiel gdzie tu twierdzenie panie ekspercie? Polski język trudny język.
@twardy_kal_owiec nie, nie ciekawe, ale twoje jęki są zastanawiające.
Hmm więc tak.
Z lotnictwem co najwyżej mam doczynienia jako pasażer lotu czarterowego, a także jako pilot i radiooperator F-14 w DCS zatem czuję się w obowiązku odpowiedzieć na tę zaczepkę.
Generalnie tu był ewidentny błąd pilota w 2 aspektach.
1) pętla na dopalaczu - być może się zaciął (co miało miejsce w przeszłości lecz zaraz po czymś takim była awaria)
2) wysokość - tu 10 czy 15 czy 50 metrów więcej i tak by rozjebało maszynę bo prędkość spadku była zbyt duża
Co do elitarności pilota to nie wypowiadam się, bo to trochę tak jak w wyścigach samochodowych, kierowca pokazowy np drifru wcale nie powiedziane że by wygrał wyścig i odwrotnie.
Z samolotami jest tak, że kiepski pilot miałby kilka zestrzeleń, a prawdziwy wirtuoz 0 bo odpalił flarę za późno albo mu się zwyczajnie zacięła - trochę tu nie ma reguły co by się wydarzyło w realnej walce bo składowych jest bardzo dużo.
Reasumując, szkoda gościa zwyczajnie - po ludzku.
Trochę zbyt pochopnie dostał awans bo to trochę jak nagroda za błądm nawet jeśli błędu nie było to taki awans powinien być dany po rozwianiu wszelkich wątpliwości (czyt. Po zakończeniu śledztwa).