
Bug znika, zanim ktoś zdąży odpowiedzieć - gumowa kaczka
TheCommitLineSpecjalista
21piorunówMasz czasem tak, że utkniesz nad bugiem na kilka godzin… piszesz wiadomość z prośbą o pomoc - i zanim ją wyślesz, już znasz rozwiązanie?
To nie przypadek.
To efekt tzw. „rubber duck debugging” - czyli moment, w którym samo uporządkowanie i nazwanie problemu prowadzi do jego rozwiązania.
Z mojego doświadczenia:
Na początku to była jakaś bieda. Dopiero z czasem nauczyłam się faktycznie rozkładać problem na czynniki pierwsze i „rozmawiać z kaczką” w sposób, który coś wnosi.
:point_right: Wrzuciłam krótkie rozwinięcie:
– dlaczego to działa
– co się zmienia wraz z doświadczeniem
– i jak to realnie wykorzystać w codziennej pracy
Jeśli takie tematy są Ci bliskie, możesz obserwować / zapisać się - planuję więcej takich praktycznych insightów z programowania.
Komentarze (7)
@TheCommitLine Klasyka, z czymś się ścieram, dzwonię do deva i czuję ciary żenady bo znalazłem źródło problemu wraz z pierwszym zdaniem wprowadzającym do tematu.
wszystkie religie to zło!
Nie strasz, nie strasz, byłem w sobotę na rybach, trochę mało wody jak na tę porę roku, ale nie znika. Jak płynął, tak płynie.
Ja mam tak że jak zostawiam na nocleg problem to następnego dnia jestem w stanie go szybko rozwiązać 😉
@kodyak cyk 8:30 i już fajrant, uwielbiam tę robotę
@kodyak tak, u mnie podobnie, czasem pod koniec pracy to już za nic trudnego się nie biorę. Czasem 2-3h walczę, a potem rano w 15 minut cyk, naprawione :grinning: