Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Były selekcjoner polskiej reprezentacji, Leo Benhakker zmarł w wieku 82 lat

Osobistość

w Sport

129piorunów

Były piłkarz i trener, Leo Benhakker, zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 82 lat. Znany w Polsce głównie z krótkiego epizodu prowadzenia polskiej reprezentacji.

Komentarze (20)

Osobistość4piorunów

W przeszłości jedna z gorszych decyzji PZPN jeśli chodzi o zwolnienie Benhakkera z roli selekcjonera.

Mocarz4piorunów

@maks_kow oesu. Aż mi przypomniałeś jaki tam był (znów jest) zaścianek

Osobistość11piorunów

@szystah92 zawsze był. Nic sie nie zmienia, tylko nazwiska przy korycie

Osobistość39piorunów

Najlepszy selekcjoner w ostatnich kilkudziesięciu latach

Osobistość1piorunów

@rain Historyczny awans na Euro pokonując Portugalię, Serbię i Belgię w eliminacjach. Mając tuzy typu Bronowicki czy Rasiak. Faktycznie brak powalających rezultatów xDDD poza tym wielokrotne mistrzostwa z Realem czy Feyenoordem i to jest 2/3 liga trenerów. Dawno takiej odklejki nie czytałem

GURU2piorunów

@utede tylko chwilę później chłopaki już grali cały chuj i został wymieniony. Pewnie za wcześnie mimo wszystko, ale jednak

Wydaje mi się, że chłop serio miał farta jak tajner z małyszem

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz troche powiem tak, troche nie. Bo jednak sa trenerzy ktorzy z dobrych zawodników nic nie umieją wyciągnąć… więc ostatecznie nie można mu odmówić wszystkiego. Choć jak mówisz- dużo więcej powinien osiągnąć. Bo taki Smuda to miał pełno czasu i zjebał wszystko koncertowo

GURU2piorunów

@utede dalej uważam, że Nawałka jako trener chuja zrobił. Po prostu trafił na najlepszy okres kilku kluczowych graczy, którzy w tamtym czasie stali na poziomie europejskim i to pierwszych składów. Krycha miał swój najlepszy okres, Błaszczyk zaśpiewał swój łabędzi śpiew wciągając nas dalej ile? 3 mecze z rzędu? Pazdan odpalił się znikąd i tak dalej i tak dalej

Gruba ryba0piorunów

@Dziwen mocno mam rację :smiley: Wcale nie zapominam o tym, że jak długo żyję, polska kadra piłkarska to oględnie mówiąc - bardzo słaby materiał. Ale nie zgadzam się na przesadę w drugą stronę - Beenhakker nie miał nigdy powalających rezultatów. Nawet gdy go zatrudniano wiadomo było, że to taka 2 łamana przez 3 ligę europejskich trenerów. Zaś w Polsce nakręcono jakąś histerię wokół niego, jakby sam Pep Guardiola zgodził się męczyć z naszymi kopaczami i obiecał, że zdobędzie nimi choćby mistrzostwo Europy.

GURU13piorunów

@rain mocno przesadzasz. Jeżeli 3 mistrzostwa Hiszpanii i 4 Holandii, nie wspominając o innych rzeczach to dla ciebie mało, to nie ma wielu trenerów, którzy osiągnęliby coś wielkiego. Leo miał kadrę złożoną - z pełnym szacunkiem do tych zawodników - ze szrotu, który za granicą grzał ławę w słabych klubach i ligowego dżemu. Zapominanie o tym pod tezę jest słabe. Dodatkowo pracę w Feyenoordzie rozpoczął dopiero po starciach z Grzesiem Lato, a jak przypomnisz sobie co to były za akcje, to może zrozumiesz, dlaczego chłop wolał za darmo pomagać klubowi, który kocha, niż spędzać czas w Polskim bagnie ówczesnego PZPNu.

Osobistość5piorunów

@rain Nie wiem czemu poprawiasz nazwisko skoro go nie użyłem :) Niemniej wypunktujmy co napisałeś: mistrz wielokrotny w kilku krajach- faktycznie jedna ręka xD dobrego kilka innych pucharów
Awans historyczny z Trynidadem oraz Polska. Oba kraje zagrały pierwszy raz: odpowiedni na MŚ i na Euro. Tym bardziej warte odnotowania ze miał kadrę samych ogórow a trudnych przeciwników w eliminacjach.
To najlepszy selekcjoner od grubych lat i żaden nawet nie był blisko… może Nawalka, ale on z kolei trochę zaprzepaścił prime najlepszych zawodników

Gruba ryba0piorunów

@utede chyba zatem pamiętamy innego Beenhakkera (jego nazwisko pisze się przez dwa "e", to tak na marginesie). Przyszedł w zasadzie z nikąd. Jego sukcesy trenerskie można policzyć na palcach jednej ręki. W trakcie pracy w Polsce zaczął równolegle pracować w Feyenoordzie, na co zresztą nie miał pozwolenia od PZPN i co pokazuje, że jego priorytetem w tamtym momencie nie była jakaś reprezentacja kraiku z Europy Wschodniej, gdzie zresztą traktowano go niemal jak mesjasza (bo był obcokrajowcem, pierwszym zagranicznym selekcjonerem w Polsce od dziesięcioleci, w zaasadzie to drugim w ogóle obcokrajowcem na tym stanowisku - wojny nie liczę), tylko powrót do Holandii i zajęcie się znaną drużyną.
Najbardziej zapadł mi w pamięć przez reklamę BZ WBK: "Leo, why? For money". Trochę to mało jak na "poważnego" trenera reprezentacji? Potem było jeszcze dwóch zagranicznych selekcjonerów: Sousa i Santos i też nie dokonali cudu, ale dalej jest jakaś dziwna wiara, że jak będzie trener z zagranicy, to "Polska wstanie z kolan".

Lider8piorunów

@ramen i dlatego upasione świniaki z PZPNu tak bardzo go się chciały pozbyć, nawet kosztem zerwania kontraktu. Bo "przyszedł i podważył ich niepodważalny autorytet". Bo krótko mówiąc miał śmiał mieć w dupie leśnych dziadków, bo pracował dla wyników, a te się zaczęły pokazywać. No ale wiadomo jak było- chcieli się go pozbyć, więc praktyka pod tytułem "trener jest zajebisty do pierwszej przegranej a potem wypad" stało się podwójnie mocną strategią.

Osobistość12piorunów

@utede Bo to był jeden z niewielu, którego szanowali piłkarze. Czuli w nim wodza, silną osobowość i autorytet, więc szli za nim. A tego nie miał żaden inny trener z nadania czy spośród "działaczy", skompromitowanych brakiem kompetencji, nepotyzmem i alkoholizmem. Amen. Lubiłem tego Leo.

Osobistość40piorunów

@utede pokonany przez pzpnowski beton