Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika qew12 w Przegryw

Mocarz

w Przegryw

12piorunów

Chłop se jedzie i nie wie co to będzie ehh

Co powiedzieć psychoterapeucie czemu chce go zmienić:

Nie dogadujemy się

Boje się terapii i źle się na niej czuję

Mam ciągle poczucie winy

Nie umiem się poczuć na tyle swobodnie żeby coś powiedzieć od siebie

Nie wiem czy ma sens być u niego skoro mi nie wierzy

W jedzeniu pociągiem najbardziej teraz boje się szukania miejsca

Komentarze (17)

Osobistość1piorunów

@qew12 tak latwo przyszlo Ci wyznanie tego tu, w miejscu, gdzie przypadkowa osoba moze Cie zjebac z lewa do prawa, a masz problem o powiedzeniu tego osobie zaufanej? przemysl to

Osobistość0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość0piorunów

@qew12
"Ale to na 90% tylko efekt uboczny tego"

90% to wystarczajaco duzo by uznac to za glowny powod Twojego obecnego polozenia; czy natychwiastowe odstawienie tego pomoze Ci? Nie wiem. Wiem natomiast, ze taki alkus na 100pro, ktory odstawi z dnia na dzien alko, moze dostac zapasci.
Nie mniej, to Ty musisz wpierw przyjac do wiadomosci, co jest zrodlem Twoich problemow i to Ty musisz podjac decyzje, ze chcesz to zmienic. Zadni rodzice, czy przyjaciele tego za Ciebie nie zrobia. Moga Cie co najwyzej wspomoc. Reszta zalezy od Ciebie.

Mocarz1piorunów

tak jak myślałem
źródło to powiązanie dwóch oddzielnych rzeczy chłopskim rozumem

Osobistość0piorunów

@nyyu od dekad powstala masa publikacji nt psychologii uzaleznien; zapewne powstaja juz nowe traktujace o wspolczesnych uzaleznieniach t.j. internet czy social media;
wybierz jakas i przeczytaj, bo ja nie zamierzam kogos na sile targac, by mu udowadniac, ze biale jest biale

Mocarz1piorunów

@Lime Na początku myślałem razem z rodzicami, że tutaj jest problem. Ale to na 90% tylko efekt uboczny tego, że nie radzę sobie wśród ludzi.
Np. jak kot do mnie przychodzi, to zaczynam się nim zajmować i zostawiam komputer.
No i pewnie gdyby nie internet, to byłbym zmuszony więcej przebywać z ludźmi. Ale czy to by rozwiązało moje problemy, to wątpię.
Skomplikowany temat.

Mocarz0piorunów

no

Osobistość0piorunów

@nyyu pytanie do mnie skierowane?

Mocarz1piorunów

czy masz jakieś potwierdzenie swoich słów panie ekspercie?

Osobistość0piorunów

@qew12 wiekszosc problemow psychicznych nieistnialaby, gdyby nie szerokopojete uzaleznienia; Ty jestes uzalezniony od komputera i internetu; pewnie i cos jeszcze by sie znalazlo; nie da sie zerwac z alkoholizmem saczac browarka co wieczor; mam nadzieje, ze pomoglem we wskazaniu jednego ze zrodel Twoich problemow

Osobistość0piorunów

Wiec napisz to swojemu psychoterapeucie i mu wrecz. Czas zaczac stawiac kroki w komunikacji z rzeczywistymi ludzmi, a nie przedluzac ta wirtualna suplementacje z nonameami.
Strzelam w ciemno, ze gdyby internet nie istnial, nie mialbys tego problemu.

Mocarz1piorunów

To działa mniej więcej tak
Poza tym łatwiej mi pisać nóż mówić
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Online_disinhibition_effect

Online disinhibition effectOnline disinhibition effect is the lack of restraint one feels when communicating online in comparison to communicating in-person. People feel safer saying things online which they would not say in real life because they have the ability to remain completely anonymous and invisible behind the computer screen. Apart from anonymity, other factors such as asynchronous communication, empathy deficit, or individual personality and cultural factors also contribute to online disinhibition. The manifestations of such an effect could be in both positive and negative directions. Thus online disinhibition could be classified as either benign disinhibition or toxic disinhibition. Classifications Benign online disinhibition describes a situation in which people get some benefit from the absence of restraint in cyberspace. One example of benign online disinhibition can be seen as self-disclosure. With the help of Internet anonymity...Wikipedia
Autorytet1piorunów

@qew12 mimo wszystko trzymam kciuki za koliegę, by choć trochę sie polepszyło

Gwiazdor2piorunów

@qew12 Pamiętaj, że wszystko ma jakiś koniec. Ta rozmowa też będzie trwała maks 20 min. A 20 min. to wytrzymasz nawet gdyby cię przypiekali. 20 min i będziesz wolny i zadowolony z siebie jak po wygranej walce.

Gruba ryba3piorunów

Powiedz mu to co tu napisałeś

Mocarz0piorunów

to napisz na kartce i pokaż może albo przeczytaj z niej to jakiś krok kolejny

Mocarz0piorunów

I tak nie dam rady eh

Chłop se jedzie i nie wie co to będzie ehh Co powiedzieć psychoterapeucie czemu chce go zmienić: Nie dogadujemy - qew12 - Hejto.pl (demo semantyczne)